INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
internetowe zarty primaaprilisowe. tak, bo oczywiscie nikt nie skojarzy, ze dzis jest 1.04, a newsy podawane nam przez portale wydaja sie 'lekko' niewiarygodne. dobrze, ze nastepnego dnia napisza sprostowanie - 'tak naprawde to tomek makowiecki nie dolaczyl do radioheada, przepraszamy, ze daliscie sie nabrac!', bo inaczej bym juz zawsze zyl w nieswiadomosci.
pies lampo (1 kwietnia 2010) -
włącz sobie jakiś film na Youtube albo zobacz, jak teraz są przedstawione wyniki wyszukiwania w Google
krzy (1 kwietnia 2010) -
przeciez wygladaja tak samo jak zwykle..
jeczybula (1 kwietnia 2010) -
nowy wygląd Youtube i Google
krzy (1 kwietnia 2010) -
><dyskretnie zmienia temat>Z tej edycji YCD najbardziej ta Ukrainka.</dyskretnie zmienia temat> Kurwa! (odpadła)
Twój Stary (31 marca 2010) -
Wracając do czasu letniego w zimie - czyli innymi słowy przesunięcia Polski do http://pl.wikipedia.org/wiki/UTC%2B2:00 (UTC+2) - byłoby to sensowne, ponieważ - widziałem kiedyś wykres, który pokazywał ile osób śpi o danej godzinie. I o 7 więcej osób spało, niż o 16. Więc z tego wynika, że cenniejsze jest światło dzienne o 16, niż o 7.
Szop (31 marca 2010) -
> –em c, 31/3/2010 17:33 tak myślałem, więc się śmiałem. i dobrze, bo nie chce mi się tu o tym gadać chyba ze ktos chce.
jajko (31 marca 2010) -
stary. zartowalem.
em c (31 marca 2010) -
(ja nie mam gotowej odpowiedzi na to.)
jajko (31 marca 2010) -
no, na przykład, dla wygody. dla bezpieczeństwa też myślę. komfort jakiś?
jajko (31 marca 2010) -
dla wygody?
jbula (31 marca 2010) -
hhhheeheh. tak. i jakaż nieprecyzja moja. bo chodziło mi o "z jakiego powodu?", przyczyna.
jajko (31 marca 2010) -
>pytania - co powoduje, że mamy klimatyzację oraz co powoduje, że mamy światła całą dobę. elektrycznosc?
em c (31 marca 2010) -
> –ender, 31/3/2010 14:56 wiem, jak to z tymi statystykami. ciekawe. pytania - co powoduje, że mamy klimatyzację oraz co powoduje, że mamy światła całą dobę. z biologicznego punktu widzenia może i bezpieczniej by światła były całą dobę. a na klimę to żydzę ostro. i byłem na kursie ecodriving.
jajko (31 marca 2010) -
>do diaska >oj tam pierdolic statystyki >jako osoba kt czesto przechodzi na czerwonym i w miejscach niedozwolonych > mozna jeszcze dorzucic, ze gdyby byli lepsi, madrzejsi, uczciwsi to generalnie poziom ogolnej szczesliwosci siegalby zenitu http://www.jonco48.com/blog/love_2Dcards.thumbnail.jpg
em c (31 marca 2010) -
>>>>>>>>te światła w samochodach też wolę od kiedy to wprowadzili. choć statystyki, cóż. tylko, że tak naprawdę mnie to wkurwia, bo więcej beny wszystko pali. statystycznie to ja i mój pies mamy po trzy nogi więc radze tak ostrożnie podchodzić do statystyk. Używanie klimatyzacji zwiększa zużycie paliwa bardziej niż światła ,ale zapewne z tego powodu nie rezygnujesz z klimy w lecie.
ender (31 marca 2010) -
silaczka jest potrzebna :)
jbula (31 marca 2010) -
> –jbula, 31/3/2010 14:44 hehs, zarobić na ekosamochód też można. ale fakt, jak mogę, to korzystam z komunikacji miejskiej. no, właśnie nie wiem, jak z tymi kosztami. mniej wypadków to mniejsze nakłady na służbę zdrowia choćby, a gliny mogłyby zająć się czymś pożyteczniejszym, ale tak, tu raczej potrzebna jest praca u podstaw, z młodymi pokoleniami już.
jajko (31 marca 2010) -
no wiec wlasnie ok 20 zl miesiecznie dodatkowo za benzyne to nie jest jakos strasznie duzo. natomiast jak ktos sie na serio przejmuje srodowiskiem, zanieczyszczeniami i calym tym ocieplaniem klimatu, to w ogole nie powienien jezdzic samochodem. za to edukacja dobra rzecz a jakze. w tym wypadku bylaby to chyba raczej walka z wiatrakami + koszty niewspolmiernie duze w stosunku do ew. korzysci.
jbula (31 marca 2010) -
> mozna jeszcze dorzucic, ze gdyby byli lepsi, madrzejsi, uczciwsi to generalnie poziom ogolnej szczesliwosci siegalby zenitu dzięki, i do tego dążę. a robi różnicę przeciętnie 200zł rocznie, przynajmniej tak było przy cenach beny z wtedy, jak to wprowadzali. + zanieczyszczenia środowiska. ogólnie jestem za edukacją, a nie nakazami.
jajko (31 marca 2010) -
hehe moj elektorat rosnie w sile oj tam pierdolic statystyki. benzyny moze i sie zuzywa wiecej, ale w gre wchodza pewnie jakies sladowe ilosci, wiec juz tam bez przesady, jak kogos stac na benzyne i utrzymanie samochodu to chyba nie robi to jakiejs znaczacej roznicy. "a gdyby tylko ludzie byli uważniejsi żyłoby się taniej, zdrowiej" –jajko, 31/3/2010 14:23 mozna jeszcze dorzucic, ze gdyby byli lepsi, madrzejsi, uczciwsi to generalnie poziom ogolnej szczesliwosci siegalby zenitu
jbula (31 marca 2010) -
te światła w samochodach też wolę od kiedy to wprowadzili. choć statystyki, cóż. tylko, że tak naprawdę mnie to wkurwia, bo więcej beny wszystko pali. a gdyby tylko ludzie (w tym przypadku kierowcy) byli uważniejsi żyłoby się taniej, zdrowiej i w ogóle. i światła nie byłyby potrzebne.
jajko (31 marca 2010) -
jednak masz moj glos.
em c (31 marca 2010) -
do diaska. co jak co, ale na swiatlach powinno sie jezdzic caly rok. samochod JEST lepiej widoczny. wszak nawet w lecie zdarzaja sie szare dni. zwlaszcza w polsce. gdyby nie przepis cala masa kierowcow nie wlaczalaby swiatel, nawet kiedy szaro, pada i mgla. plus, jako osoba kt czesto przechodzi na czerwonym i w miejscach niedozwolonych, stwierdzam, ze swiatla samochdu pewnie nie raz uratowaly mi zycie ;P
jeczybula (31 marca 2010) -
przecież to nie jedyny absurd wprowadzany odgórnie. dzisiaj utrzymywany już chyba tylko siłą przyzwyczajenia. nie widać w tym żadnego sensu. to tak samo, jak z wprowadzeniem nakazu jazdy ze światłami w dzień przez cały rok. założenie było takie, że nowy przepis ma zwiększyć widoczność pojazdów na drodze. a według statystyk tuż po wprowadzeniu liczba wypadków nawet wzrosła. więc to kolejny bezsensowny przepis. ale z drugiej strony jeśli dzięki zmianie czasu wyeliminowali się terroryści, to jest to jakaś mała korzyść.
paj (31 marca 2010) -
> że dłużej jest jasno w lecie jest dla mnie zajebistą sprawą to mnie przekonało, dla mnie też. ale już zimą jara mnie jak jest ciemno rano, a tego i tak nie zauważam no, i później robi się ciemno też. czyli argument o efektach produkcji energii nie ma racji bytu, ok.
jajko (31 marca 2010) -
>5 groszy dziennie. no naprawde, jaja sobie robia a my tu sie zastanawiamy. nastepnym razem oglosza ze od maja do listopada obowiazuje ruch lewostronny, a w pozostalych miesiacach prawo, bo zmusza to ludzi do gimnastyki umyslowej i zachowania czujnosci.
em c (31 marca 2010) -
>Celowo robisz z siebie głupka? nigdy, to moj dar. >Przesuwając godziną do tyłu słońce wschodzi o 7:00, więc o 8 jest już widno. a o 14:50, zamiast o 15:50 trzeba zapalac swiatlo bo jest szaro. trzeba byc slepym na obiektywne fakty sluzalczykiem systemu zeby nie widziec w tym konspiracji wymierzonej w szarego obywatela (ok, teraz robie). http://wyborcza.pl/1,75248,5063226.html stan indiana jest ze mna. "jedną z bardziej nieoczekiwanych korzyści zmiany czasu było to, że we wrześniu 1999 r. w Izraelu bomba zegarowa wybuchła przedwcześnie i zabiła terrorystów zamiast niewinnych ludzi." HAHAHA. ok, czuje sie troche przekonany.
em c (31 marca 2010) -
–em c, 31/3/2010 09:52 5 groszy dziennie. >>energia jest produkowana cały czas, czy się ją zużywa czy nie - bo nie da się jej magazynować na taką skalę (jak masz baterie słoneczne to możesz, ale to jest wiele mniejsza skala) –kogut, 31/3/2010 11:57 nie wchodząc w szczegóły - rozruch w elektrowni jest dość kosztowny i długotrwały. Dlatego pracują całą dobę mniej więcej tak samo. Kiedy pobór energii jest mniejszy, nadwyżki są wykorzystywane do magazynowania energii w elektrowniach szczytowo-pompowych (jako energia potencjalna spiętrzonej wody lub sprężonego powietrza). Ta energia może być później wykorzystana niemal natychmiast - rozruch szczytowej trwa dostatecznie krótko by można było reagować na zmianę zapotrzebowania. jeżeli chodzi o samopoczucie fakt, że dłużej jest jasno w lecie jest dla mnie zajebistą sprawą. po powrocie do czasu standardowego fajne jest znowu to, że nagle robi się wcześniej jasno.
dzieciak (31 marca 2010) -
–em c, 31/3/2010 09:52 Celowo robisz z siebie głupka? Zimą na czasie letnim słońce wschodziłoby o 8:00, a więc rano, kiedy zużycie energii jest największe (szkoły, zakłady pracy, latarnie) trzeba by świecić wszystko do późna. Przesuwając godziną do tyłu słońce wschodzi o 7:00, więc o 8 jest już widno.
bazanba (31 marca 2010)