INNE - FORUM

jaki jest najlepszy zespol grajacy muzyke ciezka?

14 marca 2007

;

pro
  • SWANSnajwazniejzy i najbardziej wplywowy zespol grajacy muzyke ciezka(miedzy innymi)
    ce (15 marca 2007)
  • krzysztof krawczyk
    u-zek (15 marca 2007)
  • Merzbow jest cholernie ciężki... w odbiorze. Podpisuję się pod satanistą(Nik i 666), a raczej pod Fantomasem. Black Sabath i Led Zeppelin jako pionierzy nurtu. Ministry(Psalm 69), ale po okresie nowofalowym. Nine Inch Nails - najlepiej chyba na EPce Broken. I wielu, wielu innych, o których wspomnieć tu nie sposób.
    Achim (15 marca 2007)
  • no merlin męson - ale tylko dwie płytki w sumie
    heh (15 marca 2007)
  • tradycyjnie epka i debiut jesu.godfleshcurse of the golden vampire - mass destruction, he he he
    m669 tudzież radca w randze ministra (14 marca 2007)
  • neurosis i 400 blows
    kapitan szyszka collins (14 marca 2007)
  • FANTOMAS i GODFLESH !!!
    Nik i jego trzy diabelskie szósteczki (14 marca 2007)
  • ja dorzucilbym powyższe epitety do "another morning another stoner", "homage", "baudelaire'a" i "days of being wild". a spokojniejsze fragmenty wcale nie nudzą, tyle ze ddaaawno juz tej plytki w całości nie słuchałem.
    keeping it real since 1983 (14 marca 2007)
  • mnie st&c nudzi. "it was there that i saw you" rozpierdala ścianą dzwięku, a "relative ways" to jeden z najlepszych stricte rockowych singli ostatnich 5 lat. jednak całosciowo biorąc, to usypiam jak popadają w jakies gitarowe arpegia i pochodne. mogliby nieustannie nakurwiać, bez przerw na spowolnienia, to bym ich moze lepiej znosił.
    Low (14 marca 2007)
  • mr bungle - california
    undo (14 marca 2007)
  • Tool
    darw (14 marca 2007)
  • Wogóle to chyba jednak Black Sabath. A obecnie stawiałbym na Wolfomthera.
    Szalony Fan Ciężkiej Muzy (14 marca 2007)
  • >no niby 'on the mark' a nie on the money?
    tas (14 marca 2007)
  • niewatpliwie przyczyn zmniejszenia podjarki source tags and codes jest bardzo duzo,od zupelnej degrengolady samego zespolu poczynajac (choc to dziala w dwie strony) , po odejscie od "rockowych" idealow z wiekiem,z wiekiem porcys takze.im jestes mlodszy tym bardziej ta plyta podnieca,w chwili wydania robila wrazenie.sam nie wiem.ostatnio wrocilem i tez mnie nie obeszlo,a kiedys poruszalo.smutne.moze epigoni ? moze emo ? chuj wie.
    dys (14 marca 2007)
  • >co znaczy otm? o ty motherfuckerze?no niby 'on the mark'
    scarab (14 marca 2007)
  • Neurosis, ciecie!!
    Hetal Mammer (14 marca 2007)
  • a z ta ciezkoscia, to faktycznie mozna bardzo roznie pojmowac. pierwszy shellac jest miazdzaco ciezki, pierwsze 3 don caballero tez.co znaczy otm? o ty motherfuckerze?
    em c (14 marca 2007)
  • >niesamowicie entuzjastyczne oceny tej plyty zadziwiaja mnie po dzis dzien. co nie zmienia faktu, ze plyta jest bardzo dobra. Reflekuje na 8.7
    scarab (14 marca 2007)
  • niesamowicie entuzjastyczne oceny tej plyty zadziwiaja mnie po dzis dzien. –em c, 14/3/2007 14:57 OTMja dorzucam do puli boris.
    Low (14 marca 2007)
  • późny Killing Joke!
    atomowy korzeń (14 marca 2007)
  • niesamowicie entuzjastyczne oceny tej plyty zadziwiaja mnie po dzis dzien.
    em c (14 marca 2007)
  • tak sobie mysle, moze to? Czy za lekkie?http://porcys.com/Reviews.aspx?id=122
    scarab (14 marca 2007)
  • Korn albo Linkin Park. Ewentaulnie Limp Bizkit. Kto podskoczy? Buahahahahahahahhahahahhahahahahhahahhaha.
    ta muza rzadzi! (14 marca 2007)
  • slaaaaayeeeeeeeer.
    em c (14 marca 2007)
  • nie umiem wskazac najlepszego moim zdaniem zespolu w tej kategorii mierzac to kryteriami wplywu na inne kapele, wituozerii, innowacji itp. ale jesli mialbym wskazac zespol grajacy ciezko a z pomyslem (choc nie rewolucyjnie). Przy czym mialby to byc zespół grajacy tak ze kiedy puszcam ich w aucie to wyluzowuje sie i nabieram poweru i patrze milym okiem nawet na najgorsze brudne ulice. i po prostu sluchajac ich czuje sie dobrze. i jesli mialby to byc zespol laczacy pieknie stare z nowym to powiedzialbym CORROSION OF CONFORMITY zwlaszcza płyta DELIVERANCE
    Michał (14 marca 2007)
  • wnosząc po pierwszych próbkach "conqueror" jesu to jeden z najlepszych ocięzalych zespolow na ta chwile.w sensie : jesli ja mialbym definiowac "ciezkosc". ciezkosc,ostrosc,energia- nieuniknione klasyfikacje muzyki wspolczesnej hahah.
    dys (14 marca 2007)
  • a i owszem zwobocie.
    bigos (14 marca 2007)
  • black sabbath
    zwobot (14 marca 2007)
  • 1. jak definiujemy "ciężką" muzykę?2. grający obecnie, czy w całej historii?
    borys d (14 marca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)