INNE - FORUM
muzyka a wzruszenie - najbardziej wzruszające momenty muzyczne w Waszym życiu
12 grudnia 2005Wiem, że to już było... Oglądałem dopiero dziś koncert Floydów z Live8. Coś mnie niewątpliwie za gardło chwyciło, oczy się zaszkliły... Stąd ten post.
-
wczorajszy koncert Negatywu w Katowicach (z akcentem na utwor Terrorysci)
camel (15 grudnia 2005) -
New Order - Leave Me Alone + ElegiaMorrissey - Will Never Marry + Little Man, What Now?My Bloody Valentine - Lose My Breath + SometimesThe Cure - 100 years + FaithXiu Xiu - Pox Lech Janerka - Strzeż się tych miejscBrygada Kryzys - CentralaVariete - I znowu ktoś przestawił kamienieLenny Valentino - Trujące kwiaty
alien (15 grudnia 2005) -
'all over me' z ostatniej płyty Coxona'from your favourite sky' z drugiego I am Kloot'jeds other poem' Grandaddy'what is the light' 'the observer' 'feeling yourself disintegrate' z The Soft Bulletin'dry the rain' 'gone' the Beta Band'so young' suede 'bar italia' pulp 'the wanderer' u2'space and time' 'weeping willow' Verve to name a few
stefan (14 grudnia 2005) -
-Caramel - Blur(szczególnie druga część):D
ca(ra)mel :P (14 grudnia 2005) -
Race fot the prize (Flaming Lips)
Qba (14 grudnia 2005) -
No zdecydowanie najbardziej wzruszony byłem słuchając po raz pierwszy "OK computer" a najbardziej podczas wejścia tej rozedrganej gitary w "Exit music".A oprócz tego :-Chłopiec z plasteliny i Trujące kwiaty - Lenny valentino-Caramel - Blur(szczególnie druga część)-The asphalt world - Suede-One more robot i Slow motion - Flaming lips-This time - The verve-The same deep water as you - The cure-Welcome to the mashine i Echoes - Pink floyd-Stairway to heaven - Led zeppelin(Szczególnie wersja z The song remains the same...ta solówka)-No i oczywiście niezwykle piękne i dramatyczne So real Jeffa Buckleya
mr.mailman (14 grudnia 2005) -
"2 Rights Make 1 Wrong" z koncertu Mogwai w ProximieThe Cure-"Trust" z "Wish"Sigur Ros-"Vidrarvertilloftarasa"(nie jestem expertem w kwestii pisowni)Radiohead-"Climbing Up the Walls","Street Spirit(Fade Out)","Wolf at the door"Pink Floyd-"Time"The Smiths-"There is a Light That Never Goes Out"U2-"Sunday Bloody Sunday"Twilight Singers-"Twilite Kid"The Verve-"Weeping Willow"Qrwa, sporo tego było. Ta lista jest niekompletna, to rzeczy które od razu przychodzą mi do głowy. Chyba jakiś beksa jestem:)
złoty (14 grudnia 2005) -
>aa new years day u2 z koncertu na sluzewcu.chorzowskie NYD to było dopiero wzruszenie....
numb (14 grudnia 2005) -
tak biegajac po koncertach i plytachdrugi koncert pearl jam w spodku. calosc. powalajace.good morning, captain (slint, na wszelki wypadek) - "i miss youuuuwhaaoooaaaaaaaarh"sunday bloody sunday z rattle and hum. noo chywta za gardlo po prostu.moment w ktorym lee ranaldo uderzyl w otwarte struny gitary rozpoczynajac kotton krown, i dotarlo do mnie ze w koncu zobacze koncert sonic youth. swoja droga plasujacy sie tuz za pearl jamem na mojej prywatnej liscie."sour times" z koncertowej plyty portishead.wiele momentow z plyty seam "are you driving me crazy"wiele momentow z koncertowej plyty sunny day real estate.aa new years day u2 z koncertu na sluzewcu.
emmanuelle cunt (14 grudnia 2005) -
wiadomość o Hutch'u
wkc (14 grudnia 2005) -
pamiętam, że się wzruszyłem przy trzecim na Polovirusie
Jędrzej (14 grudnia 2005) -
Noi jeszcze moze Morrissey "Let me kiss you" z "You are the quarry".
jane jane (14 grudnia 2005) -
łezki poszly jak bjorkini zaczela hunterem w sopociei na 4 tracku antonego i dzonsonow 2005to tyle
oska (14 grudnia 2005) -
a z takich płytowych, wiadomo płyta ever "ok computer" (sekwencja "exit music", "let down", karma police zwłaszcza)zdarzyło mi się kilka razy uronić łezkę nad U2, Pink Floyd owszem, koncertówka "The Wall", a z ostatnich rzeczy to Modest Mouse i The Flaming Lips (progresja akordów w "Yoshimi..." jest cudna)ps. i jeszcze "Velvet Morning" The Verve.
szafi (14 grudnia 2005) -
no nie wiem, flojdzi? ja to się raczej wzruszam jak leci "we will live forever and you know it's true" w finale s/t circulatory system. albo przy bitelsach jakichś. niewcześni flojdzi to padaka ;D
zwobot (13 grudnia 2005) -
Shine on you crazy diamond - szczególnie razem z wizją na Pulse, gdy rozbłyskają białe światła... –real bleble, 13/12/2005 22:11 Racja, racja, racja!!
jane jane (13 grudnia 2005) -
koncert oasis w milton. nie jestem ich wielkim fanem, ale riff z morning glory położył mnie na łopatki. wruszyłem się wtedy. pierwszy raz w życiu dane było mi poczuć prawdziwe bossostwo.
szafi (13 grudnia 2005) -
dzisiejszy wstrząs - tegoroczny - muzyczny wstrząs - JIM NOIR - brak mi słów - brak mi oddechu - PURE GENIUS
brian (13 grudnia 2005) -
Shine on you crazy diamond - szczególnie razem z wizją na Pulse, gdy rozbłyskają białe światła... Przychylam się do High Hopes...I tak ogólnie łątwiej sie wzruszyć do muzyki przy teledysku, jesli jest klimatycznie stworzony
real bleble (13 grudnia 2005) -
Powściągnij swój kolonialny język, Herr Mauss. :)
Qba (13 grudnia 2005) -
Czan, "Samsara".No niszczy mnie, no.
Qba (13 grudnia 2005) -
Hmm - nie wiem co - moze niektore Beatlesy. Moze niektore Led Zeppelliny. A moze najblizej jest Indii Arie z drugiej plyty. A moze to jeszcze jakies takie inne wzruszenie, takie jakie mam przy sluchaniu "Muzyki powaznej" Pezet/Noona, a moze takie wzruszenie jak "Jesienna deprecha" Kur. No ciezko powiedziec.
d_nac (13 grudnia 2005) -
o rany, division bell to niezly sciek imho.
Mauss (13 grudnia 2005) -
jak juz mowimy o Division Bell to ZDECYDOWANIE High Hopes :)
camel (13 grudnia 2005) -
Koncert Pogodno w CDQ rok temu.Końcówka "Kid A" (utworu)."Marooned", "Keep talking" i "Inside out" z Division Bell.Więcej tego było.
Qba (13 grudnia 2005) -
Ścianka - live at Katowice, 02.10.2002Myslovitz - live at Cieszyn, 23.07.2004
camel (12 grudnia 2005) -
jeśli coś jest to Face Of The Earth - Dismemberment Plan i zaczyna się na 2:38
17 (12 grudnia 2005) -
Mc Cartney na Live8 Hyde Parku, na żywo. Floydzi jakoś po mnie spłynęli, ale Macca mnie rozjebał. Stałem i płakałem, a fale dreszcze waliły mi po plecach jedna za drugą. a wokół tłum obcych z całego świata. Wzruszające.
palczak90 (12 grudnia 2005) -
luke to the thread!
borys d (12 grudnia 2005) -
Jeśli chodzi o mnie, to były dwa takie momenty "wzruszenia radosnego", których na pewno nie zapomnę: koncert Watersa w Warszawie i Radiohead z listopada 2003 w Berlinie. I jeszcze śmierc Niemena i puszczany z tej okazji na okragło "Dziwny jest ten świat..." ze "wzruszeń na smutno"
Texas Ranger (12 grudnia 2005)