INNE - FORUM
Popup #17: Sufjan Stevens , CNQ, Jesu, Triosk, Ścianka, The Eternals
17 kwietnia 2007Ukazał się siedemnasty numer magazynu PopUp:
www.popupmagazine.pl
W środku:
:. rozmowa z Praczasem i Dużym Pe o niedawno wydanej EPce Masali
:. wywiad z Laurencem Pike, perkusistą Triosk
:. Marcin Matlak i Łukasz Rusinek opowiadają o nowej płycie Paprika Korps
:. wywiad z Sufjanem Stevensem
:. Jesu i nowa płyta - Conqueror
:. rozmowa z członkami chicagowskiego The Eternals
:. Contemporary Noise Quintet - wywiad z bartkiem Kapsą
:. Johannsson i jego nowy album
:. zapowiedź Brave Festival - Przeciwko wypędzeniom z kultury
:. rozmowa z Alice Russel
:. rozmowa z Dj Tonkiem
PopUpTV:
:. relacja z koncertu Triosk we wrocławskim firleju - 3 fragmenty koncertu + wywiad
:. wywiad z Tomkiem Bednarczykiem z home.pop.rec
:. rozmowa z muzykami zespołu Matplaneta
:. wywiad z zespołm Ścianka
ponadto trocę recenzji, galerie, polecane koncerty, playlista.
misty ninja powróci.
-
>-reklama niby jak się to odmienia? wypatrują? chyba nie. -Low< nie od wypatrywania tylko od wypaczania. Tak jak twój gust muzyczny jest "wypatrzony". Kurwa ja pierdolę. Fuck off.
erlamak (18 grudnia 2008) -
>-reklama niby jak się to odmienia? wypatrują? chyba nie. -Low< nie od wypatrywania tylko od wypaczania. Tak jak twój gust muzyczny jest "wypatrzony". Kurwa ja pierdolę. Fuck off.
reklamcia (18 grudnia 2008) -
Olać cyferki. Lepiej spojrzeć co jest recenzowane. ATOMIC SCHOOL DAYS w popupie, a w porcysiu beyonce i aquilera.
olej (18 grudnia 2008) -
zreszta o co Ci chodzi, olej to co stoi za numerkami, to ze tworzy to orki, trolle czy inne gnomy i pomysl tak: piszesz recenzje (opisowa) i dywagujesz na wartosciami muzycznymi, songwritingiem, wizja, tekstami, wizjonerstwem, produkcja, emocjami itd. i na koncu piszesz wniosek, rozniez opisowy a pozniej patrzysz na swoja skale ocen i dobierasz odpowiednia wartosc to tego co Ci wyszlo z pisania. Czyli w skrocie - ocena to skrot tego co zawarles w opisie, to znak rownosci. Wiec, co za problem kilknac kilka razy wiecej w klawiature i ulatwic wszystkim zycie
saski (18 grudnia 2008) -
qq, uważaj! armia porcysa naciera! masz rację z tymi numerkami. tyle, że to jest kwestia gustu czytelnika recenzji. jeden wywnioskuje na podstawie słów czy recenzent ocenił album jako dobry czy przeciętny, inny potrzebuje dodatkowo oceny w punktach. z drugiej strony: jeden recenzent potrafi słowami ocenić album. inny nie potrafi i wspiera się cyferkami. kwestia umiejętności. interpretacyjnych i pisarskich.
znafca kóltóry (18 grudnia 2008) -
ohh, zrobiłem błąd ortograficzny. wybaczcie, zdarza się, co do zasady ich nie popełniam. ja nie lubię numerków, ktoś inny lubi. dążę tylko do tego, że przez nie, na dość opiniotwórczym portalu jak procys czy pitchfork rodzi się masa trolli bez gustu. wy niestety wytykacie mi błąd ortograficzny zamiast normalnie podyskutować. gratulacje.
qq (18 grudnia 2008) -
hm. ale numerki podlegają jakiejś *ocenie* i po to służą, a nie same sobie. więc jakby nie rozumiem twojego dysortograficznego rozumowania. a jak tak lubisz wyciągać wnioski, zawsze możesz iść na filozofie albo do kółka literackiego się zapisać.
Low (18 grudnia 2008) -
wypaczają kurwa
ortodonta (18 grudnia 2008) -
-reklama niby jak się to odmienia? wypatrują? chyba nie. -Low po pierwsze nigdzie nie napisałem że ocena która wystawiam albumowi to numerki. po drugie nigdzie nie napisałem że tylko debile potrzebują numerków. chodziło mi o to, że przez numerki rodzi się masa idiotów, którzy nie mają swojego gustu, a takich na tym forum nie brakuje.
qq (18 grudnia 2008) -
>a tutaj oceny strasznie wypatrzają gust słuchaczy< kurwa "wypatrzają". Ja pierdolę! Czy ty w ogóle czytasz te recenzje jakiekolwiek? Rozumiem, że jeśli ktoś czyta cokolwiek to nie sadzi takich błędów. Nie dyskutuje się z takimi ludźmi tylko ich spierdala po brzytwie.
reklamka (18 grudnia 2008) -
>czytam recenzje, gdzie recenzent po krótce opisuje z jaką muzyką mamy do czynienia, później nakreśla jakąś opinie, która może mnie zachęcić lub zniechęcić do sięgnięcia po dane wydawnictwo. koniec końców ocenę wystawiam sam. czyli, koniec końców, wychodzisz na debila który potrzebuje chujowych numerków?
Low (18 grudnia 2008) -
może inaczej - jeśli jesteś debilem to potrzebujesz jakichś chujowych numerków. jeśli umiesz czytać i jesteś gotów na zweryfikowanie czyjejś oceny wystarczą ci opisowe recenzje. proste.
do saskiego (18 grudnia 2008) -
jak jestes TIME magazine to sobie mozesz drukowac opisowe recenzje
saski (18 grudnia 2008) -
otóż to. recenzje bez ocen to podstawa zajebistości popupa. czytam recenzje, gdzie recenzent po krótce opisuje z jaką muzyką mamy do czynienia, później nakreśla jakąś opinie, która może mnie zachęcić lub zniechęcić do sięgnięcia po dane wydawnictwo. koniec końców ocenę wystawiam sam. a tutaj oceny strasznie wypatrzają gust słuchaczy. mamy tutaj masę ciot, które lubią dany album tylko dlatego że borys dał mu 8, chociaż wcale im się nie podoba. na odwrót z resztą też, bez sprawdzania szykanują albumy które dostały niską ocenę, bo porcys jest wyrocznią.
qq (18 grudnia 2008) -
>choc ciagle pada ten sam zarzut - recenzje bez ocen - tak nie moze byc właśnie, że bardzo dobrze, że są bez ocen. powiedz mi - jak zmierzysz poruszenie (wzruszenie, emocje) , które wywołuje w tobie muzyka? i jeszcze z dokładnością do miejsc po przecinku? przecież stąd już całkiem niedaleko do mierzenia obiektywnej oceny albumów wg krytyków wg t-studenta.
wierny jak pies czytelnik (18 grudnia 2008) -
choc ciagle pada ten sam zarzut - recenzje bez ocen - tak nie moze byc
saski (18 grudnia 2008) -
http://www.popupmusic.pl/no22/ ukazał się nowy numer popup, juhu! wywiady z Lao che, Deerhoof, Tv on the radio, Pivot i recenzji więcej, niż na Porcys przez cały rok. czy to dla Was (porcysy) konkurencja? nie sądzę. jesteście daleko w tyle. ale popup nie ma tak fajnego forum jak Porcys!
wierny jak pies czytelnik (magazynów na p) (18 grudnia 2008) -
czyli jest naprawdę kiepsko :)
maj (18 kwietnia 2007) -
>>Nie wiem kto rozkręcił tę wojnę pomiędzy screenagers, a porcys. Lepiej nowej nie zaczynać, bo to bzdurne. Im więcej takich serwisów tym lepiej. ale ja pierdole, jaką wojnę. to już człowiek sie krytycznie wypowiedzieć nie może, jeśli coś na krytyke zasługuje? w imie czego? wyimaginowanej solidarności? że jak sie nie podopierdala jednemu czy drugiemu za ewidentną cieniznę to przyszłość będzie lepsza? "im więcej takich serwisów tym lepiej"? być może. ale im więcej takich recenzji, jak ta Modest Mouse, tym gorzej. a jesli nie ma popupmagazine naczelnego to jeszcze gorzej. a jak ma, a nie trzyma kontroli nad publikowanymi tekstami to już w ogóle najgorzej.
ryba (18 kwietnia 2007) -
>konkurencja powiadasz... a trochę nie jest tak, że o ile popup, nowamuzyka, diggin czy inna gaz-eta robią swoje i wspierają się nawzajem, to tutaj (na forum) przy połowie takich wątków zaczyna się jakiś beef :) tak oto swoimi bezkompromisowymi wypowiedziami w tonie "naprawde nic nie mam do nich, szanuje prace jaka wkladaja w robienie serwisu itepe itede. pisalem, ze wywiady sa ok. nie podobaja mi sie tylko niektore recki, to wszystko." i "popup jest w miarę spoko" tomek waśko i paweł n rozpoczęli wyniszczającą wojnę dwóch serwisów muzycznych. Ocalała z wojennej zawieruchy ludzkość w roku 2669 wysłała z powrotem do roku 2007 swojego wysłannika by załagodzić spór i odwrócić losy świata. Terminator miał za zadanie sfałszowanie wyników wyborów organizatora EURO 2012 na rzecz Polski i Ukrainy by w ten sposób zepchnąć swary i kłótnie na dalszy tor. >Nawiązując do ich profilu - nie myśleliście nad Porcys TV, tj. umieszczaniu wywiadów na Youtube? forma wywiadu nie cieszy się specjalnym szacunkiem redakcyjnej wierchuszki, a tym bardziej w formie Youtubowej
tygrysia maska (18 kwietnia 2007) -
konkurencja powiadasz... a trochę nie jest tak, że o ile popup, nowamuzyka, diggin czy inna gaz-eta robią swoje i wspierają się nawzajem, to tutaj (na forum) przy połowie takich wątków zaczyna się jakiś beef :)
maj (18 kwietnia 2007) -
ja na przykład nie jestem ultrasem modest mouse i obawiam się, że nowy album raczej nie przypadnie mi do gustu, ale jeszcze nie słuchałem, a w kwestii samej recki MM na popupie tw OTM popup jest w miarę spoko, ale najbardziej z konkurencji lubię i to właśnie pod względem poruszanych treści (bo akurat z ocenami to nie zawsze się zgadzam) gaz-etę nie mylić z gazetą.
tygrysia maska (18 kwietnia 2007) -
nie ma z tego co mi wiadomo zadnej wojny miedzy screenagers a porcysem i zdaje sie, ze juz o tym pisalem w watku dotyczacym tych dwoch serwisow. i nowej wojny tez tu nikt nie zaczyna. wytykam tylko pewne niedociagniecia w tej recce. czy nowa osoba, czy nie nowa, wszystko jedno. ktos to jednak opublikowal, wiec mozna to bylo przedtem sprawdzic pod katem zgodnosci z faktami. pozdrawiam
tomek wasko (18 kwietnia 2007) -
no i napisalem w zasadzie to samo co uzytkownik "w" powyzej, z ktorego zdaniem sie zgadzam w stu procentach tu.
tomek wasko (18 kwietnia 2007) -
kazdy kto opublikowal kompromitujaca recenzje (taka recnezje nowej osoby ktos powinien najpierw sprawdzic czy bledow nie zawiera) skompromitowal siebie i tym samym swoja strone
w (18 kwietnia 2007) -
To miło. Tylko zwróć uwagę, że tę recezję opublikowała najprawdopodbniej nowa osoba, bo podpisuje się nickiem. Redaktor naczelny ją "puścił do druku", tj. opublikował, a z drugiej strony - czy na popup są w ogóle redaktorzy naczelni? Nie wiem kto rozkręcił tę wojnę pomiędzy screenagers, a porcys. Lepiej nowej nie zaczynać, bo to bzdurne. Im więcej takich serwisów tym lepiej. Nawiązując do ich profilu - nie myśleliście nad Porcys TV, tj. umieszczaniu wywiadów na Youtube? peace, aby do dwa tysiąće dwunastego
Silesius (18 kwietnia 2007) -
>To, że cała redakcja Porcys z przymusu lub wolnej woli jara się Modest Mouse nie oznacza, że redakcja Popup też musi. nie chodzi jaranie/niejaranie sie tylko o to, ze pisanie recek, w ktorych okazuje sie modest mouse jest zespolem szesciu amerykanow (rozumiem, ze marr po przeprowadzce do portland zmienil obywatelstwo, tak?) do tego oferujacym sluchaczom brudny punk jest jakas kompletna zenada dla mnie. wypowiedz z 12:46 nie jest wewnetrznie sprzeczna, bo naprawde nic nie mam do nich, szanuje prace jaka wkladaja w robienie serwisu itepe itede. pisalem, ze wywiady sa ok. nie podobaja mi sie tylko niektore recki, to wszystko.
tomek wasko (18 kwietnia 2007) -
–tomek wasko, 18/4/2007 12:46 To, że cała redakcja Porcys z przymusu lub wolnej woli jara się Modest Mouse nie oznacza, że redakcja Popup też musi. "lepsze niz publikowanie takich dyletanckich recek"<=>"i nic do popup nie mam" - wypowiedź z 12:46 jest wewnętrznie sprzeczna. Popupmagazine to jeden z najciekawszych wortali muzycznych w tym kraju i nawet jeśli czasem piszą pięciozdaniowe recenzje reszta numeru nadrabia treścią. Z informatycznej strony ciężko cokolwiek im zarzucić. Są poza konkurencją. Na szczęście nie mają forum internetowego.
Silesius (18 kwietnia 2007) -
poczytaj ten wątek http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=231 to przekonasz się, ze nadymanie się recenzentów porcysia jest faktem powszechnie znanym. Mnie to na przykład doprowadza do szału kiedy widzę, że ktoś traktuje muzykę jako przedłużenie swego członka - tylko po ty bu udowodnić, jak bardzo jest hip. Czytając porcysia czasem mam wrażenie, że pasja o któro przecież chodzi ustępuje miejsca lansowi... swoją droga dobrze ze na popup nie było recenzji radiohead bo wtedy włączył by sie porcysiowy syndrom oblężonej twierdzy
dub (18 kwietnia 2007) -
ee. dyletanckie recenzje zdarzają się wszędzie. z reszta co to - kolejna dyskusja, ze co jest hip a co nie? o nie wyścigi na 100 metrów ;)
maj (18 kwietnia 2007)