INNE - FORUM

"In Rainbows"

10 października 2007

Szanowni Panowie i Panie, dziś 10. pażdziernika, czy czujecie ekscytację.

Ann
  • szcz4r to nie byl set tylko live act ;)
    qq (11 lipca 2008)
  • Jedyny żenujący moment koncertu miał miejsce, gdy w trakcie świetnego setu niemców, zza skrzyni ze sprzętem wyłoniła się grzywka yorke'a. Wlepiają oczka szkliste dzieciaki w podskakującą szopę, trząsają mną, jork, jork! Noszkuwa.
    szcz4r (11 lipca 2008)
  • w sumie to jestem ciekaw, czy gdyby radiohead zagralo chociazby na openerze, to ile osob darloby sie "kriiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiip!!!!!!" przypuszczam ze jednak duzo
    rageman (11 lipca 2008)
  • setlista: 01. 15 Step 02. Airbag 03. There There 04. All I Need 05. Where I End and You Begin 06. Nude 07. Weird Fishes/Arpeggi 08. The Gloaming 09. Videotape 10. No Surprises 11. Jigsaw Falling into Place 12. My Iron Lung 13. Wolf at the Door 14. Reckoner 15. Everything in Its Right Place 16. Bangers and Mash 17. Bodysnatchers First Encore 18. Cymbal Rush 19. You and Whose Army? 20. Paranoid Android 21. Dollars & Cents 22. Idioteque Second Encore 23. House of Cards 24. National Anthem 25. Street Spirit (fade out)
    camel (11 lipca 2008)
  • ja
    sas (11 lipca 2008)
  • ej, kto pisze pod moim nickiem?
    sas (11 lipca 2008)
  • support zajebisty. generalnie wole elektronike od powiedzmy gitarowego grania, to i modeselektor bardzo mi podszedl. momentami troche przynudzali, ale w sumie radiohead tez ;)
    qq (10 lipca 2008)
  • A wlasnie, Modeselektor, ma ktos setliste?
    szczur (10 lipca 2008)
  • ja jestem z Polski ale nic nie mowilem wiec mnie nie bylo slychac modeselekotr zaskakujaco dobry - nawet nie zaluje bat for lashes
    010 (10 lipca 2008)
  • bylo zajebiscie
    trainsurfer (10 lipca 2008)
  • Tak w ogóle to nie słyszałem wielu Polaków, mniej więcej tylu co przez kilka dni na ulicach Berlina, a przeglądając Lastfm można było pomyśleć, że tam sami rodacy będą. Pewnie tylko u nas lastfm taki popularny jest, czy coś w tym stylu... Tak w ogóle to jaki stosunek mają porcysowcy do modeselektor? Dla mnie momentami byli wkurwiający, ale niekiedy było całkiem przyjemnie. Wolałbym jednak jakiś normalny, śpiewany support.
    sas (10 lipca 2008)
  • Flagi były. A There There w pieprzonych strugach deszczu lejącego się z zadaszenia sceny doznaniogenne as hell.
    szczur (10 lipca 2008)
  • Czy mi się zdawało czy na scenie było kilka flag Tybetu?
    sas (10 lipca 2008)
  • Jakby wszyscy na trybunach mieli kurtki, to też by mi się podobało, a tak to mi zasłaniali(i ja pewnie komuś też) widok. A u Thoma to zawsze tak co drugie słowo to fuck/fucking?
    sas (10 lipca 2008)
  • hehh ten deszcz znow nie byl taki zly. dla mnie jeden z highlightow koncertu, to there there + where i end... w strugach rzesistego deszczu ;)
    qq (10 lipca 2008)
  • Nie ma co narzekać, w końcu to trasa jakby promująca IR, więc naiwne byłoby sądzenie, że zagrają 2 utworki z IR. Ja tam pierwszy raz na koncercie czegoś tak dobrego byłem więc ciężko mi narzekać na cokolwiek oprócz deszczu :D Zgodzę się ze szczurem co do tego, że niektóre kawałki z IR nie odbiegały na tym koncercie od tych z innych płyt. Dla mnie Videotape to chyba najlepszy moment koncertu - nie mogłem oderwać oczu od ekranu z maksymalnie skupioną twarzą Phila, a tak w ogóle czerwone spodnie Thoma rządzą:P
    sas (10 lipca 2008)
  • Niestety nie kazdy sie zmiescil pod scena :/ Petardy?? Talk Show Host, Like Spinning Plates, Kid A, Motion Picture Soundtrack, I Might Be Wrong, genialne b-side'y Amnesiaca. Wiadomo ze tu kazdy moglby swoja liste wymienic tylko ze spodziewalem sie czegos ekstra a pojechali predicted setlist wiec dla kogos kto sledzi niespodzianek nie bylo. Nie mowie ze bylo zle, ale widzialem pewnie z 10 lepszych koncertow, a po cichu liczylem ze to bedzie szczyt szczytow. Pozdrawiam :)
    Kapa (9 lipca 2008)
  • za cicho? panie ja pod scena balem sie o uszy (stopery trza), a set najlepszy z trzech na jakich bylem moze szkod aze bez howtodesapear czy exit m. ale za to z wolf at the door i whereiend,a co to są petardy w setliscie?(bo ten koncert to wsumie byla jedna wielka petarda) a berlin rzadzi tak wogóle. ze pozwole sobie zacytowac: i do takiego setu weszło naprawdę tyle wspaniałych rzeczy z innych albumów, że jakiekolwiek frustracje są raczej nie na miejscu.
    dh (9 lipca 2008)
  • 6/10 zespol dal rade choc spodziewalem sie wiecej petard w setliscie skoro to ostatni koncert w europie i w tym miesiacu... niestety wydaje sie ze Yorke w swojej ekologicznej obsesji zmniejszyl liczbe watow w naglosnieniu, przez co wolniejsze kawalki nie "przeszywaly" tak jak powinny (dla mnie bylo zdecydowanie za cicho). zawodu nie ma, ale szczeki z podlogi nie zbieram
    kapa (9 lipca 2008)
  • pisałem, że tak tylko :(
    tak tylko (9 lipca 2008)
  • yorke był najebany w trzy dupy, w alkoholowym widzie przeklinał polaków i papieża, zresztą zaraz potem zarzygał gitare. podejrzewam że współpracował swego czasu z SB Is it normal? Are you normal?
    ucieczka z tropików (9 lipca 2008)
  • yorke był trzeźwy?
    tak tylko (9 lipca 2008)
  • I Ed do mnie pomachał.
    szczur (9 lipca 2008)
  • tak właśnie. poza tym nie wiem ile grali w berlinie, ale pewnie też dwie godziny. i do takiego setu weszło naprawdę tyle wspaniałych rzeczy z innych albumów, że jakiekolwiek frustracje są raczej nie na miejscu.
    mja (9 lipca 2008)
  • Powiedziałbym nawet, ze kawałki z ir zaskakująco nabrały, może nawet klimaty ósemkowe?
    szczur (9 lipca 2008)
  • byłem na roskilde i fakt, dużo 'in rainbows', ale to trochę traci na znaczeniu w obliczu ogólnego doznawania i to także przy piosenkach z 'in rainbows' właśnie. jasne, że wolałbym 'homesick aliena' zamiast 'all i need' czy coś, ale takie wyliczanki są debilne.
    mja (9 lipca 2008)
  • koncert wypas. tylko za duzo in rainbows.
    qq (9 lipca 2008)
  • Wytrzeźwieli i wcinają ravioli z mozzarellą.
    szczur (9 lipca 2008)
  • ciagle jestem w berlinie pijanych wlochow nie widac
    010 (9 lipca 2008)
  • Własnie wróciłem z Berlina. Pijani włosi ssą.
    szczur (9 lipca 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)