INNE - FORUM

jak bardzo trzeba nabroić, by Porcys zablokował adres IP?

19 marca 2007

bądzcie grzeczne dzieciaki, bo wyskoczy wam poniższy komunikat:

"You are not authorized to view this page
The Web server you are attempting to reach has a list of IP addresses that are not allowed to access the Web site, and the IP address of your browsing computer is on this list.

Please try the following:

* Contact the Web site administrator if you believe you should be able to view this directory or page.

HTTP Error 403.6 - Forbidden: IP address of the client has been rejected.
Internet Information Services (IIS)

Technical Information (for support personnel)

* Go to Microsoft Product Support Services and perform a title search for the words HTTP and 403.
* Open IIS Help, which is accessible in IIS Manager (inetmgr), and search for topics titled About Security, Limiting Access by IP Address, IP Address Access Restrictions, and About Custom Error Messages."

dont block my ip, please!
  • Ale o co chodzi...??? Mi też sie tak stało, ze jakiś IP trzeba było czy coś... I potem poczułem chłód na plecach jakby ktoś oddychał i zobaczyłem jego postać...
    zoltan (21 marca 2007)
  • cicho, paweł nie żyje
    17 (20 marca 2007)
  • to ja założyłem wątek o pawle z częstochowy. nie mam żadnego bana, nie jestem obrażony. sława mi nie odbiła, ale miła jest.
    Paweł Z Częstochowy (serio, ten od wątku) (20 marca 2007)
  • trzeba zastrzec ten tekst w urzędzie patentowym zanim coca-cola nam go wydrze z rąk!
    i c888 (20 marca 2007)
  • >robie se koszulke "cześć, jestem paweł z częstochowy" wrzuć na Allegro kupię cena nie gra roli
    ziutek (20 marca 2007)
  • tak powstają legendy. robie se koszulke "cześć, jestem paweł z częstochowy"
    harfatraw (20 marca 2007)
  • kurwa, nie mogę ;) sama plejada gwiazd w tym wątku... wstyd nie zapostować ;)
    mateusz.w (20 marca 2007)
  • tego się opowiadałem nie profanujcie postaci Pawła on już nie żyje
    17 (20 marca 2007)
  • Chciałem się przywitać.
    Paweł z Częstochowy (20 marca 2007)
  • Obawiam się że po tym co się stało Paweł z Częstochowy juz nie włącza komputera. Ja go rozumiem.
    klancyk (20 marca 2007)
  • Paweł z Częstochowy byłby teraz dumny. W końcu osiągnął to co chciał.
    m. (20 marca 2007)
  • nie, nie, nie.... Wyglądało to dokładnie tak: Cześć(Paweł z Częstochowy, postów 10) treść: Cześć, jestem Paweł
    byłem, widziałem, pamiętam (20 marca 2007)
  • Co wy taką słabą pamięć macie? Tytułu wątku nie pamiętam wprawdzie, ale post brzmiał tak. Nazywam się Paweł, jestem z Czestochowy. To zdecydowanie był najcudowniejszy wątek na tym forum a właściwie to był najcudowniejszy wątek we wszechświecie.
    KGB (20 marca 2007)
  • haha, miałem (nie)szczęście to czytać na bieżąco. w kategorii kant-gigant zaś jednak nie ma konkurencji pewien oficjalny z tytułu wątek, w którym przez dobre kilkanaście/dziesiąt postów leciały opnie ęą "uważam, że płyta...". to było spektakularne, choć nie jestem pewien, czy wspominane z rozrzewnieniem.
    yeahnot (20 marca 2007)
  • to ja zdaje się skasowałem Pawła (albo Michał nie pamiętam dokłądnie), ale nic mi nie wiadomo o banie ja za to wspominam czule wątek o transoceanicznym kablu łączącym redaktora Waśkę z redaktorem Dejnarowiczem
    tygrySSia maska (19 marca 2007)
  • a tak z innej beczki: co się stało z postem tego gostka, co niezle robił koło pióra jakiemuś innemu gostkowi-że gej czy coś w tym stylu-ten wątek był jeszcze w piatkowa noc strasznie cikawość mnie zżera, ktos coś wie? ;-)
    sivi (19 marca 2007)
  • przykro mi się robi na same wspomnienie tego dnia. to było popołunie sierpniowe jakoś...
    Gwiazda vs. Wałęsa (19 marca 2007)
  • >pamiętam ten dzień. przywitał się, przedstawił napisał że jest tu nowy i że lubi muzyke. tyle. to przelało czare... –cycuś glancuś, 19/3/2007 21:52 Dobra, skoro już mówimy to mówmy prawdę. Chłopak napisał TYLKO trzy słowa, pamiętam jak dziś: "Cześć, jestem Paweł" nie musiał pisać czego słucha - wiedzieliśmy... Z tego co sobie przypominam to później rozmawialiśmy o pielgrzymce i o szczeniackich latach.Paweł już wtedy nie uczestniczył w rozmowie(zupełnie jakby przeczuwał...). A potem przyszli ONI, w brudnych butach i zabrali wszystko co się wtedy dla nas liczyło... Paweł 2006 - PAMIĘTAMY [*]
    zbulwersowany (19 marca 2007)
  • (eee, rh "just" prawie?; już ktoś pewnie ogląda. ale nie, tam nikt nie WIEDZIAŁ........, a tu wiedzą NIEKTÓRZY)
    yeahnot (19 marca 2007)
  • nie wierze, to skąd aż taka legenda?? nie no nie wierze...coś w tym musiało być!
    echh (19 marca 2007)
  • sam nie pamiętam o czym to było - chyba gość się przywital w bardzo naiwny sposób i nic z tego nie wynikało, więc skasowaliśmy w myśl kasowania zera treści oraz nie wspierania tu modelu podziału a la usenet: starszyzna plemienna i koty, bo to straszny syf i się zrodził jakiś front obrony tej postaci, wątki powstawały w estetyce działalności forumowej zbulwersowanego, które konsekwentnie kasowaliśmy. czy coś. ot cała historia.
    mz (19 marca 2007)
  • Napisał to co akurat wtedy najbardziej chcieliśmy usłyszeć.Cieszę się, że wtedy tam byłem. To było warte każde pieniądze.
    zbulwersowany (19 marca 2007)
  • moja pamiec jest emocjonalna i dlatego to pamietam!
    klancyk (19 marca 2007)
  • tak? ja pierdole, brałeś udział w kawałku historii. powiedz mi tez 'cześć Lebiedź'
    Lebiedź (19 marca 2007)
  • ja nawet do Pawła z Czestochowy napisałem "Cześć Pablo" i jestem teraz z siebie dumny.
    klancyk (19 marca 2007)
  • apel do moderatora - czy jest możliwość chwilowego odtworzenia tego wątku? macie może jakieś archiwum? możecie to zlokalizować ( po nazwie autora choćby)? byłoby miło, spuściłbym się...
    Lebiedź (19 marca 2007)
  • pamiętam ten dzień. przywitał się, przedstawił napisał że jest tu nowy i że lubi muzyke. tyle. to przelało czare...
    cycuś glancuś (19 marca 2007)
  • on się po prostu przywitał
    c-u (19 marca 2007)
  • Pewnie napisał: "Radiohead jest chujowy." Inne pomysły domysły?
    kurnik (19 marca 2007)
  • tak się rodzi legenda. garstka wybrańców losu była tego niezapomnianego poranka/południa na forum i przeżyła niezapomniane chwile. to był gość. to były czasy. ehh, dolej mi herbaty, wnusiu. (a tak naprawdę, choć czytałem, nie pamiętam, o czym to było, a więc nie takie historyczne.)
    yeahnot (19 marca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)