INNE - FORUM
Death In June
28 listopada 2005Zna ktoś ten zespół ? Opisałby mi ktoś jak to mniej więcej brzmi ? Od której płyty najlepiej zacząć?
-
Boyd Rice idzie przez zimowy krajobraz, wchodzi do domu, w ktorym jest cieplo (we wnętrzu panuje czerw-iec), wychodzi na znówmróz. Na sękatym stole coś błyszczy. Krążek Alarm Agents? Świetny. You love the sun, don't you?
konstantinou (3 sierpnia 2008) -
chyba pride a nie pastshe said destroy in black new york...a koles z blutharsch to chyba Albin Julius - ten od TMLHBAC - hm?tym niemniej bitewno - industrialne to raczej zle niz dobre sadzac po kondycji sceny. Wychodza potem takie potworki jak Von Tronstahl. Z martialnych klimatow sie raptem chyba tylko ś. p. Muslimgauze broni
Doktur_Szatan (14 listopada 2006) -
"Nada!" jest zajebista - bardzo elektroniczna.Polecam tez debiut "Guilty have no past" gdzie słychać jeszcze nowofalowe korzenie.Akustycznego okresu nie trawię, wole ostatnie płyty nagrane wraz z gościem z Der Blutharsch, szczególnie "Take care and control" gdzie do głosu doszły bitweno-industrialne elementy. Ogólnie fajny zespół tylko Douglas jakis taki nietwarzowy zawsze był.
Nik i jego trzy diabelskie szósteczki (14 listopada 2006) -
ja tam bym predzej polecal Operation Hummingbird, albo Rose Clouds of Holocaust.W ogole to sie dziwie, ze w zw. z frikfolkiem nie idzie revival okolo-worldserpentowych klimatow.Nastepna rzecz, ze lirycznie DIJ jest ciekawe, bo teksty wpisuja sie czesto w schemat sredniowiecznego eposu brytyjskiego: ptaszek leci przez zimowy krajobraz, wpada do domu w ktorym jest cieplo i wypada drugim oknem na znówmróz.No i szacun, ze Douglas P. nalezy do nielicznych, ktorzy wiedza, kiedy skonczyc.A na koniec anegdota (bodaj z wywiadu w Cold zinie): D.P. jechal sobie kiedys do studia w lesie i po drodze zobaczyl na asfalcie cos rozjechanego. Okazalo sie, ze to borsuczyca (chyba nawet w ciazy albo w trakcie porodu byla). Szybko i blyskotliwie wywnioskowal, ze to podarunek od Wielkiej Pogoni i zabral truchlo do studia. W ktoryms tam numerze DIJ mozna uslyszec jak skrobie zabkami zwierzaka w mikrofon. Bardziej szatanskie niz sam szatan IMHO :)))))
Doktur_Szatan (14 listopada 2006) -
a co sadzicie o Blue Hour?
www.rasiak.pl (30 listopada 2005) -
witka,Lista serpent jest od 2 lat dead, nic tam sie nie dzieje, szkoda czasu, hh.Polecam 'but what ends when the symbols shatter' - to srodkowa plyta DIJ, chyba najbardziej 'popowa' - z punktu widzenia piosenkopisarstwa dosc prymitywna i banalna, ale ma dziwaczna energie i magie, dla mnie to jeden z najladniejszych albumow akustyczno-gitarowych all time. Praktycznie same killery: utwory tytulowy, 'my little black angel', 'deadalus falling' Goscinnie david tibet i kilkoro innych 'apokaliptyczno-folkowych' gosci. Jesli nie wejdzie ci ten klimat, mozesz odpuscic sobie szukanie dalej i drazenie klimatow zpod znaku 93, magji i innych natchnionych czarów-marów.
-- (30 listopada 2005) -
na porcys sie nie dowiesz o DIJ. idź na listę serpent, tak ci powiedzą, o ile wczesniej cię nie zakrzyczą.
jamie (30 listopada 2005)