INNE - FORUM
rzeźnia na uczelni w Vriginii
17 kwietnia 2007nie moge sie powstrzymać.
Włączam tvn24 a tam uduchowienie i zapłakani amerykanie ze świeczkami w dłoniach modlą się z ofiary, flagi w połowie masztu, etc.
ale kiedy w czasie drugiej kadencji Clinton chcial wprowadzic ograniczenia w dostępie do broni, to protesty w całych stanach były, bynajmniej nie tylko na redneckowym południu.
Co za cholerna hipokryzja.
-
to jeszcze jedno, bo mi sie przypomnialo: >>Osobną kwestią jest rola rządu, któremu zależy na tym, >aby lud był bezbronny i słaby, bo wtedy będzie mógł >dowolnie nim manipulować, dowolnie go grabić. w iraku ilosc mezczyzn posiadajacych bron zblizala sie d0 100%, i faktycznie saddam bardzo przejmowal sie zdaniem i dobrem ludu swojego. i co jest nie tak w powiedzeniu komus kto pierdoli glupoty, ze pierdoli glupoty?
em c (19 kwietnia 2007) -
i co - czy ktoś jeszcze wierzy, że nie ma różnic rasowych/etnicznych między ludźmi? Sorry, ale Koreańczycy nie zostali wytresowani według propagandy "jedna rasa ludzka rasa". Mam nadzieję, że debata o wolności posiadania broni w USA pomoże zrozumieć rasowe różnice między ludźmi i zapobiec podobnej masakrze w przyszłości.
Andrzej (19 kwietnia 2007) -
asph, to oczywiscie nie ma jakiegokolwiek znaczenia ale w pelni sie z toba zgadzam. esz, bolszewicy
Amalgamat (19 kwietnia 2007) -
usmialem sie setnie! proby popisanie sie przez asph nie tyle smieszne, co zalosne. asph prosze o wiecej twoich elukubracji, bo cos zamilkles i skryles sie w kat. wiecej argumentow! gimme more! przepraszam jednoczesnie za tak jawne ataki wymierzone w asph, ale watek wybitnie dla mnie ma zabarwienie humorystyczne. brakuje mi poprostu sily, zeby wystosowac jakies rzeczowe argumenty, na tak stawiane zagadnienie. mam nadzieje, ze to jeszcze nie koniec konfrontacji z bgsh (im on your side man!), bo bardzo intryguje mnie dalsza czesc.
vkasz (19 kwietnia 2007) -
ryba: anarchizm może być całkowicie poważny i nie musi być domeną brudnego punka żebrającego pod mcdonaldem na wino. gratuluje wiary w brudnych punkow(myslisz, ze sa zdolni do przeczytania i ograniecia klasykow anarchizmu :) a poza tym ten twoj argument to jest raczej na poziomie wczesnego liceum i pierwszej wlasnej koszulki z cobainem :) zakladam, ze jestesmy w miare kumatymi ludzmi i rozmawiamy o ideologiach politycznych a nie harcerskich zabawach w punkow i skinow.
pan zajac (19 kwietnia 2007) -
z szacunkiem dla interlokutora. –ryba, 19/4/2007 12:27 Tego wyrazenia i konceptu w ogromnym procencie internetu (circa 90%) po prostu nie ma.
The Dude (19 kwietnia 2007) -
przyznajesz, że anarchizm jest mało popularny i ma małą siłę przebicia. A zastanawiałes sie dlaczego? I czemu wyznają go ludzie o sredniej wieku 16?
bgsh (19 kwietnia 2007) -
>>Jeśli nie kumasz, że ktoś kto mówi o zniewoleniu obywateli i opresyjnym systemie, a jednocześnie na codzien korzysta z jego dobrodziejstw jest hipokrytą no pewnie, co to za marksista co nie wysadza banków centralnych. co to za zielony co używa komina. przecież to takie proste być w tym systemie kim sie chce, czyż nie? to właśnie ty sie rozmijasz z realem, bo wszystko wydaje ci sie tak proste: "o anarchista, a korzysta z opieki zdrowotnej. co za hipokryzja-powinien ziółkami sie leczyc." to takie myślenie jest właśnie odporne na reality check, a w dodatku jest nie fair. chcę cię tylko ustrzec przed protekcjonalnym traktowaniem idei, które sa mało popularne i z tego względu mają małą siłę przebicia, a nie przekonywać do anarchizmu, bo sam jestem dość daleki od tego typu myślenia - ale zawsze możesz sobie o tym poczytać, ewentualnie porozmawiać z anarchistami. zdenerwował mnie tylko twój prześmiewczy stosunek - ośmieszaj anarchizm,czy cokolwiek innego, ale rób to przy zachowaniu pewnych zasad i z szacunkiem dla interlokutora.
ryba (19 kwietnia 2007) -
anarchizm nie jest odporny na reality check. Jeśli nie kumasz, że ktoś kto mówi o zniewoleniu obywateli i opresyjnym systemie, a jednocześnie na codzien korzysta z jego dobrodziejstw jest hipokrytą - to sam robisz z siebie durnia. łatwo rzucać wyczytane teorie, trudno zaadaptować je do zreczywistości. I jeśli mówisz o tym, że anarchizm może być poważny, to argumenty poproszę.
bgsh (19 kwietnia 2007) -
>>temat z bronią trudny i z pewnością niejednoznaczny. i z pewnością głęboki. easy, pełna zgoda. ja bym powiedział wręcz że fundamentalny to temat. waga ciężka, aborcyjna
ryba (19 kwietnia 2007) -
(o nie, ryba obok...)
kakaok. (19 kwietnia 2007) -
temat z bronią trudny i z pewnością niejednoznaczny. i z pewnością głęboki.
kakaok. (19 kwietnia 2007) -
wywody asph są mocno mętne - odnoszę wrażenie, że intencje jakby słuszne, ale chaotyczna argumentacja. natomaist protekcjonalizm z jakim je potraktowaliście jest żenujący. sorry, ale rzucanie inwektyw typu idiota, popierdolony itd. to to jest dopiero poziom 16-latka. poza tym bgsh, wyobraź sobie(jesteś w stanie?) że anarchizm może być całkowicie poważny i nie musi być domeną brudnego punka żebrającego pod mcdonaldem na wino. poczułeś sie strasznie pewnie, a w poważnej dyskusji twoim argumentem "wielki anarachista, antysystemowiec. a np. ile razy byłeś u lekarza, korzystając z państwowej sluzby zdrowia, pajacu ?" to ty zrobiłbys z siebie pajaca.
ryba (19 kwietnia 2007) -
>wielki anarachista, antysystemowiec. a np. ile razy byłeś u lekarza, korzystając z państwoej sluzby zdrowia, pajacu ? –bgsh, 19/4/2007 10:51 Pewnie był tylko raz - po czerwoną pigułkę.
Matrix Kowalski (19 kwietnia 2007) -
wielki anarachista, antysystemowiec. a np. ile razy byłeś u lekarza, korzystając z państwoej sluzby zdrowia, pajacu ?
bgsh (19 kwietnia 2007) -
asph, ssij berło.
bgsh (19 kwietnia 2007) -
śmieszą mnie nieco wasze elukubracje –asph, 19/4/2007 09:25 Nie spotkalem jeszcze nikogo, kto by uzywal tego slowa, oprocz dzieciakow chcacych pokazac jak strasznie inteligentne sa.
The Dude (19 kwietnia 2007) -
śmieszą mnie nieco wasze elukubracje; razi mnie prosty i ordynarny schemat waszego myslenia i zniewolone umysły. Pozwólcie, że nie będę komentował. dodam tylko, że nie mam 16 lat, a 61 hehe i nie studiuję żadnych doktryn politycznych, ani niczego pokrewnego. A gdyby ktoś mnie zmuszał jak guevarra do zabijania ludzi razem z nim, to pierwszy by dostał kulkę ode mnie i żywot wielu istot zostałby zachowany. Dodam jeszcze, że każdy kto przymusowo postuluje coś, co wydaje mu się, że jest dobre dla każdego, że jest jedna słuszna prawda obligująca każdego, ten ma święte prawo nazwać siebie zamordystą i postawić się w jednym rzędzie z faszystami albo z trockistami. ja jestem za wyborem, wy jesteście za przymusem. >rzad chce coś wprowadzić, ale obywatele mówią - "ni cholery, mamy spluwy i mozecie nam skoczyc" haha, przecież faszystowski rząd wie najlepiej, czego pragną obywatele, na siłę pragnie owieczkom robić dobrze. To mnie rozwaliło najbardziej. generalnie dno. koniec.
asph (19 kwietnia 2007) -
asph, mam wrazenie ze nosisz koszulke z che lub naczaytales sie teoretyków wkuwając do sesji. Dorabiasz teorie, cytujesz, a nie kumasz. Jesli jest pod reka bron, to wiecej ludzi jej uzyje niz gdyby musialo sie dopiero starać o jej zdobycie. Czasem kazdy ma wkurw. Jeden przyjebie zonie, inny dziecku. I wolałbym zeby taki kolo nie mial broni pod ręką. Piszesz: "jeżeli wierzysz w system, gdzie obywatela ma bronić policja, to powiedz mi, gdzie byli ci Panowie (Panie?) w trakcie tego incydentu?" To nie "raport mniejszosci" gdzie policja przewidywała gdzie i kiedy zostanie popelnione przestepstwo. Jestes zwolennikiem anarchii? badz powazny. "państwo zabrania nosić broni (zakaz, a więc deformacja mojego prawa do wolności" - Państwo nie zabrania, a wymaga, żebys udowodnił, że mozesz ja nosic i jestes do tego odpowiednia osobą. Na podobnej zasadzie dostaje sie prawo jazdy albo dyplom lekarza. I dzieki temu będzie cię operował kolo z dyplomem, nie np. spawacz kurwa. "Zniewolenie to przede wszystkim polega na pewnym socjalizowaniu myślenia, aby kolektyw myślał kategoriami więźnia. W takim środowisku pojęcia prawa do wolności i prawa do własności zostają całkowicie zdewaluowane, naturalnie tracą sens" czy Ty jestes jebniety? Jaki totalitaryzm? Zniewolenie? gdzie? Wkuwasz do egzamu z teorii polityki albo doktryn? "Czy rząd byłby w stanie stosować wobec ludzi takie opresje, wiedząc, że są to ludzie uzbrojeni?" - Aha czyli np. rzad chce coś wprowadzić, ale obywatele mówią - "ni cholery, mamy spluwy i mozecie nam skoczyc". Czy ty w ogole myslisz nad tym co czytasz? ”Myśl jest silniejsza niż broń. Skoro nie pozwalamy naszym obywatelom nosić broni - to dlaczego powinniśmy im pozwolić samodzielnie myśleć?” Josif Wissarionowicz Dżugaszwili „Stalin”. - Co to ma do rzeczy kolego? Jaka jest analogia? Czy potrafisz zaserwować jakieś logiczne spoiwo do tej sieczki, którą serwujesz? przed kim się popisujesz? Kurwa, tak naprawdę twoje rozważania warte są pierdnięcia, ale zeby nie było, że jak napiszę zebys wypierdalał , że potwierdzi to twoje gówniarskie teorie i utwierdzi w poczuciu wyższości. Jebnij się w łeb i włacz myślenie.
bgsh (19 kwietnia 2007) -
ja rozumiem ze w stanach ludzie maja prane mozgi w tym kierunku, ale u nas? otoz podstawowym bledem w twoim rozumowanie jest pominiecie faktu ze w krajach z malym dostepem do broni kolo wzialby ze soba noz i zazdzgal pewnie gora jedna osobe (hellooooo). swoja droga ciekawe na ile przypadkow posiadanie broni przez wieksza grupe skonczyloby sie wieksza iloscia ofiar, bo jeszcze wieksza panika i zamieszanie. wolnosc jednostki musi byc ograniczona zeby spoleczenstwo moglo funkcjonowac - gdzie moja wolnosc do wysadzania skal w powietrze, ja lubie eksplozje wiec zacznijcie sprzedawac TNT na kilogramy w wielobranzowych. a, statystycznie wieksze szanse sa na to ze w atakujacy odbierze ofierze jej bron niz na to ze ta sie obroni, zakladajac optymistyczna i rzadko spotykana sytuacje w ktorej bron nosza tylko potencjalne ofiary. jezu, pierdolisz straszne glupoty w prawie kazdym zdaniu. >o, że państwo zabrania nosić broni (zakaz, a więc >deformacja mojego prawa do wolności)oznacza dla mnie, że >jest odpowiedzialne za śmierć każdego, który mógłby jej >uniknąć gdyby tylko był w posiadaniu broni palnej jest tez odpowiedzialne za uratowanie kazdego zycia ktore moglo byc stracone gdyby jakis furiat mial pistolet zamiast cegly w poblizu. >Czy rząd byłby w stanie stosować wobec ludzi takie >opresje, wiedząc, że są to ludzie uzbrojeni? jasne, w ogole po chuj bylby nam rzad gdybysmy byli uzbrojeni. nie masz wiele ponad 16 lat, prawda?
em c (19 kwietnia 2007) -
>Czy rząd byłby w stanie stosować wobec ludzi takie opresje, wiedząc, że są to ludzie uzbrojeni? >Osobną kwestią jest rola rządu, któremu zależy na tym, aby lud był bezbronny i słaby, bo wtedy będzie mógł dowolnie nim manipulować, dowolnie go grabić. o jaki niewiarygodny LOL. "Jarek, obniżaj kurwa podatki bo mam shotguna" wybacz, ale pozostaje mi się zgodzić z em c
17 (18 kwietnia 2007) -
asph, jestes idiota, chyba ze ironizowales. –em c, 18/4/2007 10:18 pisałem to całkiem serio. Czy mógłbyś jakoś spróbować uzasadnić, dlaczego taki model rozumowania określa idiotów? Czy może znowu odpowiedziesz w równie wyrafinowany sposób? Jeżeli wierzysz w system, gdzie obywatela ma bronić policja, to powiedz mi, gdzie byli ci Panowie (Panie?) w trakcie tego incydentu? No, chyba, że pragniesz zostać bezbronnym niewolnikiem, to uzasadnienie jest zbędne. To, że państwo zabrania nosić broni (zakaz, a więc deformacja mojego prawa do wolności)oznacza dla mnie, że jest odpowiedzialne za śmierć każdego, który mógłby jej uniknąć gdyby tylko był w posiadaniu broni palnej. Tylko, że państwo to szeregi anonimowych urzędników, dlatego nikt za to nie zapłaci. @ bgsh; zwykły początkujący dresiarz może i nie jest w posiadaniu broni, ale jego aspiracje są na tyle duże, że będzie chciał tę broń zdobyć, chociażby po to, aby móc jeszcze bardziej zaimponować kamratom na dzielnicy. I kiedyś tę broń zdobędzie, np. poprzez wstąpienie do gangu, gdzie bezproblemowo dostanie indywidualny jej przydział. Tutaj chodzi o zwykłego obywatela. I jeszcze jedno. Każdy totalitaryzm dąży do maksymalizacji kontroli nad społeczeństwem poprzez minimalizację jego swobód. Społeczeństwo staje się zniewolone. Zniewolenie to przede wszystkim polega na pewnym socjalizowaniu myślenia, aby kolektyw myślał kategoriami więźnia. W takim środowisku pojęcia prawa do wolności i prawa do własności zostają całkowicie zdewaluowane, naturalnie tracą sens. Czy rząd byłby w stanie stosować wobec ludzi takie opresje, wiedząc, że są to ludzie uzbrojeni? ”Myśl jest silniejsza niż broń. Skoro nie pozwalamy naszym obywatelom nosić broni - to dlaczego powinniśmy im pozwolić samodzielnie myśleć?” Josif Wissarionowicz Dżugaszwili „Stalin”.
asph (18 kwietnia 2007) -
@ asph: wole jednak Polske, gdzie nie tak łatwo zdobyc broń. Oczywiście, prawdziwi gangsta ją zdobędą, ale nie byle bolek. U nas zwykły sfrustrownay dresiarz uzywa pięści czy pałki przeciw niewinnym, bo pukawka nie jest dostępna na każdym kroku. Gdyby była, ktoś kto w innej sytuacji walnąłby z piąchy, moze uzyc spluwy. To ta saubtelna roznica. Jak to mówią, okazja czyni złodzieja. Analogicznie. W USA co 15 sek ginie ktoś od kulki.
bgsh (18 kwietnia 2007) -
asph, jestes idiota, chyba ze ironizowales.
em c (18 kwietnia 2007) -
>przecież ten koleś nie miał pozwolenia na broń, był chińczykiem, wiec o co chodzi? Koreańczykiem!!! Południowym, ściśle rzecz biorąc. I wg. strony unwesytetu kupił broń całkowicie legalnie.
bh (18 kwietnia 2007) -
panu powyzej dziekujemy za dokladny wglad w dusze amerykanska
w (18 kwietnia 2007) -
Nie rozumiem tego toku myśleniu, aby ludzi totalnie zniewolić i zupełnie uzależnić od łaski rządu. posiadanie broni to ogromny przywilej, który skierowany jest w stronę ludzi NIEWINNYCH. Bandyci, heretycy, innowiercy, apologeci zła i tak zdobędą dostęp do pukawek i będą doprowadzać do takich rzeźni. Podejrzewam, że gdyby którys ze studentów był w posiadaniu jakiejś giwery, to nie omieszkał by się jej użyć w celu zneutralizowania szaleńca. Osobną kwestią jest rola rządu, któremu zależy na tym, aby lud był bezbronny i słaby, bo wtedy będzie mógł dowolnie nim manipulować, dowolnie go grabić. Ta bezbronność ludzi prowokuje bandytów (także tych pospolicie zwanych "urzędnikami") do notorycznego pozbawiania części ich własności. Żadna państwowa policja, której zadaniem jest bronić status quo z monopolem licencji na przemoc nie ochroni mnie przed agresorem lepiej, niż miałbym to zrobić ja sam. i gówno mnie obchodzi co na ten temat powie tvn, czy jakiś "obiektywny, słuszny autorytet".
asph (18 kwietnia 2007) -
W Virginii mozna legalnie kupic bron po ukonczeniu 12 lat.
czczczekit (17 kwietnia 2007) -
to troche nie w temacie, ale jest na NBC taki nowy serial Raines z Jeffem Goldblumem, ktorego trzy pierwsze odcinki pokazuja jak ladnie bron (a nie ludzie) potrafi zabijac Amerykanom nie przypadl ten serial do gustu jakos
dżedajte (17 kwietnia 2007) -
przecież ten koleś nie miał pozwolenia na broń, był chińczykiem, wiec o co chodzi? –ppp, 17/4/2007 15:19 no to wlaśnie jeszcze dobitniej ukazuje, że zakupienie broni na terenie USA jest łatwiejsze niż zakup piwa w Polsce przez gimnazjaliste.
shingo (17 kwietnia 2007)