INNE - FORUM
patrick wolf "magic position" - recenzja porcys - jezu chryste na desce...
24 marca 2007Do: pan Tomasz Waśko.
"Bezbarwny pop-bard..."
Fucking hell. To chyba naprawdę ostanie określenie, które pasuje do Wolfa, pomijając nawet kwestie czy płyta jest dobra/zła (bo faktycznie jest gorsza niż poprzednie).
Po co tak debilnie (prowokacyjnie?) po prostu przeczyć rzeczywistości? Najpierw myślałem że to bład w druku. A potem zrozumiałem że to jednak błąd w mózgu recenzenta (prawie tak duży jak jego brak).
Poza tym -co może nawet ważniejsze- porównianie do M. Wiśniewskiego to wieśniactwo, przykro mi, w stanie czystym, taka taniocha i tandeta że aż mi wstyd, bo często wstydzę się za obcych ludzi. Po pierwsze: nabijanie się z Wiśniewskiego było dopuszczalne parę lat temu, teraz to coś bardzo nieświeżego, naprawdę już nie trzeba...; po drugie: nie należy bez potrzeby wychylać ze swoją polskością, naprawde nie trzeba...
Nie wiem czy ten fragment został przetłumaczony w wersji angielskiej recenzji, bo nawet mi się nie chce, krew mi z żył odpłynęła..
Gratulacje za Kompromitacje. Czy było warto...?
-
smutny to dzien dla wszystkich zakochanych w patricku: http://patrickwolf.proboards37.com/index.cgi?board=pw&action=display&thread=1176968699&page=6
tomek wasko (23 kwietnia 2007) -
o mamo!
sivi (26 marca 2007) -
prezent dla wszystkich bezkrytycznych fanow wolfa: http://www.youtube.com/watch?v=IsWikoIMWWw no nie robi sie takich rzeczy, kurcze.
tomek wasko (26 marca 2007) -
album jest w porzadku, nie ma rewelacji, wiec nie ma po co sie scierac... solowki sie dobrze gra do tej plyty...
skrent (25 marca 2007) -
ten watek jest piekny, bo przeczuwalem jego powstanie od razu po zobaczeniu, ze pan Wolf zostal zrecenzowany czemu? otoz jego "Tristan" jest w pewnych kregach utworem na 10.0 badz wiecej
w (25 marca 2007) -
>Czy było warto...? zadaje sobie to jakze wazkie pytanie codziennie po przebudzeniu...
tomek wasko (24 marca 2007) -
autorem leadu do recenzji jestem ja, a określenie odzwierciedla moją opinię na temat dotychczasowej twórczości Patricka Wolfa, choć przyznaję, że znacznie lepiej oddaje ono charakter twórczości artystów w rodzaju Brandona Wiarda. ale lead znika po jednym dniu i zostaje ślad tylko w kalendarium, więc nie ma się co tak emocjonować
mz (24 marca 2007) -
Piszczące fanki Patricka Wolfa łączcie się!
Proletariusz (24 marca 2007) -
aż przeczytałam i....mile się zaskoczyłam, bardzo dobra recenzja, merytorycznie i na temat :)wiem czego mogę się spodziewać po albumie i to się dla mnie liczy,a czy autor porównuje pana Wolfa do Wiśni itp. jakos mnie nie oburza, jego sprawa :)
sivi (24 marca 2007) -
A mi sie ow Patrick tez zawsze kojarzył z Michałem W. Conor Oberst też od czasu do czasu podchodzi pod tą paralelę :)
mszt (24 marca 2007)