INNE - FORUM

Tymon o piractwie muzycznym

5 kwietnia 2007

http://muzyka.onet.pl/10173,1514833,newsy.html

ciekawym jak bedzie wygladac dyskusja w zwiazku z tym watkiem na forum onetu. osobiscie nie przemawiaja do mnie teksty typu 'ceny plyt ustala niewidzialna reka rynku' .

e.rigby
  • i znów TYMON: jeśli uda się nam odpalić własny sklep internetowy, możemy zacząć sprzedawać pliki muzyczne. Jakość i cena do dogadania - naprawdę nie jestem cinkciarzem. Rozumiem też i nie piętnuję tego, że ci, co nie mają kasy, ściągają utwory za darmo. --mój comment : sklep internetowy otworzyć to przecież żaden problem?? no chyba że sklep z plikami.. a wtedy zobaczymy jakie ceny sobie dogadamy hehehe
    Beno (20 października 2007)
  • aa.. no właśnie jeszcze polovirus. jakoś przegapiłem.. A więc razem trzy płyty @ taaaa... dokładnie, heh fajny tekst jest też w księdze gości biodra. cytuję: TYMON podejście liberalne, które proponuję, to niskie ceny płyt. Nie wiem, ile powinny kosztować - pewnie maksymalnie 15-20 złotych i niedługo do tego dojdziemy, jeśli produkowanie płyt w Polsce ma mieć sens. (mój comment: Ciekawe jak do tego dojdą? dochodzą już pół roku i dojść nie mogą ;) ) Z drugiej strony - czemu niektórzy z Was oczekują od lewicującego liberała (którym jestem) komunistycznego gestu oddania biodrowej muzyki za darmo? Czy w związku z tym Wy i inni ludzie pracy zawieziecie mnie za darmo do Wawy, dacie mi darmowe ciuchy i papu oraz dacie mojej rodzinie darmowe prezenty pod Choinkę? (món comment: No zaraz Tymon! przecież chciałeś nam dać za darmo! to nie fair! ;) ) co za żenada....
    Beno (20 października 2007)
  • "Tak jak zapowiadaliśmy, na stronie Biodra (w dziale 'Płyty") pojawiły się pierwsze, darmowe mp3 kultowych płyt Biodra. Na pierwszy ogień poszła osławiona płyta KUR pt. "P.O.L.O.V.I.R.U.S.", z której wybraliśmy sześć utworów. Mp3 są całkiem dobrej jakości - wystarczającej, żeby ściągnąć sobie ulubione numery i przegrać na kompa czy I-poda. Rozumiecie chyba, że firmie płytowej ani zespołowi (który z tego żyje), nie opłaca się publikowanie wszystkich nagrań w Internecie. Nagrań, w które inwestuje się kupę kasy, w które ładuje się mnóstwo życiowej energii. Jednak umieszczenie w necie części utworów dobrej jakości uważamy za ruch uczciwy, sensowny i zachęcający. Jeśli podobają się Wam nasze płyty - kupujcie je na koncertach, w sklepie fizycznym czy też internetowym. Jeśli nie macie kasy (co dobrze rozumiemy), otrzymujecie dostęp do darmowych mp3 części swoich ulubionych nagrań. To jest słuszne, to jest godne - jubileusz!" i po co było gadać głopoty w wywiadach?
    taaaa... (20 października 2007)
  • no byłem. i co? info, że płyty w internecie sprzedaje sklep serpent - tam ceny na poziomie 23,90. (miały być 15, max 20) pliki z nagraniami? no jest katalog 19 płyt 17 płyt w ogóle nie ma mp3, jedna ma 7 (na 14 utworów), druga ma 4 (na 11 utworów). to jest ta "większość swoich płyt" udostępniona za darmo?
    Beno (20 października 2007)
  • wejdź na stronę Biodra i nie smędź.
    kaligula (20 października 2007)
  • no i co z tymi tanimi płytami, panie Tymon? co z tymi darmowymi mp3-kami? ani widu ani słychu. heh
    Beno (20 października 2007)
  • tzn słyszałeś ten album?
    Low (7 kwietnia 2007)
  • wytwórnia to sprawa drugorzędna, podziwiam Tori za pomysł i sam chętnie kupiłbym jej płytę na winylu. To bardzo kobiecy album, 2 utwory brzmią musicalowo a Tori w wywiadzie dla Machiny wyznała, że nagrywanie sprawiło jej ogromną frajdę:-)
    Andrzej (7 kwietnia 2007)
  • no to sobie dziewczyna walnęła samobója bo teraz to już na bank większość ludzi tą płytę ściągnie, ciekawi mnie tylko co na to jej wytwórnia?
    tygrysia maska (7 kwietnia 2007)
  • skopiować winyla na mp3 to nawet ja mogę przy użyciu mojej rozpadającej się unitry.
    Low (7 kwietnia 2007)
  • Tori robi tak: http://muzyka.onet.pl/0,1515556,newsy.html i co wy na to?
    sivi (7 kwietnia 2007)
  • Pójdźcie sobie do Luny w poniedziałek wieczór. Bilety są za 5 zł i sala jest zawsze pełna. Te gazetowe dvd z filmami też się zawsze na pniu sprzedają. Mimo, że stosunkowo łatwo jest to ściągnąć z netu. Nie wierzę, że Polakom nagle coś odjebało i przestali kupować muzykę ot tak po prostu. A wiadomo, że w Polsce muzykę najłatwiej byłoby sprzedawać po 99 groszy za piosenkę, najlepiej SMS-em, a o płytach zapomnieć.
    kuba (6 kwietnia 2007)
  • >Dawniej ludzie potrafili całą pensję na jednego winyla wyrzucić. Tak, ale wtedy po co ludziom potrzebne były pieniądze, kartki, panie, kartki! To się nie dziwię, że potrafili pensję na winyla przewalić.
    banned (6 kwietnia 2007)
  • >bo fajek nie da rady ściągnąć), browary (podobnie jak z fajkami) i masa innych rzeczy które MUSZĄ mieć wlasnie, wciaz jeszcze niestety pozostaje tradycyjna metoda zawiniecia ze spozywczaka;> ale swiat idzie do przodu. moze gdzies w japonii juz cos wymyslili i tam ludzie na przyklad wszystko moga zasysac co chca, ale by bylo;>
    z (6 kwietnia 2007)
  • chodźcie na koncerty i kupujcie płyty od zespołów! (średnia cena 20 zł).dostają najczęściej po 100 płyt od niezależnych wytwórni i to jest ich jedyny dochód, który może pokryć częściowo koszty nagrania. a majorsów pieprzcie!!! (jedyna słuszna postawa:)))
    niezal dupy (6 kwietnia 2007)
  • (pierdole to w wolnym tłumaczeniu). –ryba, 6/4/2007 19:21 no nareszcie :) ps. znów źle czytasz, czytaj między wierszami, heh sorry ale naprawdę mało znam takich których nie stać by było na choćby jedną/dwie płyty miesięcznie no ale muszę ich zrozumieć bo muszą mieć na fajki (o mega-zawyżonych przez koncerny cenach ale to nikomu nie przeszkadza, bo fajek nie da rady ściągnąć), browary (podobnie jak z fajkami) i masa innych rzeczy które MUSZĄ mieć. no bo nie będą na płyty przecież wydawać. ale spytaj takich czy są pijakami/palaczami czy słuchaczami muzyki/fanami muzyki - odpowiedź od razu będzie: "no muzyki! a jak.." tak ogólnie ryba to nie wiem o czym jest ta dyskusja z Tobą? nudzisz się? kupujesz płyty? jeśli tak - to po co ta dyskusja? a jeśli nie kupujesz to i tak to nic nie zmieni bo pewnie nie zaczniesz nawet jak będą po 10 zł płyty. chciałbyś taniej - to zrozumiałe - każdy z kupujących płyty by chciał bo kupiłby ich więcej ale patrz na zjawisko przez pryzmat OGÓŁU - artystów, wydawców, ludzi którzy muzykę promują, fanów oraz zwykłych szaraków. patrząc na całokształt - pomysły Tymona NIC nie dadzą, ba, może nawet jeszcze bardziej pogrążą sprawę (rozda za darmo i będzie fajnie przez chwilę) nie można na muzykę patrzeć tylko w ten sposób: wydawcy to złodzieje bo zawyżają ceny - bo oprócz majorsów na świecie są tysiące niezależnych wytwórni - niewiele z nich się z tego utrzymuje, jeszcze mniej ma z tego niezły pieniądz a bogaczami to jest chyba tylko kilku wybrańców pokroju szefów Sub Pop, Epitaph itp Reszta tych wytwórni ledwo zipie a dzięki nim na świecie pojawiło się MNÓSTWO wspaniałej muzyki. Dla nich takie obniżenie cen jest niemożliwe bo pójdą z torbami. A ściągając muzykę tych kapel doprowadzasz do tego że następna nie powstanie. Tylko majorsy (Bmg, Emi itd) na tym nie ucierpią bo oni zawsze gdzieś sprzedadzą swój "towar" - a to do reklam, a to jako dodatki do mp3playera albo oddadzą za darmo za wielką reklamę na czole gwiazdora.
    Beno (6 kwietnia 2007)
  • gorsze jest przegrywanie płyt od ściagania mp3
    Permanent (6 kwietnia 2007)
  • fajnie, że w końcu napisałeś, o co ci chodzi. okazało sie ze czytałem twoje posty uważniej niż sam sądziłem, bo nie zdiwiło mnie to: "Ściągaj, tłumacz się biedaku że na piwko z kumplami studencikami w swetrach musisz mieć ale nie rób z siebie świętego i wytłumaczonego. Nie chce mi się o tym gadać. Ściągaj sobie - dołącz do klubu obsmarkanych 12latków.", więc utwierdziwszy się, "daje już spokój" (pierdole to w wolnym tłumaczeniu).
    ryba (6 kwietnia 2007)
  • Ryba, daj już spokój. Z mz zgadzam się zasadniczo a nie w całości. Poza tym tu nie chodzi o to czy powinna być możliwość ściągania mp3 czy nie (zdanie na ten temat już wyraziłem w temacie o ściąganiu - i nie jestem jakimś mega ortodoksem jak myślisz). Tu jest temat: TYMON i jego ZŁOTE MYŚLI a nie temat mp3. Napisałem że nielegalne ściąganie powinno być zabronione - bo tak uważam. I tyle. Powinno być zastąpione odsłuchem on-line płyt i tyle. Ściągaj, tłumacz się biedaku że na piwko z kumplami studencikami w swetrach musisz mieć ale nie rób z siebie świętego i wytłumaczonego. Nie chce mi się o tym gadać. Ściągaj sobie - dołącz do klubu obsmarkanych 12latków. No własnie nie wiem, bo w pierwszej kolejnosci daje zarobić Media Marktowi, Empikowi czy Saturnowi, póżniej zacnemu czesto labelowi, na samym końcu artyście. Gdyby udało sie zlikwidować pierwsze z tych ogniw o których pisałem to czy artysta nie zarabiałby więcej? Jest to możliwe tylko i wyłacznie dzięki pozbyciu się calej fizycznej strony muzyki. Na emusic za 90 mp3 miesięcznie płacę 20 dolarów, czyli średnio 9 albumów kosztuje mnie 60 złotych, co oznacza, że taniej sprzedawać, jak najbardziej mozna. –kuba, 6/4/2007 17:46 Kuba, artysta nie zarabiałby więcej. Sklepy internetowe biorą sporą marżę (często większą % niż normalne sklepy), do tego dochodzi label (jako promotor i "ktosik" kto wyłożył kasę na studio) i wychodzi na to że artysta dostaję często mniej - w optymistycznym wariancie - tyle samo.
    Beno (6 kwietnia 2007)
  • no tak. ale ty tu wprowadzasz nową jakość do dyskusji, bo nie dotyczyła ona platnych mp3, dlatego troche mnie zdziwiło że odpowiadasz mi.
    ryba (6 kwietnia 2007)
  • No własnie nie wiem, bo w pierwszej kolejnosci daje zarobić Media Marktowi, Empikowi czy Saturnowi, póżniej zacnemu czesto labelowi, na samym końcu artyście. Gdyby udało sie zlikwidować pierwsze z tych ogniw o których pisałem to czy artysta nie zarabiałby więcej? Jest to możliwe tylko i wyłacznie dzięki pozbyciu się calej fizycznej strony muzyki. Na emusic za 90 mp3 miesięcznie płacę 20 dolarów, czyli średnio 9 albumów kosztuje mnie 60 złotych, co oznacza, że taniej sprzedawać, jak najbardziej mozna.
    kuba (6 kwietnia 2007)
  • >>ryba: jeżeli dowiaduje się, że cąły zespól dostaje 2,50 zł od płyty no to sorry, trudno abym miał wyrzuty sumienia że 60 groszy komuś zabrałem. ale to nie do mnie raczej. ja tu nie mam zamiaru nikogo pouczać, bo sam ściągam. ale chyba zgodzisz sie, że lepiej dać zarobić te 60 groszy niz nie. tylko tyle można zrobić.
    ryba (6 kwietnia 2007)
  • >>zresztą myślowo jest to w miarę bliskie temu co tu piszesz. ale jak to? popatrz jak michał pojmuje prawo i kategorie złodziejstwa odnośnie mp3. przecież to sie zasadniczo różni od twoich wypowiedzi.a może gdyby pod tym postem widniał podpis "ryba" to byś wtedy zjebał linijkę "jeśli nie masz i ściągasz to ok" w imie walki ze złodziejstwem. bo złodziejstwo jest jedno, czyż nie?
    ryba (6 kwietnia 2007)
  • Przy czym i tak tych 60 groszy nie kradnę, bo polskie płyty kupuję.
    kuba (6 kwietnia 2007)
  • tygrysia maska: akurat znam ludzi, którzy posiadając calkiem bogate zbiory płyt cd w pewnym moemncie przerzucili się na mp3, nawet płatne. ryba: jeżeli dowiaduje się, że cąły zespól dostaje 2,50 zł od płyty no to sorry, trudno abym miał wyrzuty sumienia że 60 groszy komuś zabrałem.
    kuba (6 kwietnia 2007)
  • Ryba, czytaj posty uważniej bo jak możesz wyrażać sądy na podstawie jakichkolwiek informacji skoro zwykłych postów na forum nie potrafisz czytać uważnie. Mam prawo gardzić mp3 (chociaż mam też ich trochę) ale NIKOMU nie zabraniam ich słuchać, jeśli zakupił je legalnie. Czytaj co napisałem: "Nie chodzi o format (chociaż gardzę mp3 dokumentnie) nie mogę zabronić komuś słuchać muzyki poprzez taki lub inny format. Chodzi o OKRADANIE, o PŁACENIE za to. " mz, ja również nic w temacie mp3 nie dodaję bo wszystko co trzeba powiedziałem w temacie z tym związanym, zresztą myślowo jest to w miarę bliskie temu co tu piszesz.
    Beno (6 kwietnia 2007)
  • Ludzie, którzy kupują płyty CD i winyle to bardzo mały procent społeczeństwa. Na zachodzie to wygląda tak, że ktoś kupi sobie płytę (Timberlake'a, Modest Mouse) - tak jakby kupował koszulkę albo spodnie. W Polsce jest to towar luksusowy, odstępstwo od ogólnie przyjętej normy ściągania ulubionych mp3. Jest to smutne, ale działa już na taką skalę, że cięzko będzie powstrzymać to zjawisko. W Polsce wiele osob przegrywalo sobie nawzajem kasety albo zgrywalo cale plyty z Trojki - gdy ta prezentowala cale albumy poszczegolnych artystow. I tak to byli nieliczni, bo wiekszosc martwila sie tym czy wystarczy im pieniedzy(a raczej kartek) na chleb albo wedliny w pobliskim sklepie. Także oczekiwanie, że teraz dzieci (masy, cale spoleczenstwo) tych rodziców rzucą się na winyle i cd jest tak samo naiwne jak czekanie na koncert Pink Floyd w pierwszym skladzie. Wyjsciem z tej sytuacji jest sprzedaz pojedynczych plikow mp3 przez siec, co robi kilka wiekszych portali na swiecie. W Polsce również się to dzieje, ale nie na taką skalę, bo RP to taki średniawy kraj, w którym duchowe potrzeby społeczeństwa (masowego) są na ostatnim miejscu. Pisanie, że to "KRADZIEŻ" i "PRZESTĘPSTWO" nic nie pomoże. Aha. Po co Ryszard Tymon Tymański udostępnia pliki mp3 ze swojej najnowszej płyty w sieci? Więcej osób zacznie przychodzić na jego koncerty, a ci którym się muzyka spodoba być może kupią płyty. Ci, których stać - kupią i tak: chodzi o stałych fanów i ludzi, którzy gonią za nowościami. Wątpię, by Tymański dzielił swoich słuchaczy na "fanów" i "szare masy" - dla niego to chyba bez róznicy kto słucha jego muzyki, byle ją rozumieli. Dziękuję.
    kość (6 kwietnia 2007)
  • ja to już dawno zamknąłem temat co jest naganne moralnie i moja argumentacja jest niepodważalna. czyli jeśli masz kasę a zamiast tego ściagasz źle, jeśli nie masz i ściągasz to ok, bo to dla artysty nie zmieni nic, poza tym, że więcej osób pozna jego muzykę, czyli raczej lepiej niż gorzej. niestety sposobu na walkę z tym negatywnym piractwem nie wymyślono jeszcze,a jak ryba powiedział gdyby ktoś mi wszedł do domu i wlepił grzywnę za ściąganie sampli przy tej liczbie płyt, które kupuję to bym się wkurwił w każdym razie nowego tymona, kobiety i coś jeszcze na pewno kupię i innych też zachęcam
    mz (6 kwietnia 2007)
  • >>Ryyba, łapiesz za słówka. Jak myślisz - co by zrobiło Państwo (np Polskie) gdyby np 70% samochodów KRADZIONO? Myślisz że NIC? Tu nie chodzi o fakt NIELEGALNEGO kopiowania tylko o jego ROZMACH. To powinna być PATOLOGIA, ew. MARGINES a jest półjawny obyczaj. ale nie. walka z mp3 nie jest tym samym czym walka z pospolita fomą kradzieży. mówiąc wprost-jest to walka z wiatrakami, a i zdarzyć sie może żę celuje sie w te wiatraki co nie trzeba.wyobraź sobie kogoś, kto kupił ile mógł, reszte sciąga i pukają mu do drzwi, zabierają kompa, i ma proces. a akademiki zawalone setkami gigabajtów dalej stoją niewzruszone. może to i jest łzawe, ale jak najbardziej moim zdaniem jest to realna sytuacja. ale do wiatraków. to jest jak walka z 100-głową hydrą, z którą dzieje sie to, co z każdą symboliczną hydrą, jak walka ze słoniem z patykiem w ręku. ale tobie sie wydaje, ze ta walka jest jak najbardziej do wygrania, przy odpowiednich procedurach. i to jest ten twój idealizm. jest słoń, nie można go pokonać, jest to jego wina więc jedyne co możemy to usunąć słonia. mniejsza o to, że sie nie da. a każdy kto próbuje choć troche go osłabić (vide tymon) jest z góry skazany na porażke, i z gruntu jest niemądry. mało tego, on chce ze słoniem paktować! a ty do końca życia bedziesz biadolił, że upadek, sromota, słoń wciąż żywy, wiatrak ma nową technologie, kiedyś to winyle, ach kiedyś to było. najważniejsze ze ja sie brzydze mp3, a reszta powinna postępować tak samo. patrzcie i podziwiajcie
    ryba (6 kwietnia 2007)
  • idiotyzmy? Ja tak o swoich 2 postach, które zapodałem w tym wątku nie myślę, bo po prostu podałem same fakty. Po co mamy je ignorować? Choć z drugiej strony sukces Phila Collinsa i Madonny w latach 80-tych rzeczywiście wydaje się dziś idiotyczny - bo dziś nikt nie kupi "kota w worku" i każdy może sobie ściągnąć płytę przed zakupem. Czy ktoś dzisiaj tęskni za Paulą Abdul? A sprzedała 30 mln płyt i miała 6 hitów numer 1 w USA.
    Andrzej (6 kwietnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)