INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • Cholernie skomplikowane to życie. Myślicie, że to tak łatwo i samo przychodzi, to mówienie, słuchanie, kombinowanie, zastanawianie się?
    Szop (21 czerwca 2010)
  • ja to się rozumiem z ludźmi bez słów, i dopiero się wkurwiam, jak trzeba o czymś pomówić tak naprawdę i zaczynam słyszeć stek bzdur albo oczywiście muszę się przebijać przez gąszcz krzaków słownych czy innych artykułowanych niby-to-przemyśleń, reprezentacji przeżyć, przemyśleń, intencji. a co do "co tam" - znam osoby, które mnie pytają, bo chcą wiedzieć i fajna rozmowa jest z tego i znam osoby, które o to pytają i kompletnie nie wiedzą co dalej, nawet jak im odpowiem. ale akurat "co tam" nie ma znaczenie, mogłyby pytać zupełnie inaczej, a i tak nie byłoby rozmowy. czasem tak jest.
    jajko (21 czerwca 2010)
  • i w ogóle.
    st. (20 czerwca 2010)
  • i w ogóle.
    st. (20 czerwca 2010)
  • - stara bida, rozumisz.
    Twój Stary (20 czerwca 2010)
  • kiedyś to może i była wiosna. teraz to chuj nie wiosna.
    st. (20 czerwca 2010)
  • - oj tak... heh
    pies lampo (20 czerwca 2010)
  • -noo, u nas nie grzeją bo niby wiosna, ale ja dziękuję za taką wiosnę
    ogon (20 czerwca 2010)
  • - jak im sie zechce. albo nie zechce. wiesz, jak jest.
    st. (20 czerwca 2010)
  • -grzeją jeszcze u was?
    ogon (20 czerwca 2010)
  • - zimno, coś ostatnio.
    st. (20 czerwca 2010)
  • w ogole napiszmy taki dialog przykladowy, rozpoczela jeczybula -co tam? -aaa po staremu, a u ciebie? -aaa spoko spoko...
    ogon (20 czerwca 2010)
  • jęczybuła radzi aby na pyt "co tam?" odp "aaa po staremu, a u ciebie?"
    jbuła (20 czerwca 2010)
  • nie to,zebym ślinila sie na jakies slowne akrobacje witajaco-zagadujące,'co tam' moze być, zwlaszcza jesli sytuacja jest towarzyska, a ja nie zapominam byc grzeczna. ale skumajcie pytanie 'co tam?' uslyszane od znajomego po 3 latach nierozmawiania ze soba - mam mowic, ze rybka mi zdechla? czy wiklac sie w to, co: studiuje/jadam/slucham/oglądam?
    st. (20 czerwca 2010)
  • –macie kurwa problemy, 20/6/2010 22:29 a żebyś,KURWA,wiedział
    kacperski (20 czerwca 2010)
  • hehe, pozbawieni kreatywnosci juz ronią łzy :D
    ogon (20 czerwca 2010)
  • a formulka "ej srałaś?" moze byc?
    macie kurwa problemy (20 czerwca 2010)
  • ale np. jak jade z kims samochodem to mnie cisza nie krępuje, za to ciezkie jest zycie kogos kogo krepuje i ciagle zagaduje :P
    ogon (20 czerwca 2010)
  • –st., 20/6/2010 22:23 no offence,tylko mi chodziło o to "co dalej?" w rozmowie bo groteskowo wyglada ocenianie kogoś po tym,jak zwraca się do kogoś "co tam?",nieprawdaż?a jak komuś po tym nieszczęsnym "co tam" kończy się szybko amunicja i strzela ślepakami no to on ma problem,nie Ty:)
    kacperski (20 czerwca 2010)
  • nudziaaarzee ;D
    ogon (20 czerwca 2010)
  • >>wynika z tego,że to raczej Ty nie masz przeważnie niczego ciekawego do powiedzenia(skoro nie lubisz przenoszenia odpowiedzialności za pogaduchę na Ciebie),to jest chyba rozmowa,a nie zabawa w podchody czy wyciąganie od kogoś jakichś informacji,no! –kacperski, 20/6/2010 22:05 wydało sie. jestem plytka i nieciekawa. >takie są baby,od ciebie chca kreatywnosci megagiga,chuj wie czego,a same jak ten osikowy kolek wbity w ziemie,co go tylko pies na starosc obsika obficie swym cieplym moczem jebane miss porcysa i niezalu –ja jebie, 20/6/2010 22:09 zajebisci to sa chlopcy, ktorzy zagadauja po czym wyczerpuje sie im inwencja po postawieniu pytania 'co tam?' i w konsekwencji to ja musze ich zabawiac. a na koniec sa przekonani, ze zabawa byla przednia i mozna by to powtorzyc kiedyś.
    st. (20 czerwca 2010)
  • Najwyraźniej są ludzie tak zajebiście zajebiści, że wkurwia ich, jak ktoś zagaja takim zwyczajnym, mieszczańskim "co słychać". Fakt, że mogę kogoś takiego przypadkiem spotkać i odkryć się ze swoją niezajebistością sprawia, że czuję się jeszcze bardziej niezajebisty <chlip> –b52, 20/6/2010 22:13
    kacperski (20 czerwca 2010)
  • Najwyraźniej są ludzie tak zajebiście zajebiści, że wkurwia ich, jak ktoś zagaja takim zwyczajnym, mieszczańskim "co słychać". Fakt, że mogę kogoś takiego przypadkiem spotkać i odkryć się ze swoją niezajebistością sprawia, że czuję się jeszcze bardziej niezajebisty <chlip>
    b52 (20 czerwca 2010)
  • takie są baby,od ciebie chca kreatywnosci megagiga,chuj wie czego,a same jak ten osikowy kolek wbity w ziemie,co go tylko pies na starosc obsika obficie swym cieplym moczem jebane miss porcysa i niezalu
    ja jebie (20 czerwca 2010)
  • –st., 20/6/2010 21:59 wynika z tego,że to raczej Ty nie masz przeważnie niczego ciekawego do powiedzenia(skoro nie lubisz przenoszenia odpowiedzialności za pogaduchę na Ciebie),to jest chyba rozmowa,a nie zabawa w podchody czy wyciąganie od kogoś jakichś informacji,no!
    kacperski (20 czerwca 2010)
  • Odpowiadasz dowcipnie "hipopotam" i już piłeczka przebita. Albo "dzisiaj rano miałem zajebistą erekcję, a ty?". Ale macie problemy.
    b52 (20 czerwca 2010)
  • plus wiekszosc swych znoajomosci na oryginalnosci opieram, tyle ile moge, bo czasem nie daje rady.
    boioioioioing! (20 czerwca 2010)
  • ale formula 'co tam?' cala odpowiedzialnosc za pomyslnosc dialogu przenosi na druga osobe. nienawidze jak ktos zagaja w ten sposob. takie kurwa 'poke' fejsbukowe.
    st. (20 czerwca 2010)
  • W sensie, że formułka na powitanie
    j/w (20 czerwca 2010)
  • no już tak mam, ale nie uchodzę za irytującego.
    boioioioing! (20 czerwca 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)