INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • Wiecie, może jestem jeszcze młody, ale pomyślcie nad tym wyrażeniem: "szukanie żony". "Szukanie męża". Absurd.
    Twój Stary (9 czerwca 2010)
  • no ale tu sami szczęśliwie zajęci chyba, tak myślę ;) więc tu nie szukaj!
    v/a (9 czerwca 2010)
  • –jbuła, 9/6/2010 12:55 zrób casting wśród użytkowników forum porcys
    k (9 czerwca 2010)
  • serio to polega na "znajdowaniu" ? im bardziej na siłę tym gorzej chyba (hahaaa, znowu wprowadzam ten wątek ;> ) skutkuje.
    roman (9 czerwca 2010)
  • –jbuła, 9/6/2010 12:55 znajdź w końcu takiego, wtedy będzie to jedna z najbardziej zajebistych rzeczy, możliwość pokazania spragnionym rodzicom swojego kolegę ;) mnie wkurwiło to, że byłem na długi weekend u rodziców, no i w tym domu mam na coś alergię... umierałem 3 dni, wróciłem i urodziłem się na nowo, to wkurwia, bo lubię swój rodzinny dom, a latem nie mogę tam żyć
    v/a (9 czerwca 2010)
  • zależy jaki wiek, jak masz 35 (pewnie nie, ale powiedzmy) to pytania są na miejscu chyba :> ale tak, to wkurwia. najlepsze że miałem 2 dziołchy o których nawet nie wiedzieli ;) i dobrze im tak!
    roman (9 czerwca 2010)
  • oj w pierwszej dziesiątce powinno się zdecydowanie znaleźć to jak matka/ojciec pyta, kiedy przyprowadzę do domu narzeczonego, albo czy mam jakiegoś "kolegę", lub też czy ktoś mi sie tam podoba. wkurwienie zmieszane z zażenowaniem coś strasznego.
    jbuła (9 czerwca 2010)
  • phi! niemka, nigdy w życiu!!
    jbuła (7 czerwca 2010)
  • nie ma znaczenia gdzie mieszkam to raz. a dwa - przez większość wakacji pewnie bedę w Polsce.
    jbuła (7 czerwca 2010)
  • niemka pewnie?
    rój, bo wymienia się na rojek? (7 czerwca 2010)
  • >–jęczybuła, 7/6/2010 15:33 Ale z tego, co wiem, ty nie mieszkasz w Polsce?
    Twój Stary (7 czerwca 2010)
  • wkurza mnie, że większość ludzi kt znam jedzie na jakieś super wakacje, albo ma pozałatwiane ciekawe staże, tu Brazylia, tam Korea, a jeszcze innydo Stanów. i tylko ja jak ta sierota będe siedzieć na tyłku tam gdzie zwykle i biadolić że inni mają lepiej, co już samo w sobie jest beznadziejne i źle o mnie swiadczy.
    jęczybuła (7 czerwca 2010)
  • "Ludzie, ogarnijcie się. " Co to zdanie w ogóle znaczy? Powtarzane miliard razy, jakiś nowy mem, czy jak to tam nazwać. "ogarnijcie sie", pff. Ps. Nie mam facebooka i nikt nie wie o mojej nauce do sesji.
    nieogar (7 czerwca 2010)
  • jebany rok chopinowski. w warszawie można ochujeć od chopina. http://www.youtube.com/watch?v=Fqkz45A7bXY po prostu
    eeee (7 czerwca 2010)
  • Jak ktoś umieszcza na facebooku relację ze swojej nauki do sesji w systemie "godzina po godzinie". Przykład: 16.56 "egzamin już jutro, a ja nadal nie przerobiłem cytofizjologii, ratunkuuu! :[" 18:23 "Idę na spacer, świeże powietrze powinno mi pomóc" 21:17 "jednak nic nie stawia na nogi tak jak mocna kawa" 01:42 "pierdolę, idę spac, co ma byc to i będzie" i tak codziennie. Ludzie, ogarnijcie się.
    ! (7 czerwca 2010)
  • wkurwiająca jeszcze jedna sprawa - zrobi się błąd ort i zauważy się go dopiero po wysłaniu posta. 'niezrozumiałe' miało być.
    dzieciak (7 czerwca 2010)
  • Generalnie przypuszczenie, że jeśli ktoś nie mówi po polsku, to nie zrozumie słowa "terrorysta"... Z dobrych żartów... Wczoraj dziennikarka TVN do matki Jerzego Popiełuszki: "Czy modli się pani do syna?" :D Btw. Do najbardziej wkurwiających rzeczy dodałbym właśnie 90% dziennikarzy telewizyjnych i - w szczególności - te ich smutne, frazesowate, pseudopodsumowujące cokolwiek komentarze, kończące każdy materiał w serwisach informacyjnych. Powtarzanie tych przykrych banałów, że "Polak mądry po szkodzie", że skądinąd "Polak potrafi", że politycy są be - no rzygać się chce. I kompletne niezainteresowanie ważnymi informacjami ze świata. Gnębi mnie infotainment. Gnębi traktowanie obywatela jak ćwierćgłówka, a później marudzenie, że nie poszedł zagłosować. Gnębi mnie załamywanie rąk przez dziennikarzy nad "poziomem klasy politycznej", który sami współtworzą, bo narzucają politykom format "dziesięciosekundowy", bo nie są wnikliwi, bo zaniżają wymagania, bo oglądalność, bo lud chce igrzysk. Durczok i Olejnik, Siekielski i Morozowski ze swoją tabloidowo-śledczą manierą, Pochanke i Kraśko i ci wszyscy jeszcze mniej mający do powiedzenia, których nazwisk nie zamierzam pamiętać - weźcie się ogarnijcie albo może lepiej sport komentujcie czy coś równie poważnego.
    anlgmt (7 czerwca 2010)
  • - dzieciak nie, teraz wszystko jest lo fi :P a wracajac do pkp, przypomniala mi sie historia. w wakacje, wczesnym rankiem pobieglam na pociag, w sluchawkach lecialy niemieckie minimale, ellen allien, paul kalkbrenner, te klimaty. srednio bylam zainteresowana wspolpasazerami. jakas pani z dzieckiem, starsza pani i ciemnoskory mlody chlopak. cos kolo 28 lat. wszedl konduktor, sprawdzil bilety, sila rzeczy sciagnelam sluchawki. dzwoni czyjś telefon. mlody chlopak odbiera, mowi cos, po arabsku, smieje sie. po skonczonej rozmowie starsza pani rzekla: boze!! on nas wysadzi!! terrorysta!! konsternacja w przedziale. nagle kolejny dzwonek i znowu ten chlopak odbiera i niezla polszczyzna mowi: tak, tak, bede o 14 na dworcu, milo bedzie, jak mnie odbierzesz. mina tej pani - bezcenna :)
    w trakcie wymyślania nicku (7 czerwca 2010)
  • ostatnio: jakaś nie zrozumiała dla mnie popularność mdłego i rzygliwego chilloutu. no ile można. że się jest jakimś bardziej wrażliwym słuchając takiego gówna? no chyba nie.
    dzieciak (7 czerwca 2010)
  • sie ciesz, że dojechałeś, kumpel musiał zostać dziś w Puławach, bo dosłownie nie zmieścił się do pociągu (relacja Przemyśl - Lublin - Wwa, wiadomo - w końcowej częsci trasy wypchana po brzegi) pewnie pkp mogłoby dać na tej relacji (co tydzień o tej porze przetłoczonej) z jeden wagon więcej, ale po co (#wkurwypkp)
    V79 (6 czerwca 2010)
  • i wraca niesmiertelny temat pkp. tym razem o popierdolonej mlodziezy jezdzacej pociagami. 3,5h jazdy, a myslalem, ze nie dozyje konca. bo to byla kumulacja wszystkiego, co moze czlowieka zirytowac. banda chuja jedzie sobie, zajmujac w interregio pol wagonu, bo na dwoch siedzeniach oczywiscie musi lezec jedna osoba, a inni pasazerowie niech stoja, spoko! ktos chce sobie poczytac? nie tym razem, bo mlodziez sobie zaczyna krzyczec. i to takie przezabawne teksty rodem z internetu jak 'ale urwal' czy 'szczymryj'. pozniej pora na suchary typu 'co? gowno!'. no i jak przystalo na dojrzala mlodziez, jaranie sie wulgaryzmami i slownictwem, ze tak powiem, powiazanym z seksem ('cipa! hahah! dupa! hihih'). no i trzeba tez sie pokazac przed kolezankami, jakim sie jest buntownikiem, i zerwac przylepiona do sciany kartke z jakas informacja nt rozkladu. to wszystko? alez skad! do tego dochodzi spiewanie na caly wagon jakichs chujowych piosenek. i zeby dopelnic obrazu zniszczenia... muzyka z komorki. chyba blogoslawili dzis nie ta osobe co trzeba..
    pies lampo (6 czerwca 2010)
  • jebana hipokryzja.
    krzy (6 czerwca 2010)
  • Upał mnie wkurwia Niech się już ochłodzi , jakiś deszczyk mile widziany...
    ... (6 czerwca 2010)
  • http://www.xroxy.com/proxylist.htm stad mozna brac adresy serwerow proxy zeby oszukiwac jutuby i inne strony z ograniczeniem geograficznym, czasami trzeba probowac pare razy, najlepiej miec druga przegladarke do tego.
    em c (6 czerwca 2010)
  • A tak w ogóle, to po wpisaniu "Dresden Dolls" w wyszukiwarkę YT ta piosenka wyskakuje na jednym z pierwszych miejsc i działa w Polsce.
    Twój Stary (6 czerwca 2010)
  • –jęczybuła, 6/6/2010 14:49 bo filmu nie usuneli, tylko jest niedostępny dla Polaski. więc sprawiłem, że youtube widziało mnie jako amerykanina, podejrzałem tytuł i obejrzałem wersję dostępną dla Polski (jest takowa na youtube też).
    roman (6 czerwca 2010)
  • tak dresden dolls. skąd romanie wiedziałeś skoro drugi też zablokowali?? (pocieszające jednak że innych ta sama bieda..)
    jęczybuła (6 czerwca 2010)
  • wymyślili off! u mnie obecnie egzystuje komar-artysta ukąsił mnie 6 razy i ślady po tych ukąszeniach tworzą coś jakby mały wóz.
    indyjska_bajka (6 czerwca 2010)
  • –em c, 6/6/2010 10:26 słowa mądrości. plus mrówki, ja wiem, że biomasa i ekosystem, ale z łąki jak na niej leżę wypierdalać.
    12341234 (6 czerwca 2010)
  • –noname, 6/6/2010 01:19 intryguje mnie proces myślowy większości panów i proporcje "schematyczności" do "nieschematyczności";> i że te proporcje wynoszą 1000:1? ;) niestety nie jest tak, że ta kwestia dotyczy tylko facetów, wręcz przeciwnie myślę nawet że więcej kobiet postępuje schematycznie bo są bardziej zdeterminowane. niestety. no ja po wielogodzinnych rozmowach mogłabym napisać książkę na ten temat, ale po co, i tak kto się nie sparzy... –w trakcie wymyślania nicku, 6/6/2010 09:40 no tak, tak, zdarzają się i takie kwiatki, ale to moim zdaniem kwestia jakiejś magicznej niezwykle rzadkiej konstelacji gwiezdnej która akurat nam postanowiła sprzyjać ;)
    gie kropka pe (6 czerwca 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)