INNE - FORUM

500 najzajebistszych rzeczy na swiecie

1 listopada 2007

500. jak po lecie idziesz pierwszy raz w kurtce zimowej i znajdujesz w kieszeni kilka zetow

WIELKI B
  • @ramanujan - yeap, fart jakich malo, jeszcze swoim dzieciom bede o tym opowiadal.
    niestety, nie mam (21 listopada 2007)
  • oczywiście nie chodzi mi o samobója
    kaligula (21 listopada 2007)
  • ze sportowych: 391. Strzelić bramkę jako bramkarz
    kaligula (21 listopada 2007)
  • "401. gdy trzy razy pod rząd trafiasz nie jakąś tam trójkę, tylko bazerbitera z połowy boiska. i kolesia patrzą na ciebie, jakbyś naprawdę miał skilla." stary trafiles kiedys z polowy, trzy razy pod rzad? poklony.
    ramanujan (21 listopada 2007)
  • 392. sałatka z tuńczyka
    megaszacun dla człowieka, który kiedykolwiek rozwiązał krzyżówkę w Przekroju (21 listopada 2007)
  • przekroj jak przekroj ale oprocz raczkowskiego maja fajna krzyzowke. i kakuro. czy ktos wie czy istnieje jakas specjalna gazetka z kakuro taka jakich pelno jest z sudoku?
    z (21 listopada 2007)
  • 395. Rysunki Raczkowskiego w Przekroju 394. Rysunki Sasnala w Przekroju 393. Przekrój
    kaligula (21 listopada 2007)
  • >Miałem tak ostatnio gdzieś przed Polańczykiem. byłam tam kiedyś, piękna okolica.
    a psik! (21 listopada 2007)
  • gdy wspinasz sie rowerem na nieskończenie długą gorę i gdy na jej szczycie okazuje się że nie tylko ma koniec ale zarazem jest to początek długiego zjazdu. Chodzi o ten charakterystyczny świst kół toczących się po asfalcie. Miałem tak ostatnio gdzieś przed Polańczykiem.
    bi-cykl (21 listopada 2007)
  • >chcialem juz napisac ze serek brie > piersi ale znowu bedzie, ze jestem dziwny jakis :< z każdym dniem to forum robi się coraz lepsze
    Low (21 listopada 2007)
  • Nie no stary...piersi kobiece to bezapelacyjnie najlepsza rzecz na swiecie, powinny znależc sie na 1 miejscu tej listy -zwłaszcza takie pełne, ubrane w czarny staniczek, najepiej rozpinany z przodu -ale zeby to wszystko poczuc, one musze znajdować sie dokładnie przed tobą :)
    StosunkowoUdany (21 listopada 2007)
  • chcialem juz napisac ze serek brie > piersi ale znowu bedzie, ze jestem dziwny jakis :<
    plejeru (21 listopada 2007)
  • Do piersi ?
    StosunkowoUdany (21 listopada 2007)
  • 397. serek brie - najchetniej to bym go nie jadl tylko macal w nieskonczonosc. taki przyjemny w dotyku jest, że nie wiem do czego go porównać.
    plejeru (21 listopada 2007)
  • 398. w zajebiście zimny dzień po zajebiście długim włoczeniu się w interesach po mieście (jakimś dziwnym trafem na piechotę) pójście do ciepłej kawiarni na super gorącą czekoladę i zapalenie przy tym pysznego tytoniu aromatyzowanego, rozpływam się czy większość na porcysie jest nałogowymi palaczami? bo mnie to tak zastanawia...
    hermenegilda (21 listopada 2007)
  • 399. Jak masz urodziny i twoi przyjaciele budzą cię telefonami z życzeniami przez całą noc( jak dziś) i życzą tego czego naprawdę pragniesz ( bo wiedzą czego pragniesz), bo nie zawodzą i pamiętają. I masz po prostu fajny dzień.
    * (21 listopada 2007)
  • 403. niespanie kilku dób pod rząd, tylko dlatego, że szkoda Ci marnować czas na sen, gdy jest tyle rzeczy do zrobienia. 402. papierosy o poranku. 401. gdy trzy razy pod rząd trafiasz nie jakąś tam trójkę, tylko bazerbitera z połowy boiska. i kolesia patrzą na ciebie, jakbyś naprawdę miał skilla. albo wyjdzie ci coś, co wcześniej widziałeś na top10 nba plays bądź mixtapie and1, chociaż wcześniej nigdy tego nie ćwiczyłeś. 400. statsy 40:1 w cs'ie.
    niestety, nie mam (21 listopada 2007)
  • 404. koncert talking heads z rzymu 1980
    pornocą (21 listopada 2007)
  • 406. Szaleńczy zjazd na dobrym rowerze (tam jakies acodiny. Natura daje wam adrenalinke za darmoszke ;) 405. Gdy kobieta budzi cie slodkim calusem.
    AJ (21 listopada 2007)
  • Steve a Ty już kariery nie skończyłeś?
    a nazwisko? (19 listopada 2007)
  • hehe 408 wiadomo 407. jak rzucasz trzecia trojeczke z rzedu i wracasz tylem na swoja polowe
    kerr (19 listopada 2007)
  • Ej no ramanujan. Mój klimat. Juz wprawdzie raz wpisałem, ale błąd wyskoczył to się powtórzę. A nawet wypowiem sie dłużej. Jest rym? Wiadomka. Najlepsza jest brutal czapa. Taka straszna i bezwzgledna. Kiedy gość robi dwutakat a ty się wpasujesz w jego tempo i go przygwoździsz do ziemi bez faulu. Moc. A co do trójeczek to juz sie wypowiadałem w innym temacie, że najlepsza jest trójka zupełnie z dupy. O tablicę najlepiej. Wtedy drużyna przeciwna kzyczy za tobą żeś cieć i grać nie umiesz i farta masz a ty sobie spokojnie wracasz na swoją połowę i masz wszystkich w dupie. 407. Jak się do ciebie ktoś zupełnie bezinteresownie uśmiecha.
    a nazwisko? (19 listopada 2007)
  • to ja polece po koszykarskich: 409. taka ladna czapa, najlepiej na kolesiu glowe od ciebie wyzszym,aahh sweet 408.jak rzucasz trojeczke i pilka wpada tak ze nie dotyka obreczy, tylko czysto wpada, nosz kurde siatka daje wtedy taki fajny odlgos,to jest miszczostwo, ktos to lubi jeszcze? dobry temat naprawde dobry
    ramanujan (19 listopada 2007)
  • nie na receptę. warto.
    a psik! (19 listopada 2007)
  • to na recepte jest? warto?
    vkasz (19 listopada 2007)
  • 410.acodin
    rossssssss (19 listopada 2007)
  • o vkasz odnośnie 413, strzeliłem kiedyś w lidze halowej zajebistą bramkę, w pełnym biegu strzeliłem obok bramki z 15 metrów, dokładne wyliczenie, gdzie piłka spadnie, lufa po długim. Wchodzi jak w masło, konsternacja, moja też, bo chyba nikt na placu nie widział nigdy takiej bramki, a ja właśnie tak chciałem zagrać, a potem już tylko radość jak van Nistelrooy po golu w meczu z Andorą. jak już jesteśmy przy temacie piłkarskim 411. przelobowanie bramkarza
    PKS (19 listopada 2007)
  • to z biodrami dobre, do zapamietania jako ciekawa anegdota w towarzystwie i fajna riposta na pytanie o najzajebistsza rzecz na swiecie. moje: 414. skrecenie fajnego, ladnego lolka i puszczenie go z dymem z najlepszymi kolezkami. 413. nawiazujac do watku pilkarskiego. w sobote gralismy mecz w lidze szostek. sporo ludzi ogladajacych nasz mecz, nasza druzyna (3 miejsce w tabeli) prowadzi z liderem 1:0. ja na bramce. wylapuje dosrodkowanie i chce poslac dluga pilke pod pole karne. kopie, pilka leci leci i wpada do bramki a'la kuszczak z kolumbia! prowadzimy 2:0! zawsze sobie mowilem, ze jak kiedys zdobede jakas wazna bramke (nie mialem okazji, gram na bramce) to nie bede sie cieszyl jak glupi, tylko uniose rece w gescie triumfu jak cantona i bede tak stal patrzac z wyzszoscia. chuj jednak! z planow nic nie wyszlo. strzelilem ta bramke i zaczalem jak glupi latac po boisku, skakac i cieszyc sie. ale i tak fantastyczne uczucie. przejebalismy jednak na koniec 3:2 i mimo, ze mialem jeszcze kilka zajebistych interwencji i de facto zostalem bohaterem spotkania to tak naprawde nie czulem wiekszej radosci. 412. zapierdalanie na windsurfingu w pelnym slizgu, z nogami wlozonymi w footstrapy (uchwyty laczace twoje cialo z deska) przy wietrze 8bf i swiadomosc, ze jeden falszywy ruch moze spowodowac, ze zaliczysz katapulte i uderzysz w twarda jak beton wode. adrenalina jest jednak taka, ze nawet po wypadku (gdy nie stanie ci sie nic powazniejszego, niz pare mocnych siniakow), wynuzasz sie z wody, krzyczysz z podniecenia i czujesz tylko przyjemny, orzezwiajacy chlod wody. dobry temat! caly czas przychodza do glowy rozne, absurdalne czesto pomysly uzmyslawiajace, ze jest calkiem zajebiscie na tym padole.
    vkasz (19 listopada 2007)
  • 415. logo wytworni przed filmem
    WIELKI B (19 listopada 2007)
  • 416. Pierwsza fajka o poranku
    ender (19 listopada 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)