INNE - FORUM

Tymon o piractwie muzycznym

5 kwietnia 2007

http://muzyka.onet.pl/10173,1514833,newsy.html

ciekawym jak bedzie wygladac dyskusja w zwiazku z tym watkiem na forum onetu. osobiscie nie przemawiaja do mnie teksty typu 'ceny plyt ustala niewidzialna reka rynku' .

e.rigby
  • ludzie, nie można mierzyć wszystkiego jedną miarką. płyty , tak jak książki różnią się ceną... i zawartością( odkrywcze). Tymonowi życzę najlepszego, ale niestety guzik z tego będzie, bo najważniejsza nie jest cena płyty , a jakość muzyki, którą waży się dość subiektywnie. a że tymonie patafiaństwo to dość harcerska niszówka, to raczej w tysiące nakłady nie pójdą i będzie bida i kociokwik.
    miarka (5 kwietnia 2007)
  • >Rozumiem że Andrzeja i jego Idiotyzmy ignorujemy? nie, no co ty, chwilowo sie czaje
    Low (5 kwietnia 2007)
  • kurcze beno krzyczysz o tych kradziezach jak polityk jakis;> proponuje wyluzowac i nie nazywac 'patalachami' wszystkich jak leci ludzi ktorzy zasysaja bo nie wiem jak innym ale mnie nikt nie wmowi ze biale jest biale a czarne jest czarne. bywa tak ze trzeba (z racji koniecznosci i checi orientowania sie) poznawac duzo muzyki i po prostu nie ma wyboru, albo zasysasz albo nie poznasz. mozna by wtedy powiedziec sobie: jesli na sali jest obecny miliarder ktory zasponsoruje mi to wszystko co jest do poslcuhania w oryginale to ja poprosze bo owszem widze roznice miedzy plyta a plikiem ale nie mam wyjscia i juz. oczywiscie ze to jest dwuznaczne moralnie, tak. zgadzam sie ze akcja tymona w niczym nie pomoze, tez mysle ze troche to naiwne z jego strony mowic ze ludzie zerkna na plyte z netu i pojda kupic oryginal albo ze kupowaliby gdyby plyta byla 3 razy tansza. wiadomo ze nie kupia nawet za zlotowke jak mozna sciagnac za zero zlotych. zasysania nie da sie zlikwidowac i dobrze mimo ze faktycznie to forma kradziezy. ale jest tez strona czysto artystyczna gdzie z mojego punktu widzenia nie ma sie do czego przyczepic tzn nie dorabialabym ideologii do formatu, kiedys sluchalo sie muzyki z przegrywanych sto razy kaset a wtedy jednak sie doznawalo nie to co teraz gdy czlowiek juz zblazowany;> ktos tu kiedys mowil ze straszne jak ktos moze sluchac buckleya z mp3 a ja tego nie rozumiem, muzyka jako sztuka dla mnie tutaj to samo, co innego gdy spojrzymy na nia jako na towar ukradziony niczym kilo krowek ale to inna para kaloszy;> moze w ogole muzyka zawsze powinna byc za darmo do sciagniecia. ciekawe co by to zmienilo w sprzedazy plyt gdyby wszystko bylo legalnie w sieci? ponoc i tak artysci zarabiaja na koncertach a wiadomo ze kazdy kto chce zassa nielegalnie. a plyta-oryginal powinna zyskac range jakiegos takiego fajnego gadzetu no ale na razie to chyba mp3 jest modne. wiec wlasnie chyba tylko cos irracjonalnego moze to zalatwic bo tak to kazdy sobie skalkuluje ze lepiej zassac i nie ma co sie oszukiwac ze bedzie inaczej. wiec moda by sie nadawala;>
    z (5 kwietnia 2007)
  • nie zastanawiam się nad tym czy jest zgodne z moją moralnością. –a psik!, 5/4/2007 21:24 A Psik ale to nie istotne czy jest to zgodne z Twoją moralnością. Na wszelakich nośnikach masz informacje o Prawach Autorskich i Ich Ograniczeniu. Prawo zabrania nielegalnego ściągania z sieci, zabrania również Kradzieży Samochodów itp. A już jak to się ma do Twojej moralności - to rozumiesz mam nadzieję że mało to kogo obchodzi :) z pozdrowieniami już tu nie zaglądam :) ps. Rozumiem że Andrzeja i jego Idiotyzmy ignorujemy?
    Beno (5 kwietnia 2007)
  • kradzież? zawsze istniała w tym biznesie, ale należała do wytwórni. Gdy sukces odniosła oryginalna Aaliyah, konkurencyjna wytwórnia poszukała jej kopię - Ashanti i biznes się kręcił. Kopiowanie plików oddało ten proceder w ręce fanów, a masowy odbiorca, przyzwyczajony do wtórności swojej ulubionej muzyki po prostu przestał za nią płacić. Natomiast płyty oryginalnych artystów sprzedają się nadal dobrze - już nie powtórzą się lata 80-te, gdzie Phil Collins i Madonna zjadali własny ogon, a radio utrzymywało ten stan, bo biznes się kręcił. Wcześniej wytwórnie nie miały interesu odkrywać debiutantów, tylko kopiowały gotowy schemat. Gdy kopiowaniem zajęli się fani, wytwórnie są przyparte do muru i muszą szukać oryginalnych gwiazd. Zauważyliście, że od 10 lat jakość muzyli na listach pop znacznie się podniosła?
    Andrzej (5 kwietnia 2007)
  • >NO WŁAŚNIE. Nie Dało rady Ukraść. tu wchodzi kwestia nazewnictwa: dla ciebie to kradzież, dla mnie po prostu ściągnięcie muzyki z internetu, nie zastanawiam się nad tym czy jest zgodne z moją moralnością. no, ale, starczy.
    a psik! (5 kwietnia 2007)
  • dobra, kończę bo się zapędzam a i tak nie starczyło by życia żeby to przegadać. bez sensu przecież - złodziei i tak nikt nie przekona żeby przestali kraść - widział to kto? no chyba że się taki nawróci dzięki przystankowki jezus hehehe
    Beno (5 kwietnia 2007)
  • >Dawniej ludzie potrafili całą pensję na jednego winyla wyrzucić. ale nie było możliwości wzięcia tej muzyki skądkolwiek indziej. --NO WŁAŚNIE. Nie Dało rady Ukraść. i jeszcze taka kwestia, też gdzieś wyczytane: młodzi ludzie nie kupują płyt, ale chodzą na koncerty. tak, żeby zawrzało. -- Tak, wyskakać się. Jedni idą na disco. Inni na koncert Happysad. Bo akurat na Tymona też czasem (jak jest kiepsko) po parenaście osób przychodzi (chyba że trasa pożegnalana np Kur wtedy cała gawiedź się schodzi)
    Beno (5 kwietnia 2007)
  • aa tak na koniec optymistyczny akcent: http://www.wsm.serpent.pl/sklep/wyniki.php?album=1&id_wytworni=73 to jest to 15zł? podobno na koncertach jest po tyle sprzedawana no ale zaraz zaraz.. mam nadzieję, iż żeby ją tam kupić nie trzeba wpierw zakupić biletu na koncert? no a poza tym to mniej więcej jest ta kwota którą Tymon otrzymuje z jednej płyty oddawanej do hurtu - a więc w SKLEPACH nigdy nie będzie po tyle. a Tymon w sumie niewiele traci bo to JEGO towar. To podobnie jak z wszystkim - jak pójdziesz po jabłka do rolnika to też dostaniesz taniej niż w sklepie. A jak będzie miał dobry dzień to Ci nawet pozwoli parę pozbierać sobie za darmo.
    Beno (5 kwietnia 2007)
  • >Dawniej ludzie potrafili całą pensję na jednego winyla wyrzucić. ale nie było możliwości wzięcia tej muzyki skądkolwiek indziej. i jeszcze taka kwestia, też gdzieś wyczytane: młodzi ludzie nie kupują płyt, ale chodzą na koncerty. tak, żeby zawrzało.
    a psik! (5 kwietnia 2007)
  • krótko i na temat: do tygrysia m.: wierzę w Twoją inteligencję i odbieram przytyk do wypowiedzi o Chińczykach jako żart. Jeśli to na poważnie to zaznaczam: to było puszczenie oka (z odrobinką prawdy). Ja bez względu na zarobki od zawsze kupowałem (i będę kupował) płyty. Dawniej ludzie potrafili całą pensję na jednego winyla wyrzucić. Myślę że temat ogólnie jest bez sensu bo sprowadza się do wielokrotnie wałkowanego tu tematu mp3. Nie chodzi o format (chociaż gardzę mp3 dokumentnie) nie mogę zabronić komuś słuchać muzyki poprzez taki lub inny format. Chodzi o OKRADANIE, o PŁACENIE za to. "wspominaleś coś o idealizmie? –ryba, 5/4/2007 20:24 " Ryyba, łapiesz za słówka. Jak myślisz - co by zrobiło Państwo (np Polskie) gdyby np 70% samochodów KRADZIONO? Myślisz że NIC? Tu nie chodzi o fakt NIELEGALNEGO kopiowania tylko o jego ROZMACH. To powinna być PATOLOGIA, ew. MARGINES a jest półjawny obyczaj. nie ma co gadać. wszyscy (co powinni) temat znają.
    Beno (5 kwietnia 2007)
  • >kto dziś na ochotnika? ja! ja!
    Low (5 kwietnia 2007)
  • no to by było na tyle. nastepne 50 postów to kłotnia z andrzejem. kto dziś na ochotnika?
    ryba (5 kwietnia 2007)
  • Koncerny i tak przegrały wojnę o masowego odbiorcęz piractwem, bo 90% materiałów jest poza ich kontrolą. Pozostałe 10% rynku należy do kolekcjonerów pasjonatów jak ja i pewnie wielu z Was, dlatego trudno nam wcisnąć byle chłam, bo na oryginałach kupujemy artystów oryginalnych. Może koncerny w końcu odkryją, że rynek się zmienił i warto odkrywać nowych artystów nie po znajomości, ale oryginalności? Jako zwolennik UPR cieszę, się, że wolny rynek wreszcie rządzi i potrafię znaleźć w nim nawet niepoprawne polityczne zespoły i nie obchodzi mnie czy wyda je wielki koncern, bo wraz z dekretem prezydenta Busha Seniora zniknęły granice.
    Andrzej (5 kwietnia 2007)
  • >>stąd na miejscu tymona owszem udostępniłbym te płyty w formacie mp3 ale za symboliczna opłatą, ewentualnie mógłby udostępniać tylko część. a tak w ogóle. w tym systemie, jeśli już o nim mówimy, nie da sie zrobić NIC odgórnie. nie będzie tak, że sie powie róbcie tak i tak, i słowo pańskie chlebem sie stanie. choćby z tego względu, że do wielu ludzi nie dociera, że warto od czasu do czasu wydać kasę na cd zamiast na 3 browary+wejście. po prostu nie wiedzą, nie mają świadomości jak irytująca jest sytuacja, gdy nie dają zarobić muzykowi, i z uśmiechm na ustach przyznają, że w życiu ani jednej płyty nie kupili. nie wszyscy sa dresiarzami. większość jest po prostu mentalnie popaprana. jeśli chce sie sytuacje poprawiać to trzeba działać oddolnie, na różne sposoby, choćby w kręgu znajomych. poza tym: >>Powinno raz na zawsze zostać ukrócone NIELEGALNE ŚCIĄGANIE MP3. wspominaleś coś o idealizmie?
    ryba (5 kwietnia 2007)
  • kilka uwag (przedewszystkim do beno), zarabiamy znacząco więcej niż wynosi chińska średnia, nie róbmy z Polski kraju trzeciego świata, bo to przede wszystkim uwłacza tym którzy mieszkają w tychże krajach, żyjąc w warunkach daleko bardziej skandalicznych niż ty czy ja oczywiście zarabiamy mniej niż mieszkańcy szeroko pojętego zachodu, i z tego powodu ceny płyt zachodnich wykonawców będą droższe dopóki sytuacja ta się nie wyrówna, co przecież nie oznacza, że my tu w Polsce nie możemy wydawać polskich płyt po "polskich" cenach. jak idziesz do sklepu i prosisz o bochenek chleba to płacisz dwa złote a nie dwa juro czy nawet więcej i dostajesz chlebek wcale nie gorszy niż dajmy nato we francji (ba polski chlebek z pewnością musi spełniać te same normy unijne więc nawet nie ma prawa być jakościowo gorszy). oczywiście ceny płyt mogą być jeszcze niższe jeśli ludzie po postu zaczną je kupować i tu dochodzimy do drugiego problemu, jak ich do tego zachęcić zgadzam się że pomysł darmowych mp3 jest wysoce nietrafiony, żeby nie powiedzieć szkodliwy, bo utwierdza młodego człowieka w przekonaniu, że "muzyka mu się należy za darmo i skoro Tymon może rozdawać za darmo to co się go ludzie czepiają ze ściąga mp3 z internetu, najwyraźniej niej pazerne wytwórnie chcą sobie na nim zarobić bo jak widać artyści z chęcią rozdawali by swoją muzykę za darmo..." młody człowiek który całe swoje krótkie życie miał kontakt tylko i wyłącznie z muzyką w formacie mp3 i to najpewniej ściągniętą za darmo nie wpadnie nagle na pomysł że może fajnie byłoby kupić płytę cd tymona skoro ściągnął i mu się podobała z tego prostego powodu, że cała sytuacja kupienia płyty cd wiążąca się z tym aura, zapach książeczki, zwykła podjarka związana z zakupem cd, czy jak to tam nazwać jest mu obca. na tej samej zasadzie nie przekonasz człowieka który ma kolekcje kilku tysięcy do kupowania muzyki jako mp3 i tak samo ludzie którzy wychowali się na winylach będą twierdzić że płyty winylowe brzmią 1000 razy lepiej i dokładniej niż płyta cd chociaż to zwykła bzdura. stąd na miejscu tymona owszem udostępniłbym te płyty w formacie mp3 ale za symboliczna opłatą, żeby chociaż przyzwyczaić ludzi do tego ze za muzykę się płaci
    tygrysia maska (5 kwietnia 2007)
  • Każdy człowiek jest z natury egoistą. Zarówno ten który chce za swoją płyte zgarnąć 70zł, jak i ten który chce aby jego płyty sprzedawane były po 15zł. Egoizm pierwszego z nich wydaje się powszechnie oczywisty, egoizm drugiego polega na uzyskaniu porządanego uczucia (zwykle satysfakcji) z tego, że wykonuje altruistyczny czyn. Egoistą jest również każdy z was, którzy próbujecie wyłuszczyć swoje subiektywne (podyktowane własnym zyskiem) argumenty, jawiąc się jedocześnie jako obiektywni i sprawiedliwi. Egoistą jestem również ja, który pisze te słowa i chce poczuć, że ktoś go przeczyta i przyzna racje...
    jeff (5 kwietnia 2007)
  • (to co powyżej - ZAZNACZAM - przy całej mojej sympatii do Tymona i jego dokonań ale co innego lubić czyjąś muzę a co innego przyklaskiwać głupim pomysłom)
    Beno (5 kwietnia 2007)
  • 1). podstawowy problem wszystkich, którzy atakują artystów/wydawców/dystrybutorów/itp z powodu cen płyt polega na tym, że atakują nie tych co trzeba. Swoje pretensje kierujcie do tego cholernego systemu, że nie zarabiamy na poziomie światowym, tylko lepszą chińską średnią. jakoś cena Pepsi podobna wszędzie na całym świecie nikomu nie przeszkadza, jakoś nie ma ogólnospołecznej akcji aby zaniżać ceny nowych samochodów - długo by tak wymieniać Tymański może nawet chcieć być milionerem. Nikt mu nie zabroni. Tylko niech nie udaje że jest taki w porządku, że tak bardzo myśli o "młodych słuchaczach", że to z myślom o fanach. taa.. po prostu przytnie sobie tą kasę gdzie indziej: muzykom wydającym u niego nie będzie płacił (pewnie się wytłumaczy że teraz takie wymogi rynku) albo będzie płacił mizernie, będzie szukał sponsorów (znowu pojawia się półśrodek - w stylu "darmowych" dodatków do gazet) itd itp płyty pewnie będą wydane w biedackich wersjach (minimalne koszty na wkładki itp) 2) -znafco, alternatywy dla mp3 NIE BĘDZIE. Zrozum że jeszcze parę lat temu ludzie płacili po kilkanaście do dwadziestu zł za oryginalne kasety (wiadomo jaka była ich jakość, trwałość itd) i te kasety sprzedawały się po KILKASET TYSIĘCY nawet! teraz to niemożliwe bo ludzie ŚCIĄGNĄ TO SOBIE ZA DARMO Z SIECI - i nawet jak płyty będą po 15 zł NIC TEGO NIE ZMIENI. Powinno raz na zawsze zostać ukrócone NIELEGALNE ŚCIĄGANIE MP3. " Pokaż lepszą alternatywę, niż jego sposób, załóż wytwórnię, wydaj kilka najistotniejszych płyt w dziedzinie polskiero rocka i jazzu i wtedy będziesz się mógł się stawiać na równi z jego pomysłami." a skąd wiesz jakie mam doświadczenie w tej branży? stary to jest forum, a nie wywiad w telewizji - nie traktuj ludzi inaczej w zależności od tego czy są znani czy nie. A doświadczenie Tymona jest również średniawe. Stroną "biznesową" poprzedniego BIODRO nie zajmował się on.
    Beno (5 kwietnia 2007)
  • może by się sam pan Tymon wypowiedział skoro tu zagląda??
    PK (5 kwietnia 2007)
  • >Beno co w tym zlego, ze Tymanski chce sprzedac wiecej plyt? co w tym złego, ze Tymanski chce dotrzec do wiekszej ilosci sluchaczy z lekkim, rockowym materialem Transistors? Artysta artystą, ale Tymański jest też szefem wytwórni i musi myslec ekonomocznie: musza sie zwrocic koszty tłoczenia, drukowania okładek, gaży dla muzyków - podstawowe sprawy podczas tworzenia i wydawania płyty. Tymański szuka alternatywy dla wszechobecnych mp3. Po co z góry zakładac, że Biodro upadnie? Facet walczy z polskim rynkiem, próbując róznych sposobów na dotarcie do słuchaczy. Pokaż lepszą alternatywę, niż jego sposób, załóż wytwórnię, wydaj kilka najistotniejszych płyt w dziedzinie polskiero rocka i jazzu i wtedy będziesz się mógł się stawiać na równi z jego pomysłami.
    znafca (5 kwietnia 2007)
  • Ty kupisz taniej ale ty i tak byś kupił. (wskazuje na to Twoje zdanie: "kupię taniej płytę" a nie " dzięki temu ją kupię") Więc Tymonowi nie o Ciebie chodzi tylko o bandę patałachów którzy kupują cd-ry po 70 gr. A oni jej i tak nie kupią. –Beno, 5/4/2007 16:05 nieprawde mówisz kolego... ja sie przyznam bez bicia - mam cztery plyty oryginalne w mojej "kolekcji" w tym The Clash kupione za 19.99... jestem wiec jednym z tych patalachów ^^ cóz niech i tak bedzie, ale moge Ci obiecac ze jezeli moglabym kupic najnowsza plyte NOT za sume do 15 zlotych to bym nie przegrywala sobie jej od kolegi :] tylko poszla do sklepu i kupila :]
    Mia (5 kwietnia 2007)
  • Ale kupowalbym 2 razy wiecej plyt jakby byly 2 razy tansze. Ustalam sobie kwote jaka wydam miesiecznie na plyty. Pewnie dla wielu 30-40zl to za duzo a chca plyte miec wiec ja sciaga z sieci. Moze przy 15 zl pomysleliby, ze nie warto? Nie wiem czy Biodro upadnie, nie jestem ekonomista. Pisze jak na mnie by to wplynelo i jak wg mnie moze wplynac na, jak ich okreslasz, patalachow.
    kurwa! (5 kwietnia 2007)
  • poczytaj sobie ten wywiad i wyłap sens Ty kupisz taniej ale ty i tak byś kupił. (wskazuje na to Twoje zdanie: "kupię taniej płytę" a nie " dzięki temu ją kupię") Więc Tymonowi nie o Ciebie chodzi tylko o bandę patałachów którzy kupują cd-ry po 70 gr. A oni jej i tak nie kupią. I w ten sposób szybko zwinie swój interes. Zakład?
    Beno (5 kwietnia 2007)
  • Beno: a gdzie Tymon powiedzial, ze chodzi mu o altruizm? Dobrze, ze bedzie mial wiecej kasy. Przeszkadza Ci to? Dobrze, ze ja kupie duzo taniej plyte.
    kurwa! (5 kwietnia 2007)
  • na podstawie jakich przesłanek twierdzisz, ze w tym co mówi tymon nie ma nic szczerego? –ryba, 5/4/2007 13:31 na podstawie uważnego przyglądania się karierze tego gościa, jego wypowiedzi, wymiany kilku maili, przeglądania jego forum-jego wypowiedzi. poza tym - więcej sprzedanych płyt-> więcej słuchaczy-> więcej ludzi na koncertach-> więcej kasy. poza tym zaniżanie ceny nie jest niczym dobrym. dobry tego przykład dały "darmowe" koncerty. Spowodowało to jedynie że nagle szara masa przestała chodzić na koncerty swoich pop gwiazd (tak! kiedyś szara masa chodziła na koncerty) a również kilku słuchaczy alternatywy - rozgląda się jedynie za "darmówkami". nie bądźmy idealistami - dając coś za darmo NIE PRZYZWYCZAJAMY do kupowania tego. to jakiś absurd.
    Beno (5 kwietnia 2007)
  • ale, ale szanowny beno, mylisz 2 pojecia. najpierw cynicznie zarzucasz, ze chodzi o "zbicie większej kasy", a potem ze o "zwiększenie sprzedaży". jeśli o to drugie, to w czym problem? w chęci dotarcia to jak najwikeszej rzeszy sluchaczy? jesli teraz płyta kosztuje 30 zł, a tymon chce sprzedawać po 15 zł, to zakładając że sprzeda 2 razy więcej(co jest baaardzo optymistyczną wersją) to wychodzi na to samo. i to jest ten wielki skok na kase? i najważniejsza sprawa- na podstawie jakich przesłanek twierdzisz, ze w tym co mówi tymon nie ma nic szczerego? i naprawde uważasz ze nie wie co to polska mentalność?
    ryba (5 kwietnia 2007)
  • każdy wie, o co chodzi naprawdę, ale może taka akcja da jakiś impuls reszcie.
    a psik! (5 kwietnia 2007)
  • zarobki powinny być wyższe a nie ceny płyt niższe. a poza tym w Polsce chodzi o mentalność a nie tylko o ceny płyt.
    Beno (5 kwietnia 2007)
  • ee tam szacun.. (udaje szczodrego ale tak naprawdę w podtekście chodzi mu o zbicie większej kasy) zobaczymy jak on na tym wyjdzie - już raz Biodro upadło. jak sam Tymon tłumaczył - miał lekką rękę do wydawania kasy na nagrywanie płyt i inne rzeczy, teraz ma lekką do udostępniania nagrań myśli że to mu wielce zwiększy sprzedaż.. Wiśniewski też tak myślał i co? płyty po 9 zł zalegają w kioskach (wiem że to inna bajka ale w końcu też muzyczna)
    Beno (5 kwietnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)