INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
Totalnie wkurwia mnie słowo "event" i wszelkie inne angielskie słownictwo, które bez problemu można by zastąpić polskimi odpowiednikami. Ale ten "event" to dla mnie najlepszy przykład - dlaczego ludzie tak mówią? Słyszałem to tylko w telewizji i chyba też widziałem w internecie. Czy ludzie w Warszawie tak mówią? I wiem, że jest wątek o słowach, których nie ma. Wkurw jest za duży na tamten wątek.
Twój Stary (11 stycznia 2010) -
I na koniec trza było wkleić z wykopu: http://www.youtube.com/watch?v=xWxzh_wURb8
nieogar (11 stycznia 2010) -
Irytuje mnie to jak wiele osób w tym i wielu innych wątkach rości sobie prawo do oceniania i krytykowania innych. Kim Wy jesteście żeby zwracać uwagę innym jak się ubierają, jakiej muzyki słuchają. Hipokryzja zgromadzonych nie tylko tu ludzi, o tym jak są wyzwoleni spod roli i pozy antyglobalisty, techno maniaka, studenta, nie widząc że przyjmują tylko kolejną „gębe”. Patrzenie na innych z góry, nie tolerancja, a jednocześnie układanie swojej osobowości pod muzykę jakiej słuchają. Obsmarowują wszystkich dookoła, nie potrafiąc ogarnąć własnego życia. Ludzie mówiący - o osobach, które są smutne, czy odczuwają poczucie beznadziejności i bezcelowości – że są pojebani, bo życie jest zajbiste, należy się bawić. A tak naprawdę zabawą, alkoholem, znajomymi, filmami, serialami przykrywają własny strach –, a gdy zostają sami z myślami nie potrafią wszystkiego ogarnąć. Pozorne uczucia zastępując rzeczami – czysta hipokryzja. Ludzie którzy myślą że skoro oglądają Bergmana, czytają Dantego, słuchają Mount Eerie to są ponad światem, krytykując innych za to że czytają zmierzch, hardego Pottera, czy cokolwiek. Nie wszyscy są na tyle inteligentni żeby ogarnąć takie dzieła, dla niektórych książka, czy film służy rozrywce, przecież cała ludzkość nie może być elitą intelektualną! Ludzie, którzy myślą Jak ludzie, którzy sami nie pracowali mają wielkie bunty, że pracownik (bo przecież musi) mów np. smacznego i zapraszam ponownie. Nieprzemyślane teksty typu >Wkurwiają mnie ludzie którzy biorą ten śmieszny papierek z bankomatu, a po sekundzie nie wiedzą już gdzie go wyrzucić/schować/czy cokolwiek kuurwaaa po co wam ten papierek Ludzie biorą ten papierek, gdyż wydrukowana na nim stan rachunku, więc zamiast stać przy bankomacie kolejne minuty i sprawdzić czy bankomat nie potrącił za dużo(miałem tak, podobnie mój kolega w końcu to tylko komputery, które popełniają błędy). Ludzie czepiający się że komuś trafi się literówka, błąd ort. Itp., niektórzy wszakże nie mają czasu na czytanie swoich postów po kilka razy, żeby je sprawdzać. Oraz wiele innych rzeczy dotyczących przerośniętego ego ludzkości, która nie potrafi pomyśleć choć przez 30 sekund nad rzeczami, zanim je skrytykuje PS. Najbardziej wkurwiają mnie ludzie jadący po porcys, jego redakcji itp. Ludzie wykonują fantastyczną robotę za darmo, a ktoś będzie wymyślał Im tylko dlatego, żeby podbudować swoje ego. Nie podoba się strona, jest wiele innych, lub po prostu załóż swoją. Nadmienię jeszcze, że Nie chodzi mi o konstruktywną krytykę!
Alek (11 stycznia 2010) -
byc moze jestes botem ale o tym nie wiesz, bo jestes botem. staraj sie o tym nie myslec.
em c (10 stycznia 2010) -
(te moje żarty to można by już jakimś botem algorytmem wrzucać. hmm)
17 (10 stycznia 2010) -
to nie taka sesja
17 (10 stycznia 2010) -
http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=317311 ze nie mam kasy..
pies lampo (10 stycznia 2010) -
co do witania się i żegnania przez ochroniarzy w empikach - w sumie nawet fajne (tak czasami tam kupuję gazety, ale już nie o tym), ale co do dziękowania imiennego przez kasjerki/kasjerów po płaceniu kartą to tu już jestem na nie. po kiego grzyba ludzie w kolejce mają wiedzieć jak mam na imię (wszak ciekawskim narodem jesteśmy raczej), a poza tym to jednak przekraczanie jakiś granic jest. co innego zaprzyjaźniony sklep muzyczny co innego wielki, kapitalistyczny moloch, który raczej nie zna się na rzeczy vide panie w punkcie info muzyka czy też panowie. na szczęście coś tam się zmienia na tej płaszczyznie, widzę progres jakiś) i ma często nieludzko wygórowane ceny.a już spróbujcie tam sprowadzić sobie płytę rzadko dostępna/ zza granicy..
camel (10 stycznia 2010) -
>chyba jesli przez 'sporo racji' rozumiesz 'pieprzenie kompletnych glupot, bo przeciez nie mozna powiedzec ze ten pomysl po prostu byl chybiony'. tyle samo sensu mialoby tlumaczenie ze 'polacy nie sa jeszcze gotowi' na to zeby ochroniarze witali ich/nas uklonem w stylu japonskim. Albo: "Polacy są narodem paranoików i frustratów, którym rośnie gula, jak ktoś obcy się z nimi przywita." Serio, ten pomysł w Empiku był nieco dziwny w naszej szerokości geograficznej, ale jakoś przeszłam nad nim do porządku dziennego, po poczytaniu komentarzy w internecie widzę, że jestem w tym odosobniona. Btw ja bym się tak nie cieszyła, bo bodajże jeszcze w środę witali się ze mną i żegnali ochroniarze w Empiku w Domach Centrum.
bh (10 stycznia 2010) -
taa, te czasami to jest raz do roku albo i rzadziej ;)
camel (10 stycznia 2010) -
serio ktoś z Was kupuje płyty w empikach? –camel, 10/1/2010 14:05 sam czasami w empiku kupuję –camel, 10/1/2010 14:11 mistrzostwo swiata.
em c (10 stycznia 2010) -
nic, po prostu myślę, że można kupić taniej. po co od razu od pizd wyzywać. sam czasami w empiku kupuję, ale nigdy nie nowości, bo to się po prostu nie opłaca. tyle.
camel (10 stycznia 2010) -
to co z tego, pizdo?
nawet jeśli (10 stycznia 2010) -
serio ktoś z Was kupuje płyty w empikach?
camel (10 stycznia 2010) -
>Ale jest w tym sporo racji. chyba jesli przez 'sporo racji' rozumiesz 'pieprzenie kompletnych glupot, bo przeciez nie mozna powiedzec ze ten pomysl po prostu byl chybiony'. tyle samo sensu mialoby tlumaczenie ze 'polacy nie sa jeszcze gotowi' na to zeby ochroniarze witali ich/nas uklonem w stylu japonskim.
em c (10 stycznia 2010) -
Heheh. Nie no. Ale jest w tym sporo racji. WOŚP party za oknem.
balbini (10 stycznia 2010) -
czytałem ostatnio o tym, że to wycofali. jakiś tam boss empiku tłumaczył chyba, że "Polacy nie są jeszcze gotowi na takie rzeczy". i że chciał dobrze.
turas (10 stycznia 2010) -
>Irytuje mnie polityka marketingowa Empiku. 1. ochroniarze witający i żegnający każdego klienta wczoraj bylam w 2 empikach w wwie i zauwazylam z radoscia ze to zjawisko zaniklo –z, 10/1/2010 11:14 O tak. Zgadzam się. Typ zawsze z tym samym entuzjazmem wita wszystkich i krzyczy do widzenia, że staje się to wkurwiające. I stresujące trochę też.
balbini (10 stycznia 2010) -
>Irytuje mnie polityka marketingowa Empiku. 1. ochroniarze witający i żegnający każdego klienta wczoraj bylam w 2 empikach w wwie i zauwazylam z radoscia ze to zjawisko zaniklo
z (10 stycznia 2010) -
–jęczybuła, 10/1/2010 00:47 hm, w takich sytuacjach przecież wiadomo, że najlepiej działa nachalne gapienie się, najlepiej jeszcze bez mrugania, z okazaniem sporej fascynacji. wystarczy tylko raz wyłowić wzrok, a potem zabawa już sama się rozkręca. polecam. gdy masz na wieczór przygotowanych pare browarów, a wczesniej zjesz kolacje po której kurewsko boli Cie brzuch (może to ta mozarella?)
turas (10 stycznia 2010) -
pary obłapiające się w miejscach publicznych. i nie chodzi mi wcale o jakieś czułości na ławce czy całowanie w sklepie czy tam cokolwiek, tylko o konkretną sytuację kiedy siedze w autobusie/metrze/tramwaju a naprzeciwko mnie lub obok ma miejsce macanie, mlaskanie, lizanie i szereg innych rozrywek cielesnych. jeśli chociaż mam coś do czytania to idzie wytrzymać, no ale w razie braku lektury to co.. gapić się głupio, a patrzeć non stop w podłogę sie nie da :/
jęczybuła (10 stycznia 2010) -
od razu 'kretynki', jestem prawie pewien ze gdybym pracowal w empiku zachowywalbym sie tak samo. http://www.youtube.com/watch?v=WR6OjB6OWoI
em c (9 stycznia 2010) -
W 'moim' Empiku pracują wręcz kretynki. Byłam świadkiem sytuacji, kiedy jakaś dziewczyna chciała kupić film: "U Pana Boga za miedzą". Pracownica powiedziała, że nie ma i nawet zaczęła wydzwaniać po sąsiednich Empikach, czy mają na stanie. Patrzę, a na półce 4 egzemplarze. Podpowiedziałam to tej pracownicy, a ona nawet nie zerknęła, tylko: "Ale to takie SPECJALNE, to nie to".
nawi. (9 stycznia 2010) -
Irytuje mnie polityka marketingowa Empiku. 1. ochroniarze witający i żegnający każdego klienta -Przypuszczam, że zarabiają grosze i mam pełną świadomość, że to nie jest element kultury, tylko sztucznie wprowadzony "prikaz" z góry, który ich raczej męczy. -Wchodząc do ogromnego sklepu samoobsługowego szczególnie cieszę się z anonimowości i wolności, jaką mi daje, a wszelkie takie rytuały to zaburzają. -Czuję się zły, kiedy nie odpowiem (chamstwo!) ale kiedy odpowiem - też (dałem się zmanipulować młodym dynamicznym doświadczonym marketingowcom). I to samo w Mcd, na przykład, "dziękujemy i zapraszamy ponownie"
Szop (9 stycznia 2010) -
"Nie kumam. Czytanie gazet, albo książek, granie na komórkach, rozwiązywanie krzyżówek, po co? Jak można jednocześnie srać i robić cokolwiek innego? A jak wam się nie chce, to po co siadacie? –Twój Stary, 21/12/2009 19:54 " Moim zdaniem to ucieczka myślami od własnej fizyczności w inne rejony istnienia, czyli staranne pielęgnowanie tego, co odróżnia nas od zwierząt. Wyobraźmy sobie teraz pyszczek srającego psa, a później zastanówmy się, o ile mądrzyj by wyglądał, gdyby jednocześnie czytał gazetę. Sto razy przeczytana lekka książka w WC -> "500 najzajebistszych" Ale fakt koniczności oddawania stolca zdecydowanie tu pasuje.
cersanit (9 stycznia 2010) -
http://hpdziennik.blox.pl/2008/12/48-zyczen-noworocznych.html
wypowiedziane (9 stycznia 2010) -
>"Ran" Ja ten film w końcu dziś obejrzałam za piątym podejściem, odwagi!
bh (31 grudnia 2009) -
>z ciekawości: w jakiej telewizji w święta lecą fajne filmy? –Twój Stary, 30/12/2009 20:19 Bodajże Tvn - Kogel-Mogel i Kogel-Mogel II - mi tam się podobało - uśmiałem się.
Jaksy (30 grudnia 2009) -
> –em c, 30/12/2009 20:11 a nie, to ja mówiłem o gumie do żucia, w nawiązaniu do pkt. 2 turasa.
jajko (30 grudnia 2009) -
>z ciekawości: w jakiej telewizji w święta lecą fajne filmy? Mówiłem ogólnie i bardziej na podstawie moich dotychczasowych doświadczeń, nie o tym roku. Jak przejrzałem sobie listę filmów, które były ostatnio w tv to godne uwagi były: "Absolwent", "Angielski pacjent"(??? nie widziałem, jakby co), "C.K. Dezerterzy" (??? to samo) "Jabłka Adama", "Ran", "Bracie, gdzie jesteś", "Mulholland Drive", "Frantic" i "Tsotsi". Ale chuj tam, pewnie i tak bym nie obejrzał. Więc: Zajebiste/fajne filmy, które chciałbyś obejrzeć, a które w telewizji lecą akurat wtedy, kiedy nie trzeba.
Twój Stary (30 grudnia 2009)