INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
ahahahah! 10.0!
pies lampo (4 czerwca 2010) -
http://www.youtube.com/watch?v=QxidlGAkAjs pojde do piekla, ale usmialem sie zdrowo. <idzie po kurtke>
em c (4 czerwca 2010) -
http://www.youtube.com/watch?v=Hu98ULXaqCc to jest jeszcze slabe, dali animacje w samolocie i jeszcze lepszy podzial na role. tylko czekac, jak to wystawia na broadwayu.
pies lampo (4 czerwca 2010) -
mnie natomiast wkurwiają, i to od ładnych paru lat, następujące słowa: jebać, (po)jebany, zajebisty, przyjebać i cała reszta, gdzie podstawą jest "jeb" + nieskończona pewnie liczba przedrostków i końcówek.
jęczybuła (3 czerwca 2010) -
w skrócie --> pojebane psy sąsiadów. jak komuś się chce czytać: nie socjalizowane owczarki niemieckie sąsiadów, które z bardzo dużym prawdopodobieństwem załatwiły mi kota. niby nie ma żadnych bezpośrednich dowodów na to, że to one, w nocy jednak było słychać ich szczekanie i koci jęk. obawiam się, że kot w ucieczce przed nimi wpadł do stawu i utonął. przekonam się za dni kilka. to był kot przytulanka, koił zszarpane nerwy moje i wszystkich innych. nie drapał, nie syczał. sory za wynużenia ale to mnie dzisiaj wkurwiło. i przygnębiło.
dzieciak (3 czerwca 2010) -
to że obecnie na forum na samej górze są wątki o polityce i o linkin park
gdy (3 czerwca 2010) -
jak mi się za dużo drzwi otwiera i nie wiem do których wejsć.
roman (2 czerwca 2010) -
no jeśli o mnie chodzi to zdecydowanie obstawiam otwierajace się drzwi jednego z samochodów zaparkowanych po prawej stronie.
jbuła (2 czerwca 2010) -
ja juz nie moge doczekac sie mojej corocznej kraksy z samochodem, tym razem obstawiam autobus albo taksowke. raczej taksowke.
em c (2 czerwca 2010) -
macie rację niestety. dlatego, co prawda z duszą na ramieniu, ale jednak jadę ulicą :(
jbuła (1 czerwca 2010) -
–ender, 1/6/2010 12:44 najbardziej wkurwiające, jak napierdala taki rowerem po przejściu dla pieszych, zatłoczonym, ludzie napierają z przodu, ludzie napierają z tyłu, człowiek kulturalnie w słuchawkach a tu mu pacan w przechyle pod nogami smiga, normalnie prawie tak samo wkurwiajace jak rozpedzeni snowboardzisci na stokach.
12341234 (1 czerwca 2010) -
rower jest szybszy od *niejednego pieszego*, dziwnym nie jest, ze chcial Was wyminac.. ilosc sciezek rowerowych powinien bardziej irytowac. –w trakcie wymyślania nicku, 1/6/2010 15:20 co nie zmienia faktu, ze pedzac po chodniku lamie przepis. nie ma sciezki, to ulica. kaski na glowy i powodzenia ^^ ostatnio spotykam rowerzystow bez dzwonka, juz dochodzi do tego, ze pieszy ma sie domyslac, ze ma sie usunac takiemu z chodnika...
sivi (1 czerwca 2010) -
o, wczoraj tez wlasciciwe wypadalo, zebym jechal waskim chodnikiem, ale spieszylo mi sie bardzo, wiec prułem jednokierunkowa pod prad :>
em c (1 czerwca 2010) -
żebu mu sie usunąć bo ma za mało miejsca –ender, 1/6/2010 12:44 rower jest szybszy od *niejednego pieszego*, dziwnym nie jest, ze chcial Was wyminac.. ilosc sciezek rowerowych powinien bardziej irytowac.
w trakcie wymyślania nicku (1 czerwca 2010) -
Rowerzyści jeżdżcy po chodnikach! idę wczoraj ze znajomym po chodniku szerokości 4 płytek ,a za nami chłoptaś na rowerku dzwoni ,żebu mu sie usunąć bo ma za mało miejsca! A po ulicy gdzie ich miejsce to nie łaska!? Kiedyś moja cierpliwość się skończy i któremuś w końcu wybije wszystkie pedały z głowy!
ender (1 czerwca 2010) -
http://img195.imageshack.us/img195/8894/emocentral.jpg ja nic nie mowilem.
em c (1 czerwca 2010) -
–CH-Cl, 1/6/2010 11:19 Ha ha ha ahhhhhahahahhahahhahahhaahahahahah ahhahaha haha ha ha haha ah ahahah hahahhaha hahah. Ale serio, hahhahahaha
mm (1 czerwca 2010) -
>Zerojedynkowe sprawy oj tam oj tam, za chwilę nam się zrobi emo central.
em c (1 czerwca 2010) -
@chick, Twój Stary Hej, wiadomiks, że cynizm i zabawa i wolność i swoboda. Ale kurde, w zestawieniu z MIŁOŚCIĄ, rybki, pomyślcie o tym. Zerojedynkowe sprawy :]
CH-Cl (1 czerwca 2010) -
ej, no serio, "po co". tez glosuje za cynizmem, ale bez jaj. –em c, 1/6/2010 06:57 zwłaszcza, że istnieją dziś możliwości przekonania się wcześniej o 'emocjonalnym drewniactwie'. ok. czasem jest się ślepym. no a dzisiejszego ranka wszystkim wam życzę, aby was taka ślepota dotknęła. odstawiając cynizm na bok: czujecie miłość? z wkurwiających rzeczy: 1.(sorry, będzie po studencku) niby wszyscy boja się sesji. chuj z sesją. co ze wszystkimi zaliczeniami przed sesją, które zawsze są gorsze od samej sesji? 2. dorastające młodsze rodzeństwo i rodzice nie radzący sobie z tym.
dzieciak (1 czerwca 2010) -
po co se idealizowałeś? historia jak z lalki. –dzieciak, 1/6/2010 00:03 ej, no serio, "po co". tez glosuje za cynizmem, ale bez jaj.
em c (1 czerwca 2010) -
w ogóle, idealizacja, której nie daje się okiełznać. polvo, by nie pozostawać zbyt długo w pesymistycznym nastroju, na należnym miejscu pośród zajebistości.
pan miyagi (1 czerwca 2010) -
>póżniej tylko cynizm i zabawa =) I to pisze dziewczyna... :( –Twój Stary, 1/6/2010 01:22 Chociaż w sumie wszyscy jesteśmy ludźmi... <łzy kapią na klawiaturę> –Twój Stary, 1/6/2010 01:25 hah no to z lekką dozą ironii oczywiście, ale i tak szkoda ze nie jestem feministką, bo mogłabym się ładnie przyjebać :> Tak, stańmy w obliczu prawdy, jesteśmy ludźmi
chick (1 czerwca 2010) -
Chociaż w sumie wszyscy jesteśmy ludźmi... <łzy kapią na klawiaturę>
Twój Stary (1 czerwca 2010) -
>póżniej tylko cynizm i zabawa =) I to pisze dziewczyna... :(
Twój Stary (1 czerwca 2010) -
wydaje mi sie, że większość idealizuje miłośc związki etc do momentu powazniejszego przejechania sie (a to jak sie jeszcze nie zdarzylo to sie zdarzy) póżniej tylko cynizm i zabawa =)
chick (1 czerwca 2010) -
tez to mialem, oj cierpialo sie, oj tak... ale to wzmacnia raczej.
romano (1 czerwca 2010) -
–kot_rachmistrz, 31/5/2010 22:23 po co se idealizowałeś? historia jak z lalki.
dzieciak (1 czerwca 2010) -
gdy wyśniona po nocach a potem w mozołach zdobywana dziewoja okazuje się emocjonalnym, kurwa, drewnem
kot_rachmistrz (31 maja 2010) -
jak ktoś mówi "o losie" –krzy, 30/5/2010 16:13 ja czesto mowie: o losie. plus: dramat! i jeszcze: no chyba nie. zawsze z odpowiednia intonacja i mimika twarzy. wracajac do watku glownego zas. zblizajaca sie choroba, co sie przeklada na totalna niemoc i ogolna irytacje. pogoda. gardze juz deszczem i szaroscia za oknem. ile, kurwa, mozna?
w trakcie wymyślania nicku (31 maja 2010)