INNE - FORUM
jaki jest najlepszy zespol grajacy muzyke ciezka?
14 marca 2007;
-
mam taką teorie ze na podstawie tych wypowiedzi można przewidziec kto mniej wiecej ma ile lat i kiedy słuchał "napierdalania" ...w sensie bez urazu do nikogo, po prostu są tu takie "prawdy historyczne" , mejnstrimowe pop metale wszelkiej maści i jakies kapele które pewnie są w miare świeże ich nie znam i pewnie już nie poznam... ja tam lubiłem bardzo KOBONG... w sensie lubie .. a reszta to juz jakies noizzy i w ogole masakra... shelaca lubią???
blabla po co tyle gada to to (9 września 2008) -
Kyuss
jo (9 września 2008) -
ktoś tam wyżej coś mówił o corrosion of conformity. jeśli po piętnastu latach jeszcze umiem zanucić całe 'albatross', to chyba pozytywnie świadczy o tym zespole.
shitty bicker (9 września 2008) -
ja od siebie dodam Zebulon Pike. nie bede sie rozpisywal. jedna z niewielu instrumentalnych rzeczy na takim poziomie jesli chodzi o ciezka muzyke. polecam w chuj. no i wydaja nowy album 13 wrzesnia. http://www.myspace.com/zebpike
podjarany (9 września 2008) -
burzum. to chujstwo nigdy nie zejdzie. znaczy pozytyw.
luk (8 września 2008) -
znalazl ktos cos ciekawego ostatnio w ciezkich klimatach? prosze sie dzielic odkryciami.
podjarany (8 września 2008) -
Obadajcie to: http://www.myspace.com/kypck Taki tam doom metal, sama muzyka mnie nie powaliła na kolana (zresztą nie znam się na tym), ale image tych gości to mistrzostwo.
dupofanka (9 sierpnia 2008) -
Na czym polega to oszustwo w Black Dog - wytłumaczcie laikowi bo nie zrozmial waszych techniczncyh wywodów dzięki z góry
Cosmaty (9 sierpnia 2008) -
przesłuchałem sobie z ciekawości behind the wall of sleep i faktycznie jest tam zmiana rytmu tylko,że nie widzę w tym nic zdrożnego.może rzeczywiście to pierwsze przejście zgrabniejsze ale czy ja wiem?już bardziej bym się czepiał black dog,bo tam oszustwo jest dużo wyraźniejsze i nie do końca zrozumiałe.co z tego jednak wynika?oba numery są genialne.
paj (9 sierpnia 2008) -
jest taka sprawa że wróciłem sobie dziś do debiutu Sabbathów i tam w "behind the wall of sleep" kolesie jakby przegięli. umknął mi przed laty taki detal na wysokości 2:31 - przejscie bez cienia żenady z czwórdzielnego do 6/4. bo wcześniej zamiana z 6/4 na czwórkę (0:32) wchodzi na wybrzmieniu gitary i mieści się w jakiejś logice jeszcze. a tu kompletny brak sensu jakby. sztuczka *prawie* (choć "prawie" robi jednak wielką różnicę) na poziomie oszustwa metrycznego Page'a w "black dog" (przy stoickim zresztą, niewzruszonym Bonhamie - check 0:42 - jedna z rzeczy o które poproszę Boga żeby mi wytłumaczył na zwolnionym tempie jak się z nim spotkam po śmierci; można parsknąć przy tym śmiechem, ale można też się lekko przerazić).
borys d (9 sierpnia 2008) -
Painkiller, pierwsza płyta Napalm Death "scum" - przykład: http://www.youtube.com/watch?v=ybGOT4d2Hs8&feature=related
w,sztu (20 czerwca 2008) -
–core, 18/9/2007 14:13 Ja raz widziałem plakat zespołu grającego wegetariański black metal. Już tylko niewielki krok do "progresywnego wegetariańskiego grindcoru".
... (20 czerwca 2008) -
Converge dla mnie.
mt (20 czerwca 2008) -
we wroclawiu tez spoko bylo. ale urzekł mnie widok tlumu gimnazjalistek podrywajacych w pogo ubranych w moro metali. ehh... jednak ten wroclaw rok temu to bylo cos duzo wiekszego. nawet oprawe wczoraj mieli taka sztucznie gwiazdorska co mi sie bardzo z muse kojarzy...no i nowa plyta monotonna, choc na koncercie i tak w miare.
mrowkaweed (20 czerwca 2008) -
A to on tam był i nawet piątki nie przybił? A to buc.
plejeru (20 czerwca 2008) -
Brawa też się należą naszemu Blindeadowi, o którym śmiało mogę powiedzieć, że to światowy poziom. Będzie kolejny sławny metalowy band z Polski. –plejeru, 20/6/2008 02:59 ale AccKid sadzi inaczej
fanka AccKida (20 czerwca 2008) -
Hm, dwa razy świetnie w dwóch zdaniach. Idę spać.
plejeru (20 czerwca 2008) -
No i po koncertach Cult of Luny. W Warszawie dużo lepiej niż rok temu we Wrocławiu. Nie było Watchtower, ale było Leave Me Here i Adrift. Muzycy w transie, rzucali się po scenie jak szaleni, powalająca ściana dźwięku. No świetnie po prostu. Może płytowo mnie w tym roku nie zachwycili, ale za to koncertowo są świetni. Brawa też się należą naszemu Blindeadowi, o którym śmiało mogę powiedzieć, że to światowy poziom. Będzie kolejny sławny metalowy band z Polski.
plejeru (20 czerwca 2008) -
lvmen niestety nie zagra. jeden z czlonkow zespolu mial wypadek samochodowy i poki co nie jest w stanie grac.
pulse mavens (4 października 2007) -
Ej, czy u was też tak jest, że kapele hardcore'owe kiedy grają koncerty to zawsze stadami, drukują brzydkie plakaty, a na nich są teksty w stylu: Terrible Sanity - metal/death core z Limanowej Street Demolators - classic hardcore z Dobczyc Fuck Old Women - melodyjny hc z elementami kalifornijskiego punka i kobiecym wokalem Morderous Cain Children - ekstremalny black/death core o niespotykanym mroku z Trzemeśni ?
core (18 września 2007) -
poza tym gra lvmen we wroclawiu 19.10
mrowkaweed (18 września 2007) -
spox mowilem o rosecie przede wszystkim
ale omega massif tez nic oryginalneg (18 września 2007) -
odpierdol się od om. goście robią porządny drone-rock. jak do kurwy można to porównywać do pozostałych gówien?
kolejny geniusz (18 września 2007) -
"chamska zrzynka z późniejszego isis w obu przypadkach. zupełnie inna liga niż neurosis. " - raczej z Cult Of Luna, biorąc pod uwage zywcem zapozyczenia z bardziej melodyjnych rzeczy z post rocka i harcore'owe wokalizy. w sumie rosetta, OM czy giant przyjemne ale calkowity brak oryginalnosci a takze i talentu zeby powiedziec cos nowego na polu noise'owego hardcoru.
mrowkaweed (18 września 2007) -
chamska zrzynka z późniejszego isis w obu przypadkach. zupełnie inna liga niż neurosis.
jebać takie porównania (18 września 2007) -
od najnowszego neurosis duzo bardziej miesza nowa rosetta czy debiut omega masiff ;) choc neuroza dobra jak zawsze...
plejeru (17 września 2007) -
zdecydowanie preferuje Korna jesli chodzi o pierwotne nu-metalowanie, ewentualnie jakies Soulfly i ich klona o nazwie Ektomorf
been there, done that (17 września 2007) -
blicero - każdy z choćby odrobiną gustu muzycznego
bla bla (17 września 2007) -
a kto zauwazyl zajebistosc najnowszego neurosis konkretnie ?
blicero (17 września 2007) -
@mrowkaweed poziom recenzji muzycznych płyt slipknota to inna historia. co do samego zespołu - czyż nie o napierdalanie w tej muzyce chodzi? przynajmniej po cześći, taki wykurw, że zapożycze od wo. nie słucham metalu jakoś za często ale od czas do czasu lubie sobie cos takiego zapuscic, np. takie carnivore albo epke slipa mate.feed.kill.repeat. czy danziga bescik jakis. nie twierdze, że to jest jakic mega zespół, ani ze jest lepszy od innych. sady wartosciujace dotyczyly wystepow na zywo. a to ze nie siegam po catch33 tylko po roadrunner united to juz prywatna sprawa. za sugestie dzieki, nie omieszam sprawdzic;]
macio (17 września 2007)