INNE - FORUM
"In Rainbows"
10 października 2007Szanowni Panowie i Panie, dziś 10. pażdziernika, czy czujecie ekscytację.
-
dziękuję.raz w życiu coś zakumałam
konkurencja dajczmana (13 października 2007) -
Borys chce być/myśli że jest najbardziej niezal kolesiem we wszechświecie...
kiedyś go kochałem (13 października 2007) -
gratuluję! zaczynasz pojmować czym jest prawdziwy niezal
17 (13 października 2007) -
ej w tym felietonie to chodziło o to, że ta lala z kastingu-nikol szwarceneger, co buty od nijakiego dajczmana skacząc po stole jakiegoś burdelu reklamuje, to lepiej wypada niż kurwa chrząkający thom na IR?
konkurencja dajczmana (13 października 2007) -
Wrażenia po pierwszym przesłuchaniu: nie jest źle, ale mogło być lepiej.
Dr Oetker (13 października 2007) -
All I need (is) Videotape (of) Nude Reckoner (having sex with) Bodysnatchers (and) Weird Fishes (in the) House of Cards. Please, help me!!!
mark_oni (13 października 2007) -
>Jak już mówiłem: światem rządzi loża i nie możemy na to nic poradzić, jesteśmy bezsilni. 1.0
pjc (13 października 2007) -
O tym artykule juz była dyskusja.
edvard (13 października 2007) -
http://www.polskieradio.pl/trojka/felietonbd/ widzę, iż borys chcę być nowym kuklińskim
... (13 października 2007) -
czym jest where i end...?
coco (13 października 2007) -
masz szczęscie
JJ (13 października 2007) -
moze byc, nawet ok. ale ja nigdy nie bylam wielka fanka, nie przechodzilam jakiegos etapu fascynacji tym zespolem.
z (13 października 2007) -
I zamiast tematu: kurcze, zarąbisty band, któremu to sie od dekady nie zdarzyło, wydał nijaki album; mamy bezsensowną kłótnię kto bardziej włazi w dupę Borysowi D., której uczestnicy prześcigają się w pretensjonalności. Low prowadzi. Jak zwykle z resztą. A wszystko to na tle również dość pretensjonalnego felietonu wspomnianego wyżej Borysa. Który pokazuje, iż ma łeb na karku i od pewnego czasu nie przykłada ręki do działalności tego serwisu. Ladies und gentleman! Look! Porcysa NIE MA.
chopinpederasta (13 października 2007) -
hej, dzięki.
Low (13 października 2007) -
Wiele wydawnictw w tym roku sprawiło mi więcej przyjemności niż IR, ale żadnemu nie udało się tak pięknie ujawnić poziomu ciągnięcia lachy na tym forum, więc ostatecznie myślę, że w osobistym zestawieniu rocznym Radiohead wskoczy mi na trzecie miejsce. Żałosny felieton, tak przy okazji. Podziw dla Twojej wiedzy B. stoi w miejscu, na super levelu, ale ogółem ustawicznie ewoluująca wiocha postaci i jej sądów sprawia, że za parę lat gówno z Twojego nazwiska pozostanie. Podręcznikowy przykład zjebania marki. dorośnij –Low, 13/10/2007 11:00 no i post roku w kategorii "pretensjonalna-chęć-pokazania-smarkom-bossostwa-jednym-zdaniem".
homek_toft (13 października 2007) -
po dluzszym obcowaniu z ta plytka uwazam ze jest swietna, mimo ze nic nowego nie odkrywa. btw mial ktos stycznosc z cd2?
qqrq (13 października 2007) -
low pierdoli jak zwykle. felieton bardzo śmieszny. niezamierzenie raczej. kilka długich akapitów, a treść na dwa zdania. też jak zwykle. natomiast ciekawy jest ton tego tekstu. borys brzmiał jakby chciał być jak najdalej od tego portalu. ciekawe jak długo będzie mu się chciało go jeszcze ciągnąć. dwa lata? rok?
uczynny (13 października 2007) -
jeszcze mi 5 dyh brakuje
xy (13 października 2007) -
chyba przez łzy zazdrości
arpeggi (13 października 2007) -
Zamówiłem discboxa , ktoś jeszcze ?
GM (13 października 2007) -
też się cieszę.
Low (13 października 2007) -
i co? wasz radioheadowy przewodnik nie poprowadzi was dalej? gdy się wiążemy z kimś/czymś na dłużej wiadomym jest, że trudniej o obiektywizm. a większość z nas tu w jakiś sposób związała się z zespołem. wszystko można potraktować jako zrzynkę (z kogoś lub siebie samego). muzyka nie powstała dziś. wiem - powstają mocno oryginalne albumy, ale jak często nie nudzą się po miesiącu? a jeśli chodzi o zrzynkę z samego siebie to na Boga jeden człowiek to nie kopalnia unikalnych oderwanych od siebie i różniących się totalnie klimatem pomysłów. kluczowe pytanie brzmi? czy podoba Ci się to co słyszysz? jeśli tak będziesz siegał po IR, wracał do niego. jeśli nie będzie niczym lub miłym wspomnieniem. z chęcią sprawdzam opinie na temat IR znanym i cenionych przez mnei serwisów, ale przy tym wydawnictwie pojawia się komplikacja wynikająca z wyjątkowo przytłaczającej relacji oczekiwania-ocena. trudno o obiektywizm. czasem dochodzę do wniosku, że jest on niemożliwy lub możliwy bardzo rzadko w warunkach laboratoryjnych.
czarnuh (13 października 2007) -
>Manny, 13/10/2007 10:19 dorośnij –Low, 13/10/2007 11:00 mi wczoraj pisałeś: get a life.weź stary nie zanudzaj.po tej dawce piepszonego sceptyzmu bossów tego forum cieszę się, że mam dopiero 24 lata
arpeggi (13 października 2007) -
dorośnij –Low, 13/10/2007 11:00 rozwiń
Manny (13 października 2007) -
he, he, he. Borys się wypiął na nowe Radiohead i teraz biedni wyznawcy nie wiedzą co ze sobą zrobić. kto ich przygarnie ?
grossvan (13 października 2007) -
>Manny, 13/10/2007 10:19 dorośnij
Low (13 października 2007) -
Tak. I wyjebał synowi gitary, a jego brat z Reich przywiózł dla bratanka najtańszy model kibordu Casio 'bo tu leży przyszłość'.
jebać je w całości (13 października 2007) -
ryli?
camel (13 października 2007) -
To samo powiedział pan Gienek w 87 po usłyszeniu King Brus Li Karate Miszcz.
jebać żywe isntrumenty (13 października 2007) -
za 10 lat zywe instrumenty zastapi elektronika, a nidobitki z gitarami zejda do andergrandu...
camel (13 października 2007)