INNE - FORUM

o ksiazkach (Kurt Vonnegut)

12 kwietnia 2007

tak sobie patrze wlasnie na dzisiejsze niusy i co widze? otoz zmarl sobie dzisiaj wlasnie niejaki pan Vonnegut. pojawia sie wiec w mojej glowie pytanie: czy wiecej niz promil mlodych ludzi w tym kraju slyszalo chociaz nazwisko tego pana? i roznych jemu podobnych?

pytam wiec kwiat mlodziezy zebrany pod sztandarem Porcys: czytaliscie cos Vonneguta? czytacie w ogole cokolwiek?

czytelnik
  • the dude : 'śniadanie mistrzów'!
    a psik! (16 kwietnia 2007)
  • A tutaj zamiast Vonneguta z jakiegos powodu byl Dick, co mi popsulo mase filmow. Glownie rzeczy pokroju opus magnum pana Shyamalana (czy jakos tak) o nazwie Szosty Zmysl, ale rowniez koncept Matrixa, ciekawy pomysl The Usual Suspects, a nawet Pile (naprawde nikt nie pomyslal, ze ten martwy wcale nie musi byc martwy?). A z Vonneguta w koncu tylko Kolyska i Rzeznia trafily w moje rece. Od ktorej najlepiej zaczac wyrownywac zaleglosci?
    The Dude (16 kwietnia 2007)
  • >>kto go nie czytał w poźnej podstawówce-wczersnym liceum. haha. vonnegut w podstawówce,wczesnym liceum. to ilu jest takich, 0,5 procenta? chyba ze w spisie lektur miałeś –ryba, 14/4/2007 10:27 No właśnie co ciekawe nie. U mnie też na początku liceum właśnie towarzystwo faze na Vonneguta złapało
    elf (16 kwietnia 2007)
  • Zmarł Vonnegut Zdarza się
    so it goes (14 kwietnia 2007)
  • Vonnegut wielkim poeta byl po prostu
    realista (14 kwietnia 2007)
  • Kurt Vonnegut > Curt Cobain Cat's Cradle > Cradle Of Filth bez wątpienia był bossem
    malk (14 kwietnia 2007)
  • bardzo go lubię, mam duży sentyment, ale trzeba przyznać, że poza 'kocią kołyską', 'rzeźnią nr 5', 'śniadaniem mistrzów' i 'matką nocą', to reszta to silna średniawka.
    a psik! (14 kwietnia 2007)
  • >>kto go nie czytał w poźnej podstawówce-wczersnym liceum. haha. vonnegut w podstawówce,wczesnym liceum. to ilu jest takich, 0,5 procenta? chyba ze w spisie lektur miałeś >>ale taki pisarz, co się go kocha,nawet jesli nie najlepszy zastanawia mnie jaki jest cel roztrzygania, który pisarz jest najlepszy
    ryba (14 kwietnia 2007)
  • vonnegut jak pixies, każdy przeciez zna i lubi a ja mam L n Ś gdzie jest zdjęcie stare vonneguta i bolla i przez lata myslałem, ze (wygląd) boll to vonnegut a vonnegut to boll. no i l n ś z fajowym wywiadem z vonnegutem i styronem, jak obaj byli w polsce w latach `80. w sumie moze pierwszy tak wazny pisarz dla mnie ( kto go nie czytał w poźnej podstawówce-wczersnym liceum...),ale z perspektywy czasu chyba jednak wielu lepszych bylo. ale taki pisarz, co się go kocha,nawet jesli nie najlepszy
    np (14 kwietnia 2007)
  • wiemy... czytaliśmy
    Mustaffo (13 kwietnia 2007)
  • najlepsze Śniadanie Mistrzów, zaczynając od teorii odnośnie hymnu USA na bobrach kończąc...
    bim-bom (13 kwietnia 2007)
  • Też się popiszę: Rzeźnia numer pięć, Recydywista, Matka noc, Kocia kołyska, Śniadanie mistrzów, Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater! Wszystkie przeczytałem dwie zimy temu, dokładając węgiel do pieca. Idealne książki do piwnicy (to bez sarkazmu). God bless you, Mr. Vonnegut. I cytat z Vonneguta dla Porcysiaków: "Jesteśmy tym, kogo udajemy, i dlatego musimy bardzo uważać, kogo udajemy"
    tottenhamon (13 kwietnia 2007)
  • moją pierwszą książką była "Syreny z Tytana" - to była straszna jazda!!! i mimo, że przeczytałem niemal wszystko to nadal uważam ją za najlepszą książkę Vonneguta. Na drugim miejscu jest "Hokus Pokus". Cynizm w czystej postaci! Strata wielka. R.I.P
    Nik i jego trzy diabelskie szósteczki (13 kwietnia 2007)
  • Galapagos
    Galapagos (13 kwietnia 2007)
  • [`] [`] [`]
    żałobnik z truskawki (13 kwietnia 2007)
  • Łódź kocha Kurta
    Łodziarz (13 kwietnia 2007)
  • Ja tylko "Rzeźnie numer pięć". Polecać chyba nie trzeba.
    - (13 kwietnia 2007)
  • powie ktoś wreszcie "wpisujcie miasta !!!" ?
    berg (13 kwietnia 2007)
  • heh, niedawno zacząłem poznawać jego twórczość, jakieś 2 miesiące temu - za mną 'śniadanie mistrzów' i 'człowiek bez ojczyzny', czytam 'kocią kołyskę'.
    pan miyagi (13 kwietnia 2007)
  • a po śmierci ojca pisał pod pseudonimem Katarzyna Grochola. Taka mała ciekawostka..
    literatka (13 kwietnia 2007)
  • tzn, w ktoym przestal zyc.
    em c (13 kwietnia 2007)
  • uzywal "jr" tylko do momentu w ktoym zyl jego ojciec.
    em c (13 kwietnia 2007)
  • czy ja wiem, czy przeceniany. "kocia kołyska" to jedna z moich ulubionych książek so far, inne też wymiatają. jego pisarstwo leży mi jak mało które. poza tym on chyba używał nazwiska Vonnegut Jr, z racji wiadomo jakiej
    ryba (13 kwietnia 2007)
  • nie zabijcie mnie, ale uważam, że był przeceniany, choć taką kocią kołyskę fajnie się czytało...
    szafi (13 kwietnia 2007)
  • no kurwa jak on mógł umrzeć?? –wujo, 13/4/2007 00:45
    postroku (13 kwietnia 2007)
  • "syreny z Tytana" no kurwa jak on mógł umrzeć??
    wujo (13 kwietnia 2007)
  • a ktoś dotarł może do "Słownika przyszłości Ameryki"?, nie wiem czy tłumaczony był na polski min Vonnegut przyłozył pióro do jego tworzenia :)
    sivi (13 kwietnia 2007)
  • so it goes. ktos musial.
    em c (13 kwietnia 2007)
  • Ironią i sarkazmem się koleś mistrzowsko posługiwał. Nie znam książek bardziej przesyconych tymi elementami i to w jak najbardziej pozytywny sposób. Czytałem parę ksiażek jego, ale najbardziej utkwiła mi w pamięci ta, której bohaterem jest jednooki malarz - Sinobrody czyli. Hokus Pokus też było zajebiste.
    homek_toft (13 kwietnia 2007)
  • Recydywista chyba rządzi jeśli chodzi o bibliografię Kurta
    jacek (13 kwietnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)