INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
kiedy snieg zamienia sie w psie kupy. czarymary jakies.
em c (23 lutego 2010) -
a często Ci się zdarza tak 'najebać'? bo jak rzadko, tzn. 1-2 razy do roku to raczej nie problem, gorzej gdy to wejdzie w krew.. –camel, 21/2/2010 12:27 Wiesz, wystarczy nawet raz, przy odpowiednio fajnych osoba zrobić z siebie totalnego buraka, że nawet tona alkoholu nie tłumaczy. Opinia i wspomnienia pozostają.
sas (23 lutego 2010) -
to miało być w 500 zajebistych... ech. niewyspanie zabija, zmienia charakter, przeistacza w mordercę
Szop (23 lutego 2010) -
Straszne to jest kiedy chce ci się spać cały dzień. I faktycznie jak się położysz to zasypiasz natychmiast i śpisz całą wieczność. Przesypianie życia generalnie ssie. Chcesz iść na imprezę, ale o 22 już się głowa kiwa na boki... porażka.
waleń (23 lutego 2010) -
zasnac bardzo pozno i obudzic sie 3 godziny pozniej. i tak dzien w dzien. jak ja zazdroszcze tym, ktorzy potrafia zasnac o 22...
pies lampo (23 lutego 2010) -
zasnąć bardzo wcześnie, i obudzić się, kiedy świat śpi. A najlepiej, jeśli jest już jasno.
Szop (23 lutego 2010) -
wkurwia mnie jak ten watek spada niżej niż najbardziej zajebiste rzeczy na świecie.
stszcz (22 lutego 2010) -
to zescie sie dopasowali z tematem, wlasnie przezywam chyba pierwsza niedziele w tym roku bez sladu kaca. jest super fajnie, polecam.
em c (21 lutego 2010) -
a często Ci się zdarza tak 'najebać'? bo jak rzadko, tzn. 1-2 razy do roku to raczej nie problem, gorzej gdy to wejdzie w krew..
camel (21 lutego 2010) -
Aż boję się pomyśleć co bym robił gdybym z tak słabą głową był kobietą...
sas (21 lutego 2010) -
Zachowywać się jak pojeb kiedy się upiję porządnie. –sas, 20/2/2010 19:40 So true.
jakaś laska (21 lutego 2010) -
Zachowywać się jak pojeb kiedy się upiję porządnie.
sas (20 lutego 2010) -
a ja lubię zimę ale nie znoszę roztopów, a w związku z tym marca. aha, i firma przewozowa kzk gop za całokształt. zło. mzk tychy o wiele lepsze.
camel (20 lutego 2010) -
Mnie jeszcze bardziej dobija taki rozmokły śnieg, od którego przemakają buty. Nie znoszę zimy.
Twój Stary (20 lutego 2010) -
bardziej najbardziej depresyjne rzeczy: czarne od brudu zaspy sniegu. idzcie sobie stad i nie wracajcie.
em c (20 lutego 2010) -
no i jeszcze "1 Thing" "Get Right" "Crazy In Love"
Szop (20 lutego 2010) -
a jednak. Chociaż to raczej mój stan, w którym przeszkadza mi, że w muzyce tak często używa się czegoś _tak brzmiącego _tak często. Głównie chodzi mi o talerze, bębny jeszcze ujdą. Jest przecież tyle sposobów na tworzenie rytmu. Nie wiem, skąd mi się to bierze. Teraz słucham AC/DC i nie wyobrażam sobie, żeby mogło brzmieć inaczej, ale z takiego "Source Tags & Codes" połowę łomotu perkusyjnego bym wyrzucił. (generalnie - rzeczy które irytują, bo "ja to bym inaczej, mimo, że się nie znam")
Szop (19 lutego 2010) -
Nie ogarniam, że coś tak zajebistego jak "perkusja" pojawiło się w tym wątku.
zhivago (19 lutego 2010) -
Perkusja. Czasem tak mam, że w ogóle nie mogę znieść jej istnienia w muzyce. A te wszystkie afrykańskie bębenki to już prawie zawsze. Zero odbioru, irytacja.
Szop (19 lutego 2010) -
Siedzenia w autobusach, wąskie, ciasne, a szczególnie te, które można by inaczej zamontować, ale ktoś nie pomyślał.
Procyon (18 lutego 2010) -
–dzieciak, 17/2/2010 23:19 kwik! ale fajowo masz :))) wracajc do watku, to sprzed doslownie kilku minut-ludzie wsiadajacy do autobusu/tramwaju! nie no, oczywiscie jak najwolniej i jeszcze trzeba stanac sobie tuz w drzwiach i porozgladac sie na boki, w ktora by sie tu udac strone blokujac tym samym klebiacych sie tam za placami i probujacych wsiasc. przez takich debili przytrafilo mi sie z kilka razy "przyciecie" drzwiami,brr.
sivi (18 lutego 2010) -
@heh -dwa i źrebak -nie jestem ekspertem branoc.
dz. (17 lutego 2010) -
"ma dwa i pół konia" ?! >poznaję się trochę na tych "końskich sprawach" piękne!
heh (17 lutego 2010) -
@sivi nie, nie jestem weterynarzem, hehe i daleko mi do tego. a jak siedzie na grzbiecie, to tylko rekreacyjnie i to rzeczywiście wygląda tak, że koń mnie niesie. Nie muszę robić łydkami itp itd. (moja dziewczyna ma dwa i pół konia, a że to moja dziewczyna to jej problemy też mnie trochę zaczęły dotykać, dlatego się tym nieraz wkurzam, czasem bardzo. dzięki temu również poznaję się trochę na tych "końskich sprawach" - no zaraziła mnie. jak będę miał więcej czasu, to nauczę się naprawdę jeździć konno)
dzieciak (17 lutego 2010) -
@dzieciak-jestes wetrynarzem? ^_^ zastanawiający jest dlaczego w ostanich latach kobiety tak zaczęły się tym interesowac? przecież od wieków była to domena męska. wiecie - brud, syf, łajno. gdzie tam delikatnym dłoniom do takich ciężkich prac? no co ty ;) damskie siodlo, jazda z nozkami po lewej stronie, gdzie tu brud, syf i lajno? :) wiadomo dressage jest dla cieniar ;-) tylko western sie liczy http://www.youtube.com/watch?v=RQEwRK9SQOw&feature=related i cutting http://www.youtube.com/watch?v=FlnZ5roGPF4 mnie wkurza,ze wiekszosc uwaza ze jazda konna polega na tym, ze sie tak tylko siedzi a konik cie wiezie. to tak jakbym sadzic,ze fotografia to tylko przyciskanie jednego guziczka,he. >!!! >–omg, 17/2/2010 17:40 ? –Twöj Stary, 17/2/2010 17:48 tez ode mnie "??" jeszcze kogos smiesza takie skojarzenia? hehe LOL
sivi (17 lutego 2010) -
oraz (o broken social scene): "[...] Schreiber awarded it a score of 9.2 points out of a possible 10. An indie rock star was born. "That's when the phone calls started coming in," Drew says. "The next tour we went on, we suddenly found ourselves selling out venues. Everyone was coming up to us, saying, 'We heard about you from Pitchfork.' It basically opened the door for us. It gave us an audience." http://www.wired.com/wired/archive/14.09/pitchfork.html
em c (17 lutego 2010) -
ok, zgoda, przesadzam. a jeżeli chodzi o mnie, to samochody jakoś nie wzbudzają we mnie większych emocji. no ale co tam w silniku brzęczy to wypada wiedzieć. Co do koni i koniarstwa (to powinno być w innym wątku, tamto forum mnie nico denerwuje, ale same konie oczywiście nie) zastanawiający jest dlaczego w ostanich latach kobiety tak zaczęły się tym interesowac? przecież od wieków była to domena męska. wiecie - brud, syf, łajno. gdzie tam delikatnym dłoniom do takich ciężkich prac? jeszcze jedna śmieszna i z deczka wkurzająca sprawa - kobiety weterynarze specjalizujące się w koniach. niech no mi ona przytrzyma jakiegoś młodziaka, hehe. z mojej strony koniec na ten temat, obiecuję.
dzieciak (17 lutego 2010) -
konie mechaniczne?
nieogar (17 lutego 2010) -
chyba niejednoznaczność słowa "konie".
jajko (17 lutego 2010) -
>!!! >–omg, 17/2/2010 17:40 ?
Twöj Stary (17 lutego 2010)