INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
nie wiem, a nie może być tak, że w okresie mniejszego jej zapotrzebowania produkuje się jej mniej?
jajko (31 marca 2010) -
energia jest produkowana cały czas, czy się ją zużywa czy nie - bo nie da się jej magazynować na taką skalę (jak masz baterie słoneczne to możesz, ale to jest wiele mniejsza skala)
kogut (31 marca 2010) -
to w skali globalnej prowadzi do mniejszego zużycia energii, więc mniejszych zanieczyszczeń z efektów ubocznych jej wytwarzania. ale spoko, mnie to pierdoli akurat. a 15 złotych? "stać mie kupić platonka", hehe. i trochę linków http://www.zmiana-czasu.arnika.waw.pl/ http://wyborcza.pl/1,75476,7701591,Po_co_nam_zmiana_czasu_.html http://zmiana-czasu.rolnicy.com/ http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/409062,zmiana_czasu_na_letni_spowoduje_obnizenie_pensji.html
jajko (31 marca 2010) -
czyli 14 600 000 gospodarsw zaoszczedza 73 000 00 zlotych, zara. mi wychodzi, ze jedno zaoszczedza 50 groszy dziennie, czyli 15 zlotych miesiecznie? ooo spierdalac mnie z czyms takim. zaplace. panowie z elektrowni tez musza miec na chleb i zarcie dla kotow. po za tym: co by sie stalo gdybysmy caly rok byli na letnim? zima przez zmiane czasu wczesniej robi sie ciemno, wiec wczesniej zapalamy swiatla, eh? chca nas wkurwic, podle masony.
em c (31 marca 2010) -
zrobiłem szybkie wyliczenie: w polsce mamy (wg gus) 14 600 000 gospodarstw domowych. teraz zakładamy że o godzinę wcześniej robi się ciemno i w tym czasie w większości z tych gospodarstw zapala się światło o mocy powiedzmy - ok 100W. prosta matematyka: daje to około 1 460 000 kWh, pomnożone przez cenę 1kWh (0,50zł)daję sumę ok 730000zł. żeby nie było nieporozumień - to tylko szacunkowa wartość tej przesuniętej godziny.
dzieciak (31 marca 2010) -
Ale z was hipochondrycy. Ja nawet nie zauważyłem zmiany czasu, a oszczędność pieniędzy związana ze zmianą czasu to rzecz oczywista.
bazanba (30 marca 2010) -
z tego, co wiem, to ta zmiana czasu to o kant dupy krótko mówiąc. więcej szkody niż pożytku, a koszty psychofizyczne są duże.
jajko (30 marca 2010) -
>–Szop, 30/3/2010 21:33 No nie wiem.
Twój Stary (30 marca 2010) -
ja wiem, strefa czasowa może zostać ta sama, ale pory pracy i szkoły o godzinę wcześniejsze - chodzi o to, że w najciemniejszej zimie światło potrzebne jest w wolnym czasie, odpoczynku i rekreacji. Sklepy, sale biurowe, szkolne, wykładowe i tak są oświetlone.
Szop (30 marca 2010) -
http://www.alaska.net/~clund/e_djublonskopf/Flatearthsociety.htm wyslalem im maila.
em c (30 marca 2010) -
>całkiem niedawno ~250 lat
Twój Stary (30 marca 2010) -
Koncept stref czasowych pojawił się całkiem niedawno i ZTCW jedyną ideą, jaką za nią stała była oszczędność węgla/pieniędzy.
Twój Stary (30 marca 2010) -
w sensie, wiadomo ze ludzie ruszali sie raczej wolno ale jednak pare tegich glow ktore mialy dar do obserwacji w historii bylo.
em c (30 marca 2010) -
mnie w ogole nie przekonuje koncept stref czasowych, natomiast czas wiosenny/zimowy to zlo w czystej postaci, jestem absolutnie przekonany ze zadne (domniemane i watpliwe) oszczednosci nie rekompensuja uczucia dezorientacji ktore ogarnia nas kiedy patrzymy na zegarek. nie mowiac juz o wszystkich nieporozumieniach z tym zwiazanych. wlasciwie to jak wygladal koncept stref czasowych w czasach kiedy ziemia byla plaska? serio.
em c (30 marca 2010) -
> –Szop, 30/3/2010 15:23 a co to by dało? –jajko, 30/3/2010 19:02 i dlaczego akurat na wschód?
paj (30 marca 2010) -
> –Szop, 30/3/2010 15:23 a co to by dało?
jajko (30 marca 2010) -
przesilenie wiosenne. nie wiem, co jeszcze mogę zrobić, żeby przestać zasypiać w trakcie rozmowy z kimś, w trakcie lekcji czy czytania książki, to jest naprawde IRYTUJĄCE.
sugarcube (30 marca 2010) -
że nikt nie chce Polski na stałe przesunąć o strefę czasową na wschód.
Szop (30 marca 2010) -
mój prezent urodzinowy golarka, a kurwa nie mam ani jednego gniazdka w łazience
DESPERAT (30 marca 2010) -
ha!
em c (29 marca 2010) -
powiększenie
/ (29 marca 2010) -
Yhym, do tematu z koncertami, przepraszam.
CH-Cl (26 marca 2010) -
Georgia Anne Muldrow i Dudley Perkins w Śnie pszczoły: http://www.lastfm.pl/event/1420490+Georgia+Anne+Muldrow+-+Dudley+Perkins
CH-Cl (26 marca 2010) -
notoryczni spóźnialscy też wkurwiają, zero szacunku, szczególnie złe było zimą jak sie czekało na kogos w mrozie
kogut (26 marca 2010) -
Wkurwiają mnie nieodpowiedzialni ludzie. No umawiasz się z takim na wyjście, wyjazd, koncert, a on na trzy dni przed mówi ci, że babcia w szpitalu, złamał nogę, siostrą się musi opiekować. No ja rozumiem, że każdemu się może to zdarzyć, ale notorycznie? Niektórzy powinni trochę poważniej traktować swoje słowa. I jeszcze mnie wkurwiają ci niezdecydowani. Pytasz się o coś, a ten do ciebie: no nie wieeeeeem, możeeeee, a może nieeeee. No kurwa mać!
córka marnotrawna (26 marca 2010) -
A tak ogólnie to tens sezon to okropna słabizna pod tym względem.
Twój Stary (25 marca 2010) -
<dyskretnie zmienia temat>Z tej edycji YCD najbardziej ta Ukrainka.</dyskretnie zmienia temat>
Twój Stary (25 marca 2010) -
no sorry, ta Mucha jest chujowa, ani fajna, ani ładna, szczerze pisząc.
krzy (25 marca 2010) -
Yeasayer na Openerze
v/a (25 marca 2010) -
ja kurwa o spodniach dla żartu nie pisałem, wyciągam wczoraj granatowe spodne usmalone w jakieś białe plamy, nie wiem, w śmierdzące sztruksy musiałem się wbić, gorąco w tym
szyszak (25 marca 2010)