INNE - FORUM
"In Rainbows"
10 października 2007Szanowni Panowie i Panie, dziś 10. pażdziernika, czy czujecie ekscytację.
-
całego albumu na razie nie oceniam, bo słuchałem raptem 3 razy. ale jak na początek, to jestem rozczarowany tą wersją "nude" to jedyny utwór z płyty, który znałem prędzej i to w kilku różnych wersjach - i każda z nich była lepsza niż ta. pomijając kwestie wokalno-liryczno-muzyczne, to przede wszystkim nie podoba mi się "struktura" tej wersji. tutaj (jeśli dobrze zapamiętałem) jest tak: - zwrotka, refren, zwrotka, "uuu" ja dużo bardziej wolałem wersję: - zwrotka, refren, "uuu", zwrotka, refren
kisiel (11 października 2007) -
w tym roku debiutowal shearwater np. momentami mając hooki o ktorych radio na in rainbows moze tylko pomarzyc. posluchajcie np. read sea black sea z ich myspace. a in rainbows ma momenty. –szafi, 11/10/2007 01:28 hm, sprawdzilem, shearwater ma 4 plyt z czego ostatnia z 2006. to ja nie rozumiem. indie rock/pop z austin w teksasie czy jakies nowe shearwater?
plejeru (11 października 2007) -
red
sz (11 października 2007) -
w tym roku debiutowal shearwater np. momentami mając hooki o ktorych radio na in rainbows moze tylko pomarzyc. posluchajcie np. read sea black sea z ich myspace. a in rainbows ma momenty.
szafi (11 października 2007) -
też jestem za 15 step, All I Need starszna pościelówa! nie podoba mi się ten album, sięgnę po niego za jakiś czas i może będę się biła w piersi :)
sivi (11 października 2007) -
i wanna die, i let you down porcys ;( ;( ;(
thomyorke (11 października 2007) -
a ja po 1. przesłuchaniu tylko w 15 step widze jakikolwiek pomysł. videotape to taki kawałek "mamy jeden motyw, popikamy sobie, moze tak samo jak z national anthem, z tego samego w kółko zrobi sie klimacik". Lirycznie i emocjonalnie to całkiem mozliwe, iż to jest khem... "stare dobre" RH. Koncepcyjnie lecą w dóóóóół. Miałem przez moment wrażenie, ze to taka płyta tranzytowa pomiędzy wyeksplorowaną juz stylistyką i czymś nowym, lecz sami panowie muzycy nie są pewni czym. Niemniej, to pierwsze przesłuchanie. Niedługo obudzi sie we mnie sumienie i bede mówił, ze genialne, bo mi będzie ich szkoda.
chopinpederasta (11 października 2007) -
mam wrażenie, że odbiór in rainbows w dużej mierze zależy od oczekiwań, jakie się stawia radiogłowym. jeśli ktoś porównuje ten album z ok. computer albo kid a, to jest to faktycznie zawód. jeśli jednak, szczególnie po httt, po radiohead oczekuje się "zaledwie" płyty roku, to chłopaki stanęli na wysokości zadania, bo niemal każda piosenka z tej krótkiej płyty jest bardzo dobra lub świetna.
tomek s (11 października 2007) -
ambiwalentne odczucia poki co...
camel (10 października 2007) -
ja jestem dziwny, bo mi się najbardziej podoba House of cards, wiem że to tylko taka ckliwa ballada i wykonana przez każdy inny zespół to byłby kicz, ale głos Thoma na samym początku po prostu mi zmiękcza nogi.
sas (10 października 2007) -
reckoner najcudowniejszy, zdecydowanie przepiekny!
qqrq (10 października 2007) -
Jak na jedno uczciwe przesłuchanie, to najlepiej wypada tercet Arpeggi - All I Need - Faust ARP, w pamięć zapada oczywiście też rzeźnicki riff Bodysnatchers; ogólnie RH odwalili kawał porządnej roboty, ale to nie jest album pierwszego odsłuchania, trzeba będzie na niego trochę czasu poświęcić (no i Videotape odrobinę mnie zawiódł, w porównaniu z wersją FTB)
VoSS1979 (10 października 2007) -
dobra, jak narazie na plus + nude, videotape, all i need i reckoner. neutralnie bodysntachers, 15 step, jigsaw. reszta na minus czyli jak na rejdiohed kiepskawo. ale pierwsze cztery zaprawde piekne.
sicksick (10 października 2007) -
bodysnatchers brzmi jak palo alto na poczatku, tak tyci.
hix (10 października 2007) -
All I Need od razu trafiło, reszta pewnie po pewnym czasie.
kacpr (10 października 2007) -
jak sie przyjmuje optyke poprzednich albumow i oczekuje bog wie jak rewolucyjnych fajerwerkow to ma sie takie przykre doznania. Powtorka z rozrywki z tegorocznych modestow. Po 5 przesluchaniach. Teraz przerwa. W kime, sie poslucha jutro i cos bedzie mozna powiedziec.
proszejaciebie (10 października 2007) -
pierdolicie prawie wszyscy. album jest conajmniej zajebisty. racja ze to juz nie to radiohead, ale chlopacy nadal trzymaja poziom i chuj.
qqrq (10 października 2007) -
DO DUPY, 0.1
edvard (10 października 2007) -
>albo wyłączę to forum, pełne wypowiedzi 20-letnich znawców muzyki rockowej, tudzież innej, który dają płycie radiohead 3.0. nie nasza wina że Yorke sie zużył
20-letni znawcy muzyki rockowej, tudzież innej (10 października 2007) -
Znaczy sie prowokacja sie udala. Oceniac plyty tego zespolu po zaledwie kilkugodzinnym kontakcie to jak jesc cukierka bez rozwiniecia cukierka i dlawiac sie celuloza (bo to powiedzmy, krowki) stwierdzic ze calosc jest do dupy. Wstydzcie sie.
Dysonans (10 października 2007) -
W regulaminie forum powinien się pojawic nowy pkt. d)wspominających zespół Radiohead
... (10 października 2007) -
it sucks ass nie ma sie nad czym masturbowac
simon (10 października 2007) -
kocham forum Porcys, jesteście zajebiści
jeszcze mi się nie ściągnęła płyta (10 października 2007) -
jebę was wszystkich. 8.5 co najmniej.
pan miyagi (10 października 2007) -
to dla mnie dzień, w którym umarło forum porcys. wiedziałem, że jest tu dużo zjebów postujących srakę, małych onanistów, pasztetów (pozdro paulina) i tak dalej, ale takiego gówna jak prawie wszystkie teksty wyżej się nie spodziewałem. jak jesteście debilami i nie macie nic do powiedzenia, to nie mówcie.
rozczarowany c-u (10 października 2007) -
Póki co trudno oceniać bo zapoznaliśmy się dopiero z połową In Rainbows. Ale fakt faktem, że pierwsza połowa trochę rozczarowuje. Gdyby nie All I Need i Videotape to byłaby porażka :(
mamut (10 października 2007) -
ja nie mogę czytać waszych wypowiedzi bo mnie bierze tak wielka kurwica że zaraz z powodzeniem wypierdolę komputer za okno. albo wyłączę to forum, pełne wypowiedzi 20-letnich znawców muzyki rockowej, tudzież innej, który dają płycie radiohead 3.0. ja pierdolę no.
(Y) (10 października 2007) -
Poznałem już nazwę albumu, 4.7. (ależ ssiecie!)
Koroneus (10 października 2007) -
nude, stary numer, starsza wersja byla lepsza, czyzby potencjal zacząl sie gdzies kruszyc...
szafi (10 października 2007) -
>ze niby zdrowi nie jestesmy. >mam za soba cale 15 sekund 15 step, wiec z pelna >odpowiedzialnoscia daje chlopakom za te plyte 3.0. >–Dysonans, 10/10/2007 18:31 chuj z nimi. przełączam na kate nash.
to bylo do przewidzenia (10 października 2007)