INNE - FORUM
studenci informatyki
21 kwietnia 2007ja wiem, stereoptypy...
ale ci goscie http://piwo.informatyka.org/media/PIWO_06_foto/target55.html
to jacys ultrasi z politechniki :)
-
ps. tak sobie myslalalem o temacie magisterki i, pytam was jako fachowcow, co byscie poradzili: czy 'wpółczesna młodzież a muzyka. geneza, gatunki, zjawiska' (czyli wiele zagadanien i nie tak szczegolowo) czy raczej 'wpolczesna mlodziez a muzyka rockowa i alternatywna. geneza, gatunki, zjawiska (czyli stosunkowo malo zagadnien ale szczegolowiej). :> [licencjat pisalem o poetyce polskiego rocka, tak btw.)
camel cd. (3 października 2007) -
no ja np. mam główne nurty kultury światowej i polskiej XX wieku XX i XXI wieku i zapowiada się to na najlepsze wyklady tego roku, bo w przyszlym ma być jakiś przedmiot o filmie. to by się można kajś spotakc w najblizszym czasie. w koncu by bylo jakies porcys community (Czy jak to sie tan nazywa). yo
camel (3 października 2007) -
To bardzo ciekawe, bo też jestem nadodrzańskim dziennikarzem, ale dzisiaj nie było zajęć, do kurwy !
PKS (2 października 2007) -
jeszcze klimatu studentow informatyki nie wyczulem bo dopiero pierwsze zajecia dzis byly. ale wszystko przed mna..
camel (2 października 2007) -
>natomiast ja mam taką sytuację, że mój wspaniały instytut dzieli budynek z tymi słynnymi studentami informatyki. jest bezkolizyjnie, ale na korytarzu głównym musi dojść do konfrontacji. i jedno mitem na pewno nie jest - katastrofalnie sie noszą. a dwóch to nawet dymało w coś(siakieś rpg chyba) na laptopie na korytarzu. pozdrawiam wszystkich uważających, że używanie windowsa to lamerstwo humanista z wyboru –ryba, 23/4/2007 13:37 to byś się może ujawnił i byśmy się spotkali na przepastnych i nowoczesnych korytarzach naodrzańskiego Instytutu? ;) –camel, 2/10/2007 23:04 dużo nas tu. może nas jednak nie wyrzucą. choć ja im się nie dziwie muszą się cholernie nieswoją czuć wśród gawiedzi, która niekoniecznie składa się ze swetra, długich włosów i garnituru chromosomowego 46 XY. pzdr nadodrzański dziennikarz
malk (2 października 2007) -
niech was zobaczą!
berg (2 października 2007) -
>natomiast ja mam taką sytuację, że mój wspaniały instytut dzieli budynek z tymi słynnymi studentami informatyki. jest bezkolizyjnie, ale na korytarzu głównym musi dojść do konfrontacji. i jedno mitem na pewno nie jest - katastrofalnie sie noszą. a dwóch to nawet dymało w coś(siakieś rpg chyba) na laptopie na korytarzu. pozdrawiam wszystkich uważających, że używanie windowsa to lamerstwo humanista z wyboru –ryba, 23/4/2007 13:37 to byś się może ujawnił i byśmy się spotkali na przepastnych i nowoczesnych korytarzach naodrzańskiego Instytutu? ;)
camel (2 października 2007) -
a czerwone motocykle są najszybsze
w.k4s4 (22 czerwca 2007) -
Za MOICH czasów chłopaki z polibudy mieli ZAWSZE koszule wsadzone w spodnie i włosy na żelu....eh, sporo sie zmieniło
Gocha (21 czerwca 2007) -
calvin -> ja mowilem powaznie, smiesznie tu jest jakas wieksza roznica miedzy preferencjami muzycznymi ludzi z uniwerkow i politechnik? czy to moze chodzi o humanistow i scislowcow? ladnie prosze o udostepnienie wywiadu ;) mysle, ze radia eska i niezal rocka w stylu myslovitz slucha sie w kazdym zakamarku tego kraju.
dbe (19 czerwca 2007) -
Hmm, moi na polibudzie słuchają Pidżamy Porno, Kultu i Happysadu. Zdarza się czasem Depeche Mode, Bloc Party, lub Gorillaz. Generalnie bez rewelacji. Część słucha harcerskiego punka z domieszkami, część popu i hip-hopu, czyli wszystkiego i niczego, a część to długowłosi fani fantasy, rpg i metalu. Z tym, że ktoś słuchał naprawdę dobrej muzyki tam to ja się spotkałem dosłownie RAZ, ale może się ukrywają, bo w sumie o mnie też niewiele osób wie (czy może "uważa", aczkolwiek to wynika z wiedzy, a właściwie niewiedzy), że słucham czegoś "ambitnego". Taki najwęższy krąg znajomych o mojej muzyce wie tyle, że słucham jakichś "pojebanych" rzeczy.
Calvin (19 czerwca 2007) -
z resztą Zośka robiła kiedyś wywiad dla radia z informatykami (i elektronikami) z warszawskiej polibudy właśnie odnośnie ich zainteresowań muzycznych - polecam (jak ładnie poprosicie to może go jeszcze udostępni)
tygrysia maska (19 czerwca 2007) -
nie, dmentuje
tygrysia maska (19 czerwca 2007) -
jak byśmy nie myśleli pewnymi stereotypami, to życia starczyłoby nam na 2 produktywne dyskusje w ciągu roku. a co do postrocka - czyżbyśmy trafili na trop tajemnicy szerokiego zainteresowania islandzkimi smutami w polszy?
ryba (19 czerwca 2007) -
znam kilku takich panow i popieram uwielbienie post-rocka
dżedajte (19 czerwca 2007) -
posmiac sie zawsze mozna, ze stereotypow zwlaszcza. natomiast kula w plot z sluchaniem metalu, imo. informatycy w mocno zakurzonych swetrach kojarza mi sie raczej z uwielbieniem dla shoegazu i postrocka, a moze ja zbyt sie przejmuje postacia shielda.
kokokoko (19 czerwca 2007) -
Kaman, troszkę dystansu do samego siebie :). Ja też jestem informatykiem, a mimo to ubawiłem się. Nie oszukujmy się, że wszyscy ludzie są tacy sami. Studenci informatyki jako grupa społeczna mają jakieś swoje cechy, dziwne nawyki i zdecydowanie są dosyć charakterystyczni i "pocieszni" w tym co robią i jak się zachowują :D. Nie pozwólmy "wyjątkom" zniszczyć stereotypowe wizerunki, bo taka przesadna polityczna pseudo-poprawność jest naprawdę żałosna. Stereotypy górą, zwłaszcza jak się ma w sobie trochę autoironii ;)
Calvin (18 czerwca 2007) -
smieszny temat, tymbardziej ze znam ludzi ze zdjec i sam jestem informatykiem, powaznie, smieszni jestescie
dbe (18 czerwca 2007) -
http://www.youtube.com/watch?v=tlH6xexBzto&mode=related&search= w temacie
lol (18 czerwca 2007) -
-Informatyk (pomyślała studentka) -Studentka (pomyślał bezdomny)
I.P. (6 czerwca 2007) -
Hohohoho, czyżby tu ktoś był z Dziennikarstwa Uwr?
mf (6 czerwca 2007) -
Nad wejściem do budynku: Instytut Informatyki (o kimś tu tak jakby zapomniano) A same literki - klasa!
malk (6 czerwca 2007) -
o jakie literki sie rozchodzi?
ryba (6 czerwca 2007) -
natomiast ja mam taką sytuację, że mój wspaniały instytut dzieli budynek z tymi słynnymi studentami informatyki. jest bezkolizyjnie, ale na korytarzu głównym musi dojść do konfrontacji. i jedno mitem na pewno nie jest - katastrofalnie sie noszą. a dwóch to nawet dymało w coś(siakieś rpg chyba) na laptopie na korytarzu. pozdrawiam wszystkich uważających, że używanie windowsa to lamerstwo humanista z wyboru –ryba, 23/4/2007 13:37 Ryba Ty też studiujesz dziennikarstwo we Wrocku? Ładne literki przy wejściu mamy, nieprawdaż?
malk (6 czerwca 2007) -
mnie niestety kiedys ugryzl w myszke od tego czasu sama sobie wybieram klientele
Jolka (24 kwietnia 2007) -
w modem?
Kuriozum Roku (24 kwietnia 2007) -
a mnie raz informatyk ugrys!!!!
wytworny (24 kwietnia 2007) -
moj kumpel jest informatykiem, bylem kiedys na parapetowie gdzie byli jego kumple informatycy i... tylko ja rano sprawdzilem poczte! –klancyk, 24/4/2007 07:04 do nich nie mial kto wyslac, bo na parapetowie byli wszyscy ludzie, ktorych oni znali
niemily (24 kwietnia 2007) -
moj kumpel jest informatykiem, bylem kiedys na parapetowie gdzie byli jego kumple informatycy i... tylko ja rano sprawdzilem poczte!
klancyk (24 kwietnia 2007) -
obejrzyjcie sobie "piratów z doliny krzemowej" to wam sie troche rozjasni –antoni g, 23/4/2007 23:00 jest to naprawde swietna rzecz, polecam rowniez
material boy (24 kwietnia 2007)