INNE - FORUM
o pobieznosci na porcysie (czytelnik doznaje przy Bonobo)
25 marca 2007lubie was ale gdzies tam daliscie album Bonobo - Days to Come z ocena 5.5 chyba... <br/> <br/>radze wiec, wziasc album nie pobieznie, uslyszec, wejrzec w niego i docenic to wielkie dzielo. Album roku wg. 2006 wg. wielu osob. (m.in. Gilles Peterson[!] i w konkursie portalu nowamuzyka.pl) <br/> <br/>chetnie sam napisze ;)
-
tak,to prawda,ocena Bonobo skandalicznie niska!Karygodna pobieżnośc zakrawająca na lekceważenie.W 2006 roku nie powstała lepsza płyta.
Adas (26 marca 2007) -
Gościu podebrałeś mi nick!
Jeff (prawdziwy) (26 marca 2007) -
fanatyzm. ktoś ocenił inaczej, nawet niezasłużenie nisko, i dalej wojować w necie o dobre imie artysty.Pfff.
bgsh (26 marca 2007) -
nie sluchalem albumu, ale bonobo od samego poczatku było "nieistotne"
kakaok. (26 marca 2007) -
z tego co pamietam wszystkie albumy Bonobo przeze mnie przesluchane (kilka miesiecy temu, wiec najnowszy pewnie tez tam byl) oscylowaly w granicach jakiejs szostki, czyli 5.5 jak najbardziej na miejscu
w (25 marca 2007) -
no wlasnie mi tez ten album nie wydawal sie arcydzielem i sluchalam go starajac sie czegos doszukac no i..nadal fajny, ale bez rewelacji. chetnie poslucham jakiejs innej opinii w zwiazku z tym bo no bo tez zarejestrowalam popularnosc tej plyty:> wiec pisz:>
z (25 marca 2007) -
sam jesteś pobiezny na Porcysie, Jeff
przedstawiciel myśli wszystkich ludzi świata (25 marca 2007)