INNE - FORUM
Off Festival 2007
7 maja 2007jak kogoś interesuje, to zwyczajowo bawiąc sie myspace'em natrafiłem na taki norweski zespół The Low Frequency in Stereo (http://www.myspace.com/lowfrequencyinstereo ) i stoi jak wół na tymże myspace, że zespół ma grać w tym roku w Mysłowicach, o czym wam donoszę gdyż tegoroczny lineup zdaje się, iż jest jeszcze okryty tajemnicą
-
http://andrzejbuda.blog.onet.pl/2,ID239697911,DA2007-08-05,index.html Tylko czekam aż Andrzej się potknie by zgodnie z prawem wpadł za propagowanie treści antysemickich...
hmm... (8 września 2007) -
Pewnym osobom powinno się odciąc dostęp do netu...
koołdynatoł służb specjalnych (8 września 2007) -
sorry za offtop, ale przeglądając blog Pierwszego Fizyka I Wydawcy Książek O Hip Hopie IV RP natknąłem się na parę przerażających twierdzeń, oto jedna z nich (z recenzji "Piątku 13"): Szczyt bezmyślności osiąga gdy wyzywa Mela Gibsona od "nazistów". Mam wrażenie, że Fisz, którego wujek jest szefem wydziału kulturoznawstwa na jednej z warszawskich uczelni, za bardzo poświęcił się paleniu (co słychać na poprzednich płytach) całkowicie zaniedbał intelektualny rozwój i efekcie nawet nie skończył studiów. słabo?
rafał rastafał (8 września 2007) -
http://andrzejbuda.blog.onet.pl/2,ID248148945,index.html patrzcie, według Budy ubiegłoroczny Off odbywał się nad morzem. Ktoś jeszcze wierzy w kompetencje tego pismaka-amatora? (i te "żydowskie tańce", normalnie, Borat się kłania)
rafał rastafał (8 września 2007) -
–szafi, 31/8/2007 14:40: Co do miejsca imprezy to uważam, że to jest czepianie się, ponieważ to jest mało istone. Na świecie są festiwale i w dużych miastach: Rock in Rio, festiwale w Niemczech, jak i w małych miejscowościach: Roskilde, Reading, Glastonbury. Off Festival odbywa sie jednym z miast w duzej konurbacji miast: Górnośląski Związek Metropolitalny – nazwa powstałego z inicjatywy samorządowców związku międzygminnego obejmującego miasta na prawach powiatu, leżące na obszarze konurbacji górnośląsko-zagłębiowskiej. Jego celem jest utworzenie silnego ośrodka metropolitalnego, złożonego z największych miast regionu. Siedzibą Górnośląskiego Związku Metropolitalnego są Katowice. http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3rno%C5%9Bl%C4%85ski_Zwi%C4%85zek_Metropolitalny posiadam tę wiedze. nigdzie nie napisałem, że mysłowice to duże czy małe miasto, zaznaczyłem jednak, że jeśli chodzi o festiwal to nie jest istotne.
szafi (6 września 2007) -
20:00 koncert TV On The Radio 22:00 koncert Radiohead hosted by Artur Rojek –Andrzej, 27/8/2007 17:35 znajdź sponsorów, którzy opłacą te zespoły i w 2008. wystąpią na Off Festivalu,
krąg wtajemniczonych (6 września 2007) -
prawda jest taka że off był na polu namiotowym
offowy pinczi (1 września 2007) -
wpisujemy miejscowości , ktore mają tego wątku dosć.
lokita (1 września 2007) -
-sivi, 31/8/2007 15:35 słusznie prawisz dziewko, –Andrzej, 31/8/2007 14:15 Polyphonic Spree? Te bande natchnionych gosci z gitarami, ktorzy graja podniosle piesni? W zyciu! Clinic za to jest jednym z najciekawszych zespolow nurtu New Rock Revival/post-velvet underground. Zapytajcie Borysa! A na koncert Twierdzy i wyklad Macieja Giertycha mozesz sie wybrac z Wojciechem Wierzejskim i Mlodzieza Wszechpolska - na Festiwal Piesni Patriotycznej. –szafi, 31/8/2007 14:40: Co do miejsca imprezy to uważam, że to jest czepianie się, ponieważ to jest mało istone. Na świecie są festiwale i w dużych miastach: Rock in Rio, festiwale w Niemczech, jak i w małych miejscowościach: Roskilde, Reading, Glastonbury. Off Festival odbywa sie jednym z miast w duzej konurbacji miast: Górnośląski Związek Metropolitalny – nazwa powstałego z inicjatywy samorządowców związku międzygminnego obejmującego miasta na prawach powiatu, leżące na obszarze konurbacji górnośląsko-zagłębiowskiej. Jego celem jest utworzenie silnego ośrodka metropolitalnego, złożonego z największych miast regionu. Siedzibą Górnośląskiego Związku Metropolitalnego są Katowice. http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3rno%C5%9Bl%C4%85ski_Zwi%C4%85zek_Metropolitalny Silesia większa od Warszawy Siedemnaście miast na Śląsku może połączyć się w Silesię - aglomerację, która odebrałaby Warszawie miano największego polskiego miasta. - Śląsk aż się o to prosi - ocenia senator z Katowic Kazimierz Kutz. Dziś największe miasto na Śląsku - Katowice - liczy ok. 320 tys. mieszkańców. Warszawa - prawie 1,7 mln. Nowa aglomeracja o nazwie - najprawdopodobniej - Silesia (inne proponowane nazwy to: Katowice i Aglomeracja Śląska) liczyłaby ponad 2 mln mieszkańców. W skład aglomeracji weszłoby: Katowice, Chorzów, Siemianowice Śląskie, Bytom, Świętochłowice, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza, Czeladź, Będzin, Gliwice, Zabrze, Ruda Śląska, Mysłowice, Tychy, Piekary Śląskie, Jaworzno i Knurów. Pomysł nie polega na fizycznym połączeniu miast, lecz na stworzeniu związku, w którym łatwiej byłoby im współpracować. http://www.mieszkaniowy.com/silesia_wieksza_od_warszawy-nieruchomosci411.html mowienie o "malej miejscowosci" to bzdura
Swarożyc (1 września 2007) -
>a to byłby zły skład? Za podobną kasę mógłby być ciekawszy.
statystyka (31 sierpnia 2007) -
połowie porcysa nie chciało się jechać bo line up za kiepski, ale opinie o organizacji mają wszyscy. potraficie zdissować każdą inicjatywę czy to, że radiohead nie przyjechało na openera czy że opaski zaplanowane na przeżycie trzech dni nie były wykonane z tytanu jak ktoś słusznie zauważył. ja myślę że większym problemem było gówniażerskie zachowanie części uczestników i faktycznie za duża odległość między sceną a ludźmi co utrudniało socialising:)
b. (31 sierpnia 2007) -
>Na przyszłą edycję spodziewajcie się Bright Eyes, Aśki Newsom i British Sea Power. a to byłby zły skład? >Poza tym zestaw koncertowy z Twierdzą i Prof.Maciejem Giertychem ciągle aktualny. dołóż jeszcze ulubionego Korwina do tej menażerii
rafał rastafał (31 sierpnia 2007) -
Mimo wszystko coś jest w tym, co pisze Andrzej. Tylko zgadnijcie jaką stroną o bardzo nudnym guście sugeruje się Rojek. W którymś Offowym dodatku powiedział, że takie Electrelane odkrył po bardzo pochlebnej recenzji w pewnym polskim serwisie, zapewne podobnie było zresztą z AiH i kilkoma polskimi zajawkami. Na przyszłą edycję spodziewajcie się Bright Eyes, Aśki Newsom i British Sea Power.
statystyka (31 sierpnia 2007) -
ale imo za te pieniądze nie posłuchałabym tych orginalnych, wymienionych przez Andzreja, dlatego, że oni pojawią się jak nie na tym festiwalu, to na innym(Opener, Coke Festival itp.)-wiadomo, bo są popularni. Trudniej jest dotrzeć na koncert takich mniej popularnych właśnie, którzy tez mają swoich fanów, którzy z kolei mają mniejszy dostęp do zobaczenia swoich idoli live-a wiadomo, koncerty to niezła frajda. więc sobie myślę, że fajnie ,że jest taki off. a drobne niedociągnięcia organizacyjne da się z czasem wyeliminować ;)
sivi (31 sierpnia 2007) -
imo Clinic to wartościowy zespół, mający wiele uroku i swoje unikalne brzmienie, poza tym nie wydaje mi się aby ten zespoł był kopią tych składów które wymieniłeś. Ja również nie byłem na off festiwalu ponieważ nie było dla mnie nic tak mega, aby mnie zwabić, to nie znaczy, że nie pojadę za rok i że to jest zły festiwal, początki ma naprawde sprawne. Co do miejsca imprezy to uważam, że to jest czepianie się, ponieważ to jest mało istone. Na świecie są festiwale i w dużych miastach: Rock in Rio, festiwale w Niemczech, jak i w małych miejscowościach: Roskilde, Reading, Glastonbury. W tamtym roku pracowałem na pierwszej edycji festiwalu Latitude w Henham Park w hrabstwie Suffolk, wiesz gdzie to jest? No własnie. Wschód Anglii, zadupie położone 2 km od wybrzeża. Myślisz, że komuś to przeszkadzało? Zjechało mnóstwo ludzi, mimo, że gwiazdy były średniego kalibru: Antony and The Johnsons, Mercury Rev, Mogwai --> wykonawcy któtych mogliśmy oglądać w Polsce. Klimat był ekstra, Muzyka też, wiem, że tegoroczna edycja ma już dwa razy większy zasięg i tego również należy życzyć polskiej kulturze festiwalowej, która powoli staje się faktem.
szafi (31 sierpnia 2007) -
>za rok (takie chodzą słuchy) w Mysłowicach zagra Clinic i to właśnie dowodzi kiepskiego gustu organizatorów - bo sorry, ale za te pieniądze posłuchałbym kogoś oryginalnego np. Polyphonic Spree. Bo po co zapraszać kopie Arcade Fire, kopie Radiohead, kopie B 52's? Poza tym zestaw koncertowy z Twierdzą i Prof.Maciejem Giertychem ciągle aktualny.
Andrzej (31 sierpnia 2007) -
>ponieważ zaznaczyła kilka razy zaznaczyłem* sorry
Low (30 sierpnia 2007) -
>Low słyszałeś kiedyś o czyś takim jak ironia? użyłem jej w drugiej części cytowanego fragmentu. a pierwsza na prawde wydała mi się głupia, ponieważ zaznaczyła kilka razy, że na temat obecnej edycji mam zdanie wynikajace z analizy "na papierze" i nie nalezy go traktować poważnie, skoro odnosi się do czegoś, czego nie widziałem i wszelakie żale odnosza się do edycji numer 1 i jej organizacji. mam nadzieję, że wszystko jest już jasne. pozdro, i nie spinajcie się tak. eot, teraz już na serio serio serio.
Low (30 sierpnia 2007) -
">Czy jest coś złego w tym,że chłopak krytykuje festiwal na którym nie był? ta uwaga jest tak głupia, że nie jestem w stanie na nią odpowiedzieć. ogółem to miłe. mieć już taki autorytet, że połowa osób z tego tematu nie potrafi zdzierżyć mojego zdania na temat pierwszej edycji offa. haha." Low słyszałeś kiedyś o czyś takim jak ironia? Twoja reakcja pozostawia wiele wątpliwości. I przestań strzelać gównem-wyzywać ludzi od głupków i debili. Mam nadzieję,że twój nick nie odnosi się do zacnegej grupy Low, bo Twoja wrażliwość uzewnętrzniona w postach oscyluje raczej w okolicach Guns'n'Roses.
what a guy! (30 sierpnia 2007) -
a jak to nie misiaczek Low, tylko misiaczek Andrzej? hehe a tak serio, Low nie obrażaj się ;D
sivi (30 sierpnia 2007) -
Aha, Low, misiaczku, nie obrażaj się na nas.
Pan Rafał (30 sierpnia 2007) -
Mnie się podobały. Najbardziej Low Frequency.
Pan Rafał (30 sierpnia 2007) -
a jak wam sie podobaly koncerty na offfie?
indiesiksa (30 sierpnia 2007) -
>ta uwaga jest tak głupia, że nie jestem w stanie na nią odpowiedzieć. nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi, >nie, ale serio już kończę. tym razem ogólnie. bawcie się dobrze, dzieciaki. ile masz lat?
indiesiksa (30 sierpnia 2007) -
>Czy jest coś złego w tym,że chłopak krytykuje festiwal na którym nie był? ta uwaga jest tak głupia, że nie jestem w stanie na nią odpowiedzieć. ogółem to miłe. mieć już taki autorytet, że połowa osób z tego tematu nie potrafi zdzierżyć mojego zdania na temat pierwszej edycji offa. haha. nie, ale serio już kończę. tym razem ogólnie. bawcie się dobrze, dzieciaki.
Low (30 sierpnia 2007) -
Te opaski to były zabawne bo na pole namiotowe były mocniejsze niż na festiwal (swoją drogą by wejść na pole wystarczyło sobie taśmę izolacyjną na nadgarstek przykleić). Anyway, wracając do domu z kumplem mieliśmy problem z zerwaniem opasek na pole (które poprzez rezerwację imienną łatwiej wymienić w wypadku zniszczenia) i je ścięliśmy. Później jedziemy ze znajomymi pks-em autobusem, chcemy pokazać że wbrew pozorom te papierki są mocne, pociągnąłem za tą Offową i rozerwała się za pierwszym podejściem.
vilo (30 sierpnia 2007) -
Z tymi opaskami to widze tu niezłe jaja. Prawda jest taka, że z ową opaską na ręce można było iść pod prysznic i nic by się z nią nie stało. Rozumiecie, papier taki specjalny.
Quid (29 sierpnia 2007) -
Myślę, że Low to Rojek.
Prawdziwy Low (29 sierpnia 2007) -
Nie wiem jakie Wy mieliście opaski, ale moja bez szwanku wytrzymała 3 dni. Nie wiem, ludziom to się w dupach przewraca. Low, rozumiem, że nie chadzasz na koncerty, na których bilety nie są wydrukowane na kredowym papierze w wysokim połysku?
Pan Rafał (29 sierpnia 2007) -
Czy jest coś złego w tym,że chłopak krytykuje festiwal na którym nie był? Proponuję by Low skrytykował jeszcze książkę której nie czytał i film, którego nie oglądał. Później powinien zrzygać się po potawie, której nigdy nie zjadł.
ja byłem więc zamknij się (29 sierpnia 2007)