INNE - FORUM

EURO 2012

17 kwietnia 2007

Na forum cisza w tej kwestii... Pewnie dlatego, że wszyscy dobrze wiedzą to, co oficjalnie potwierdzone zostanie jutro.

Naprawdę dziwię się jak mocno pompowany jest balonik pod tytułem "Euro 2012 w Polsce (i Ukrainie)". Z wszystkich stron słyszy się (tu trzeba przyznać: wcale nie takie głupie) argumenty przemawiające za tym, że to my powinniśmy organizować Euro. Pojawiają się informacje typu "Polsce brakuje jeden głos...", "Benhaker będzie przekonywał do głosowania za Polską..." (jakby rzeczywiście to miało coś dać), itd., itp.

I tak myślę sobie, że wielu Polaków naprawdę uwierzyło, że Euro 2012 jest już prawie nasze, że jesteśmy głównymi faworytami w wyścigu o organizację...

Tym większe będzie ich zdziwienie, gdy Polacy w jutrzejszym głosowaniu dostaną 1 w porywie 2 głosy.

(Zresztą podobnie było z IO w Zakopanem. Im bliżej było wyboru gospodarza tym bardziej przekonywano, że mamy poważne szanse. A skończyło się tak, że dostaliśmy bodajże kilka głosów na sto kilkadziesiąt)

A najśmieszniejsze jest to, że te same gazety, które teraz pompują balonik, od czwartku będą przepełnione artykułami z przesłaniem pt "Tylko naiwni mogli się łudzić...", "Nie oszukujmy się. To było wiadome od początku...", itd.
No więc po co ta cała farsa?

jasiu
  • PKP – Permanentna Kpina (z) Pasażerów Za pięć lat polskie koleje będą musiały przewieźć tysiące wymagających kibiców niemalże z dnia na dzień pomiędzy miastami na których będą odbywać się mecze EURO 2012. Oto kilka refleksji na temat stanu „naszych” kolei z punktu widzenia osoby, która miała nieszczęście spędzić podróżniczy weekend. Czwartek: trasa Gdańsk – Kraków. Pociąg Intercity już w Tczewie ma 20 min opóźnienia. Ale ok., nie bądźmy małostkowi, zwłaszcza ze do W-wy heroicznym wysiłkiem udaje mu się zredukować do 10 min. Piątek: trasa Kraków – Gorzów Wlkp. W teorii połączenie wygląda ślicznie. Długie (9h) ale bezpośrednie, czyli książka w rękę i zleci szybko. Między Katowicami a Wrocławiem zaczynają się ponadprogramowe przystanki. Wreszcie stajemy w polu. Poszedł wał w Warsie. W tym momencie już 30 min obsuwy. O samej awarii dowiadujemy się dzięki mruknięciu rzuconemu półgębkiem przez konduktora lub maszynistę. Do najbliższej stacji kulamy się z prędkością 15km/h. Przebijamy do 60 min. opóźnienia. Tam szczęśliwcy jadący do Wrocławia mogą przesiąść się na „osobówkę”. Tyle że pomysł w ostatniej chwili rzuca umorusany smarem i zziajany bieganiem wzdłuż pociągu konduktor/maszynista – i tak ci w dalszych wagonach nic nie słyszą. Kiedy już się dowiedzą pozostaje galop na inny peron (tylko który? w głośnikach cisza) gdzie „szczęśliwcy” wsiadają do 3 wagonowej osobówki. Ponieważ przesiadło się 80% naszego pociągu, w osobówce cisną się jak bydło (w duszne wiosenne popołudnie) Reszta jakimś cudem dojeżdża do Brzegu. Tam skomplikowana operacja odczepienia Warsa. O rozwoju sytuacji dowiadujemy się bardziej z obserwacji okiennej niż jakichkolwiek komunikatów (cisza w radiowęźle w pociągu – może nie działa, cisza w głośnikach na stacji!) „Wars” zostawiamy obsłudze stacji w prezencie i ruszamy – 120 minut opóźnienia. We Wrocławiu mijamy pociąg „Szczecin – Kraków” który bije nas na głowę – 180 min. opóźnienia. W głośnikach podają tylko ich opóźnienie, naszego nie – chyba się wstydzą takiej kumulacji. Do Gorzowa dojeżdżam o 1 w nocy. Na etapie Wrocław – Gorzów pociąg nie zredukował ani minuty (!) opóźnienia. Nikt nie przeprosił, nikt nic nie wyjaśnił. Niedziela. Trasa Gorzów – Gdańsk. Przejazd z rowerem. Przesiadkowy pociąg w Poznaniu już przy wejściu na peron ma 15 min opóźnienia. Po piątkowych przeżyciach: prawie jak nic. Ale nie mówmy hop. Wkrótce już 30, 40 min… Pociąg na stacje „wpada” się z prędkością przechodnia. Tym razem „najsłabszym ogniwem” jest lokomotywa. Wymiana. „Pociąg odjedzie z 50 min. opóźnieniem. Jednocześnie informujemy ze opóźnienie może ulec zmianie”… Jakiś chłopak przychodzi do konduktora i pyta czy opłaca się przesiąść na inny pociąg do Gniezna który zaraz odjeżdża. Konduktor : „A niech pan się przesiada, mi bez różnicy”. Na szczęście nie tkwimy na dworcu sami. Inny pociąg, bodajże do Koła, dzielnie nas goni z 50 min. opóźnienia. W naszym pociągu nie ma wagonu rowerowego (ma je ponoć raptem 40 połączeń w całym kraju) więc przykuwam swój sprzęt zgodnie z przepisami w pierwszym przedsionku zaraz za lokomotywą. Prawie blokuje drzwi więc co chwila zaglądam czy mi go nikt nie pokiereszował. Z korzystania z toalety rezygnuję widząc zaschnięte na sedesie pozostałości po poprzednikach(!). Dwa wagony dalej jedzie kilku „kibiców” Śląska. Jeszcze w Poznaniu ktoś radzi konduktorowi aby wezwał policję jeśli będą się źle zachowywać. Konduktor stoicko wykazuje się doświadczeniem : „Jak widzą policję to jeszcze bardziej rozrabiają”. Na szczęście w ten wieczór tylko czasem sobie pokrzyczą przez okna. Pod Gdańskiem robią wycieczkę po pociągu. Idą w kierunku mojego roweru ale zanim wstaję z przedziału już wracają wiec chyba nic nie zrobili… Jeśli nie oni to kto inny: w Gdańsku okazuje się ze w tylnej oponie nie mam powietrza. Za co w takim razie zapłaciłem PKP dodatkowe 4,50 zł? Za bezpieczeństwo roweru na pewno nie, za przestrzeń też nie, bo jej praktycznie nie było.. Ta „firma” ma wozić za 5 lat kibiców na mecze EURO? 120 min. opóźnienia na ćwierćfinał? Przykryjmy lepiej tory płachtą i udawajmy ze w Polsce nie ma kolei. Ja się przesiadam do autokarów i na rower (jak już go naprawię). A jedyne czego bym jeszcze pragnął od PKP to odszkodowanie.
    wojtekte (14 maja 2007)
  • http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/ korwin-mikke-wielki-sukces-polski-i-ukrainy,899986,3439
    Marek Jarek (25 kwietnia 2007)
  • sądze że najlepszym kompromisem będzie Cugowski
    segolene (24 kwietnia 2007)
  • O KURWA JEGO MAĆ: http://muzyka.onet.pl/0,1523728,newsy.html zobaczcie na ankietę pod artukułem...
    lukki (23 kwietnia 2007)
  • >naszych nie bylo stac na wyjazd, dlatego wielkiego dymu tam nie narobili –mk, 19/4/2007 14:58 otóż mylisz się, polacy należeli do najliczniejszych grup jeśli chodzi o kibiców na WM2006. problem polega na tym, że wokół polskich kibiców narodził się jakiś absurdalny mit chuligana. kurwa, rzeczy które dzieją się (na szczęście sporadycznie już) na trybunach w polsce, nijak mają się do tego, co robią grecy, hiszpanie, włosi czy chorwaci.
    pan miyagi (19 kwietnia 2007)
  • absurdalne ostrzeżenia przed polskimi chuliganami. już przed własnym mundialem całe niemcy były przygotowane na najazd barbarzyńców zza odry, tymczasem okazało się, że najwięcej problemów niemieckiej policji sprawiali sami rodacy. podejrzewam, że gdyby wybrano włochów, niemcy nie dostrzegaliby, że włoscy tifosi są najbrutalniejsi w europie. fakt: nie dysponujemy w polsce bazą stadionowych przestępców, ale co z tego? w anglii i we włoszech takie bazy istnieją, a jak przychodzi do wielkich imprez, bydło trzęsie całą europą.
    pan miyagi (19 kwietnia 2007)
  • tak samo niemcy. brak mi słów po prostu... –pan miyagi, 19/4/2007 14:38 co tak samo niemcy? ze tak samo by bylo jak u wlochow, gdyby tez startowali? bo poki co nic szczegolnie nie na miejscu w niemieckiej prasie nie widac
    w (19 kwietnia 2007)
  • co do kiboli maja absolutna racje. w niemczech policja sobie nie radzila z pijanymi angolami. naszych nie bylo stac na wyjazd, dlatego wielkiego dymu tam nie narobili. ale teraz... duzo policji trzeba bedzie, oj duzo.
    mk (19 kwietnia 2007)
  • a ja mam Euro 2012 w dupie
    ?wtf (19 kwietnia 2007)
  • kurwa, czytam na onecie komentarze z zachodniej prasy i zastanawiam się, skąd kurwa w tych ludziach tyle nienawiści. vide: http://www.onet.pl/2cf-46273f54 http://www.onet.pl/1ed-46273fe2 najbardziej rozjebał mnie tekst o "rasistowskim rządzie". nie kurwa, faszol Berlusconi i komuch Prodi to wspaniali politycy, a południe Włoch jest oazą spokoju, tolerancji i kultury. tak samo niemcy. brak mi słów po prostu...
    pan miyagi (19 kwietnia 2007)
  • PISkle
    hos (19 kwietnia 2007)
  • Szkoda ze nie jestem ojcem tego sukcesu
    poseł Łyżwiński (19 kwietnia 2007)
  • A może ja?
    Papież (19 kwietnia 2007)
  • Czy już wiadomo co będzie maskotką tych mistrzostw? Tylko proszę, nie piszcie że kaczka...
    Massaro (19 kwietnia 2007)
  • muchy są trochę w grabażu... dziwne skojarzenia mi się skojażyły z naważniejszym dniem jak zaczął spiewać...
    mateusz.w (19 kwietnia 2007)
  • ta via gra ma moc! (i cudne tytuły piosenek, np. Popytka No. 5)
    SH (19 kwietnia 2007)
  • http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,4069161.html o typach na wykonawce hymnu euro, malo rzetelne, bo nie ma much, ale za to ta via gra, no uhuhu.
    tomek wasko (19 kwietnia 2007)
  • red hot chili peppers będzie
    17 (18 kwietnia 2007)
  • dokreca nastepne odcinki Quo Vadis.
    przezyjmy to jeszcze raz (18 kwietnia 2007)
  • będą na nich uprawiać brukiew i będzie można kupowa bilety i oglądac jak rośnie
    zbulwersowany (18 kwietnia 2007)
  • jak to co? jarmarki!
    macko (18 kwietnia 2007)
  • a co sie stanie z tymi stadionami po mistrzostwach?
    em c (18 kwietnia 2007)
  • http://e.pudelek.pl/p94/6250d3e1002185114621f2b1 nawet domyslam sie, kto mu to zalatwil : )
    tomek wasko (18 kwietnia 2007)
  • Tygrysia miales racje. W studio TVP "WYGRALISMY" widze Mroczka
    nie wiem ktory (18 kwietnia 2007)
  • "postuluje zatem utworzenie dodatkowego osrodka patriotycznego na terenie tarchomina. a jeszcze przeciez ma byc koniec swiata wtedy i jakis stadion na tak duzym osiedlu bylby idealnym miejscem na sąd ostateczny, a jaka przy tym bylaby promocja tarchomina na swiecie, moze nawet prawie taka jak calego narodu w przypadku miszczostw!! ide po krepine zeby cos przyozdobic." zajebiste.
    mw (18 kwietnia 2007)
  • ten stadion narodowy to po prostu zżynka z Alianz Arena
    ttt (18 kwietnia 2007)
  • to jest zdjęcie lądowania ufo ;>
    Low (18 kwietnia 2007)
  • http://sport.onet.pl/0,0,31395,8,2,fotoreportaz.html że stadion dziesięciolecia w przyszłości niby, o żesz hahahaha
    17 (18 kwietnia 2007)
  • to co, przebijamy tym watkiem rubika?
    vkasz (18 kwietnia 2007)
  • i teraz bedzie trzepal kokosy na sprzedazy koszulek z napisem: wygralismy euro 2012. –spryt, 18/4/2007 17:11 ja chce taka z "suck it, italy".
    em c (18 kwietnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)