INNE - FORUM
łona / webber - absurd i nonsens
5 kwietnia 2007i co myślicie o tym albumie? czy to, że łona "spoważniał" jest wadą czy nie?
imo "absurd i nonsens" celuje w okolice szóstki. na plus- ciągle celne teksty, webber się bardzo stara. "promomix", "gdańsk-szczecin". świetne.. na minus- dość drastyczna zmiana charakteru utworów, z optymistycznych na raczej pesymistyczne. "leksykon brockhausa".
-
o, a dzisiaj sobie przypomniałem o Łonie i trochę słuchałem, miła niespodzianka.
krzy (9 listopada 2009) -
Łona z zespołem The Pimps w akustycznej wersji Bumboxa-będzie trasa może wyniknie z tego jakaś płyta-było by ciekawie. http://www.youtube.com/watch?v=ayr0qXppofo
jaksy dragsy (9 listopada 2009) -
No tak, do kompletu brakowało tylko wypowiedzi Andrzeja...w zasadzie to mogłeś nic nie pisać i tylko sam podpis dać i tak każdy zna twoją opinie.
idź zjedz rosół (24 czerwca 2008) -
niestety Łona po raz kolejny nie dorównuje debiutanckiej płycie i nielegalowi Wiele CT "owoce miasta", który jako jedyny mi się podoba, a którego Tytus nie chciał wydać. Czasem mam wrażenie, że ta reanimacja trupa to reklama i nie ma nic wspólnego ze spontanicznym słuchaniem rapu. Bo nawet Mezo w obecnej formie rymuje lepiej.
Andrzej (24 czerwca 2008) -
ciekawe czy glut wie, ze na porcys tak mu szacunkiem placa, ha, o ile w ogole wie co to za serwis i jaka jest moc jego;) klip do singla lony: http://pl.youtube.com/watch?v=V31q5YGtn48
std ntk (24 czerwca 2008) -
wers smarka do-sko-na-ły. epka bardzo przyjemna, ale niedopracowana trochę (np. cuty prowadzące dialog z łoną w ostatnim tracku kompletnie nieczytelne). świetne beaty, zwłaszcza w openerze andrzej pojechał ostro.
shitty bicker (23 czerwca 2008) -
Podkład do "Nic tu po nas" zdecydowanie Weberowi się udał. Smarki też dał radę, ale bez fajerwerków...
Emdżi (20 czerwca 2008) -
webber trochę się poprawił od 'absurdu...'. fajnie się słucha.
kamyque (20 czerwca 2008) -
No, i Smarki w jednym kawałku na featuringu.
łh nzlg (20 czerwca 2008) -
Wchodze sobie na stronke asfaltu a tu dziś premiera nowej płyty (Ep) bohaterów wątku! Słyszał ktoś coś na ten temat? Pędze do sklepu-podobno jest też wersja z wkładka-kielon.
jaksy dragsy (20 czerwca 2008) -
> Rywin jest białoruskim Żydem, podobnie Michnik - to są > fakty, które wystarczają i po tej deklaracji
dyskusja powinna była się skończyć (26 sierpnia 2007) -
W którymś tam wątku Andrzej Buda oświecał użytkowników Forum Porcys, jak to nędznie antypolska "Gazeta Wyborcza" się sprzedaje. Na pierwszym miejscu był propolski "Fakt". Gdyby Łona był takim hipokrytą, jakim go Andrzej maluje i zależałoby mu wyłącznie na ilości sprzedanych płyt, to na logikę powinien wyrapować na płycie numery, które czytelnikom propolskiego "Faktu" i jego redakcji by się spodobały, nie? Idąc tym tropem taki Hurt ze swoimi propolskimi i antygejowskimi tekstami starał się pewnie przypodobać propolskim gazetom "Rzeczpospolitej", "Wprostowi", dziennkowi "Dziennik", "Gazecie Polskiej", "Naszej Polsce", "Naszemu Dziennikowi". No i "Faktowi" rzecz jasna. Zresztą, po grzyba ja to piszę, skoro Andrzej tak nie myśli i w ogóle Michnik wyprał mi mózg.
Miodek (25 sierpnia 2007) -
>nie ma już takiego czegos, że jak się słucha to uśmiech na twarzy się pojawia No bo Absurd i nonsens to już Łona nie śmiejący się, w założeniu
rafał rastafał (25 sierpnia 2007) -
> Rywin jest białoruskim Żydem, podobnie Michnik - to są fakty, które wystarczają. wstrętny hetero chrześcijanin ż a l
hahah (25 sierpnia 2007) -
zgadzam się, że Andrzej przesadza z 'zakamuflowanymi Żydami', ale wiele jego pogladów zawiera dużo ziarna prawdy, a co do łony, to właśnie te puenty zawodzą, nie ma już takiego czegos, że jak się słucha to uśmiech na twarzy się pojawia, ą ę niby taki zwiewny i śmieszny a pozostawia po sobie zażenowanie
F.Santoro (25 sierpnia 2007) -
ok, zszedł mi kac i już można na spokojnie, bądźmy kulturalni więc sorry za obelgi: >Skoro Łona nagrał "polityczną" płytę, to należało ją ocenić właśnie przez pryzmat polityki i tekstów, które w rapie przecież są najważniejsze. Łona nie nagrał politycznej płyty - to po pierwsze, zaledwie w paru kawałkach ujawnia swoje poglądy. Po drugie, nawet jeśli można go nazwać MC politykującym, czy jest to słaby składacz rymów? Oczywiście że nie, jego teksty są przede wszystkim najeżone celnymi uwagami i puentami, nie mającymi odpowiednika w polskim hip hopie, to raper władający językiem polskim umiejętnie i bezbłędnie (a wpadki językowe zdarzały się nawet Fiszowi, że już o chłopcach pokroju WWO czy HG nie wspomnieć). Po trzecie - najlepsza dykcja i najwyraźniejsze flow na polskiej scenie. Piszesz ksiązki o hip hopie więc powinieneś wiedzieć, że te elementy składowe (a jest ich dużo dużo więcej) to miernik jakości i wybitności poszczególnego rapera. >Rywin jest białoruskim Żydem, podobnie Michnik - to są fakty, które wystarczają Przepraszam, czy to oznacza, że obaj w jakikolwiek sposób należą do niższej rasy? I tak wiem, że nie uzyskam od Ciebie odpowiedzi na to pytanie. >W ogóle, to jesteś dla mnie, Andrzej, takim Jackiem Kurskim tego forum. Wszędzie zwietrzysz jakąś aferę i zakamuflowanych Żydów. Dokładnie. Generalnie nieustanna aktywność na forum, gdzie KAŻDY opluwa Cię i wyszydza musi być dla Ciebie rodzajem masochistycznej przyjemności, współczuję/gratuluję, niepotrzebne skreślić
rafał rastafał (25 sierpnia 2007) -
–Andrzej, 25/8/2007 09:46 –pederasta z izraela, 25/8/2007 11:58 HIP-HOP NIE JEST MUZYKĄ, A KULTURĄ, na którą składa się b-boying, djing, grafitti i RAP, który JEST MUZYKĄ (czy też - tekstem z podkładem muzycznym). Wyżej jednemu z wpisujących chodziło o to, żebyś Andrzeju B., gwiazdo forum Porcys, był bardziej wstrzemięźliwy z deklarowaniem swoich poglądów politycznych w recenzjach. Recenzent muzyki jest od tego, żeby ocenić wartość muzyczną i opisać, a nie polemizować, z wartością idelogiczną utworu (choć, jak to mówią, każdy sobie rzepkę skrobie). Dopóki publikujesz na blogu nie szkodzisz nikomu poza dzieciakami, które poszukują informacji o muzyce w sieci. A znajdziesz na pewno czytelników wśród wyborców PiSu, LPRu, Samoobrony, UPRu czy członków Młodzieży Wszechpolskiej.
Werk (25 sierpnia 2007) -
–Andrzej, 25/8/2007 09:46 Pisząć "płyta muzyczna" chodziło mi o zawartość muzyczno-tekstową. Poza tym, jeśli hip hop nie jest muzyką, to jak w ogóle zaklasyfikować wykonawców hiphopowych, nasz specu od klasyfikacji i statystyki? A co do spisków, to przytaczasz dwa argumenty, które nazywasz faktami i stwierdzasz, że wystarzczą. Więcej już nie ma? W ogóle wiele postów (nie tylko z tego wątku) jakiś spec powinien przekleić do "Poglądów Andrzeja Budy".
pederasta z izraela (25 sierpnia 2007) -
andrzej!do budy!
reklama (25 sierpnia 2007) -
wyobraźcie sobie takiego Andrzeja z założonymi rękoma, przenikliwie patrzącego i mówiącego: "nie podobają mi się twoje obelgi..."
pan miyagi (25 sierpnia 2007) -
>Sądzę, iż każda płyta jest w pierwszej kolejności MUZYCZNA Nie każda, bo np. hip-hop nie jest muzyką, ale kulturą. Zresztą nawet w rocku ważną częścią piosenek jest TEKST. Jeśli chodzi o spiski, to niestety stoją one za połową wydarzeń historycznych - vide afera Lwa Rywina. Rywin jest białoruskim Żydem, podobnie Michnik - to są fakty, które wystarczają. Z drugiej strony masz 1968 rok i akcje Moczara przeciw stalinowskim funkcjonariuszom UB pochodzenia żydowskiego - czy to nie był spisek? Ja się po prostu brzydzę takimi metodami. A wolność słowa polega na wyrażaniu poglądów - także krytycznych.
Andrzej (25 sierpnia 2007) -
W ogóle, to jesteś dla mnie, Andrzej, takim Jackiem Kurskim tego forum. Wszędzie zwietrzysz jakąś aferę i zakamuflowanych Żydów.
pederasta z izraela (25 sierpnia 2007) -
–Andrzej, 25/8/2007 07:35 Sądzę, iż każda płyta jest w pierwszej kolejności MUZYCZNA i przez ten pryzmat należy ją oceniać, a osobiste rozważania, czy odpowiada tobie czy nie przedstawiana wizja polityczna można spokojnie zostawić na marginesie. Poza tym zauważę też, że się po prostu marnujesz pisząc o muzyce na podstawie t-studenta. Człowieku, w PiS'ie potrzebują takich ludzi, przecież ty wszędzie widzisz politykę (vide recenzje, "Polityczna przygoda z historią rocka, popu i hip hopu" na blogu), jakieś spiski (vide spisek żydowskich zespołów, które odwiedzają Polskę; agencje koncertowe spiskują, aby supporty przed zagranicznymi gwiazdami nie śpiewały po polsku) i układy (Wiesław Weiss musi z pewnością należeć do układu, skoro wyrządził twojej książce tyle krzywdy). Czy nie myślałeś o tym, aby zacząć nagrywać swoje rozmowy?
pederasta z izraela (25 sierpnia 2007) -
dokładnie, ja tak o sobie nie myślę, abym był "głupim matołem" czy pisał nudno, bo jeszcze 5 postów temu mieliśmy ciekawą dyskusję. Nudne na tym forum są obelgi, które mi się nie podobają. Skoro Łona nagrał "polityczną" płytę, to należało ją ocenić właśnie przez pryzmat polityki i tekstów, które w rapie przecież są najważniejsze. W przeciwnym razie dojdziemy do absurdu Tylko Rocka, gdzie liczba gwiazdek zależy od liczby solówek, a recenzent nie pisze o tekstach, bo ich nie rozumie.
Andrzej (25 sierpnia 2007) -
Mała adnotacja - po recenzji Łony przeczytałem reckę Popka, która doszczętnie rozłożyła mnie na łopatki. Oprócz tego, że bzdury, to podane w wyjątkowo miałki, nudny sposób, talentu recenzenckiego, niestety, za grosz u Ciebie, Andrzej. I kolejne kłamstwo - AlterArt nie zastąpił Sugababes Tatianą Okupnik, jej koncert został ogłoszony dużo wcześniej, wraz z innymi polskimi gwiazdami festiwalu, jej nazwisko widniało na plakacie Coke Live obok Sugababes. Nie wiem, co takiego zrobił Ci AlterArt, że w wyjątkowo prymitywny i tępy sposób krytykujesz wszystkie ich dokonania, czy to dlatego, że zaprosili żydowski zespół rap-metalowy na koncert do naszego kraju?
rafał rastafał (25 sierpnia 2007) -
Andrzej, naprawdę, wypierdalaj z tego forum - szczerze proszę. Nie potrzeba tu politycznego warzywa, oceniajacego muzykę wyłącznie na podstawie własnych poglądów. Piszesz, matole, książki o rapie, kwestionując jednocześnie poważanie Łony w hip-hopowym środowisku na podstawie gimnazjalnego forum hip-hop.pl? Dla mnie to trochę przerażające. I oczywiście, w każdym poruszanym temacie MUSI być Michnik, Wyborcza i Herbert (Zbiggy, nie Matthew), no, kurwa, musi. Wszystkie Twoje recenzje pisane są z punktu widzenia statystyka z wyraźnymi politycznymi poglądami, żadna zaś z zwykłego słuchacza.Odnoszę wrażenie, że przeliczniki i t-student wyssały Ci resztki mózgownicy. I oczywiście wiem, że tak o sobie nie myślisz, żebyś był politycznym warzywem, bo to w końcu termin tak niesprecyzowany jak antysemityzm i holocaust. Przepraszam za dosadność, ale mam kaca i wściekł mnie do tego ten nieszczęsny Łona.
rafał rastafał (25 sierpnia 2007) -
przeczytalem recenzje twoja hurtu i umarlem ze smiechu, przy popku juz nawet mi sie smiac nie chce ty naprawde jestes glupi w chuj, tzn pewnie tak o sobie nie myslisz ale no
glupichuj (25 sierpnia 2007) -
kurwa andrzej, ale ty jestes glupi, wez wracaj na forum hip-hop.pl
glupichuj (25 sierpnia 2007) -
o co kurwa chodzi? bo ja serio nie łapię jak można oceniać album z pozycji własnych poglądów politycznych (i ogólnie poglądów na sprawy pozamuzyczne). spierdalać. jak słucham np. immortal technique to oczywiście słyszę jak daleko są gościa idee od moich, ale czy cierpi na tym muzyka, jeśli jest fajny podkład, znakomity flow, gęsto i inteligentnie poskładane rymy? no ni chuja.
shitty bicker (24 sierpnia 2007) -
tyle, że Herbert nazywał siebie byłym przyjacielem Michnika http://www.youtube.com/watch?v=SvlgZ5i-w1M&eurl=http%3A%2F%2Fprawica%2Enet%2Fnode%2F6952
Andrzej (24 sierpnia 2007)