INNE - FORUM

napisy.org zamkniete

17 maja 2007

http://wiadomosci.onet.pl/1537181,11,item.html
brak slow po prostu...
zamknieto strone napisy.org

camillo
  • ludzie trochę empatii, wczujcie się w sytuacje miłosnika kina ambitnego, jakie jakby nie było prezentuje "nieszczęsny" Pan Gutek, który to kinoman mieszka w Pcimiu Dolnym lub Koziej Wólce i ma do najbliższego kina 30km w którym przez pól miesiaca grają Spidermena, a przez druga połowe Harry Potera. A do Warszawy, Krakowa czy Wrocławia ma 300km... Takich ludzi jest multum w Polsce i gdyby nie możliwosci jakie daje im internet zapewne pozostało by im karmić zmysły produkcjami typu Klan i Samo Zycie
    darw (18 maja 2007)
  • >To złudzenie, że można jakoś rozgraniczyć ściąganie niszowego kina bengalskiego i Spidermana. To co, przyjda do MZ i powiedzą "O, panie Michale, ma pan tyle oryginałow, to my już idziemy i nie sprawdzamy czy nie ma choćby jednej mp3"? Powiem jak prawdziwy konspirator: jak przyśniemy to nam dojebią takie prawo, gorsze niż te co planował Merta. nie chodzi o rozgraniczenie, tylko o skale procederu. przysłowiowe niszowe kino bengalskie ściągnie osób kilkaset, nowego Spidermana tez kilkaset tyle, że tysięcy (jak nie więcej). jeśli sprawa dotyczyłaby pewnego marginesu nikt specjalnie nie wznosiłby żadnego larum, teraz jednak dostanie się i fanom kina bengalskiego, z którymi możemy w pewien sposób sympatyzować i ludziom którzy poskąpili tych kilkunastu złotych na wypad do kina (i umówmy się że jak cię stać na stałe łącze to pewnie na wydanie tych kilkunastu złotych na kino też byłoby cię stać)
    tygrysia maska (18 maja 2007)
  • http://www.motherjones.com/news/exhibit/2007/01/exhibit.html?welcome=true
    kruk (18 maja 2007)
  • Wlasnie szczegolnie te hollywodzkie superprodukcje sie powinno sciagac za darmo :) nic bardziej nie zabija kina niz hollywood.
    kruk (18 maja 2007)
  • http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2260913.html
    tia... (18 maja 2007)
  • To złudzenie, że można jakoś rozgraniczyć ściąganie niszowego kina bengalskiego i Spidermana. To co, przyjda do MZ i powiedzą "O, panie Michale, ma pan tyle oryginałow, to my już idziemy i nie sprawdzamy czy nie ma choćby jednej mp3"? Powiem jak prawdziwy konspirator: jak przyśniemy to nam dojebią takie prawo, gorsze niż te co planował Merta.
    kuba (18 maja 2007)
  • sztuka nam sie nie nalezy za darmo, artyste trzeba wynagrodzic za to, co stworzyl. ale czemu trzeba tak bardzo wynagradzac wytwornie (do artysty idzie niewielki procent dochodow z plyt)? z kinematografia jest zupelnie inna sytuacja: ludzie sobie nie zdaja sprawy jak wielkie pieniadze trzeba wylozyc, zeby nakrecic nawet najmniej skomplikowany film niszowy. w przypadku hollywoodzkich superprodukcji, te sumy sie robia astronomiczne. wydaje sie wiec troche dziwne, ze kazdy sobie moze taki produkt kompletnie za darmo sciagac.
    Marian (18 maja 2007)
  • no tak... ynglisz iber ales
    darw (18 maja 2007)
  • >a najbardziej śmiesza mnie komentarze cwaniaków, którzy chełpią sie znajomoscią angielskiego, a ja się pytam - co z kinem skandynawskim, hiszpańskim, francuskim, niemieckim czy azjatyckim - tez nie bedziecie płakali za napisami polskimi? jak znają angielski to sobie angielskie napisy znajdą nie?
    tygrysia maska (18 maja 2007)
  • człowiek chce być elokwentny i naspać parę mądrych zdań, żeby wyjść na inteligentnego młodego człowieka, a tu dupa Waśko wszystko już w temacie napisał. pozostaje mi powtórzyć i dodać może coś od siebie. oburzenie niektórych, że ściągają filmy bo nie ma możliwości kupić ich w Polsce, albo cena jest zaporowa jest faktycznie lekko nie na miejscu zważywszy, że cena jak i wybór filmów jest między innymi determinowany przez rozmiar rynku i ewentualny popyt (podobnie rzecz ma się z cd). to nie oznacza że firmy dystrybutorskie zaspały rozwój internetu. udostępnianie filmów/muzyki przez internet za pieniądze z pewnością wpłynęło by korzystnie na ich ceny i wybór. co do zamknięcia napisów.org wiadomo że to pokazówka i gruba przesada, ale jak zauważył Michał gdyby nie chodziło tutaj o masowy proceder ściągania filmów z internetu, to nikt by palcem nie kiwnął żeby zamykać strony jakiś pasjonatów tłumaczących sobie niszowe kino azjatyckie, czy francuską nową fale. wolna wymiana czy nie podejrzewam, że kinomani wolą obejrzeć film na dvd niż na jakimś divxie, podobnie jak ja wole posłuchać sobie płyty z cd niż mpsrujek. niestety póki co potrzeba do tego dystrybutorów i wytwórni. ludzie którzy bezmyślnie ściągają dajmy na to nową płytę 50 Centa zamiast ją kupić (chociażby pod postacią mp3), sprawiają że mnie stać na jedną niszową płytę, a nie na dwie bo ceny skaczą do góry, a taki frajer jak ja co będzie chciał kupić jakieś cd zawsze się znajdzie. można dyskutować o zmianach w prawach autorskich, nie twierdze, że obecny system jest najlepszy jaki można sobie wyobrazić, ale nie ulegajmy ułudzie, że sztuka nam się należy za darmo, bo zawsze ktoś będzie musiał temu artyście zapłacić i znając życie prędzej będzie to jego odbiorca niż jakiś bogaty mecenas.
    tygrysia maska (18 maja 2007)
  • a mi jest tych gosci naprawde żal, robili cos naprawde z misją i pasją, bez czego tysiące, jak nie miliony rodaków dalej by było skazanych na komercyjne TV... dzięki nim, duzo ludzi mogło zrozumieć i zobaczyć wiele wartosciowych rzeczy, o których z róznych powodów (kasa, brak znajomości języka, miejsce zamieszkania - nie kazdy mieszka w Warszawie, Wrocławiu czy Krakowie gdzie fimy Gutka sie głownie pokazuje) mogło tylko pomarzyć... a najbardziej śmiesza mnie komentarze cwaniaków, którzy chełpią sie znajomoscią angielskiego, a ja się pytam - co z kinem skandynawskim, hiszpańskim, francuskim, niemieckim czy azjatyckim - tez nie bedziecie płakali za napisami polskimi?
    darw (18 maja 2007)
  • kruk, mi powinienes dac, bo mam ogromne ratio na kilku roznych stronach (na demonoidzie okolo dwojki przy ponad setce GB pociagnietej) a moj namiar to hollyfield tlen pl
    hollyfield (18 maja 2007)
  • ja też chce to zaproszenie! misz_wks tlen pl
    shingo (18 maja 2007)
  • @ - : chetnie ci dam, ale potrzebuje namiar inny niz nick na forum :) @ MZ - niewatpliwie jest w tym cos zlodziejskiego, ale trudno z drugiej strony wyznaczyc granice gdzie zaczyna sie respektowanie dziela sztuki (czy w przypadku kina - produktu jakim jest film) a gdzie konczy dawanie respektu. no i nie jestem pewien, czy portfel jest najwazniejszym narzedziem, ktorym sie go wyraza. cala wlasnie niekonczaca sie dyskusja o wolnej wymianie dobr kultury, ktora tak polaryzuje porcys i kilka miliardow ludzi na swiecie, zasadza sie na roznej interpetacji skutkow tego dzialania. zdaniem jednych - sztuka ma sie dobrze a nawet lepiej mimo zlodziejstwa, zdaniem drugich, przez zlodziejstwo spelni sie proroctwo o jej smierci. to drugie poki co nie nastapilo, roman i warner bros zarabiaja lepiej niz kiedykolwiek, wiec moze warto rozwazyc ta pierwsza ewentualnosc?
    kruk (18 maja 2007)
  • 17, nie potrafię tej róznicy jakos logicznie wypunktować, ale tak czuje po prostu. tak jak w przypadku płyt, osoba posiądająca rzecz ściągniętą darmowo nie powinna być z tego faktu dumna, a oni traktują to jak czynność najnormalniejszą w świecie. to zawiła relacja może, ale żeby ktoś mógł sobie coś ściągnąć za darmo, inni muszą za to zapłacić (inaczej ta rzecz by nie powstała). wykorzystywanie więc nielegalnego kanału do tego by mieć film/płytę zanim taką w ogóle możliwość będą mieli ludzie, dzięki którym to powstanie jest wyrazem braku szacunku, który określam jako mentalne dresiarstwo. blokowanie dostępu do dóbr kultury może nie ma sensu, ale to osoba która płaci, a więc taka której zależy, powinna być tu ważniejsza. po drugie. wydaje mi się, że strony z napisami wyłącznie do filmów w polsce nieobecnych nikt by nie zamykał
    mz (18 maja 2007)
  • kruk - chcę to zapropreszenie, daj mi daj.
    . (18 maja 2007)
  • oczekiwanie ze zamkniecie strony napisy.org przyczyni się do poprawy sytuacji kina offowego/studyjnego w Polsce jest najłagodniej mówiąc naiwne. nic sie nie zmieni - za późno świat już od dawna zmierza nieuchronnie do punktu G. szkoda tylko zapaleńców tłumaczących nocami filmy za friko tylko po to by na koncu dodać <<Tłumaczenie ze słuchu: naper>> musiała to być jakaś może zahaczająca o piractwo ale jednak pasja. trudno mi osobiscie tych ludzi piętnować i oskarzac o cale zło polskiej kinematgorafii <sic!> teraz wszyscy będą oglądali w oryginale ucząc się języków obcych i dobrze! kraj będzie się rozwijał, pkb rosło, za 3 lata otworzą nam w złotych trasach HMV, w Jankach Virgin a gutek zyska 6% przychodów rocznie więcej a w ogóle cała ta akcja inspirowana była przez profilinguę-oni zyskają najwięcej.
    feltham (18 maja 2007)
  • >Czesto akcje kierowane sa w zlym kierunku ja bym nie napisal, ze kierunek zly. raczej srodki nieproporcjonalne do szkodliwosci czynu: zatrzymanie tych tlumaczy niepotrzebne, wystarczylo moim zdaniem zablokowac strone i odebrac te nielegalne filmy, jakie znaleziono w ich domach. z tym, ze oczywiscie policja musiala zrobic pokazowke i pokazac, "ze to nie zarty".
    tomek wasko (18 maja 2007)
  • jebac to czy napisy zamkneli czy nie, na ich miejscu powstana trzy kolejne serwisy, jak nie w polsce, to na karaibach. ja caly czas chodze do kina - przecietnie 2x w miesiacu. a jak sa festiwale, to 4x w tygodniu. a czego sie nie da obejrzec w kinie (no a a raczej nie mozna obejrzec wiekszosci fajnych rzeczy), jade przez torrentownie www.karagarga.net. film sie czesto sciaga szybciej niz gdziekolwiek. no i poza tym liczby mowia same za siebie: fassbinder: 44 filmy. takashi miike: 109 filmow. gereenaway: 32 filmy. kim ki duk - 16 filmow. tinto brass - 10 filmow. alain resnais: 25 filmow. mam jeszcze jedno wolne zaproszenie, jesli ktos chce sobie obejrzec wszystko, co gutek pokazal i czego gutek nigdy nie pokaze, ma do wyboru ponad 15 tys filmow z kina niezaleznego i artystycznego. mam juz tylko JEDNO zaproszenie, wiec generalnie trafi do osoby ktora sie umie wykazac, ze bedzie utrzymywala dobre ratio :)
    kruk (18 maja 2007)
  • Zdelegalizowac papierosy, alkohol i napisy do filmów. Zdelegalizowac caly internet.
    kandydat na prezydenta (18 maja 2007)
  • ale troche chyba nie o to chodzi... przypomina mi sie akcja, jak w poznaniu na polibudzie zamkneli kilku studentow za "piracka muze", a potem policja kwieciscie opowiadala jak to super akcje przeciw "lamaniu praw autorskich" przeprowadzila... tego samego dnia "na bema" ruski sprzedali pewnie 5 tysiecy razy wiecej towaru... Czesto akcje kierowane sa w zlym kierunku
    oharski (18 maja 2007)
  • jakby co - raczej jakub duszynski z gutek film niz sam gutek zaczal te akcje przecin nielegalnym napisom. pamietam, ze to juz jakies dwa lata temu bylo jak napisal pierwsze oswiadczenie w tej sprawie. tam ktos wyzej pisze ze musi sciagac filmy i napisy do filmow niszowych, bo inaczej ich nie zobaczy w kinie. a nie pomyslales ziom, ze gdybys Ty (i tysiace innych osob) tego niszowego filmu nie sciagnal, to dystrybutorzy mieliby wiekszy interes w tym, zeby wprowadzic dany obraz do kin. dla mnie to proste i oczywiste, szkoda ze trzeba tlumaczyc takie rzeczy. takze generalnie plus za akcje dla duszynskiego.
    tomek wasko (18 maja 2007)
  • swego czasu prezentowałem poglądy mz, jednak zepchnęły sie one w sferę prezentowaną przez 17. w każdym razie, zamknięcie strony z napisami jest chujnią z dwóch powodów. pierwszy to napisy do dvd, które nie ukazują się z polskimi napisami. pan henio z józefowa pod warszawą zamówi sobie z amazona that 70s show, TOTALI LIGAL SITJUEJSZYN. włączy i panika: napisy tylko w niezrozumiałych dialektach i narzeczach, a on no spiking inglese. więc wtedy może sobie zapodać napisy ściągnięte ze strony i skumać coś, za co dał, powiedzmy, 50$. a teraz, dzięki jakiemuś gutkowi nie może i płacze. drugi - internetowe tłumaczenie nierzadko były lepsze od tych z dvd gdzie były polskie napisy i stanowiły dobrą alternatywę. jedyną chyba, zresztą. przypomina mi to usuwanie promocyjnych teledysków z youtube, w jakiś tam sposób. i ciekawe kiedy zaczną zamykać strony z tekstami piosenek, w końcu są w książeczkach. trochę pojechali jednak. a napisy będą pewnie i tak dostępne na stronach z torrentami. właśnie, dlaczego gutek nie zamknie torrentów, na których można filmy co wydaje ściągnąć?
    Low (18 maja 2007)
  • –mz, 18/5/2007 00:04 widisz, właśnie że chodzi o ambitne kino. całą aferę rozpętał gutek, bo nie podobało mu się, że ludzie sami sobie oglądają kino artystyczne, zamiast dawać mu zarobić
    cyu (18 maja 2007)
  • "trzeba być pojebem i mentalnym dresem żeby czuc potrzebę obejrzenia filmu/przesłuchania płyty zanim on oficjalnie wyjdzie" wyjaśnij jaka jest różnica pomiędzy obejrzeniem pirackiego filmu tydzień przed premierą a tydzień po niej? że mając lewy film na dysku czekasz do dnia premiery? trochę nie rozumiem
    17 (18 maja 2007)
  • tu chodzio o wzystkie filmy: zarowno te, za ktore teraz trzeba placic w kinach jak i te, za ktore trzeba teraz placic na DVD
    neutralny (18 maja 2007)
  • tylko że tutaj nie chodziło chyba o niedostępne ambitne filmy, tylko filmy ściągane przedpremierowo. trzeba być pojebem i mentalnym dresem żeby czuc potrzebę obejrzenia filmu/przesłuchania płyty zanim on oficjalnie wyjdzie
    mz (18 maja 2007)
  • Czy to jakaś nowa forma promocji polskiego kina?
    zbulwersowany (17 maja 2007)
  • chuj wszystkim w dupe, teraz sie musze angielskiego uczyć przez nich
    pan zdzich (17 maja 2007)
  • Może jakieś napisiki dla pana? świeżutkie, spod lady! wczoraj tłumaczone! Piratów z karaibów? Mamy, mamy... Ale cichoooo, drzwi słodziutki, drzwiiii!
    Pani Kazimiera z mięsnego (17 maja 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)