INNE - FORUM
Nie szanuje artysty który.......
4 kwietnia 2007Proponuję zabawę-wyliczankę, w której po kolei numerkami będziemy wypisywali kryteria chujowości chujowych artystów.
A więc nie sznuję artysty który:
1. Chociaż raz zagrał z playbacku.
-
Wokaliści, którzy robią z siebie rozmymłanych i uduchowionych romantyków, śpiewają o niczym i na dodatek cholernie ten fakt przezywają... takie My Chemical Romance....
passe (5 kwietnia 2007) -
własnie ziomuś mylisz się strasznie po przez lata pracy w vivie zwei poznałam ich multum. użyj określenia, ze wkurwiają cię psudomuzycy wykreowani przez majorsow typu enrice iglesias, ktorzy są sztucznymi tworami i muszą grać z playbacku bo inaczej nie umieją. dobra... co z daft punkiem i innymi geniuszami samplingu, przecież oni robią jeszcze gorzej, tną CUDZE kawałki, a na koncertach je tylko odtwarzają z winyli... widzisz ziomuś, że nic nie jest albo białealbo czarne a ty jesteś śmieszny.
charlotte roche (5 kwietnia 2007) -
O to to to. Strasznie mnie wkurwia jak mnie grajek poucza. Sam jestem grajkiem i kurwa mać nie wydaje mi się, żebym z tego powodu wiedział jakieś zajebiście mądre rzeczy na temat wojny w Iraku czy ocieplenia. A jeśli akurat wiem, to nie dla tego, że gram. Świat ocipiał pod tym względem. Tom Morello czuje się władny nauczać Amerykę na kogo ma głosować i nikt nie wyjdzie na środek i nie powie król jest nagi, graj, a nie pierdol tylko się wszyscy pochylają z zatroskaniem. Że o Bono już nie wspomnę. Czy nie szanuję? Nie wiem. To nie tak. Bo wielu tych artystów tworzy świetną sztukę. Po prostu nie słucham ich kazań.
EfektCieplarniany (5 kwietnia 2007) -
którzy twierdzą,że są intelektualistami.
- (5 kwietnia 2007) -
playback na scenie/koncercie niedopuszczalny.
Mustaffo (5 kwietnia 2007) -
>to jest naprawdę żenujące. nie szanujesz w sumie większości artystów. wezmy np radiohead. zagrali setki koncertów live, sami piszą materiał, aranżują i wspolprodukują, co to zmienia ze na potrzeby telewizji zagrali pare razy z playbacku? po setkach kapitalnych zywiolowych koncertach na zywo, muszą cos udowadniac? naprawde niezly z ciebie dzieciak ziomuś Hej The Who u Ed Sullivan's Show zagrali ongiś z plajbeku i zrobili sobie z tego totalne jajeczka, tak samo Kazik - śpiewał wtedy do suszarki. mam na myśli artystów którzy non stop to uprawiają oszukują sam nie wiem kogo, siebie, publiczność a i tak wiadomo że to wszystko zabawa w mini playback show. Jeżeli twierdzisz że większość artystów to uprawia to znaczy, że mało artystów znasz po prostu. Pozatym nie szanuje artysty który użycza swojej muzyki lub twarzy do reklam, dajmy na to kawy, protez czy powiedzmy zakładów mięsnych.
emo sremo (5 kwietnia 2007) -
na własnym forum każe do siebie mówić per Pan.
palczak90 (5 kwietnia 2007) -
Który pod koniec występu przypomina publicznośaci adres swojej strony internetowej.
sobczak (5 kwietnia 2007) -
albo np taka coma, szczyci sie tym ze gra tylko na zywo, no i co zmienia? i tak jest chujowa.
charlotte, czy ktoś pamięta moj program? (5 kwietnia 2007) -
>>"to jest naprawdę żenujące. nie szanujesz w sumie większości artystów. wezmy np radiohead. zagrali setki koncertów live, sami piszą materiał, aranżują i wspolprodukują, co to zmienia ze na potrzeby telewizji zagrali pare razy z playbacku? po setkach kapitalnych zywiolowych koncertach na zywo, muszą cos udowadniac? naprawde niezly z ciebie dzieciak ziomuś" z tego co wiem Thom zagrał tylko raz z playbacku i fajnie się przy tym bawił (video jest na youtube) - ale mogę się mylić ;)
banned (5 kwietnia 2007) -
Nie szanuje artysty który skończył się na "kill'em all" a potem to już tylko komercha...
Nik i jego trzy diabelskie szósteczki (5 kwietnia 2007) -
>1. Chociaż raz zagrał z playbacku. to jest naprawdę żenujące. nie szanujesz w sumie większości artystów. wezmy np radiohead. zagrali setki koncertów live, sami piszą materiał, aranżują i wspolprodukują, co to zmienia ze na potrzeby telewizji zagrali pare razy z playbacku? po setkach kapitalnych zywiolowych koncertach na zywo, muszą cos udowadniac? naprawde niezly z ciebie dzieciak ziomuś
charlotte roche (5 kwietnia 2007) -
...każe do siebie mówić Pan Piotr!
ziutek (4 kwietnia 2007) -
który zabrania wpisywania swojej nazwy na forum...
banned (4 kwietnia 2007) -
nie szanuje gdy ma zbyt wygorowane mniemanie o sobie,ktore przewyzsza jego zdolnosci
komandor (4 kwietnia 2007) -
...uważa się za artystę.
hz (4 kwietnia 2007) -
Nie szanuje artysty ktory wystepuje na rozdaniu nagrod radia ESKA
Kerr (4 kwietnia 2007) -
2. zapisuje swoją nazwę gotycką czcionką unwound na ten przyklad.
123 (4 kwietnia 2007) -
Maksymalnie mnie wkurwia jak ktoś rozpierdala gitarę na scenie - to chyba mi zostało z dzieciństwa, chuj mnie strzelał jak ja zbierałem kasę na kapodaster, a ktoś ot tak sobie rzucał Stratocasterem po scenie. Bycie najebanym i naćpanym na scenie - to oczywiste. Tym, którzy nie wiedzą jak to wygląda, polecam koncert Depeche Mode z Kolonii ('93). Jak ktoś zabiera pomysły jakiemuś artyście i z jednego fajnego motywu robi całą piosenkę - najwyraźniej widać to teraz, ostatnio Scooter wykorzystał Blue Oyster Cult(!), a niejaka Jamelia dwa ostatnie single oparła na cudzych utworach. I w sumie niech sobie tak robią, tylko że potem nikt nie pamięta o tym, kto te motywiki naprawdę wymyślił.
Twój Stary (4 kwietnia 2007) -
1.Nie szanuje wszystkich tych najebanych/nacpanych w trupa artystow bedacych na scenie podczas wlasnych wystepow. 2.Nie szanuje wszystkich tych artstow/wykonawcow, ktorzy graja nierowno i nieczysto na instrumentach (a w szczegolnosci w studio)
Rain*Hard*High*Dry*Ish (4 kwietnia 2007) -
>zatem, nie szanujesz Thoma Yorke'a ??... ?, leciała muzyka, a on po prostu ruszał ustami i udawał że śpiewa? matko boska z gwadelupy.... >Troszkę dziecinada :D. Jesteś gimnazjalistą w glanach czy coś ? Jest wiele artystów których koncerty powinno się odbierać ...... Jestem lekarzem i używam stetoskopu bo on RZECZYWIŚCIE służy do słuchania, mniej więcej tak jak mikrofon służy do śpiewania.... Jeżeli ktoś uprawia taki rodzaj performance to przepraszam, ale dla mnie to jest dziecinada.
emo sremo (4 kwietnia 2007) -
A więc nie sznuję artysty który: 1. Chociaż raz zagrał z playbacku. –emo sremo, 4/4/2007 18:45 Troszkę dziecinada :D. Jesteś gimnazjalistą w glanach czy coś ? Jest wiele artystów których koncerty powinno się odbierać jako swoisty performance i fakt czy grają na żywo czy wspierają się wszelkiego typu podkładami nie jest kluczowym elementem występu. Jeśli miałbym znaleść jakąś konkretną cechę, której totalnie nie akceptuje i która automatycznie skreśla w moich oczach jakiegoś artystę to musiałbym uogólniać i generalizować, a to w tym przypadku jest troche bez sensu, bo nic nie jest tylko czarne albo białe. Jeśli kogoś nie szanuję to są to konkretne osoby z grupą cech, które zrobiły takie a nie inne rzeczy, a nie jakaś cecha czy "czyn" który od razu kogoś dyskwalifikuje ;).
advantures of link (4 kwietnia 2007) -
który się pokazywał w Muzycznej Jedynce
kaligula (4 kwietnia 2007) -
ktorego muzyke mozna kupic w kiosku
vkasz (4 kwietnia 2007) -
nie potrafi zrozumieć że jego czas sie skończył
ryba (4 kwietnia 2007) -
szanuje kazdego bez wzgledu na wyznanie, rase, orientacje seksualna i sposob uprawiania sztuki
tolerancyjny (4 kwietnia 2007) -
2. zapisuje swoją nazwę gotycką czcionką
a psik! (4 kwietnia 2007) -
zatem, nie szanujesz Thoma Yorke'a ??...
HS (4 kwietnia 2007)