INNE - FORUM
500 najzajebistszych rzeczy na swiecie
1 listopada 2007500. jak po lecie idziesz pierwszy raz w kurtce zimowej i znajdujesz w kieszeni kilka zetow
-
Kiedy dostajesz zaliczenie z pewnego mało przyjemnego przedmiotu dzięki byciu fanem Radiohead. Trzeba było zrobić stronę internetową na temat dowolny i oczywiście nie muszę mówic o czym zrobiłam. Pan Wykładowca (dość srogi dotychczas w ocenie studentów)okazał się fanem i zakończył nasze spotkanie słowami "jeszcze nich mi pani powie, ze też była pani na koncercie w Poznaniu to postawię czwóreczkę". No i jest czwóreczka, zaliczenie wpisane, żegnaj sesjo i niech mi ktoś powie, że muzyka nie łączy.
li (22 lutego 2010) -
Właśnie, Lego http://www.flickr.com/photos/imaginebrickzone/4031843896/in/photostream/
Qfwfq (21 lutego 2010) -
z sosem tatarskim też niezłe..
c. (20 lutego 2010) -
jajka z majonezem. mmmmmmmmmm. –em c, 20/2/2010 12:40 kieleckim ma się rozumieć
taki koleś (20 lutego 2010) -
jajka z majonezem. mmmmmmmmmm.
em c (20 lutego 2010) -
Moje dzieciństwo to podróba Atari 2600 o kryptonimie Rambo. River raid, boks, spiderman i inne klasyki, a do tego te cudowne przełączniki na urządzeniu przypominającym radiator, czy kaloryfer może. Bomba po prostu. Ale generalnie zgadzam się z sasem, komputer to nie wszystko, piłka i lego obowiązkowo.
glootech (12 lutego 2010) -
ale komputer to chyba takie pozne dziecinstwo, co? szczegolnie takie rzeczy jak gta3, no to juz wlasciwie okres mlodzienczy. ja sobie nie wyobrazam dziecinstwa bez pegasusa, no przeciez. cale popoludnia spedzone z rodzina przy mario, pojedynki z bratem w http://halbaclothing.files.wordpress.com/2008/11/tank1990.jpg . tak jak sas pisze, bez tego i pilki za blokiem bylibysmy zupelnie innymi ludzmi!
pies lampo (11 lutego 2010) -
pierwsze GTA, pasuje do wątku jak ulał.
krzy (11 lutego 2010) -
Też mnie korciło, żeby napisać, że żadna gra wideo nie wciąga tak jak klocki lego, ale się powstrzymałem i poszukałem przykładów; również z bratem zarzynałem komputer grając w pierwszego Prince of Persia, prehistoryka, Settlersy IV, GTA 3, Fify 98-02 i uważam, że to tak samo dobra(i, powiedzmy, że rozwijająca) zabawa jak Lego, jednak przy zastrzeżeniu, że oba elementy były konieczne i nie wyobrażam sobie dzieciństwa bez jednego z nich(to znaczy bez kompa i bez klocków). Dzieciństwo=piłka, klocki, kreskówki, komputer najlepiej w takiej kolejności.
sas (11 lutego 2010) -
>jazda rowerem po śniegu! ja juz mam dosc. juz nie chce przebijac sie przez snieg i wywalac sie na lodzie. wiosno, przybywaj. kiedy po paru smutnych dniach szukania odtwarzacza mp3 i obserwowania, ze im bardziej szukasz, tym bardziej go nie ma dochodzisz do wniosku ze musial wypasc z kieszeni (podczas skakania w zaspy sniegu, bo jakzeby inaczej) bo faktycznie byl nie na kablu i nie w kieszeni z zamkiem , wiec zaczynasz rozgladac sie na allegro w poszukiwaniu zastepstwa i wtedy mp3 sie znajduje. w kieszeni od spodni. oh, radosci. tych samych spodni ktore niby mialy byc przecione o jakies 15% do 90zet, ale przy kasie okazalo sie kosztuja 45. to: http://www.youtube.com/watch?v=17jymDn0W6U
em c (11 lutego 2010) -
no w porządku.
jajko (11 lutego 2010) -
No ja na Pokemon Silver poświęciłem spokojnie 140h, na Pokemon Emerald 120h i podejrzewam, że jak SoulSilver wyjdzie, to znowu wsiąknę na 100h co najmniej. Więc gry potrafią też wciągać zdrowo.
glootech (11 lutego 2010) -
>żadna gra komputerowa w zdrowy sposób nie rozemocjonuje i nie wciągnie jak to na tyle czasu No nie wiem. Ja na każdą z moich ulubionych gier spokojnie poświęciłem tyle czasu.
Twój Stary (11 lutego 2010) -
–Twój Stary, 9/2/2010 19:56 działa! to jest to, z tych lat mam z miasta kilka modeli i kilka technic. nie mogę oglądać. –sas, 10/2/2010 13:30 ale pozytyw, wątpię, czy dzisiejsze dzieciaki i nastolatki mają takie zajawki. 45h! te głupie komputery i telewizja.. żadna gra komputerowa w zdrowy sposób nie rozemocjonuje i nie wciągnie jak to na tyle czasu. no way.
jajko (11 lutego 2010) -
jazda rowerem po śniegu! ale i tak nie znoszę zimy, życzę jej jak najgorzej i odliczam dni do wiosny. ;] <radość>
wywłoka (10 lutego 2010) -
>>>o k..! to ile to było meczów? a godzin gry w ogóle. 38 kolejek po 10 meczów w każdej, to daje 380 meczy. Po jakieś 7 minut każdy to daje, powiedzmy, że koło 45 godzin gry:D
sas (10 lutego 2010) -
>no, i nie umiem znaleźć. Nie ma problemu: Wchodzisz na stronę, klikasz na "by year" pod napisem... I tu skończyłem, bo chciałem wejść na tą stronę, żeby się upewnić i okauje się, że strona została zablokowana :(
Twój Stary (9 lutego 2010) -
> –Twój Stary, 9/2/2010 11:17 no, i nie umiem znaleźć. > –sas, 8/2/2010 23:50 o k..! to ile to było meczów? a godzin gry w ogóle. ja kiedyś z bratem i tatą grałem w takiego "blaszanego hokeja", gdzie figurki hokeistów były przesuwane dzięki ukrytym pod blaszaną taflą pałąkom, można je było obracać, no kosmos, były ligi, rewanże, puchary.
jajko (9 lutego 2010) -
Chciałem zarzucić linkiem, ale się nie dało. Sprawdźcie sobie katalogi: Europa, 1995 i 1996. Brak słów.
Twój Stary (9 lutego 2010) -
Dzięki tej stronce przypomniałem sobie, że coś takiego mam http://www.brickfactory.info/scans/03000/3409/001.jpg Dacie wiarę, że naprawdę na tym szło porządnie pociupać? Z bratem w któreś wakacje WSZYSTKIE kolejki ligi angielskiej WSZYSTKIMI drużynami rozegraliśmy w ramach jednego sezonu. Tabela w zeszycie, emocje podczas meczów big four sięgające zenitu.
sas (8 lutego 2010) -
Do dzisiaj mam na półce w którymś pokoju X-Wing Fighter z 2002 roku - piękna zabawka, chociaż za każdym razem jak ją wspomnę to nabieram ochoty na http://www.brickfactory.info/scans/10000/10030/001.jpg
sas (8 lutego 2010) -
chociaż przejrzałem modele sprzed kilku lat i znajdzie się trochę perełek.
jajko (8 lutego 2010) -
> http://gizmodo.com/5118961/lego-masturbator-machine-will-make-mindstorms-nxt-sales-explode-nsfw/ trochę jestem zażenowany, ale pomysłowe i zajebiście "chodzi". :D > http://www.brickfactory.info/ zajebiste, dzięki! jeszcze sobie przypomniałem "kosmonautów" po przejrzeniu strony - oprócz technic i miasta właśnie moje ulubione, dwie frakcje tam były. remizy zazdroszczę, nigdy nie miałem tych takich dużych zestawów. największy (najdroższy) to chyba poduszkowiec albo taka jedna straż pożarna. no, szyny od noszy, no przecież kurwa... no właśnie, porobiły się "zbyt" tematyczne te serie, nic specjalnie nie można wyczarować, za mało miejsca na inwencję mi się wydaje. nie wiem, czemu tak lego podupadło, może ceny? może marketing słaby? komputery? gdzieś był artykuł o tym. przecież najzajebistsza zabawka od pewnego momentu.
jajko (8 lutego 2010) -
>mam gdzieś w kartonie dużo. Ja mam u babci w piwnicy :) >dla potomków. a może dla siebie? To jak z kolejką "dla syna", nie? >mam instrukcje, wszystko mam. http://www.brickfactory.info/ >technic, no i normalne, jakieś straże pożarne, karetki Technic mi nigdy nie pasowało. Straż pożarną miałem całą remizę! A karetka to już w ogóle było coś zajebistego - były nawet szyny do noszy. W ogóle ze wszystkich serii piraci może mieli urok, podobnie rycerze, ale numerem jeden było miasto. >już chyba nie robią takich fajnych. Mi się wydaje, że klocki Lego rozdzieliły się jakby na dwie różne zabawki - dziecinne coś, co kiedyś nazywało się "Lego System" i zabawki dla starszych chłopców (dziewczynek też?) - to te wszystkie Bionic. Skiepściło się to wszystko - jakieś tematyczne serie typu "Harry Potter", "Gwiezdne Wojny", dajcie spokój. A może to ja już jestem stary. >mam nawet taki zestaw z silnikiem, o którym zawsze marzyłem. muszę coś zbudować w wolnej chwili, może uda się coś zajebistego. przydałby się jeszcze zestaw, gdzie można programować działania. http://gizmodo.com/5118961/lego-masturbator-machine-will-make-mindstorms-nxt-sales-explode-nsfw/ :>
Twój Stary (8 lutego 2010) -
lego, mam gdzieś w kartonie dużo. dla potomków. a może dla siebie? mam instrukcje, wszystko mam. technic, no i normalne, jakieś straże pożarne, karetki, itp. już chyba nie robią takich fajnych. tylko bionic i inne, co to jest w ogóle. mam nawet taki zestaw z silnikiem, o którym zawsze marzyłem. muszę coś zbudować w wolnej chwili, może uda się coś zajebistego. przydałby się jeszcze zestaw, gdzie można programować działania. pamiętam historie, jak starałem się zbudować możliwie najwyższą wieżę, do użycia miałem wszystkie klocki. stała potem przez kilka dni na środku pokoju. co kilka miesięcy miałem takie akcje. nie zmierzyłem nigdy, więc się nie pochwalę. wiem! teraz by była wyższa w chuj. > –Twój Stary, 7/2/2010 21:26 no, filiżanki najlepsze, też wolę w małych naczyniach, a nie w dużych kubkach na przykład. chociaż to zależy ile sypie. można sobie zrobić małą lutę (czasem w filiżance do espresso sobie zrobię), a można duże szczyny. no i pamiętać, że kawa wypłukuje magnez. moja kumpela mała gnój, lekarz jej zabronił spożywać kawę, piła dużo i zaczęła mieć problemy zdrowotne. poza tym żołądek, ciśnienie. więc moja rada na temat kawy - dużo, ale z umiarem. + jedna z najzajebistszych rzeczy na świecie http://www.youtube.com/watch?v=dP15zlyra3c
jajko (8 lutego 2010) -
>>Ta chwilka zaraz po wypiciu pierwszej kawy w ciągu dnia, >>no bajka po prostu. Czujesz, że możesz wszystko. >ja czuje że moge wtedy co innego hehehehehehshshsh Bo pijesz za duże dawki. Kiedyś tez piłem kawę dużymi kubkami, ale przerzuciłem się na filiżanki. Teraz piję mniej kawy, ale częściej. Niebo, a ziemia - prawie żadnych bóli brzucha, a działanie normalne. To był przełom w moim życiu. Możesz go doświadczyć i ty!
Twój Stary (7 lutego 2010) -
Piec kaflowy, zapasowe koło w rowerze, zestaw kluczy imbusowych, scyzoryk McGyvera.
Cindi Krejford (7 lutego 2010) -
dlaczego tylko 500? z powodu braku miejsc w lokacie nie mogę się wypowiedzieć.
jam jest 444 (7 lutego 2010) -
ja bym się pobawił, ale nie mam. tylko chciałbym mieć pełno elementów, żeby nie było tak że czegoś brakuje. no, klocki lego na kacu to byłoby coś...
nieogar (5 lutego 2010) -
>to NAJLEPSZA zabawka WSZECH CZASÓW Nie uzasadniłem, ale chyba nie muszę, co?
Twój Stary (5 lutego 2010)