INNE - FORUM

"In Rainbows"

10 października 2007

Szanowni Panowie i Panie, dziś 10. pażdziernika, czy czujecie ekscytację.

Ann
  • @ej, ja nie mam zamiaru ci tu prawić morałów, piszę jedynie o absurdalności czczenia swoich idoli. na pocieszenie dodam, że się z tego wyrasta. nie, z tego się nie wyrasta, to po prostu się sobie odpuszcza, zauważywszy w końcu poziom tego forum.
    m. (5 stycznia 2008)
  • By the way czy dalej zyjemy w czasach gdzie takie postawienie sprawy to "swietokradztwo" nie,bo wszyscy powyzej 10 roku życia mają w dupie radiohead i oasis.w tych czasach.
    db (5 stycznia 2008)
  • Dziękujemy Ci Kapo, dzięki Tobie wszyscy nauczyliśmy się ważnej lekcji miłości.
    szczur (5 stycznia 2008)
  • A to porownanie bylo (moze i slaba ale oceniajac po reakcji z pewnoscia udana) prowokacja takze wyluzujcie :) Nawet moi znajomi zareagowali w stylu "pojebalo Cie" hehe. No ale pomijajac prowakacyjny charakter - Gallagher live ma teraz maksymalnie obrzygana barwe glosu, ale jesli chodzi o trafianie w dzwieki nie jest z nim duzo gorzej niz z Yorkiem(co nie zmienia faktu ze porownanie bylo gruba przesada). By the way czy dalej zyjemy w czasach gdzie takie postawienie sprawy to "swietokradztwo" (po czesci tez to chcialem sprawdzic)?? Pozdrawiam
    Kapa (5 stycznia 2008)
  • nie, ale "ej to przykład fana, który identyfikuje się z zespołem, do tego stopnia, ze każda krytyka zespołu zostaje odebrana jako atak na osobę fana, w tym wypadku ej. dobrej nocy i więcej luzu." byl twoim komentarzem odnosnie mojego przesadzonego obruszenia na porownanie kapy. Ale tak jak mowilem, 2 dni minely i wstyd mi teraz. Przepraszam. Eot.
    ej (5 stycznia 2008)
  • a czy ja prównałam yorka do gallaghera? ;P
    sivi (5 stycznia 2008)
  • -sivi no, licznik postow na skrinach duzo mowi ;) zadnym fanatycznym fanem rh nie jestem, jedynie denerwuje mnie przejaskrawianie pewnych wad by wzmocnic swoja wypowiedz, Porownanie yorke'a to gallaghera jest tak jakby przesada.
    ej (5 stycznia 2008)
  • this shit is crazy
    17 (4 stycznia 2008)
  • Gdyby wypomnialby mi te ceche ktos inny niz ty, to moze jakas autorefleksje by to we mnie wywolalo, ale ze to tylko sivi, natury przypierdalajacej-sie-o-wszystko z rodowoden screenagersowym, gdzie niechec do rh jest zasada kompletnie mnie to nie rusza. @ej, ja nie mam zamiaru ci tu prawić morałów, piszę jedynie o absurdalności czczenia swoich idoli. na pocieszenie dodam, że się z tego wyrasta. oj widzę, ze musisz często skakać na screen, skoro wiesz, że "przypierdalam" się o wszytko ;p
    sivi (4 stycznia 2008)
  • Najlepszy Viedotape to ten... http://pl.youtube.com/watch?v=9AfvnKjdVk8&feature=related
    czołg (4 stycznia 2008)
  • kurde, za szybko wysłałam. dwunasty akapit.
    m (4 stycznia 2008)
  • http://www.latimes.com/entertainment/la-et-radiohead4jan04,0,7804747.story?coll=la-headlines-calendar
    m (4 stycznia 2008)
  • ameryke odkrules tym pretensjonalnym postem
    jan (4 stycznia 2008)
  • Za dużo podniety krytyką Radiohead. Za mało dystansu do Radiohead. Teraz Yorke wygląda jak żul, a jak wyglądał wcześniej? Od dawna jest neurotykiem, który nie dba o swój wygląd. A raczej - teraz udaje neurotyka. Wykonanie live nowej płyty brzmi nieźle. Daję jej 123.5674593920208766555 punktów w mojej 213.8768439264290674023punktowej skali. Każdy zespół wydaje tylko te nagrania na płytach, które uznał za dobre, a że oczekiwania i gusta fanów są inne to już ich problem. I dajcie spokój Budzie. Facet jest antysemitą i przelicza muzę na słupki, ale czepiacie się o byle pierdołę jak małe dzieci, które dostały komputer z dostępem do internetu na Gwiazdkę 2007. Jeśli uraziłem kogokolwiek - przepraszam. Netetykieta musi być. Szczęśliwego nowego roku.
    new guy (4 stycznia 2008)
  • ->db http://www.youtube.com/watch?v=-kCKob1YKOU ten videotape daje rade w sumie.
    scarab (4 stycznia 2008)
  • DB - Radiohead slucham i interesuje sie mniej wiecej od 10 lat, a Ty?? Od wydania "In Rainbows" na CD. I ? Chyba nie rozumiesz mechanizmu.ja wiem,że jesteś głęboko przekonany o niezaleznosci,szczerosci i genialnosci Radiohead,ale to NORMALNE,ze wypowiadaja sie pozytywnie na temat nowej plyty.Przy HTTT tak mowili,przy czymkolwiek.to nie jest tak,ze jak sie gra 15 lat mozna sobie przyjsc i powiedziec : ok,jest chujowo,musimy naprawic,a tymczasem macie,posluchajcie plyty.Dla mnie to zaden synonim uczciwosci,tylko oczywista,kalkulowana poza,albo debilizm.
    DB (4 stycznia 2008)
  • DB - Radiohead slucham i interesuje sie mniej wiecej od 10 lat, a Ty?? O ile sobie dobrze przypominam Thom nigdy nie mowil takich rzeczy i nigdy tak nie falszowal. (sorry za kolejna dziadowska analogie) Z Radiohead wyglada na to ze jest troche jak z Malyszem - kiedy mowia ze niby czegos brakuje, sa bledy do poprawienia to jest zajebiscie, kiedy w teorii wszystko ok - jest tak sobie (no dobra to sie nie tyczy tego sezonu w skokach). Przy czym ja dalej twierdze ze In Rainbows to dobra plyta (w moim osobistym podsumowaniu tego roku bodajze nr 4) I nie rozumiem co jest takiego bulwersujacego w porownaniu do Gallaghera?? 12 lat temu to byl bardzo dobry wokalista ;)
    Kapa (4 stycznia 2008)
  • ja myśle że to kryzys w małżeńśtwie,patrzcie na tekst all i need.
    rossss (4 stycznia 2008)
  • http://muzyka.onet.pl/10173,1667469,newsy.html
    orzym (4 stycznia 2008)
  • no przecież mógł powiedzieć że zjebali ten album,uwazaja za slaby i ze w ogole musieli go wydac,choc im sie nie podoba.i ze videotape to najgorszy ich utwor.i wtedy to bylaby oznaka rozsadku.MOZGI,do kurwy.
    DB (4 stycznia 2008)
  • ojoj, ale gafa, machnalem sie, sorry ;d
    ej (4 stycznia 2008)
  • Wiem, ze przesadzam i za 2 dni bede sie z siebie smial, ale kiedy slysze zdanie "ze Yorke bedzie niedlugo konkurowal z Gallagherem o tytul nagorzej brzmiacego wokalisty live", a wykonanie na zywo Like Shining Plates jest jednym z absolutow mojego zycia troche trudno jest mi w pierwszej chwili zachowac spokoj. –sivi, 4/1/2008 01:54 spinning
    ~ (4 stycznia 2008)
  • ej, ale jakie SHINING plates? absolut, dobre :)
    pan miyagi (4 stycznia 2008)
  • Wiem, ze przesadzam i za 2 dni bede sie z siebie smial, ale kiedy slysze zdanie "ze Yorke bedzie niedlugo konkurowal z Gallagherem o tytul nagorzej brzmiacego wokalisty live", a wykonanie na zywo Like Shining Plates jest jednym z absolutow mojego zycia troche trudno jest mi w pierwszej chwili zachowac spokoj. –sivi, 4/1/2008 01:54 Gdyby wypomnialby mi te ceche ktos inny niz ty, to moze jakas autorefleksje by to we mnie wywolalo, ale ze to tylko sivi, natury przypierdalajacej-sie-o-wszystko z rodowoden screenagersowym, gdzie niechec do rh jest zasada kompletnie mnie to nie rusza.
    ej (4 stycznia 2008)
  • A. AA. Ostro jadą, korzenie rosyjskopolskie?
    ttttttttt (4 stycznia 2008)
  • co do kwestii około alkohlolowych - to chyba do tego ludzie "piją" http://adam-buxton.co.uk/ad/wp-content/uploads/2007/11/nigeljonnygarththom.gif
    Pap (4 stycznia 2008)
  • no dla mnie RH to tez najwazniejszy zespol w zyciu, In Rainbows moim zdaniem wymiata po calosci i jest plyta roku, ale rzeczywiscie z yorkiem jest cos nie tak ;) w sumie nie zdziwil bym sie gdyby sie okazalo ze ma problemy z alko, jakby na to nie patrzec to ostatnimi czasy wyglada jak zul z pod sklepu ;) co do falszy to jakos szczegolnie mnie nie raza, a sylwestrowy koncercik byl moim zdaniem ok. wracajac jeszcze do wypowiedzi o videotape to wtf? dla mnie to najlepszy przyklad zepsucia kiedys swietnego kawalka.
    qq (4 stycznia 2008)
  • >Podobno Yorke ma klopoty z alkoholem, ale slabe to wyjasnienie. skąd ty to chłopie masz?
    ttttttttt (4 stycznia 2008)
  • jeśli chodzi o cover Unrevel to się zdecydowanie zgdzam - chujowy jest
    Józef K. (4 stycznia 2008)
  • Dzieki Sivi I Glootech za wyreczenie mnie :) Dla mnie Radiohead to tez bardzo wazny zespol. Tym bardziej razi mnie totalny brak samokrytyki lidera, ktorego najbardziej oczywistym dowodem jest chocby wrzucanie czegos takiego jak cover Unravel (dla mnie to istna kastracja tego utworu) do sieci.
    Kapa (4 stycznia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)