INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • Jak stoisz na koncercie i jest już naprawdę tłoczno ale co chwile radość z koncertu przerywa ci jakiś palant (albo palantówa) który przeciska się do przodu, chociaż kurwa naprawdę nie ma już miejsca. I jeszcze jak stoisz na koncercie za kimś kto się nie myje. I teraz boje się że już zawsze muzyka Goldfrapp będzie mi sie kojarzyć ze smrodem sera. No kurwa dlaczego ludzie się nie myją? A trzecie to, że zawsze na koncercie najwyższa osoba stoi zawsze przede mną.
    Agent Tnega (18 października 2010)
  • Nowak hoduje marchewkę. Kowalski produkuje śrubki. Nowak płaci mniejszy KRUS, Kowalski wyższy ZUS. Dzięki temu, że Nowak płaci mniejszy podatek/składkę, może kupić więcej śrubek od Kowalskiego. Jeżeli podwyższeniu składek dla rolników nie będzie towarzyszyć ogólne ich obniżenie, to w sumie więcej pieniędzy zostanie zabrane obywatelom. Jest jeszcze osobny problem rolników z minimalnymi dochodami, którzy zmuszeni do opłaty pełnych składek wybiorą bezrobocie - księgowy, ale problem. Powoływanie się na sprawiedliwość w temacie obowiązkowych "ubezpieczeń" - hmmh. Khm.
    Szop (15 października 2010)
  • tak, rolnik sprzed 10 lat to już nie ten sam rolnik co dzisiaj, bo europejski i stać już go na normalne ubezpieczenie, likwidować jak najszybciej!
    v/a (15 października 2010)
  • nie. zreformowanie krus to zrównanie obciążeń podatkowych rolników z pozostałą częścią społeczeństwem. chyba nie zdajesz sobie sprawy, że podatnicy płacą za sanatoria dla chorych ubezpieczonych w właśnie w krus. jest to niesprawiedliwe. wiadomo, że likwidacja w obecnej chwili jest raczej mało realna, ale jakieś działania należałoby podjąć zanim się ten kraj załamie pod ciężarem nadmiernych wydatków na becikowe, krus, przywileje emerytalne nauczycieli, pensje i diety naszych czcigodnych posłów, rosnącą armię urzędników itd.
    paj (15 października 2010)
  • likwidacja krus to też podwyższenie podatków, tylko inaczej
    Szop (15 października 2010)
  • a fundusz kościelny i krus oczywiście nie ruszone. to tyle jeżeli chodzi o bajki opowiadane przez premiera. vat będzie bankowo podwyższony do 25 procent. już niedługo.
    paj (15 października 2010)
  • iiii chuuuuuuuuj http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8496766,Zaczyna_sie_zaciskanie_pasa__Po_czesci_warunkowe.html
    jajko (14 października 2010)
  • oj wkurza kiedy to w akcie ostatecznej motywacji udaję się po nauki do czytelni, szukam skupienia, a w bezpośrednim sąsiedztwie sadowią się cztery kumoszki i zaczynają o pierdołach nawijać.
    jęczybuła (13 października 2010)
  • ślicznie dziękuję!
    em c (13 października 2010)
  • ja zawsze mam ten odruch, że jak ktoś pisze że się źle czuje albo choruje to chcę napisać jakiś sposób na polepszenie samopoczucia, ale w porę się powstrzymuję. trzym się cieplutko.
    ogóras (13 października 2010)
  • kiedy bierze choroba, czy jak to się mówi. mam zatkane zatoki, nos, kaszlę i czuję, że najbardziej realizuję siebię leżąć w łóżku. syf.
    em c (13 października 2010)
  • Brak funkcji powtarzania pojedynczych utworów w odtwarzaczu MySpace
    Twój Stary (11 października 2010)
  • no hiv mnie rojebuje troszkq.
    bicz (6 października 2010)
  • retrowirusy. nie ma nic bardziej denerwującego.
    dzieciak (6 października 2010)
  • do diabła z kobietami!!!!! ;-)
    jbuła (6 października 2010)
  • No kobiety chyba tak niestety mają ,że rozmawiają nie dlatego by wymienić poglądy czy przekazać informacje tylko żeby po prostu otwierać gębę. I to może być kolejna wkurwiająca rzecz na świecie.
    ender (5 października 2010)
  • wkurzają mnie ludzie którzy muszą do kogoś gębę otwierać żeny czuć sie w porządku
    jean genet (5 października 2010)
  • do diaska pierwszy raz w życiu wygrałam wejściówkę na koncert i nie mogę na niego iść <bo mam już zaplanowany inny hehe>. radość zmieszana z wkurwem rzecz u mnie rzadka.
    jbuła (5 października 2010)
  • wkurza gdy po niezwykle intensywnym i przyjemnym towarzysko dniu i nocy, następuje dzień i noc marazmu i nie ma do kogo gęby otworzyć :/
    jęczybuła (2 października 2010)
  • Gdyby było tańsze pewnie więcej ludzi by to jadło i zajmowaliby więcej przestrzeni, czyli całkiem praktyczne te ceny.
    indyjska_bajka (29 września 2010)
  • http://www.mcdonalds.com/us/en/food/meal_bundles/dollar_menu.html wysokie ceny żywności (Chociaż dzięki temu pewnie jeszcze żyję. No ale to też niedobrze w pewnym sensie)
    Szop (26 września 2010)
  • fakt, że ludzie są już tak głupi i niezdolni do słuchania i myślenia, że kiedy pojawia się ktoś, kto mówi składnie, przejrzyście, a przy tym dość szybko i na temat, dodatkowo jest przy tym niezależny finansowo, to budzi taką niechęć, że pragną go zdyskredytować i zgnoić za wszelką cenę. a wszystko dlatego, że nie "zdanżają" i nic nie rozumieją. no i pogoda nieustannie wkurwia swoim niezdecydowaniem.
    paj (25 września 2010)
  • http://www.infobus.pl/blog.php?id=338 http://forum.infobus.pl/viewtopic.php?f=10&t=2481&start=0 http://www.ithink.pl/artykuly/styl-zycia/inne/bezprawne-przetrzymanie-pasazera-w-autobusie2/ i Ustawa o Transporcie Drogowym - PRZERAŻAJĄCA. Nienawidzę ich, życzę im wszystkim bardzo bolesnej śmierci.
    Szop (24 września 2010)
  • to, że ZAWSZE jestem chora we wrześniu, nosz kurna *kaszl i smark*
    swan (14 września 2010)
  • nie wiem, nie słuchać erica claptona? http://lh4.ggpht.com/_a1kmsbz9T8I/S1goH_Q4k_I/AAAAAAAALCk/RbsKkz-Yuw4/s800/clapton-is-god.jpg to, że rachunki za komórkę wzięły i zaczęły oscylować w okolicach 150 zet, ej no!
    em c (14 września 2010)
  • layla na pewno bliżej 10.0 niż 0.0. o co chodzi? –miniJoe, 31/8/2010 19:38 Jestem na 9.2, wasza –Layla, 31/8/2010 23:04 I ja się z tym nawet mogę zgodzić, rzecz w tym, że mogłoby być nawet samo 10.0, gdyby nie to, że szansa została zmarnowana. Czemu najlepsze jest na początku? Czemu napięcie się nie stopniuje? Wiem wiem, to nie sigur rós, ale słysząc od razu wyobrażam sobie, że z tego można by wyciągnąć jescze więcej. Ale uciąć początek w Audacity też źle, bo jest fajny. Jak tu żyć?
    Szop (13 września 2010)
  • jak słuchasz zajebistej piosenki do tańca, masz przed oczami te wszystkie kocie ruchy i nie umiesz tego powtórzyć
    sweet jane (11 września 2010)
  • haha! zdarza ci sie to regularnie z ta sama rodzinka? to moze zakop pare kosci z miesnego w jakims miejscu po to, zeby je potem odkopac na oczach tych ludzi mamroczac cos o tym jak bardzo nienawidzisz swojej eks i ze jej sie nalezalo.
    em c (10 września 2010)
  • jak zbierasz grzyby i jakaś pierdolnięta rodzinka chodzi za tobą krok w krok bo widzi, że coś masz w danym miejscu
    turas (9 września 2010)
  • Jesteś w sklepie, musiałeś po coś wejść, ale bardzo ci się spieszy. Podchodzisz do kasy z najmniejszą ilością klientów, LECZ jednej pani dwa razy nabito masło i trzeba było cofać, a pewien pan chciał papierosy, których akurat przy tej kasie nie było, więc ekspedientka musiała zwiedzić pozostałe. Kiedy już niby kolej na ciebie inny pan wyłania się znienacka i mówi, że otworzył słoik i coś tam było zepsute, na co sprzedawczyni czy ma pan paragon, no pan nie ma, no to niedobrze, ale jako że pan kupował właśnie przy tym stanowisku, ekspedientka zaoferowała się, że poszuka. Niestety wśród pomiętych paragonów nie było tego potrzebnego. Nie jest to niczyją winą, a pani na kasie bardzo miła, ale 10 bonusowych minut w supermarkecie naprawdę potrafi napsuć krwi.
    Qfwfq (9 września 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)