INNE - FORUM
500 najzajebistszych rzeczy na swiecie
1 listopada 2007500. jak po lecie idziesz pierwszy raz w kurtce zimowej i znajdujesz w kieszeni kilka zetow
-
Popierdoliliśmy numerki, więc bez numerku - rozmawianie z fajnymi laskami, które wiedzą, ze ich nie podrywasz, bo masz inną na oku, wcześniej było głupio się do nich uśmiechać, pomagać jakoś bardzo i w ogóle, bo niektóre myslą, że chcesz je tylko przelecieć.
sas (18 listopada 2008) -
ale można jeść po ciemku
żkiW (17 listopada 2008) -
ale pomyśl, rower jest za duży, żeby nim cokolwiek jeść
wygodniejsze (17 listopada 2008) -
jedzenie rowerem jest wygodniejsze niz zszywaczem. są gotowe widelce
żelazny karzeł imieniem Wasyl (17 listopada 2008) -
jedzenie zszywaczem
wygodniejsze (17 listopada 2008) -
>jedzenie rowerem
czy to wygodne? (17 listopada 2008) -
jedzenie rowerem po 22 po lesie kabackim (albo kazdym innym, zapewne). nikogo zywego i widac tylko to, co oswietla lampka.
em c (16 listopada 2008) -
-3.(?) - odpalanie najnowszego odcinka ulubionego serialu
pies lampo (16 listopada 2008) -
Ileśtam. Mgiełka powstająca przy obieraniu mandarynek.
plejeru (15 listopada 2008) -
usłyszeć od pani z dziekanatu (skądinąd sympatycznej), po tygodniu przepychanek, że popełniła błąd. bardzo miłe doznanie.
ryba (15 listopada 2008) -
Tak, Stary? Pierwsze słyszę!
szczur (14 listopada 2008) -
no to skoro juz poruszono pijacki temat to dodam, ze nigdzie tak nie smakuje alkohol jak pity nad morzem. czy tam w towarzystwie morza, whatever. nawet w listopadzie. uwielbiam 3miasto, zapraszam, pozdrawiam, jubileuuuuusz.
rageman (14 listopada 2008) -
Ej, ale wiecie, że żart jest śmieszny tylko raz?
Twój Stary (14 listopada 2008) -
(teatralny szept: to są jakieś jaja, no nie?)
mja (14 listopada 2008) -
>a udowadnianie najebenamu dresiarzowi,że jest leszczem to na co się kwalifikuje? na zloty medal.
em c (13 listopada 2008) -
a udowadnianie najebenamu dresiarzowi,że jest leszczem to na co się kwalifikuje? a 17 ewidentnie powinien przejść resocjalizację i to szybko - ja w twoim wieku, do ciebie się zwracam młodzieńcze, co najwyżej mamie reszty nie oddawałem ze sklepu i kupowałem za to gumy hubba bubba! ja proponuję zamówić dla niego prenumeratę "małego gościa niedzielnego". wpisujcie miasta
ryba (13 listopada 2008) -
i wpisywac sie na forum co 8 minut. ee.. nie no, picie na umor moze nie jest szczegolnie zaszczytnym zajeciem, ale bez przesady, strasznie mnie wkurwia to ze niektorzy zdaja sie traktowac kogos bardzo pijanego ale nie grozacego nikomu od jakis podpitych kolesi ktorzy musza udowodnic calemu swiatu ze sa najwiekszymi dresami we wsi (na rozne sposoby). albo hipokryzja kolesi ze mezczyzna to sie moze upic, ale dziewczyna juz nie. niech zyje rzyganie do klopa.
em c (13 listopada 2008) -
bo ty tak uważasz? lepiej czasami przesadzic w piciu na miescie, niz przezyc zycie przed kompem sciagajac empetrojki i czytac w kolko porcysa
oj spierdalaj (13 listopada 2008) -
pij, nie pierdol.
em c (13 listopada 2008) -
ej no wlasnie nie respect ZENADA trzeba uswiadaniac ludzi, ze chlanie na umor strasznie slabe jest jednak
roger (13 listopada 2008) -
17, ty pojebie
ryba (13 listopada 2008) -
podobno na kolską trafiają głównie pyskujący. a tak to się raczej nie czepiają kurde, nie wiem, nie pamiętam. może będę wiedział więcej jak uda mi się z kumplem skontaktować. a coś nie jestem w stanie. może nie żyje
17 "zaraz będzie mniej basu. już się robi" (13 listopada 2008) -
rzygales policjantom kolo butow? nice! nie no, nie ma sie czego wstydzic. tzn troche moze, ale kto by sie przejmowal. ja kiedys bylem wziety za bezdomnego, ale wizyty na kolskiej (tak?) udalo mi sie uniknac, stad ciekawosc.
em c (13 listopada 2008) -
nie no. sam fakt bycia najebanym do utraty świadomości jest raczej żenadny niż zajebisty. po prostu czasem ciężko przewidzieć i uniknąć :) pamiętam jeszcze, że gdy podeszli do mnie policjanci zacząłem wymiotować im koło butów i chyba pyskować. później byli mniej uprzejmi. lolz, sięgnąłem dna i mnie to śmieszy. ba, chlubię się tym i chwalę! there's more to this story, ale mam trochę blokadę spod znaku "dzielenie się publicznie szczegółami ze spożycia dotyczącymi jedynie faktu spożywania = czwarta klasa podstawówki" ale bez kitu, gdyby nie związane z tym straty materialne i "magda, i'm sorry", powtórzyłbym przygodę. wrażenia z przebudzenia zapamiętam na długo
17 (13 listopada 2008) -
wow, total, gratulacje! w ktorym momencie urwal ci sie film, co piles etc?
em c (13 listopada 2008) -
0. zostać rano obudzonym odgłosami rzygania. nie znając miejsca aktualnego pobytu. rozejrzeć się po pokoju. ujrzeć 6 łóżek "hmm, to nie jest żaden akademik". dostrzec 2 śpiących, obcych mężczyzn, jednego wymiotującego 2 metry od ciebie. spojrzeć na siebie. "hmm, jestem ubrany w 2 razy za duże, białe szmato-prześcieradło, nie z zary. niczym flinstonowie", "czemu tam w rogu jest kamera, a drzwi są pozbawione klamki?". i w wyniku przeprowadzonej, 15-sekundowej rozkminy dojść do wniosku, że znajdujesz się w izbie wytrzeźwień. o. i dostać w twarz od policjanta generalnie prześmieszna sprawa. można poznać serio spoko ziomków. alkoholicy mają zajebiste poczucie humoru! prywatny ranking najbardziej pozytywnych postaci(imion nie znam): 1. inżynier rolnik, będący już z pracownikami placówki po imieniu - uosobienie stoickiej filozofii. odzywa się tylko pytany 2. siwy sanitariusz. bardzo uprzejmy staruszek. dowartościował mnie mówiąc "musiałeś być dobry, skoro trafiłeś do tego pokoju", choć nie jestem przekonany co miał na myśli 3. pani psycholog - całkiem ładna i bardzo przyjemna 4. rozmowny, pomocny i dość miły osobnik, którego zaniepokoiła informacja, że pobił swoją matkę poprzedniej nocy 5. bardzo sympatyczny grubas. w wolnych chwilach lubi bić żonę 6. pan który poległ na parkingu tuż przed swoim samochodem. nie wie gdzie ten samochód stoi 7. pan odpowiedzialny za próbę pobicia kierowniczki schroniska dla bezdomnych. dość chłodny w kontakcie, za to konkretny, pomocny i ogólnie posiadał imponującą wiedzę, którą nie wstydził się dzielić i ja, student uw, fan animal collective " A: "Można wiedzieć gdzie mnie zgarnęli?" B: "A po co ci to?" C: "Piwo zostawił" i na wątek 500 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie: gorzej, że wróciłem z mandatem na 250 zł, bez odtwarzacza mp3, bez baterii od komórki(wtf?), bez bluzy, z jakimiś śladami po flamastrach na kurtce. następnym razem idąc pić na miasto, idę nago szczur, kochany, sprawdź wiadomości na rejcie, hihi
17 z moralnym prawem do hwdpowania (13 listopada 2008) -
1. jestem właścicielem tego: http://guitarcenter.pl/catalog/popup_image.php/pid/3587
mja (13 listopada 2008) -
popieram 243, ale w wersji z szatanem serduszko mieć zieloną skórę, czułki i absurdalną ksywkę, a mimo to być największym bossem we wszechświecie. jakże zajebiście 240. jak jesteś padnięty, odgrzewasz sobie pizzę w tosterze i smakuje ci bardziej niż prosto z pieca
c-u (12 listopada 2008) -
O kurwa! 240. Jak robisz coś zajebiście ważnego, nie chce ci się, myślisz już, jak bardzo zjebany będzie dzisiejszy i następny dzień i nagle okazuje się, że nie musisz tego robić!
Twój Stary (12 listopada 2008) -
popieram 243. ale w wersji jason bourne z najnowszej trylogii z mattem d. wyglądać niepozornie i mieć takie umiejętności jak bourne. jakże zajebiście
dyzio (12 listopada 2008)