INNE - FORUM
Nowe Linkin Park
3 kwietnia 2007Tylko nie pierdolcie, że zespół, który sprzedaje po 2000 roku 35 milionów płyt jest chujowy i to tylko wytwór dobrego marketingu, bo jest.
W internecie miała miejsce premiera nowego singla i muszę przyznać, iż znowu im się udało nagrać utwór który przyciągnie miliony.
Utwór, mowa o What I've Done, jest prosty jak budowa cepa, ale o jego genialnej, komercyjnej wartości świadczy doskonałość każdego dźwięku.
-
jestem niedojrzały muzycznie, linkin park to gówno, liczba sprzedanych przez nich płyt lata mi koło wora a muzyczny ekumenizm mnie pierdoli :)
bgsh (4 kwietnia 2007) -
o dojrzałości muzczynej powinno świadczyć to, że umiesz dostrzec ze w jakiejś tam działce dany band ma pozytywy, ale mimo to nazywasz to gównem
ryba (4 kwietnia 2007) -
A ja się zgadzam z Sedesjuszem. Linkon Park to po prostu pewna określona konwencja, w której zespół osiągnął perfekcję. O dojrzałości muzycznej powinno świadczyć nie to, że uważasz że Radiohead jest genialny, a Linkin Park to gówno, lecz to że umiesz dostrzec geniusz na różnych płaszczyznach zarówno u jednych jak i u drugich.
advantures of link (4 kwietnia 2007) -
gówno to gówno, a zespół to zespól
filozof (4 kwietnia 2007) -
Sedesjuszu, przeczytałem uważnie cały wątek i rozumiem cię. ty wiesz, że ta muzyka to shit, ale szanujesz ich za sprzedaż, która jest wynikiem wyczucia rynku. Co nie zmienia faktu, że ten zespół to gówno, prawda?
palczak90 (4 kwietnia 2007) -
kiedyś przechadzając się po centrum Warszawy widziałem na jednej ze ścian mniej więcej taki ekslibris gdzieś w formacie A3 - "nowa płyta limp bizkit nadchodzi, szykujcie tyłki". to było jakoś przed wydaniem tego całego results may vary, zresztą to nieistotne, bo każda ich piosenka to niefajność do 482 potęgi. zresztą new metal to kara stwórcy za rozliczne grzechy Stanów Zjednoczonych Amreyki Północnej, szkoda tylko, że cały świat musiał to odcierpieć. autor tego tematu robi sobie z Was żarty, albo wypił zawartośc spraya z pastą do butów. nawet jeśli Limp Bizkit nie nazywają się Linkin Park.
?? (4 kwietnia 2007) -
>>no to prosze bardzo,wymysl cos takiego ach, koronne. nawet Schopenahuer go nie wykrył, a jakze popularny
ryba (4 kwietnia 2007) -
>bo okaze sie ze przyspiewka "Sto lat" jest arcydziełem, bo >zajebista i kazdy łapie ją w lot. no to prosze bardzo,wymysl cos takiego.za sto lat przekonamy sie,czy twoja przyspiewka osiagnela to samo.skoro to tzadne arcydzielo,nie powinienes miec z tym zadnego problemu
ttt (4 kwietnia 2007) -
no wlasnie jest arcydzielem
ec (4 kwietnia 2007) -
no jasne ze tak, ale nie popadajmy w paranoje, bo okaze sie ze przyspiewka "Sto lat" jest arcydziełem, bo zajebista i kazdy łapie ją w lot.
bgsh (3 kwietnia 2007) -
realista, jedyny normalnie myślący :uścisk: Większość myśli, że łatwizna napisać przebój, który się sprzeda w dziesiątkach milionów. Wystarczy być komercyjnym i chwytliwym. lol Nagrać taka płytę jak Meteora Linkin Park to zadanie równe trudne co nagranie OK Computer.
Sedesjusz (3 kwietnia 2007) -
Wy naprawde nie wiece o co tu chodzi, prawda? Linkin Park to grupa, ktora iloscia sprzedanych egzemplarzy wplynela na ksztalt calego przyszlego emopopu dla nastolatkow. Co wcale nie robi z nich dobrych artystow. Robi z nich natomiast ludzi ze znakomitym wyczuciem.
realista (3 kwietnia 2007) -
to już kiedyś padło na forum: jedzmy gówno, miliony much nie mogą się mylić.
lukki (3 kwietnia 2007) -
bgsh, z porównaniem linkin park do ratm to się chyba zapędziłeś. nawet jeśli nie porównujesz muzyki tylko coś co nazwę koszmarnie grupą docelową słuchaczy choć jest RATM stawiało słuchaczowi poprzeczkę wysoko, posłuchaj jazzujacych solówek Morello z pierwszej płyty, tekstów które wtedy mocno wychodziły poza schemat rockowy.. przypomnij sobie ciekawe wpływy funku na Battle of los angeles czy dźwiękową paranoję Evil empire ratm to moim zdaniem jedna z najciekawszych grup rockowych lat 90, linkin park wg mnie wnosi olbrzymi potencjał komercyjny i chwytliwe melodie. to faktycznei osiągnięcie napisac dobrą melodię ale do pomysłów rage to im daleko jak cholera
Michał (3 kwietnia 2007) -
W jednej lidze z Tokyo Hotel. żryjcie gówno, it's Showtime!!!! niedługo w naszym kraju - raju...
N (3 kwietnia 2007) -
ale jak oni cierpią!!! za Irak! za Afrykę! za Wojny! za Amerykę! za Hamburgery!!!!...jak oni pięknie cierpią w tym teledysku!!!...
wzruszony (3 kwietnia 2007) -
LP to gówno. wszystkie piosenki jednakowe. miliony much nie mogą sie mylić - żryjmy gówno!!!!!!
maaaakkatka (3 kwietnia 2007) -
Linkin Park to zespół, który jest chujowy i to tylko wytwór dobrego marketingu. współczuje fanom i od razu nastawiam policzek do bicia.
Nik i jego trzy diabelskie szósteczki (3 kwietnia 2007) -
wątek trochę w klimatach Andrzeja.
hunky dory (3 kwietnia 2007) -
w myśl rozumowania Sedecjusza, to raczej z każdego gówna da się zrobić komercyjny sukces, zorobić na tym miloiny. Tyle.
a. (3 kwietnia 2007) -
w myśl rozumowania Sedesjusza stachursky jest lepszy od lennego valentino no przecież sprzedał więcej płyt i w ogóle nagrody pozostawał nie ma cie źą
b. (3 kwietnia 2007) -
ale Linkin' Park nigdy nie miał przeboju numer 1, nawet w USA w dziesiątce mieli tylko jedną piosenkę - "In The End". Fakt, na początku nazywali się Xero, zrzynają z Bon Jovi, ale potrafili też nagrać coś z Jay-Z i The Executioners. czy będziemy ich pamiętać? Czy podzielą los braci Nelson, którzy w 1990 roku osiągnęli jeszcze więcej niż LP, a dziś nikt o nich nie pamięta?
Andrzej (3 kwietnia 2007) -
slabiutka ta nowa piosenka, a teledysk to chyba bono im krecil
gof (3 kwietnia 2007) -
najsampierw był chyba singielek One Step Closer,w USA mocno nie zamieszał,Europa to praktycznie przemilczała,aż w końcu uderzyli z bekhenda In The End,co dopiero przyniosło im sławę i popularność wśród dzieciaków(tak to chyba było...) poza tym,ja tak o tym nie myslę,że to chujowy zespół;) - bo jest mega-chujowy:P
kacperski (3 kwietnia 2007) -
literówka powyzej - "nie wgłębiaja sie za bardzo w muzykę"
bgsh (3 kwietnia 2007) -
geniusz nie tyle w muzyce co sformatowaniu marketingowym. Zagospodarowali małolatów, którzy mają mają zajawkę skejtowo-metalowo-hardkorową i wgłębiają się za bardzo w muzę. Kiedyś tę lukę wypełnaili Rage Against The Machine, a teraz oni. Dobry produkt. I mimo wszystko jest mi obojetny.
bgsh (3 kwietnia 2007) -
Nie. Nikt Ci nie zabroni nazywać Linkin Park gównem. Również uważam, że to chujowy zespół dla małolatów. Jednak sam fakt sprzedania 35 mln płyt w obecnych realiach internetu jest mocno intrygujący i o czymś świadczy. Nie sądzisz? Dla mnie trzeba być kimś wielkim by osiągać takie sukcesy. Geniuszem wyczucia komercji by nagrać 36 minut muzyki, które sprzeda się w 25 mln kopii i to jeszcze w 2002 roku, gdzie 5 singli z płyty osiąga 1 miejsce na każdej wielkiej rockowej liście. To na tyle zastanawiające by nie być obojętnym.
Sedesjusz (3 kwietnia 2007) -
jesli cos kupilo 30 mln ludzi, to ok, sukces , fakt. To jednak nie oznacza, ze ja wobec takiego natłoku fanów mam to coś przestać uważać za gówno. moze uwazasz, ze wobec 30 mln sprzedanych plyt powinienem zmienic zdanie?
bgsh (3 kwietnia 2007) -
bgsh jakie debilne rozumowanie... czesto można jest spotkać. Sprzedaż jest również wyznacznikiem wartości w muzyce. Komercyjnej czy też artystycznej, to względne, ale jest. Jak pisałem wcześniej, chodzi to, że Linkin Park to genialni hit writerzy. Jak żaden inny zespół rockowy na świecie po 2000 roku sprzedaje ogromne ilości płyt i wzbija się na listy(link do wikipedii). Według mnie to wybitne osiągnięcie i świadczy o wielkości zespołu, bo każdy głupek wie, że nigdy nie jest pewne czy utwór uzyska sukces. Linkin Parkom się to udaje od kilku lat.
Sedesjusz (3 kwietnia 2007) -
Teledysk: http://www.youtube.com/watch?v=ADpRcrGZ4LU Typowo linkinparkowy, będzie hitem.
a. (3 kwietnia 2007)