INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
golenie się, obcinanie paznokci. szkoda, że ręka nie odrasta jak się ją utnie.
jajko (1 maja 2010) -
To, że po wpisaniu w wyszukiwarkę YouTube hasła "Running Up That Hill" (BTW: zajebistość tej piosenki. szok.) Kate Bush wyskakuje na trzecim miejscu.
Twój Stary (30 kwietnia 2010) -
osobą zamiast osobom - strasznie podstawowy błąd. no i pisanie krak zamiast kraków, jezus, jakie to chujowe! wszelkie zdrobnienia są chujowe.
irytacja (30 kwietnia 2010) -
No i sorry, sivi, ale: >blokuje wejscie osoba Wrrr.. Zawsze mnie denerwuje ten błąd. Niektórzy piszą też "upadnął" (liczba mnoga!)
Twój Stary (30 kwietnia 2010) -
TAK!
Twój Stary (30 kwietnia 2010) -
">pisanie słowiańskich nazw w polskich tekstach fonetycznie po angielsku ? –Twój Stary, 29/4/2010 15:49" głównie transkrypcje z grażdanki, np "żołnierze z karabinami Kalashnikov'a"
Szop (29 kwietnia 2010) -
–w trakcie wymyślania nicku, 29/4/2010 15:39 w kraku chyba niezle idzie zbieranie podpisow korwinowi, tuz obok stoliczka korwinna rozlozyli sie pisowcy, doslownie po przeciwniej stronie jakies 5 metrow olechowski, haha ogarnijcie palanta, ktory wchodzi do winy, przekracza prog i staje by sciagnac plecaczek czym blokuje wejscie osoba idacym za nim-czyli mnie i jakims 7 innym oosoba.musialam krzyknac "przepraszam" az 2 razy by zrozumial,ze niektorzy tez chca sie dostac na 7 pietro.
sivi (29 kwietnia 2010) -
DHL!
mg (29 kwietnia 2010) -
> –w trakcie wymyślania nicku, 29/4/2010 15:39 Ulubiona muzyka: rock and roll, dobry pop
AO facebook (29 kwietnia 2010) -
>"no podpisz sie, placa mi za kazdy podpis, przeciez to nie jest problem dla ciebie" Haha, siła argumentów :)
Twój Stary (29 kwietnia 2010) -
>pisanie słowiańskich nazw w polskich tekstach fonetycznie po angielsku ?
Twój Stary (29 kwietnia 2010) -
tramwaje przypominajace puszke, nawet otwarte okna nie pomagaja i jest duszno, parno i goraco plus 'naganiacze', probujacy namowic mnie do zlozenia podpisu popierajacego olechowskiego: "no podpisz sie, placa mi za kazdy podpis, przeciez to nie jest problem dla ciebie". no wlasnie o to chodzi, ze jest.
w trakcie wymyślania nicku (29 kwietnia 2010) -
pisanie słowiańskich nazw w polskich tekstach fonetycznie po angielsku
Szop (29 kwietnia 2010) -
najbardziej wkurwiającą rzeczą na świecie jest M.I.A.
pistolec (28 kwietnia 2010) -
W starannej polszczyźnie powinniśmy pisać i mówić „Weź tę książkę”. Tradycyjna forma tę bywa jednak zastępowana formą tą. Wynika to stąd, że wśród różnych określeń rzeczownika rodzaju żeńskiego (w naszym wypadku jest to wyraz książka) tylko zaimek ta ma w bierniku końcówkę -ę, podczas gdy inne określenia przyjmują końcówkę -ą: „Weź tę książkę”, ale: „Weź tamtą książkę”, „Weź pierwszą książkę”, „Weź ładną książkę”. Mówiąc Weź tą książkę, odmieniamy zaimek ta analogicznie do tych określeń. W mowie potocznej jest to dopuszczalne, zwłaszcza w takich, jak podane w pytaniu, potocznych kontekstach: „Połóż tą łyżkę”, „Daj tą skarpetę”. — Grzegorz Dąbkowski, prof., Uniwersytet Warszawski
. (28 kwietnia 2010) -
<zdrajca> :P inaczej wypowiedział się Bralczyk w swojej książce "Mówi się". Uznał tam obydwie formy za poprawne w mowie i piśmie.
jbuła (28 kwietnia 2010) -
> Ależ skąd. Mam za sobą autorytet Bralczyka. http://www.wrotapodlasia.pl/pl/wywiady/bralczyk_rozmowa.htm Panie Profesorze [Bralczyku], jak się zmienia język polski? - Już w latach 60. i 70. głoszono teorię dwóch norm językowych: wyższej i potocznej. Warto rozróżniać te normy. W normie potocznej wyodrębnia się też różne warianty, np. słowa dopuszczalne w mowie, a niedopuszczalne w piśmie. Na przykład słowa „tę” lub „tą”. Nie napiszemy „tą książkę”, ale powiedzieć możemy. (sorry ;P)
em c (28 kwietnia 2010) -
otóż nie, piszemy zawsze "tę, "tą" możemy ew. mówić –dziewczyna, 28/4/2010 07:56 Ależ skąd. Mam za sobą autorytet Bralczyka. Z resztą prawie na pewno już była o tym mowa w tym wątku i zapodawałam jego wyjaśnienie dot kwestii "tątę"
jęczybuła (28 kwietnia 2010) -
–sivi, 27/4/2010 20:52 u dentysty najbardziej wkurwiające jest uczucie jak dmucha tą rurką na wysuszone już dziąsła i zęba. brrr. i wkurwia też, jak założy plombę, która po paru dniach zaczyna się kruszyć. poza tym, ktoś kiedyś pisał w wątku o zajebistych rzeczach, że fajnie mieć zęby ktore się nie psują, a przy ktorych dentysta mówi "brawo, wszystko pięknie, oby tak dalej!". niestety, moje są wyjątkowo podatne na zniszczenia, mimo tego, że naprawde o nie dbam. za godzinę wizyta.. no i najlepsza rzecz na koniec - jak dentysta najpierw napakuje tych wat do ust, a potem zadaje pytania..
turas (28 kwietnia 2010) -
jest nagminnie używane, bo jest poprawne. obie formy są dopuszczalne. –jęczybuła, 27/4/2010 16:56 otóż nie, piszemy zawsze "tę, "tą" możemy ew. mówić
dziewczyna (28 kwietnia 2010) -
motocykliści popierdalający po fieldorfa w warszawie.
pan miyagi (28 kwietnia 2010) -
oddychanie pod respiratorem !
PKS (28 kwietnia 2010) -
nie lubię was!
szop (27 kwietnia 2010) -
Niektórych do szału doprowadza dźwięk skrobania po tablicy albo pocierania o siebie kawałków styropianu. Ja tak mam z szeptami, nienawidzę! Jak ktoś szepcze koło mnie to ten dźwięk mnie paraliżuje. –Twój Stary, 27/4/2010 19:56 jej, ostatnio u dentysty-w buzi juz nie macie sliny bo ta rurka przyssawa wam zassala osttania krople i pani dentystka wymienia wam w buzi te tamponiki z ligliny, slyszycie jak skrzypia ocierajac sie o wysuszone kaciki waszej jamy ustnej, uczucie gorsze niz skrobanie pazurami po tablicy, brrrr
sivi (27 kwietnia 2010) -
Niektórych do szału doprowadza dźwięk skrobania po tablicy albo pocierania o siebie kawałków styropianu. Ja tak mam z szeptami, nienawidzę! Jak ktoś szepcze koło mnie to ten dźwięk mnie paraliżuje. –Twój Stary, 27/4/2010 19:56 jej, ostatnio u dentysty-w buzi juz nie macie sliny bo ta rurka przyssawa wam zassala osttania krople i pani dentystka wymienia wam w buzi te tamponiki z ligliny, slyszycie jak skrzypia ocierajac sie o wysuszone kaciki waszej jamy ustnej, uczucie gorsze niz skrobanie pazurami po tablicy, brrrr
sivi (27 kwietnia 2010) -
grałem w tĘ grĘ –roman, 27/4/2010 16:59 ja grałam w tą grę :)
jbuła (27 kwietnia 2010) -
Niektórych do szału doprowadza dźwięk skrobania po tablicy albo pocierania o siebie kawałków styropianu. Ja tak mam z szeptami, nienawidzę! Jak ktoś szepcze koło mnie to ten dźwięk mnie paraliżuje.
Twój Stary (27 kwietnia 2010) -
mi to w ogóle nie przeszkadza, natomiast hiperpoprawna wymowa "teł książkeł" owszem. brzmi to strasznie.
em c (27 kwietnia 2010) -
grałem w tĘ grĘ zafascynowałem się tĄ książkĄ taka zasada (chyba w uproszczeniu, ja tak to sobie tłumaczę) obowiązuje w oficjalnym języku, a w mowie potocznej dopuszczalne obie formy.
roman (27 kwietnia 2010) -
książki o rzucaniu palenia pisane przez jakichś sekciarzy.
kaligula (27 kwietnia 2010)