INNE - FORUM
koncerty Ścianki
5 grudnia 2005Czy wam tez się wydaje że na koncerty ścianki zawsze przychodzi przypadkowa publiczność? Czy będąc kedyś na ich koncercie nie mieliście wrażenia, że tylko wy słuchacie granej muzyki?
-
takie znaleziono: http://www.spatif.sopot.pl/scianeczka/scianka_concert.htm
ludwik durn (9 lutego 2007) -
W niedziele o 10.45 na tvp kultura koncert z teatru rozmaitości.
d (10 stycznia 2007) -
Zajebisty koncert z chujową publiką. A Biela jest moim idolem
eRKa (10 grudnia 2006) -
Ścianka wpadnie do Łodzi w niedzielę 10 grudnia do Demode. WWDW też by mogli :D
eRKa (3 grudnia 2006) -
bogowie
Fi (30 listopada 2006) -
dobra - jakby ktos nie miał okazji obczaic w innym watku:http://www.youtube.com/view_play_list?p=CF1F8978685F825Ehttp://www.youtube.com/watch?v=nsIwIp1DvP0 - p1http://www.youtube.com/watch?v=h8UgpBfNL5U - p2http://www.youtube.com/watch?v=HbKD9uO8180 - p3http://www.youtube.com/watch?v=7aEXinMO4Kw - p4http://www.youtube.com/watch?v=WJX5For-sOE - p5http://www.youtube.com/watch?v=xtcRWwPjJAc - p6http://www.youtube.com/watch?v=S1Uq5-WWVVQ - p7http://www.youtube.com/watch?v=zruhdSU1C0A - p8http://www.youtube.com/watch?v=UYrFtYqdi5U - p9
mateusz.w (30 listopada 2006) -
jak nie macie zaproszenia, to wyslijcie swoje nazwiska na sciankaster@gmail.com do jutra rana, i będziecie na liście. Potem tylko kwestia wciśnięcia się...
wasabe (21 listopada 2006) -
"Natomiast za tą pozytywna zmiana w szeregach Scianki rzeczywiscie idzie pogorszenie jesli chodzi o odbior publicznosci. Jest zawsze pewna czesc ktora slucha uwaznie i doznaje :) Ale generalnie coraz wiecej osob przeszkadza, nieuwaza, wkurwia i wywoluje pytanie "co oni tu robia"."Widocznie tak jest w Polsce, bo na koncercie w Mikołowie pod "sceną" było z pięćdziesiąt osób(jak na ten klub to sporo, razem było może sto pięcdziesiąt), część tańczyła, reszta siedząca przy stolikach i stojący za tańczącymi uważnie słuchała. "odswiezenie energetyczno-witalne zespolu, szczegolnie Macka"zdecydowanie potwierdzam
bywalec (20 listopada 2006) -
zartujesz? mozna je zdobyc w jakis sposob?
pln (20 listopada 2006) -
nie ma, na zaproszenia klub zrobił.
john (19 listopada 2006) -
po ile są bilety do spatifu?
undo (19 listopada 2006) -
>>przypadkowa publiczność czy może ludzie wolą słuchać >>ścianki nie gibając się ? >jak sie idzie na koncert muzyki posłuchac to się nie giba.pełne skupienie, namaszczenie? jak najbardziej, ale naprawdę spokojnie stać nie potrafię przy takim defekatorze.. szczególnie versji koncertowej powiedzmy od połowy wzwyż.. co tam sie dzieje>a i gibający powinni to uszanowac i na stojących nie >wpadać.ja tam pasywnie się gibam i osób trzecich nie poszturchiwam.
luki667 (14 listopada 2006) -
Moim skromnym zdaniem obecny sklad Scianki prezentuje bardzo dobra forme koncertowa. Generalnie czuje sie odswiezenie energetyczno-witalne zespolu, szczegolnie Macka. Zdaje sie byc jakby odmlodzony i bardziej radosny. I jako trio z Michalem i Arkadym u co najmniej paru osob sceptycznie nastawionych do uszczuplenia skladu - dowiedli, ze wlasnie tymi metafizycznymi elemenatmi - jednosc, porozumienie miedzy muzykami - mozna wejsc na wyzszy poziom muzyczny.Natomiast za tą pozytywna zmiana w szeregach Scianki rzeczywiscie idzie pogorszenie jesli chodzi o odbior publicznosci. Jest zawsze pewna czesc ktora slucha uwaznie i doznaje :) Ale generalnie coraz wiecej osob przeszkadza, nieuwaza, wkurwia i wywoluje pytanie "co oni tu robia".No ale od czasu "Statku Kosmicznego" minelo jakies 8 lat - wielu sluchaczy, ktorzy wowczas mieli lat nascie - teraz dorasta, zaklada rodziny, zmaga sie z praca, ma mniej czasu na koncerty. A jesli chodzi o obecna publicznosc -jakies takie odmlodzenie w szeregach, duzo gowniarstwa, ktore bardziej traktuje koncerty zespolow jako mozliwosc spotkania sie w gronie znajomych niz spotkania z muzyka.
j. (14 listopada 2006) -
no i pod koniec 2004 to już budowali wręcz ściane pomiędzy publiką i sobą. za dwa tygodnie się wybieram znowu, może teraz jest troche lepiej w związku ze zmianami znacznymi sposobu grania. –Low, 13/11/2006 14:04 po koncercie w toronto nie wiem, o jakiej ścianie (ściance) mogłaby być mowa. grupa była prześlicznie miła, a zarazem uroczo zdystansowana (do samych siebie, nie do publiki). to raczej ludzie wybrali postawę "podpierania ściany (ścianki)", a dokładniej były stoliczki i ani jednej osoby gibającej się w sposób rozpoznawalny. co mi tym razem odpowiadało. cóż, minęły czasy skrętu szyi i lędźwi z koncertu lipiec'99 w inowłodzu.
yeahnot (13 listopada 2006) -
filip_em@gazeta.pl - prosze o kontakt w sprawie zdjec :)a w sz-nie chyba 2 bisy były.
filip (13 listopada 2006) -
>przypadkowa publiczność czy może ludzie wolą słuchać ścianki nie gibając się ? jak sie idzie na koncert muzyki posłuchac to się nie giba. a i gibający powinni to uszanowac i na stojących nie wpadać.
Low (13 listopada 2006) -
koncert w Mikołowie, pierwszy raz byłem na ściance i cholernie żałowałem, że poprzednim razem gdy widziałem plakaty (~2004), to kapele po prostu olałem, bo 'jakaś tam ścianka' (znałem wtedy tylko dni wiatru i powątpiewałem, że będą coś z tego albumu grać); jakkolwiek.. koncertos we Fraktalu mikołowskim.. zajebisty, po prostu.. na tym koncercie trochę mi odpierdoliło i miotałem się troszki, ludzie się dziwnie patrzeli gdy dostawałem orgazmów przy kolejnych transach wichury czy defekatorze.. ..jak z początku postu - przypadkowa publiczność czy może ludzie wolą słuchać ścianki nie gibając się ? dunno.. ja nie mogę ustać przy tak słodkich napierdalatorach.. osoby które były na tymże koncercie - jakie są Wasze wrażenia ? ;) [cho o koncrt dnia 10/2006]
luki667 (13 listopada 2006) -
no ja mam podobnie, choć na znaaacznie mniejszesz przestrzeni czasowej. w 2003 ścianka mnie zmiotła na jakims festiwalu dla metali, gdzie pod sceną stało z 20 osób przy barierkach, a reszta długowłosej gawiedzi poszła sie napic pyfka. później był "słynny" koncert w dekomresji, pare miesięcy później, gdzie nie było źle, ale cos nie grało - troche słąbe nagłośnienie, namnożenie długaśnych, powolnych kawałków. no i pod koniec 2004 to już budowali wręcz ściane pomiędzy publiką i sobą. za dwa tygodnie się wybieram znowu, może teraz jest troche lepiej w związku ze zmianami znacznymi sposobu grania.
Low (13 listopada 2006) -
A mnie koncerty Ścianki rozczarowują coraz bardziej. Mój pierwszy koncert Ścianki - styczeń '99 w CK Zamek Poznań - 30 osób na sali, która może pomieścić 50 razy tyle. 20 osób siedzi, 10 się wygłupia pod sceną. Chłopaki zagrali z wielim kopem i było czuć jak się bawią graniem.Mój ostatni koncert Ścianki - listopad '06 Kraków - ścisk niesamowity, zabrakło biletów i sala wypełniona Rasiakami - parę osób nieśmiało kiwa głową bo i muzyka nie sprzyja.Niestety przez ostanie 3 płyty gdzieś uleciał duch garażu z muzyki Ścianki. Szkoda
r2d2 (13 listopada 2006) -
tak filip ma racje. kloncert byl swietny ale po 1-maly klub. nawet klawiszy wystawic nie mogli, ledwo co sie tam muzycy pomiescili2-kretynska publika-tych co gadali to bym na zbity pysk wyrzucil. nie cierpie takich debili isc nak oncert i caly koncert przegadac. $#$#@#$#@3. co do zdjec-pisac na mejla ;]4. po koncercie udalo mi sie pogadac z calymzespolem. HAHA ;]
bugman (13 listopada 2006) -
te 4 bisy to chyba nie w szczecinie?biela do jednego się w tym mieście nigdy nie kwapił... –major tom, 11/11/2006 16:38 w tzw. toronto
yeahnot (11 listopada 2006) -
te 4 bisy to chyba nie w szczecinie?biela do jednego się w tym mieście nigdy nie kwapił...
major tom (11 listopada 2006) -
A to takie istotne w Ściance, zeby slyszec i rozrozniac pojedyncze slowa? Poza tym - po co sie ogladac na innych? Jaki wplyw ma publika na obecna, dobra forme muzykow?
faked enough (11 listopada 2006) -
mój pierwszy koncert ścianki wczoraj w alter ego/ szczecin, było zajebiście szkoda ze trochę krótko. niestety, minusy te same które wytkneli szanowni przedmówcy- 1. nagłośnienie (prawie nic nie mozna było zrozumieć co cieślak mówił, podczas wichury wokal w ogole niesłyszalny) i 2. publika. raczej nieruchoma i skupiona na rozmowie przy piwie. wicked game, wielki defakator, my friend cigarette najlepsze. jakby ktoś miał zdjęcia z koncertu bardzo bardzo prosimy. pies i koleś pod sceną byli niesamowici, pozdrawiam obu.
filip (11 listopada 2006) -
"Not fake enough" niesamowite ale o dziwo nie byl to chyba najmocniejszy fragment koncertu w Toruniu. Szukam bootlegow Scianki. Slyszalem o jakims koncercie w Lublinie w dobrej jakości. Może macie i chcecie wrzucic na jakies rapidshare.
d (10 listopada 2006) -
–camel, 9/11/2006 23:13
not fake enough (10 listopada 2006) -
brakuje mi lachowicza w tym składzie.. jednak...
mateusz.w (10 listopada 2006) -
koncert ścianki - stan na dziś. najbardziej kameralny na jakim byłem, a byłem ze 3 lata temu ostatnio. plyty nie słuchałem, wiec wszystko dla mnie nowe bylo, nie spodziewałem sie, ze tak ogniście graja teraz. reklama chyba słabawa i późna, co pozytywnie odbiło sie na publice: 97,68% ludzi "w temacie". wzruszyło mnie uszanowanie ciszy na tym koncercie, pozwolenie utworom na to, by sie odrodziły czy wybrzmiały. cztery bisy, covery "help", "wicked game" i "tom violence"... czego chcieć więcej? lepszego nagłośnienia.no i na koniec postać (?) TEGO PSA, który potrafił po kilka minut bez odwrócenia uwagi patrzeć na Cieślaka jak gra na gitarze i śpiewa. jakby absolut.
yeahnot (10 listopada 2006) -
powalające:http://www.youtube.com/watch?v=iNxyXolVaZsktoś wie jak się nazywa ten utwór?
camel (9 listopada 2006) -
Aha, publika tez w porzadku. Kilkadziesiat osob pod scena (Fraktal to dosyc maly klub, publicznosc stala na przeciwko zespolu, a zespol w rogu klubu), a noise byl taki, ze nie bylo slychac rozmow przy stolikach.
Achim (9 listopada 2006)