INNE - FORUM

Nowe Linkin Park

3 kwietnia 2007

Tylko nie pierdolcie, że zespół, który sprzedaje po 2000 roku 35 milionów płyt jest chujowy i to tylko wytwór dobrego marketingu, bo jest.

W internecie miała miejsce premiera nowego singla i muszę przyznać, iż znowu im się udało nagrać utwór który przyciągnie miliony.

Utwór, mowa o What I've Done, jest prosty jak budowa cepa, ale o jego genialnej, komercyjnej wartości świadczy doskonałość każdego dźwięku.

Sedesjusz
  • Kurwa, nie wierzę, że na porcysowym forum nawiązała się taka dyskusja o gównianym linkin park. to wszystko.
    Orym'phe (21 kwietnia 2007)
  • obecnie byle jakie gówno jest popularne, to nie jest żaden argument, że słuchają ich miliony. LP są chujowi i tyle, a to że ciemne masy ich słuchają nic a nic mnie nie wzrusza. pieprzyć ich wszystkich
    nadczłowiek (21 kwietnia 2007)
  • zgadzam sie Marian, to mialam na mysli ale to ze ze gownianych akordow C i F potrafia zrobic chwytliwy motyw troche nasuwa ze sa i pomyslowi i dobrzy.
    bambosz (21 kwietnia 2007)
  • "sa dobrymi muzykami" alez to sie wlasnie o to rozchodzi, ze nie sa, bo ich muzyka po prostu nie jest dobra natomiast jesli zmienisz slowo dobrymi na slowo pomyslowymi, wtedy zgadzam sie stuprocentowo, bo pomysla mieli znakomitego i stad tak piekne profity
    Marian (21 kwietnia 2007)
  • skaldowie byli zajebisci jak moi rodzice byli mlodzi...
    laczek (21 kwietnia 2007)
  • bambosz, nie mam nic do tego, że dana plyta dobrze sie sprzedaje, mam tylko wtedy, jesli jest to jedyne, co ma do zaoferowania a czego jeszcze oczekujesz od zespolu? wyk.live? poza tym ze chester drze ryja i chyba pragnie dorobic sie raka krtani to chlopcy czuja muze. Realtywizm w muzyce - jak najbardziej, ale w granicach rozsadku, bo niedlugo bedziemy Skaldów chwalic, jaki to porywajacy tlumy besiada-pop robia. –anredd, 21/4/2007 16 relatywizm kulturowy?-a owszem praktykuje gdyz nie jestem fanka tego zespolu ani nic powiazanego z ta...hmmm nazwac kultura?znam tylko te hity^^z radia tudziez puszczane przez wszedobylskie mtv.sa dobrymi muzykami i mam respekt za to co zrobili bo chocbym siedziala przy forteklapie nigdy nie porwe tlumu.elo!
    bambosz (21 kwietnia 2007)
  • masz coś kurwa do skaldów? skaldowie sa zajebisci
    fan polskiego bigbitu (21 kwietnia 2007)
  • bambosz, nie mam nic do tego, że dana plyta dobrze sie sprzedaje, mam tylko wtedy, jesli jest to jedyne, co ma do zaoferowania. Realtywizm w muzyce - jak najbardziej, ale w granicach rozsadku, bo niedlugo bedziemy Skaldów chwalic, jaki to porywajacy tlumy besiada-pop robia.
    anredd (21 kwietnia 2007)
  • pochlebiasz mi
    bambosz (21 kwietnia 2007)
  • bambosz ale pierdolisz
    ! (21 kwietnia 2007)
  • i potencjalna wysoka ocena ma byc spowodowana tylko tym, ze chlopaki umieja sprzedac totalne gowno to ja wysiada anredd, 21/4/2007 00:00 hoho grubo sie myslisz przyajcielu!napisz piosenke ktora podobalab sie 30tys. ludzi i zobaczysz ze to nie jest takie proste.uwazasz ze to jest gowno dlatego ze sprzedaja milony plyt?-pozazdrosci kryteria klasyfikowania artystow. zastanow sie bo np maja kraft czy gosia andrezjewicz nie sprzedaly milona plyt a są gownem,a wrecz sraką
    bambosz (21 kwietnia 2007)
  • Problem w tym, ze lp i fm NIE sa dobre, a fenomen ich popularnosci polega na tym, ze ludzie sa nieosluchani i gowno kupuja. Ja rozumiem 'rozne plaszczyzny', w koncu lubie zarowno lekki pop jak i pokrecona psychodelie, ale jesli w tym wypadku uznanie i potencjalna wysoka ocena ma byc spowodowana tylko tym, ze chlopaki umieja sprzedac totalne gowno to ja wysiada. W Forbesie i innych biznes magazynach moze i by dostali te 9.0 (razem z wytwornia), ale jako muzyka - to ten ich singiel nowy jest na 0.5, Meteora - cos kolo 1.5, a HT - 2.2 powiedzmy.
    anredd (21 kwietnia 2007)
  • popieram tego sedesa bo mam szacun do ludzi ktorzy potrafia dostrzegac rozne plaszczyzny sluchania i odbierania.mysle ze geniusz lp tkwi w tym calym mike'u i jego potencjale muzycznym,moze komercyjnym ale co z tego!ten projekt z fort minor byl calkiem niezly.elo!koniec wypocin
    bambosz (20 kwietnia 2007)
  • gowno prawda, ze nei przetrwala. ogladajac wspanialy serial 'zlotopolscy' wpadlem na 'moje skrzydla', lecialy jako tlo rozmowy przy barze. –123, 8/4/2007 00:17 nie dosc ze to znakomity post, to jeszcze robisz nei, tak jak mi sie czesto zdarza wyjdziesz za mnie?
    w (8 kwietnia 2007)
  • gowno prawda, ze nei przetrwala. ogladajac wspanialy serial 'zlotopolscy' wpadlem na 'moje skrzydla', lecialy jako tlo rozmowy przy barze.
    123 (8 kwietnia 2007)
  • "Jej kariera nie przetrwała nawet pół roku" !
    scarab (7 kwietnia 2007)
  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Maja_Kraft
    borys d (7 kwietnia 2007)
  • (...)Uprzedzam: nie mam 16 lat(...) 17?
    ... (7 kwietnia 2007)
  • ale czemu bys sie miala smazyc w piekle? chyba nieco przesadzasz! ja bym Ciebie wyslal najwyzej do czyscca na troszke czasu
    dawno nie bylem na tak ciekawym forumie (7 kwietnia 2007)
  • Lubię Linkin Park. Zabijcie mnie za to. O, jaka jestem straszna, będę smażyć się w piekle. Wydajecie się niedojrzali i nietolerancyjni. Oczywiscie kłaniam się, używanie wulgaryzmów jest fajne, czego nie omieszkaliście przypomnieć wszystkim, którzy odwiedzą Porcysa. Czy nie dorośliście do dyskusji? Wyrażanie własnego zdania to nie gnojenie innych. Pewnie moje słowa was nie poruszą, wiecie przecież wszystko najlepiej i to na każdy temat, a siebie, odnoszę takie dziwne wrażenie, zawsze stwiacie ponad wszystkimi. Uprzedzam: nie mam 16 lat, nie piszczę na widok Chestera, Linkin Park to nie jest jedyny zespół, który znam. Lubię Linkin Park, jednak nie twierdzę bynajmniej, że to geniusze muzyki. Po prostu ja ich lubię, a nie lubię snobizmu, zarozumialstwa, chamstwa - w którymś momencie pomyliliście to ze szczerością, prawem do wyrażania swojego zdania, byciem "fajnym" i "wolnym" - bo przecież "walicie prosto z mostu" i "się nie patyczkujecie". Nie jesteście niestety oryginalni, to taki dziwny współczesny uniwersalizm. Dziekuję i pozdrawiam. Mam nadzieje, że kiedyś zamiast mówić będziecie chcieli rozmawiać.
    Romen (7 kwietnia 2007)
  • To jest masło maślane stworzone w ferworze pisania. A chodzi mi o pojawiające się natychmiast po zapoznaniu się z jakimś tworem muzycznym subiektywne przekonanie, że to jest czerstwe i już. Słyszysz, widzisz, wiesz. No czy tak właśnie nie jest z LP? Maji Kraft nie zapomnę nigdy. Zrobiła zajebisty plagiat Britney (I don't know how to live without your love - Skrzydła są po to by się wzbić; dokładanie ta sama linia melodyczna) i miała singiel w ficiuringu z Bartkiem Wroną. Więc sorry, ale się pamięta.
    Jebać Szkiełko I Oko (5 kwietnia 2007)
  • Mr. Jebać Szkiełko I Oko, Chyba Cię rozumiem. Ale wytłumacz mi co to jets "impresyjne wrażenie"
    Michu (5 kwietnia 2007)
  • ale szacun za pamietanie o takim cudzie muzycznym jak Maja Kraft
    piekny dwudziestoletni (5 kwietnia 2007)
  • "...impresyjnym wrażeniem..."
    Claude Monet (5 kwietnia 2007)
  • "sukces Linkin Park polega na tym, ze wymyslili taka formule piosenki laczaca muzyke elektroniczna, hiphop i rock, ze sprzedaja miliony plyt, –znawca, 5/4/2007 09:27 kurwa jaka elektronika?jaki hip hop????????jaki rock???to jest zwykły pop dla 12-latek,nic ponadto!Po co o tym pisać???
    dildoom (5 kwietnia 2007)
  • Ale kurwa no muzyka rozrywkowa to nie tylko muzyka i sprzedaż. Jest jeszcze zajebiście ważny czynnik jakim jest ogólny wizerunek, klimat i inne impresyjne i ulotne ale superważne wrażenia. I takim impresyjnym wrażeniem na temat LP jest to, że są wieśniaccy do bólu zębów. Sztuczni. Plastelinowi. Żałośni. Behemoth też jest żałosny. I KISS. I Szymon Wydra. I Maja Kraft. Ale juz kurde Jessica Simpson mniej. Nie wiem czemu. No ale to się czuje. Czujecie?
    Jebać Szkiełko I Oko (5 kwietnia 2007)
  • sukces Linkin Park polega na tym, ze wymyslili taka formule piosenki laczaca muzyke elektroniczna, hiphop i rock, ze sprzedaja miliony plyt, ich zerowy wklad w rozwoj muzyki czy kiepski poziom tzw. songwritingu to inna para kaloszy "a ostatnio wszystko w Polsce oprócz moczu to gówno a ja tu i tak zostanę świadom tego, że jestem rznięty równo" (Stasio - Nie pożyzcaj - A cz. 4.)
    znawca (5 kwietnia 2007)
  • low przestał pisać, bo ten wątek go 'przerasta', rozumiem to. ja wpiszę się jeszcze raz, bo czasami fajnie jest popisać sobie, wiedząc, że pewnego sektora się nie wyludni anyway, chyba fajnie.. o czym w ogóle jest ta rozmowa? poza z n o ś n y m breaking the habit piosenki LP są obleśne. one step closer to top 10 najgorszych piosenek z wykorzystaniem gitary - siermiężne napierdalanie chłopców, którzy chcą na prędce dodrukować niedobory testosteronu. rap w in the end jest przekomiczny. single z meteory są kompozycyjnie zerowe. jak to mówi mój znajomy, LP brzmią jakby ktoś podłączył jakiegoś przeciętnmiaka pod pół elektrowni. efekciarskie duperele dla szesnastolatków, którzy zamiast dresu noszą ćwieki i koszulki z che guevarą zakupione na pobliskim bazarku. a że sprzedali dużo płyt. kurcze no, budka suflera też sprzedała, scooter też pewnie kilka milionów opylił, shania twain sprzedała chyba z kilkanaście milionów come on over. akurat wytwórnia podpisała kontrakt z bandem, który miał sprzedać dużo płyt i sie nie pomyliła, sztab buchalterów, marketingowców, speców od wizażu dobrze wycenił chłopaczków. bizness, żadna tam muzyka.
    ?? (4 kwietnia 2007)
  • a ja bym powiedział, że każdy kto się podpisuje podtytułem Zeldy to pedał
    znawca (4 kwietnia 2007)
  • W tej chwili zachowujecie się jak długowłose brudasy słuchające Metalliki, które śmieją się z Michaela Jacksona
    koto (4 kwietnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)