INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • jak ktoś po raz drugi, w ciagu 24 godzin wychujal moja dobra kolezanke. i jedyne na co mam ochote w tym momencie, to potrzasnac tym ktosiem. nie moja wychujana kolezanka, tylko tym kretyno-pojebem. eeech.
    w trakcie wymyślania nicku (26 czerwca 2010)
  • (może to było, może nie) strasznie do dupy jest to jak rano po imprezie szczajasz stan konta standardowa reakcja: OKRADLI MNIE ZŁODZIEJE, KTOŚ MI SIĘ WJEBAŁ NA KONTO KURWAAA ZARAZ ZADZWONIE DO PEDAŁÓW I ZROBIE IM Z DUPY GARAZ po chwili przypominasz sobie, że "tam można było płacić kartą"
    chick (26 czerwca 2010)
  • z tego co kojarzę to studiujesz automatykę. zaplanuj te wakacje dobrze, bo po studiach następne mogą się nieprędko trafić. –muki_blejlok, 25/6/2010 22:59 zatem: http://porcys.com/Forum.aspx?id=5251&p=5 ;)
    dzieciak (26 czerwca 2010)
  • no to żadna 'jbuła', tylko 'chpieta'. Ciekawe, jaka tu proporcja, hm, no-life/hipster.
    Szop (26 czerwca 2010)
  • oby sobota to naprawiła
    jbuła (26 czerwca 2010)
  • wkurwia pierwszy od siedmiu tygodni piątek bez wyjścia/imprezy/szwendania się. spędzony w domu przy kolacji ze smęcącym współlokatorem :/
    jęczybuła (26 czerwca 2010)
  • Hm. U mnie ból jest też po zamknięciu paszczy.
    Szop (25 czerwca 2010)
  • planowanie wakacji. no ja pierdziele. –dzieciak, 25/6/2010 20:14 z tego co kojarzę to studiujesz automatykę. zaplanuj te wakacje dobrze, bo po studiach następne mogą się nieprędko trafić.
    muki_blejlok (25 czerwca 2010)
  • poczucie, ze zaraz stanie sie cos nieodwracalnego i tak juz zostanie. –w trakcie wymyślania nicku, 23/6/2010 14:39 prawie jak wtedy kiedy pierwszy raz bierzesz acodin
    k (25 czerwca 2010)
  • planowanie wakacji. no ja pierdziele.
    dzieciak (25 czerwca 2010)
  • –Szop, 23/6/2010 06:58 –em c, 23/6/2010 11:49 –Twój Stary, 23/6/2010 12:27 noooo!! a najgorzej, jak siedzisz na fotelu u dentysty i on mowi: szerzej! a ty nie mozesz :( i to poczucie, ze zaraz stanie sie cos nieodwracalnego i tak juz zostanie.
    w trakcie wymyślania nicku (23 czerwca 2010)
  • 1.Cholera, to może być i skurcz, rzeczywiście. Dziękuję. 2.Wszystko ma JEDNĄ, najczęściej mroczną i smutną PRAWDĘ, wszyscy, którzy jej nie znają to IDIOCI zasługujący na ŚMIERĆ. Trzeba jej SZUKAĆ, ale nie wolno się poddawać. Nie można poznać odpowiedzi, a kto nie zna, nie może. Chyba, że DOZNAŁ (ale nie w tym sensie) OŚWIECENIA, jest PEWIEN, wtedy MA PRAWO. MA PRAWO. Chociaż tak samo, ale ma bardziej. Miał racje redaktor, który w Nutach-Dźwiękach pokazał światu "Independence Day" Comsat Angels. "And I can't stand up and I can't sit down 'cause a great big problem stop me in my tracks I can't relax 'cause I haven't done a thing and I can't do a thing 'cause I can't relax" Czy z jedna trzecia tego wątku się w tym nie zawiera? Oczywiście z podkładem, bo te cztery suche wersy są właśnie suche.
    Szop (23 czerwca 2010)
  • Też tak mam, a właściwie mam dwie różne rzeczy; albo skurcz w mięśniach, albo coś mi się robi (przeskakuje?) w tych zawiasach łączących szczęki ;) i słyszę takie chrupanie w uszach.
    Twój Stary (23 czerwca 2010)
  • >W temacie - czy też tak macie, że przy ziewaniu coś raz na tysiąc przeskakuje i BOLI? mnie przy zbyt szerokim rozwarciu paszczy lapie skurcz, i nie moge jej zamknac. najlepsze, ze to samo zdarza sie, kiedy sie bardzo smieje, no i wyobrazam sobie, ze ze szczerze zeby jak hipopotam i nic nie moge na to poradzic, wiec smieje sie jeszcze bardziej.
    em c (23 czerwca 2010)
  • Taki ładny projekt "glebogryzarka" na musicspocie się zapowiadał. To raczej pod niecierpliwość. W temacie - czy też tak macie, że przy ziewaniu coś raz na tysiąc przeskakuje i BOLI?
    Szop (23 czerwca 2010)
  • >Atakująca zewsząd podnieta świata nad Disintegration (z okazji reedycji, ale wcześniej przecież też). Jedna ze słabszych płyt Cure nie licząc tych na serio nieudanych (WMS, 4:13). A niby jestem ogromnym fanem. Ha! Właśnie wczoraj wracając z uczelni, ot tak sobie rozmyślałem nad zajebistością "Pictures of You" i pamiętam, że zdecydowanie stwierdziłem, że nie umiem wyobrazić sobie zremasterowanego "Disintegration". A z okresu "WMS" pochodzą jedne z lepszych b-side'ów (a The Cure generalnie mieli niesamowite b-side'y, możnaby z nich zlepić naprawdę porządny album).
    Twój Stary (22 czerwca 2010)
  • –krzy, 22/6/2010 15:21 no ale pojutrze ned - cam, gdzie już pozamiatane, zamiast walki o awans japonii z danią. tak, nie mam kablówki.
    luk (22 czerwca 2010)
  • Poczta. Ja wiem, że było milion razy już, ale jak do kurwy nędzy można otworzyć jedno okienko z sześciu kiedy kolejka wychodzi aż na ulicę? Do tego czekające matki z dziećmi, bobas wyje, pięciolatek się nudzi i szoruje dupą po posadzce, biega, krzyczy, wspina się w na ławki, by w końcu zjebać się z jednej z nich i przywalić twarzą o podłogę co zakończyło się parominutowym rykiem. Na plus jeszcze koleżka, do którego dzwoni ciągle telefon a ten zamiast wyciszyć to chowa do kieszeni i pozwala raczyć się melodyjką wszystkim zgromadzonym. Zwariować można, jakieś trzy kwadranse tam spędziłem.
    plejeru (22 czerwca 2010)
  • ^spoko loko, Francuzi nie wyjdą na boisko, załączą MEX-URU Atakująca zewsząd podnieta świata nad Disintegration (z okazji reedycji, ale wcześniej przecież też). Jedna ze słabszych płyt Cure nie licząc tych na serio nieudanych (WMS, 4:13). A niby jestem ogromnym fanem.
    jakub (22 czerwca 2010)
  • transmisja z meczu Francja - RPA zamiast Meksyk - Urugwaj, no do chuja.
    krzy (22 czerwca 2010)
  • wkurwia mnie, gdy coś się psuje - samochód, światło do roweru, monitor, cokolwiek. to niby oczywiste, ale jednak wielu ludzi potrafi reagować ze spokojem, próbują naprawić czy coś. a ja mam od razu ochotę pierdolnąć w to coś z buta i najlepiej kupić od razu nowe. jakbym miał za co, to bym tak robił.
    ryba (22 czerwca 2010)
  • 1. ksiądz który przed chwilą odmówił mi bycia chrzestnym bo 2 razy nie wpuściłem kolędy 2. Jego uśmieszek gdy już był pewny że zacznę go prosić żeby jednak dał pozwolenie - ale ni chuja.
    Agent Tnega (22 czerwca 2010)
  • uwaga - często tu się pojawiały narzekania na studentów - którzy waszym zdaniem są najmniej uciążliwi? mowa o warszawskich uczelniach.
    eeee (22 czerwca 2010)
  • o, to ja z podobnych dam licytowanie sie. ktos nas o cos pyta, ale nasza odpowiedz jest niewazna, bo i tak jego celem jest samemu pochwalenie sie. typu 'masz jeszcze jakies egzaminy?' - 'no, trzy i to takie ciezkie' - 'pff, ja mam az cztery i to duzo ciezsze od twoich'. a co do egzaminow to prozny trud zabrania sie za nauke. kilka razy wiecej czasu zajmuje motywowanie sie do jej rozpoczecia niz sama nauka. a jak juz sie rozpocznie to i tak co chwile przerwa. i ponowne szukanie mieszkania. choc to mnie czeka dopiero pozniej.
    pies lampo (21 czerwca 2010)
  • –em c, 21/6/2010 19:24 moja (jakby nie było swego czasu bardzo bliska) koleżanka zawsze na smsy, odpisywała" "Aha. A ja to...", ":), a ja teraz..." i tak zawsze. Na maksa mnie to wkurwiało. Szczególnie, że wymuszała ten kontakt i często pisała.
    k (21 czerwca 2010)
  • normalka, dobra rzecz. ogólnie do zjawisk społecznych się nadaje, a nie wkurwiających ;)
    ogon (21 czerwca 2010)
  • ej a macie tak ze czasami osoba ktora was slucha chce samemu mowicimowicimowicimowic i kompletnie nie zwraca uwagi na to co mowicie? bo fajnie jest wtedy zamiast irytowac sie bezskutecznie zaczac mowic zdaniami kompletnie pozbawionymi sensu, na gruncie semantycznym albo syntaktycznym, ale przy zachowaniu 'potakujacej' intonacji i mowy ciala. szczegolnie dobrze dziala w grupie, bo ktos w koncu zauwazy, ze wlasnie powiedziales, ze z kebabow to najbardziej lubisz ten na foksal, z niemowlat, a osoba mowiacaimowiacaimowiaca nie. powoduje to duzo radosci.
    em c (21 czerwca 2010)
  • Ej, ogonie (wiem, wiem, sam się tak nazywam, ale tak piszę jak chcę do kogoś pieszczotliwie rzec), będzie gut ;)
    ogon (21 czerwca 2010)
  • Mhm. :(
    Szop (21 czerwca 2010)
  • O to chodzi, że jak masz skilla to nie ma kombinowania/zastanawiania bo wszystko dzieje się "w locie" :)
    ogon (21 czerwca 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)