INNE - FORUM

koncerty Ścianki

5 grudnia 2005

Czy wam tez się wydaje że na koncerty ścianki zawsze przychodzi przypadkowa publiczność? Czy będąc kedyś na ich koncercie nie mieliście wrażenia, że tylko wy słuchacie granej muzyki?

dzieciak
  • prawy klawisz + zapisz jako?
    Low (29 kwietnia 2007)
  • hej ho a jest możliwość ściągnięcia sobie tego koncertu jest co do niego linki są na twardy??? jeśli tak to powiedzcie jak prosze:)
    flegma (29 kwietnia 2007)
  • Wyjącą też nagrałem. Początkowo nagrywałem z ławeczek, z drugiego rzędu, ale w miarę rozlewania lokalnego piwa coraz więcej było słychać głupawych gadek i okrzyków. Przeniosłem więc mikrofon na scenę gdzie dźwięk był gorszy ale przynajmniej nie słychać młodocianych pijaczków na pierwszym planie.
    michau (29 kwietnia 2007)
  • lublin - czemu się dziwić, koncert był za darmo. połowa ludzi pewnie nie wiedziała co to ścianka.
    pola (29 kwietnia 2007)
  • w katowicach ktoś cały koncert nagrywał na komórkę...
    camel (29 kwietnia 2007)
  • a nagrałeś tę nawiedzoną laskę, która wyła na scenie w trakcie próby dźwięku? albo młodzież spod sceny, która wyglądała jak z metalmanii? może twoje wideo odda chujowość lubelskiej publiki i chujowość koncertów w plenerze, gdzie panuje piknikowo-odpustowo-rubaszna atmosfera.
    miecz (29 kwietnia 2007)
  • Nagrałem jeszcze koncert z Lublina z 28/4. Audio i trochę video wrzucę we wtorek.
    michau (29 kwietnia 2007)
  • got my shoes part 2 w sumie mogli by grać kurde
    flegma (29 kwietnia 2007)
  • a ja bylem gdzies na 10 koncertach scianki i nigdy nie grali tak samo. czy to z jackiem czy teraz jako trio. dla mnie lepiej sie sprawdzaja jako trio. wole scianke zywa, emocjonujaca, biela na basie jest mistrzem, widac ze cieszy se ze gra, daje z siebie wszystko a andrew to gral jakby tak na odpierdol a co do krzykow o piosenki typu skuter czy wakacje. to co w tym dziwnego ? to zajebiste piosenki ja zawsze po koncercie sie dre na macka ze nie bylo irisa czy got my shoes (szczegolnie part 2)
    bugman (28 kwietnia 2007)
  • a ja sobie po prostu porównuje obecne koncerty ścianki do tych katowickich z lat 2002-2004, a zwłaszcza tego pierwszego z 2.10.2002, co pewnie jest z moim strony błędem.ale to jak wtedy zagrali, tak wysoko postawiło poprzeczkę, że chyba nie chcę by jej już przebili.
    camel (28 kwietnia 2007)
  • a ja sobie po prostu porównuje obecne koncerty ścianki do tych katowickich z lat 2002-2004, a zwłaszcza tego pierwszego z 2.10.2002, co pewnie jest z moim strony błędem.ale to jak wtedy zagrali, tak wysoko postawiło poprzeczkę, że chyba nie chcę by jej już przebili.
    camel (28 kwietnia 2007)
  • ja się nie zgadzam z Low, ale o pojeździe na Lachowiczu to nie było do Ciebie, tylko ogólnie. generalnie byłem na około 10 - ciu koncertach ścianki, więc mam porównanie. oczywiście był jakiś kryzys koncertowy, ale tak z 4-5 lat temu uważam, że brzmieli równie dobrze. nie pamiętam już który to był rok, ale mój pierwszy (z tego co pamietam) koncert ścianki w starym (2gim - tam gdzie teraz kulturalna jest) jazzgocie zmiótł mnie z powierzchni. wykonanie białych wakacji w duecie - cieślak+lachowicz - bosko. do lachowicza w ściance mogę się tylko przyczepić, że ma głupie nazwisko. kojarzy się z lachonem, albo z penisem (laską w sensie)...
    mateusz.w (28 kwietnia 2007)
  • Zgadzam się z Low w 100% jeśli chodzi o koncertowe porównanie "starej" i "nowej" Ścianki.
    d (28 kwietnia 2007)
  • dzieki.ide płakać
    temperówka (28 kwietnia 2007)
  • jeśli dobrze pamiętam skończyli koło 11 10
    flegma (28 kwietnia 2007)
  • a możecie mi powiedzieć,do której godziny trwał koncert?
    temperówka (28 kwietnia 2007)
  • no ss moim zdaniem jest bardzo dobrą płytą, chociaż w sumie jedynym moim punktem odniesienia do niej jest Łoskot i Contemporary Noise Qwintet , i wiem że toszyte grubymi nićmi jest, a że wkatowicach grali bez denciaków to opieram swój osąd tylko na podstawie samej płyty i linków wyżej przedstawionych.. i wiecie byłem w sopocie na ich pierwszym koncercie bez lachowicza, kurcze w tedy choćzachwycony byłem pewien obaw, teraz już wiem że odsunięcie pana Jacka było bardzo dobrym posunięciem, i kurcze musi im się świetnie razem poprostu grać, bo zakażdym razem robią na mnie coraz leprze wrażenie, to był mój 4 koncert
    flegma (28 kwietnia 2007)
  • hm, jeżeli "ostry pojazd" odnosi sie do mnie.. no słyszałem ścianke z jackiem 3 razy na żywo, mam też 3 bootlego z nim z koncertów na których nie byłem.. i nigdy na żywo nie żarli tak jak teraz. brzmią bardziej, jak to sie mówi na porcysie, focused niż za czasów jacka. po prostu teraz są energią, a wtedy wkradało się dłubanie i sztuka dla sztuki. no ale nie twierdzę, że brzmieli źle czy słabo kiedyś. po prostu teraz koncert to była sama przyjemność, a kiedyś wkradało się u mnie oczekiwanie na jakiś ciekawszy moment. jak w 2004, kiedy grali same premierowe kawałki. kolega mnie przekonywał, że wynudziłem się, bo nie znałem większości materiału. w ten czwartek też nie znałem i jakoś nie nudziłem się ani przez chwilę. więc stąd moje sądy, że ścianka brzmi teraz lepiej koncertowo niż kiedykolwiek. a że płyty z jackiem wymiatają to wiadomo, i to nie podlega dyskusji. ale na koncerty się to nie przekładało zazwyczaj (chyba sobie zaprzeczam?). oby teraz nie było odwrotnie.
    Low (28 kwietnia 2007)
  • nie o to chodzi, żeby było trzeba przebijać. "tamta" ścianka to była inna ścianka. przynajmniej dla mnie. w obu się odnajduję. nie rozumiem też ostrego pojazdu na Lachowicza....
    mateusz.w (28 kwietnia 2007)
  • hihi ja przy samym głośniczku siedziałem z prawej, i ja tam wole siedzieć, choć ten temat już był poruszany, i wyobraźcie sobie że ten zjeb perkusista prawi mi piwo wylałby kurwa, no ale mój refleks jest nieprawdopodobny..... nie byłem nigdy na "starej" Ściance, choć wydaje mi sie żeby cięzko przebić to co teraz prezentują, ciekawe jak tam na wyspach sobie poradzą, czy sama polonia przyjdzie
    flegma (28 kwietnia 2007)
  • nie wiem tam.. dla mnie stary skład to była niepowtarzalna spójna jakość i nowy skład też taki jest. to są różne składy i różna muzyka. przy obu doznawałem równie. tak samo Ścianka + Dęciaki to inna muza. i spoko, bo to trochę luzuję pogląd, że Cieślak dominuje w zespole.
    mateusz.w (28 kwietnia 2007)
  • >bardziej mi się podobała ścianka w 'klasycznym składzie'. dla mnie nowa ścianka bije tamtą na głowę. cieslak jeszcze nigdy nie był taki melodyjny na gitarach. wszystko zyskało na dynamice i chwytliwości. za czasów lachowicza tego nie było. wczoraj porównywałem sobie "not fake enought" z 2004 ze stereokrogs w łodzi z tym z przedwczoraj z warszawy, i nowa wersja jest lepsza o dwa razy gdzieś. wczesniej ścianka to było momentami takie "plum" na kalwiszu ciągle, a teraz jest konkretniej i nie ma już wypełniania przestrzeni tymi plumknięciami, duperelami itp.; na żywo było tego za dużo troche. zresztą, lachowicza na koncercie w łodzi zastapiły papierosy, jak ktoś słusznie zauważył.
    Low (28 kwietnia 2007)
  • duszno i za dużo dymu (plus oczywisty już brak szatni) jakoś cogitatur nadal mnie przekonuje jako miejsce do koncertów. choć koncert dobry, to jednak ja do znudzenia będę powtarzał, że bardziej mi się podobała ścianka w 'klasycznym składzie'. no, te rotacje publiczności i supportu były wkurzające, zwłaszcza, że stałem na trasie tych pochodów. ci dwaj gości gadający też wkurzający byli (też mi przyszło stać obok nich). dobry moment był z 'koniec żartów' po czym zagranie wielkiego defekatora. ogólnie dużo noisu co jak najbardziej na plus. na minus to, że koncert był dla wielu osób siedzący, choć fajnie, że niektórzy troche szaleli pod sceną (głównie te 2 dziewczyny na przodzie). podsumowując - chyba najlepszy koncert ścianki w nowym składzie, choć warunki pozamuzyczne utrudniały odbiór. pozdro
    camel (28 kwietnia 2007)
  • koncert zajebisty, ale czy tylko mnie denerwowali kolesie z supportu co chwile kursujacy pomiedzy backstagem, a publika ? A juz ten szesnastoletni na oko bebniarz to szczyt odniosl wolajac w srodku kawalka Kowalczyka, zeby moc mu podac recznik do wytarcia.
    Tr (28 kwietnia 2007)
  • Ściance chyba tez sie bardzo podobało
    flegma (28 kwietnia 2007)
  • koncert w katowicach - dwóch ciuli obok mnie z debilnym tekstami, na szczęście nie wytrzymali długo - jak większość publiki, która wydawała się, delikatnie mówiąc, dość przypadkowa. zainteresowanych niewielu, ale za to ci przeżywali orgazm wielokrotny. cogitatur jest dobrym miejscem koncertowym, może nawet najlepszym w kato, ale posiada jeden feler - brak wentylacji
    N (28 kwietnia 2007)
  • a i komu si epodobał czerwony stanik??? hehe to było takie zabawne
    flegma (28 kwietnia 2007)
  • hehehe no moim zdaniem zajebisty koncert , kurwa są w formie no....jakoś kurcze wszystko im wychodziło, no i unas ktoś też krzyczał "Wakacje!!!" a Cieślak na to ze wakacje za dwa miesiące i że nie ma sie z czego cieszyć, moi znajomi nigdy nie słyszeli Scianki, no moze raz dawno słuchali Białych... i samym koncertem byli zachwyceni, widzicie ja z abardzo obiektywny nie potrafie być, podsumowując zajebiście
    flegma (28 kwietnia 2007)
  • fakt. w ogóle dzis byla naturalna segregacja. duzo ludzi wyszło a ci którzy zostali (w tym również, nie ukrywam ma skromna osoba) byli zachwyceni (tz. tak sadze po owcji). ale cogitatur to srednie miejsce koncertowe....
    mimoid (28 kwietnia 2007)
  • żarty się skończyły i wszystkie skaczące idiotki spierdoliły - to było przecudne
    juhu wiosna ale fajno (28 kwietnia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)