INNE - FORUM

Off Festival 2007

7 maja 2007

jak kogoś interesuje, to zwyczajowo bawiąc sie myspace'em natrafiłem na taki norweski zespół The Low Frequency in Stereo (http://www.myspace.com/lowfrequencyinstereo ) i stoi jak wół na tymże myspace, że zespół ma grać w tym roku w Mysłowicach, o czym wam donoszę gdyż tegoroczny lineup zdaje się, iż jest jeszcze okryty tajemnicą

tygrysia maska
  • czyli wszyscy jestesmy zgodni co do tego, ze dwie pierwsze edycje były udane, następne będą jeszcze lepsze poza Andrzejem B., który ocenia muzykę za pomocą statystyki, wytyka osobom publicznym pochodzenie etniczne i wystawił wysoką notę ostatniej płycie zespołu Hurt, ponoć na Off Festival 2008. jedną z gwiazd ma być Clinic,
    stary pryk (27 sierpnia 2007)
  • Jest jedna rzecz, która była bezspornie znakomita na OFF. Nagłośnienie. Na OPENERZE na Sonic Youth przeżyłem spory dramat, bo mało co było słychać. Gdy na końcu koncertu poszedłem na bok, pomyślałem: "o kurwa", bo tam było słychać znacznie lepiej..." Stąd rozbieżne uwagi na temat koncertu SY: słuchane pośrodku i z boku to dwa różne koncerty. Tam gdzie ja stałem, to kicha - bez emocji w ogóle. Podobnie na Bloc Party: gdy stało się po lewej stronie nie słychać było prawie w ogóle gitary wokalisty. Na OFFie nie było takich wtop i większość rzeczy słuchało się z autentyczną przyjemnością. Można było słuchać kilku koncertów bez zmęczenia, co mi się nigdy nie zdarzyło dotąd, a chodzę na koncerty w Polsce od 15 lat. Z tego względu OFF był sympatyczniejszy i ciekawszy od OPENera - nie męczył i nie wkurwiał brzmieniem a la Pan Akustyk z Domu Kultury (oczywiście były wyjątki).
    Krzysiek (27 sierpnia 2007)
  • >jakim im? myślisz, że organizacja off festivalu czyta jakieś dyskusje na forach internetowych tak, mam 12 lat, własnie wybrałem swoje wymarzone gimnazjum i to własnie myslałem kiedy to pisałem. ludzie, orientujcie się. >nawet jeżeli zespół jest dziesiątą ligą na płycie, to koncert może dać zajebisty. OTM, tego nikt nie kwestionuje (poza abdrzejem, on może zanegować wszystko).
    Low (27 sierpnia 2007)
  • Andrzej zapewne polubił Piano Magic bo wyjebał średnią z recenzji "liczących się" pism muzycznych, wyszło mu matematycznie że muszą być fajni, a reszta się nie załapała. Chciałem tylko zauważyć, że na festiwal starano się sprowadzić Belle And Sebastian, The Fall i Of Montreal, ale z różnych powodów nie wyszło, pewnie głównie budżetowych. Wiadomo że Coachella, Primavera czy Pitchfork Fest to to nie jest, ale nawet jeżeli zespół jest dziesiątą ligą na płycie, to koncert może dać zajebisty. A tacy Architecture In Helsinki to mimo wszystko dobry, popowy zespół na festiwal, który za granicą stał się bardzo popularny i zniżanie go do Woodstocku świadczy tylko o rozwiniętej percepcji Andrzeja Budy. Festiwalowi trzeba dać trochę czasu zanim się rozwininie i zjawią się tam rzeczywiście porządne zespoły, ale nie ma co narzekać. W końcu pierwszy Open'er miał "tylko" Chemical Brothers a po 5 latach wystawili Sonic Youth !
    statystyka (27 sierpnia 2007)
  • >szymonie, nie wypominaj im tego (jeszcze chciałem zauważyć, ze elementarne braki w dyskografi sy i bb u całej polski są większym problemem niż brak znajomości electrelane i piano magic wśród pankowej młodzieży), bo rozpęta się wojna na festiwale. jakim im? myślisz, że organizacja off festivalu czyta jakieś dyskusje na forach internetowych i się nimi przejmuje? ludzie, którzy pojawili się w Mysłowicach wystarczą za recenzję. >no tak ale czy np Pink Freud Bassisters czy Dick4Dick nie grali na Openerze? a czy Muariolanza, 100nka, Kapela Ze Wsi Warszawa, Lao Che, Ścianka, Transistors Complainer i Boom Pam wystąpli na OPENERze? Nie, i to jest plus off festivalu, że nie ogranicza się tylko do niezal-indie-shoegaze-britpopu i popu, a zaprasza też muzyków reprezentujących jazz, muzykę etniczną, world music, rock i muzykę elektroniczno-popowo-eklektyczną. Dobrze, że jest OPENER, bo ma większy budżet, niż OFF i może ściągnąć Sonic Youth i Beatsie Boys, ale Off nie jest gorszy, właśnie dlatego, że jest Offowy. I dlatego, że (patrz wyżej).
    stary pryk (27 sierpnia 2007)
  • Andrzej, a nie uważasz, że zespół Dick4Dick promuje wartości homoseksualne?
    pederasta z izraela (27 sierpnia 2007)
  • rozumiem Endrju, ze Przystanek Ci nie obcy?
    darw (27 sierpnia 2007)
  • a jaki był budżet? bo zadałem sobie trud posłuchania kapel z tego festiwalu i poza Piano Magic zasługują one najwyżej na występ w wiosce folkowej Przystanku Woodstock.
    Andrzej (27 sierpnia 2007)
  • >wartościowe chuja tam wartościowe (no offence, za dużo wilq czytam). ja rozumiem, że dla kogoś to mogą być fajne zespoły, ale to nie czyni je czymś więcej niż niezalem z dolnej półki. truth hurts, i know. piano magic to nie joanna newsom. a architecture in helsinki zabłysnęli jedną płytą dawno temu. electrelane nawet jeszcze nie zdążyło zabłysnąć. ot, rozpoznawalne zespoły spoza granic naszego kraju, big deal. równie dobrze mogło to być fall of troy, zreaktywowane candyskins albo cky. wciąż, nie byłoby to takie ważne na papierze, z jakiej to pozycji startuję, jak się ludziom wydaje. >co Ci nie pasuje w organizacji? np. kwestie informacyjne. o dojeździe na festiwal informowała czarno-biała kartka A4 przyklejona do słupa, z wydrukowanym na najzwyklejszej drukarce napisem "off festival" i strzałką, co mi nic nie powiedziało. daleko do pola było. słabe prysznice były (ale to mi kolega naświetlał). opaski były papierowe (ej, no). ochrona najpierw wpuściła mnie ze szklanym kubusiem (albo czymś innym, nie pamiętam już) w ręce, a godzine później kazali zostawić plastikową butelkę zbunkrowaną w torbie (wcześniej nawet się mną nie zainteresowali i nie przeszukali nic). pewnie jeszcze by się coś znalazło, ale nie chce mi się myśleć.
    Low (27 sierpnia 2007)
  • >ale przepraszam, ja się tylko dojebałem do trendów, co sam sprostowałeś. więc mnie kurwa nie stawiaj w jednej linii z andrzejem, bo i tak mam już kaca, że ja się powołuję na jego wypowiedzi a on na moje. w jednej linii pod ostrzałem, wyluzuj, w końcu jesteś "Low" ;) >ja krytykowałem sprawy czysto organizacyjne i zauważyłem fakt, że artyści mało znaczący grają. właśnie o to chodzi, że na off festivalu występują wartościowe, a nieznane (offowe), wybrane przez Rojka zespoły, dlatego ten festiwal jest znaczący, dlatego "wyznacza nowe trendy" w muzyce niezależnej, co Ci nie pasuje w organizacji? –Szczepan, 27/8/2007 13:58 z tym punk rockiem to był przykład mający zilustrować pewne zjawisko, festiwal się udał, druga edycja była lepsza, niż pierwsza, przyjedźcie na trzecią, bo będziecie trąby,
    stary pryk (27 sierpnia 2007)
  • szymonie, nie wypominaj im tego (jeszcze chciałem zauważyć, ze elementarne braki w dyskografi sy i bb u całej polski są większym problemem niż brak znajomości electrelane i piano magic wśród pankowej młodzieży), bo rozpęta się wojna na festiwale.
    Low (27 sierpnia 2007)
  • no tak ale czy np Pink Freud Bassisters czy Dick4Dick nie grali na Openerze? i wybacz ale nie wiem cz Dezerter ad 2007 jest w stanie udowodnic komus ze punk nie jest takei zly:)
    Szczepan (27 sierpnia 2007)
  • ale przepraszam, ja się tylko dojebałem do trendów, co sam sprostowałeś. więc mnie kurwa nie stawiaj w jednej linii z andrzejem, bo i tak mam już kaca, że ja się powołuję na jego wypowiedzi a on na moje. ja krytykowałem sprawy czysto organizacyjne i zauważyłem fakt, że artyści mało znaczący grają. i już. a czy festiwal się udał czy nie to nie mam pola do polemiki, gdyż nie byłem.
    Low (27 sierpnia 2007)
  • Off Festival pokazuje 'dzieciom Jarocina', ze sa takie zespoly jak Scianka, Piano Magic, Radian, Starzy Singers czy Bassisters Orchestra. Indieboyom i indiesiksom, ze punk nie jest taki zły (Dezerter, 19 wiosen) a i w jazzie mozna znalezc cos ciekawego (100nka, Pink Freud, Muariolanza). Trendy to nie jest dobre słowo, Off Festival otwiera ludziom głowy na gatunki muzyczne, których wcześniej nie słuchali. Przykładowo w klubie na koncert Transistors czy Scianki przyjdzie kilkaset osób, na Off Festiwalu kilka tysięcy. Później kupią płytę, pójdą na koncert do klubu itd. Druga sprawa to promocja nowych, uznanych w środowisku zespołów pomijanych przez media, jak Muariolanza czy 100nka (np. Porcys zamiast nowego jazzu woli komercyjny, amerykański pop w stylu Rihanny itp.) lub nieznanych w Polsce, a uznanych na świece (Kapela Ze Wsi Warszawa). Dalej - konkurs, na którym popularność zdobywają zespoły pokroju Hatifnats czy Searching for a calm. Czwarta sprawa to wyznaczanie trendów w muzyce niezależnej. Po Off Festivalu w Polsce wzrośnie liczba słuchaczy Iliketrains, Piano Magic, Electrelane, Radian, Architecture In Helsinki czy Low Frequency In Stereo wzrośnie. -Skąd znasz ten zespół? -Z Off Festivalu! Jak to określił Szajkowski: "Artur Rojek jest trochę takim doktorem Judymem gustów muzycznych polskiego społeczeństwa". Mnóstwo ludzi pojawiło się na Off Festivalu, by zobaczyć Nosowską, a poznali co najmniej kilka nowych zespołów (sprawdźcie w programie jakie). Na OPENERze wystepuja gwiazdy muzyki niezaleznej i pop, na Coke Live gwiazdy pop, na Nowa Muzyka Festiwal w Cieszynie gwiazdy i wzchodzace gwiazdy nowych brzmien, na Warsaw Summer Jazz Days wiadomo kto, a Off Festival promuje niszowe zespoły muzyki niezależnej. Dlatego kreuje trendy w tej dziedzinie. Low, Andrzeju, tak ciężko to pojąć? Mam jeszcze raz wytłumaczyć?
    stary pryk (27 sierpnia 2007)
  • Rzecz w tym, że z Andrzejem NIE DA SIĘ sensownie dyskutować - zatem problem sprowadza się do tego, czy chcemy, by zalewał swoim bzdurzeniem każdy wątek, czy nie.
    bleble (27 sierpnia 2007)
  • >Pomimo tego, że większość czytelników stara się go ignorować to zawsze komuś puszczają nerwy i zaczyna dyskusje. > >Jeżeli się mylę to Andrzeju: nikogo na tym forum nie obchodzą Twoje dywagacje na temat wartości muzyki. Nikogo na tym forum nie obchodzi co jest wg. Ciebie wartościowe a co przereklamowane. > >Człowieku, ocknij się, idź że stąd. >–I, 26/8/2007 21:26 a tobie kto dal prawo do wypowiadania sie w imieniu wszystkich he ?? kazdy moze pisywac na tym forum i teksty "Człowieku, ocknij się, idź że stąd." zalatuje mi gowniarstwem "ja i moja klika" na poziomie wczesnego gimnazjum abstrahujac juz od tego kto ma racje, dyskusja, jak ktos slusznie zauwazyl, polega na wymianie argumentow a nie na obrzucaniu sie blotem rownie dobrze moge napisac "I, wez ty człeniu spadaj ale migiem bo twoje nonsensowne posty czytac hadko" no offence
    a nosowska dala wtedy zajebisty koncert (27 sierpnia 2007)
  • Mnie nie obchodzą.
    bleble (27 sierpnia 2007)
  • Tel Aviv
    pederasta z izraela (27 sierpnia 2007)
  • >nikogo na tym forum nie obchodzą Twoje dywagacje na temat wartości muzyki. –I 26/8/2007 21:26 >>ale widzę, że tylko ciebie nie obchodzą –Andrzej, 26/8/2007 22:40
    wpisujcie miasta, natychmiast (27 sierpnia 2007)
  • przestańcie już!hahahha
    lokita (27 sierpnia 2007)
  • >pozaalbumowe Linkin' Park to nagrania spoza albumów !
    Low (27 sierpnia 2007)
  • pozaalbumowe Linkin' Park to nagrania spoza albumów, tj demówki, gościnne udziały, projekty członków zespołu. >zauważ, że nie potrafisz przyjąć do świadomości innego niż Twój punktu widzenia. –I, 26/8/2007 23:28 Bo dyskusja polega na argumentach, a skoro ich nie masz, to zachowuję swój punkt widzenia. Bo jakie "trendy" wyznaczył ten przereklamowany festiwal? Obelgi tu nic nie pomogą, bo sprawiają mi przykrość i nie mówią nic.
    Andrzej (27 sierpnia 2007)
  • nie ma czegoś takiego jak poza albumowe linkin park. sprawdziłem na wikipedii!
    Low (27 sierpnia 2007)
  • >No i radzę lepiej poznać pozaalbumowe Linkin'Park by >widzieć analogię z BB. ten.. no... taaaaaak.
    em c (27 sierpnia 2007)
  • –pan miyagi, 26/8/2007 22:53 he, hehe, post miesiąca ;-) Andrzej, nie będę z Tobą dyskutował o Twoich Jedynie Słusznych Racjach, bo zauważ, że nie potrafisz przyjąć do świadomości innego niż Twój punktu widzenia. Mam nadzieje, że pewnego dnia na tym forum czytelnikom przestaną puszczać nerwy i również przestaną wdawać się z Tobą w frustrujące rozmowy prowadzące donikąd.
    I (26 sierpnia 2007)
  • >Zgadzam się z Low, że schodzisz poniżej mojego poziomu chciałem napisać tu coś błyskotliwego, ale nie umiem
    pan miyagi (26 sierpnia 2007)
  • >nikogo na tym forum nie obchodzą Twoje dywagacje na temat wartości muzyki. –I 26/8/2007 21:26 ale widzę, że tylko ciebie nie obchodzą - dyskutować nie musisz, bo to wymaga argumentów a nie obelg. Ja tak o sobie nie myślę, abym był "pretensjonalny" czy "głuchy". Zgadzam się z Low, że schodzisz poniżej mojego poziomu. No i jakie "trendy" wyznaczył ten festiwal?
    Andrzej (26 sierpnia 2007)
  • Co do samego offu, to zgadzam się z opinią, że dobrze jest, gdy mamy różnorodność i kolory. Nie przeszkadzały mi ani dzieci Jarocina, ani pikniki, bo każdy ma swoje miejsce. >traktuję muzykę obiektywnie i umiem używać metod statystycznych Słucham? Muzykę obiektywnie? Albo doznajesz, albo nie...
    Loot (26 sierpnia 2007)
  • >zaden, jak to napisal Marcin Babko, nie wyznacza dzis trendow w muzyce tak bardzo, jak festiwal Rojka o kurwa, a jakie to trendy wyznaczył ten festiwal? ogółem rozumiem wasza podjarkę i z nią nie dyskutuję, bo nie byłem, ale momentami schodzicie poniżej poziomu andrzeja (i.e. insynuowanie, że ktoś krytykuje festiwal by zagłuszyć żal, ze go tam nie było - lol!).
    Low (26 sierpnia 2007)
  • Nie wierze. Postać pod nickiem Andrzej MUSI być prowokacją jakiegoś znudzonego idioty. Przecież pretensjonalność jaką nam serwuje to poziom trolla z forum onetu. Pomimo tego, że większość czytelników stara się go ignorować to zawsze komuś puszczają nerwy i zaczyna dyskusje. Jeżeli się mylę to Andrzeju: nikogo na tym forum nie obchodzą Twoje dywagacje na temat wartości muzyki. Nikogo na tym forum nie obchodzi co jest wg. Ciebie wartościowe a co przereklamowane. Patrząc na muzykę którą się zachwycasz a która jest na tyle świeża, że nie została uwzględniona przez Twoich recenzentów śmiało stwierdzam, że jesteś najprawdopodobniej głuchy. Człowieku, ocknij się, idź że stąd. (co do OFF sam też nie byłem na koncercie Nosowskiej bo nikt do niczego kurwa nie zmuszał).
    I (26 sierpnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)