INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
jest nagminnie używane, bo jest poprawne. obie formy są dopuszczalne.
jęczybuła (27 kwietnia 2010) -
ej, ja tez rzucilam po przeczytaniu! i zeby bylo na temat, to dodaje od siebie nagminnie uzywane na tym forum słowo "tą" zamiast "tę".
sugarcube (27 kwietnia 2010) -
co do rzucenia palenia - już od dwóch lata starałem się, i raz nawet na miesiąc przestałem, ale ostatnio koleżanka poleciła mi książkę i z dnia na dzień po przeczytaniu, przestałem jarać. ani jednego nie zapaliłem od już dwóch miesięcy. i co ważniejsze! - nie kusi mnie, a wręcz odrzuca gdy ktoś obok pali ( i tak byłem na kilku imprezach od tego czasu). polecam! http://www.shadowmaster.daminet.pl/l.jar.pdf (na hipotetyczne pytania - paliłem pięć lat, przez ostatnie dwa lata tylko mocne - niebieskie gulułazy, marlboro czerwone, żółte camele, czerwone strajki no i czerwone winstony, zaś ostatnim rokiem - pół paczki dziennie, coś koło tego). i jeszcze jedno - kawa bez fajki smakuje cudownie. –e-smith, 11/3/2010 17:33 dzięki wielkie man, również polecam(można znaleźć w sieci pdfa z większymi literkami)
la di da (27 kwietnia 2010) -
jak idziesz gdzies, w tym wypadku na dzien probny, i zdajesz sobie sprawe z czekajacej Cie kleski.
w trakcie wymyślania nicku (27 kwietnia 2010) -
o to to! ^ że w miejscu, w którym aktualnie jestem nie ma żaluzji, nie ma rolet, nie ma nic. i muszę, czaicie?, napierdalać na okno koc. koc. w XXI w. w polsce.
jajko (22 kwietnia 2010) -
jak wszyscy chodzą i powtarzają "ale urwał"
Agent Tnega (22 kwietnia 2010) -
Ha. Tekstów zespołu Kobiety nie ma prawie w ogóle w Internetach. I piosenek na YT. Aż się prosi, żeby założyć wątek 'dobre zespoły, których nie ma (w internecie)'.
Szop (22 kwietnia 2010) -
zdjęcia bardzo ładne :) jednak jeśli coś mnie pociesza to fakt, że mój lot jest w sobotę, a nie jak myślałam od kilku dni w pt. moje szanse rosną
jęczybuła (21 kwietnia 2010) -
no mi prawie domówke pokrzyżowało, ale jednak jest. zajebie sie i wejde na forum jakas glupote napisac.
roman (21 kwietnia 2010) -
pociesz sie, ze jest to przynajmniej bardzo efektowny sposob na pokrzyzowanie planow: http://www.boston.com/bigpicture/2010/04/more_from_eyjafjallajokull.html
em c (21 kwietnia 2010) -
już nie mówiąc o tym że cyrk z samolotami miałam już zimą (dwa mi nie poleciały) no i wtedy mówiłam sobie, że przynajmniej na wiosnę nie będzie już takich problemów. ale nie..
jbuła (20 kwietnia 2010) -
chmura pyłu wulkanicznego. jak tak dalej pójdzie to przez te pierdy z Islandii nie polecę w pt i nie dość że krzyzuje to moje plany to jeszcze na dobra sprawę nie wiem co począć, pakować się czy nie. pewnie w dniu odlotu dowiem się dopiero czy lecę no i w takim zawieszeniu przyszło mi tkwić, a to wkurwia bardzo.
jęczybuła (20 kwietnia 2010) -
jak masz bilet zawsze, grzecznie skasowany a w decydujacym momencie go nie masz. jak majac dwa konta, w jednym nie decydujesz sie na konto internetowe i nie patrzysz co i kiedy bank Ci zabiera z roznych tytulow a potem zdziwko przy bankomacie. i jak jeden telefon psuje wiele planow. (chociaz akurat tutaj, byc moze wyjdzie na moje..).
w trakcie wymyślania nicku (20 kwietnia 2010) -
krzyknij do współmieszkańców: Wiecie co z nimi zrobić!!
k (20 kwietnia 2010) -
U mnie na osiedlu często jacyś romowie przychodzą grać na akordeonach i zakłócają spokój. Zawsze dzwonie na policję, ci przyjeżdżają, coś tam spisują, mija parę dni i tamci znowu przyjeżdzają i grają. I ja znów dzwonię, znów gadają, spisują. I tak przez ostatnie 3 tygodnie sytuacja się powtarza dosyć często. Ja nie wiem, nie da się ich wsadzić do pierdla za to?
flam (20 kwietnia 2010) -
Automaty potrafią dać w dupę, kiedyś wrzucałem złotówkę, 20 gr i 10 gr za bilet 1,25 - napisał mi, że muszę odliczyć. Posatnowiłem go wkurwić i wrzuciłem 2 dychy. Wydał do co grosza.
sas (18 kwietnia 2010) -
Automat biletowy nie wyda reszty z 20 zł, kiedy kupuję bilet za 4,5. Najwyżej z 10.
Szop (18 kwietnia 2010) -
–juhu, 17/4/2010 08:34 Ojtam, ojtam. W serialu wszystko jest na swoim miejscu, brudni, zakrwawieni i w podartych ciuchach. Bardziej wkurzające jest to, że diabelstwo wciąga jak ruchome piaski i nawet mimo różnych debilizmów w scenariuszu ciężko przerwać oglądanie. Dobrze, że za miesiąc będzie po wszystkim.
plejeru (18 kwietnia 2010) -
taa zaczalem ogladac lostow myslac sobie "wow, caly serial w klimatach Cruzoe"
pomylilem sie (18 kwietnia 2010) -
jak cie wyjebują z porcysia na zawsze. chyba za niewinność. i wkurwiające też, że musisz zakładać nowe konto żeby to napisać. nie ma takiej zabawy!
pantera (18 kwietnia 2010) -
Nigdy tego nie oglądałem, ale z tego, co wiem, w którymś momencie wylądowali znowu w cywilizowanym świecie.
Twój Stary (17 kwietnia 2010) -
o ja, to jest ten sam serial i oni wciaz sa na tej wyspie? <pod wrazeniem>
em c (17 kwietnia 2010) -
kiedy patrzysz na okładkę telemagazynu i widzisz "zagubieni - 6 sezon". i myśłisz sobie "goście są na wyspie 6 sezon już a wyglądają jak z mody na sukces a nie jakby byli juz 6 sezon na wyspie - społeczeństwo łykinie każde gówno" a potem wkurwiająca refleksja że sie zastanawisz nad takimi pierdołami
juhu (17 kwietnia 2010) -
mamy 2010 rok, youtuba i lady gagę. A ktoś z towarzystwa mimo to puszcza 'yeah' Ushera.
Szop (16 kwietnia 2010) -
kiedy po paru dniach niecierpliwego oczekiwania na granie w pilke po raz pierwszy od pazdiernika (!) okazuje sie, ze w sumie to nie ma chetnych i nie gramy. no kuuuuurwa.
em c (15 kwietnia 2010) -
Jak przez wlasne lenistwo nie bedziesz kims, kim chcialbys byc I jak sie wstydzisz po raz kolejny powtorzyc mature
Smutno troche (15 kwietnia 2010) -
mam dla ciebie dobrą radę: nie rozmnażaj się.
paj (15 kwietnia 2010) -
że ludzie wszędzie cały czas się rozmnażają, nie mogą przestać, lepniaki jedne
Szop (15 kwietnia 2010) -
–w trakcie wymyślania nicku, 14/4/2010 14:56 wlasnie mamuski ze swoimi wpadkami, ech...szkoda dzieciakow jedynie. mnie wkurw**** debile (sorrry, ale na sama mysl noz mi sie otwiera w kieszeni)ze sluchwkami na uszach stojacy(cud, ze juz nie siedza na schodkach) w wejsciu do tramwaju/autobusu. tak, wiem, pisalam w zeszlym roku o tym, ale sorrry, nie sposob wyciagnac tego jeszcze raz. 7 rano, nadjezdza tramwaj, z boku babinka z laseczka, otwieraja sie drzwi, oczywiscie w drzwiach debile w sluchwakach, widac ze we wewnatrz jest pusto(przez szybe dostrzegam kamienice po drugiej stronie ulicy)babinka probuje wsiasc do tramwaju, oczywiscie debil patrzy na nia tepym wzrokiem i nie posunie sie w bok, stoi i sie gapi, wsiadzie czy nie. oczywiscie babinka nie wsiadla do tramwaju, a debil jak stal, tak stal. podobna sytlacja, tyle ze z obcokrajowcami probujacymi sie dostac na lotnisko. elyta IBM oczywiscie nie moze podejsc sobie jeden przystanek, musi podjechac autobusem 208 pod sam budynek. co tam, ze grupa z obcokrajowcami przegapi swoj lot.
sivi (14 kwietnia 2010) -
ludzie, ktorzy po krotkim zapoznaniu sie z jakas sprawa uwazaja sie za specjalistow. jak babka z angielskiego, ktora po katastrofie sobotniej teraz jest ekspertka od polityki (a takze kosciola i samolotow), i nie dopuszcza do siebie mysli, ze moze nie miec racji.
pies lampo (14 kwietnia 2010)