INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • jak sie kosmetyki koncza. w dodatku wszystkie na raz.. i zeby nie wydac za duzo kasy to zastanawiasz sie co musisz miec od zaraz a co moze poczekac i wnioski sa jakies niesatysfakcjonujace
    pantera (11 listopada 2009)
  • - ludzie, którym trzeba wszystko powtarzać pierdylion razy, a i tak tego później nie pamiętają - ludzie, którzy upierają się, że nienawidzą urządzeń technicznych, matematyki, załatwiania formalności itd. bo są "humanistami"
    jakaś laska (11 listopada 2009)
  • nie lubie tez jak ktos robi mi kawe i wsypie lyzeczke kawy, zaleje caly, ogromny kubek woda i na koniec jak juz nie ma gdzie wlewac doleje mleka. i jak widzi, ze nie jest to prawidlowa kawa z mlekiem to mowi 'jak upijesz to ci doleje mleka'. efekt jest taki, ze nie czuje sie w koncu w kawie z mlekiem ani kawy, ani mleka.
    stszcz (11 listopada 2009)
  • >–Twój Stary, 11/11/2009 16:27 rany! nie wiedzialem, ze jestes w mleczarskim gestapo. mleko sie robi zsiadle, mi to kojarzy sie z glutami, a w kawie sie scina. mleka zageszczone/smietanki sa nie dla mnie bo wole smak kawy z normalnym mlekiem a male kartony sa do dupy bo sie za szybko koncza kiedy mam ochote zrobic kakao :>. jestem pogodzony z tym, ze bede niosl brzmienie glutow w kawie przez reszte zycia, ale od teraz nie bede juz o tym mowil publicznie.
    em c (11 listopada 2009)
  • Mi to powiedz.
    Winston Wolf (11 listopada 2009)
  • tak w ogóle to kawa powinna być ciemna jak noc i słodka jak sen (hehe) więc gdzie mi tu z tym mlekiem!
    ender (11 listopada 2009)
  • Ej, nigdy nie mogłem skumać, jak można doprowadzić mleko do stanu zepsucia. Chyba nawet pisałeś (em c) w tym wątku o wylewaniu z kartonu glutów. Co ty robisz z tym mlekiem? Otwierasz i trzymasz na grzejniku? Babcia mi kiedyś kupiła (hehe) małe mleko specjalnie do kawy, miało chyba więcej tłuszczu, ale było w małym opakowaniu i skoro było spejcalnie do kawy to może miało jakąś przedłużoną ważność, albo coś, nie wiem. Sprawdź. Poza tym skoro zdarza ci się wlewać do kawy zepsute mleko to może kupuj małe kartony, hm?
    Twój Stary (11 listopada 2009)
  • a jak wstawie wode na kawe nagle okazuje sie,ze nie ma mleka. –stszcz, 10/11/2009 22:12 juz o tym pisalem, ale temacie dramatow kawowych nic, absolutnie nic, nie jest gorsze niz wlanie zepsutego mleka do kubka. sto razy bardziej wole wsypywac cukier do kubka z kawa myslac ze to cukierniczka.
    em c (11 listopada 2009)
  • ha! post z 16:23 jest dla mnie postem tygodnia co najmniej
    jęczybuła (11 listopada 2009)
  • kiedy wspolokatorzy (para) gotuja caly dzien w ramach budowania malej stabilizacji. kiedy robia, na przyklad, kurczaka z orzechami, ziemniaki zapiekane z pieczarkami a do tego jeszcze salatke chuj wie z czego. i zeby pozwolic sobie na luksus 'szlugi i kawa na sucho' musze czekac dwie godziny az wyjda. a jak wstawie wode na kawe nagle okazuje sie,ze nie ma mleka.
    stszcz (10 listopada 2009)
  • >dodatkowo uwlaszczaja mezczyznie, wycinamy je tepa zyletka. Czyli wylaszczamy? :) Słabe, wiem
    Twój Stary (10 listopada 2009)
  • albo wrecz uwlaczaja, haha.
    em c (10 listopada 2009)
  • >–kogut, 10/11/2009 16:37 dodatkowo uwlaszczaja mezczyznie, wycinamy je tepa zyletka.
    em c (10 listopada 2009)
  • Dopiero post 17 sprawił, że wyczułem, że czegoś nie załapałem w tym poście z 16:23 :(
    Twój Stary (10 listopada 2009)
  • w ogóle jaja wkurwiają
    kogut (10 listopada 2009)
  • ...
    17 (10 listopada 2009)
  • strasznie mnie wkurza, ze wlasciwie co drugi dzien musze robic srednich rozmiarow zakupy zywnosciowe. Kiedy juz mysle, ze mam wszystko co trzeba w lodowce i nie bede musiala isc do sklepu chociaz dwa dni z rzedu, okazuje sie ze jednak czegos tam brakuje. a to masla, a to wody, a najczesciej kilku rzeczy rownoczesnie.. –jeczybula, 10/11/2009 13:46 idziesz po cos czego brakuje i kupujesz 10 innych rzeczy ktorych przeciez tez brakuje i kiedy tak wracasz do domu ze swiadomoscia ze wszystko juz na bank jest i ani euro/zet szybko nie opusci portfela patrzysz ze nie masz jaj.
    olo (10 listopada 2009)
  • strasznie mnie wkurza, ze wlasciwie co drugi dzien musze robic srednich rozmiarow zakupy zywnosciowe. Kiedy juz mysle, ze mam wszystko co trzeba w lodowce i nie bede musiala isc do sklepu chociaz dwa dni z rzedu, okazuje sie ze jednak czegos tam brakuje. a to masla, a to wody, a najczesciej kilku rzeczy rownoczesnie..
    jeczybula (10 listopada 2009)
  • >przypadkowy geniusz tego ogłoszenia, w sensie że numer kamienicy ("wasi sąsiedzi 88")wznosi to na poziom absurdalnej zajebistości Tak, niezła nazwa dla jakiegoś skinheadzkiego zespołu. >mnie wzruszyla ich obietnica o zachowaniu umiaru w jedzeniu. nic tak nie wkurwia jak dobiegajace zza sciany mlaskanie sasiadow. Ja do teraz nie ogarniam pojęcia "zdrowej" zabawy. W kitlach i maseczkach jednorazowych? A może chipsy są z niepryskanych ziemniaków?
    bh (10 listopada 2009)
  • pretensjonalność.
    jajko (9 listopada 2009)
  • a próbowałes blokowac klawiature?
    lodołamacz (9 listopada 2009)
  • kurwa, wkurwia mnie ze co chwile mi sie net włacza przypadkiem w jebanym ericssonie k800i. ni huja to obejsc
    zryt (9 listopada 2009)
  • mnie wzruszyla ich obietnica o zachowaniu umiaru w jedzeniu. nic tak nie wkurwia jak dobiegajace zza sciany mlaskanie sasiadow.
    em c (9 listopada 2009)
  • >–bh, 8/11/2009 22:51 przypadkowy geniusz tego ogłoszenia, w sensie że numer kamienicy ("wasi sąsiedzi 88")wznosi to na poziom absurdalnej zajebistości
    c-u (9 listopada 2009)
  • używanie w artykułach prasowych nigdy nieumierającego sformułowania "panie i panowie, przed państwem...".
    lodołamacz (9 listopada 2009)
  • >e.agent, pan miyagi ta sama sytuacja - wygrałem zestaw gadżetów piłkarskich (oficjalna piłka MŚ 2002 i tego typu) w konkursie adidasa, niedługo potem dostałem maila, z informacją, że muszę zapłacić na ich konto podatek od nagrody i koszt przesyłki. nie zapłaciłem, a firmę ukarałem kupując piłkę pumy.
    MOSTY ŁÓDŹ S.A (8 listopada 2009)
  • Jak dresiki mieszkające piętro niżej wieszają na klatce ogłoszenie o takiej treści: http://img14.imageshack.us/img14/6057/95571112.jpg a potem o czwartej w nocy budzi cię kac i okazuje się, że pod tobą trwa regularne dysku z gonitwami po klatce i wyrzucaniem butelek z balkonu. Resztę nocy spędzasz z zatyczkami w uszach, przez które i tak przebija stadionowe wycie zachlanego półmozga do "Hotel California".
    bh (8 listopada 2009)
  • mnie kiedyś (~2001) mieli przysłać piłkę do siatkówki z promocji pieczywa chrupkiego wasa. po pół roku dostałem drewniany nożyk do masła i obietnicę, że piłka w końcu do mnie trafi. ciągle czekam.
    pan miyagi (8 listopada 2009)
  • nie chciałbym cię rozczarować, ale oni chyba już tego nie przyślą. to doprawdy przykre.
    paj (8 listopada 2009)
  • wlasnie przypomnialo mi sie smutne zdarzenie z dziecinstwa. regularnie ogladalem i kupowalem cos, co sie nazywalo "dd reporter" - nie wiem, moze kojarzycie. w kazdym razie napisalem kiedys do nich list i wydrukowali go w gazecie, ja dumny przynioslem do szkoly i wszystkim pokazywalem. dumny tym bardziej, ze mialem otrzymac poczta legitymacje zielonego ddektywa. no wlasnie - mialem. w tej chwili czekam juz z 13 lat, a chuje nie raczyly przyslac.
    e.agent (8 listopada 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)