INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
Też mnie to wkurwia, ale to jest cichy wkurw, bo bądź co bądź kasa jest potrzebna. To jest WIKIPEDIA. 16 milionów dolarów na utrzymanie jednej z najbardziej obleganych stron (ogarnij ruch, jaki tam się dzieje, przecież te strony może modyfikować każdy!) to jest nic. Zwróć uwagę: ZERO reklam. Ja tam to rozumiem. Inna rzecz, że temu Walesowi zdarzyło się zapłacić za kolację z tej kasy od internautów, ale to było dawno, chyba się pokajał, więc może mu wybaczę. A żeby było w temacie: Jak tekst na Wikipedii to oczywista wklejka/tekst w oczywisty sposób kradziony. Oraz postać, która mnie wkurwia: Julian Assange. Strasznie to niejasne, ciężko mi uwierzyć, że on ot, tak sobie dostaje i publikuje takie materiały. Jeśli, tak, to jest zwykłym szkodnikiem, bo nie robi zupełnie nic pożytecznego, a robi syf tylko po jednej stronie. Poza tym w Chinach/Rosji już dawno zostałyby z niego tylko kości - taka prawda. A tak w ogóle, to czemu jeszcze o nim nie pogadaliśmy, skoro gadamy tu często o zwykłych bzdurach? Nawet kryzys w Korei obgadaliśmy, chociaż z niego ostatecznie nic nie wyniknęło.
Twój Stary (21 grudnia 2010) -
Wikipedia. Ciągle na samej górze jest zdjęcie jakiegoś pedała i tekst, że mam sobie przeczytać jego apel (który wuj mnie interesuje), a teraz dodatkowo, jak co roku, zaś chce kasę. Co on kurwa robi z tą forsą? Bez jaj że utrzymanie serwerów itp. zżera rocznie paręnaście milionów zielonych (rok temu zbierał, teraz zaś chce 16.000.000 USD). Panie Wales, się pan wal. pana nie ma po prostu.
Strzyż (21 grudnia 2010) -
ŻUCIE GUMY. Nie ogarniam. Ostatnio jeden facet w autobusie wydawał takie dźwięki, jakby właśnie komuś bardzo ostro obciągał, na pół autobusu było słychać jego ciamkanie. A już jak ktoś ze mną rozmawia i żuje gumę, to ostrą zjebę ode mnie ma zapewnioną na 200%.
Strzyż (21 grudnia 2010) -
Ja mogę serial, który mi się podoba oglądać w kółko (kiedyś dwa razy pod rząd obejrzałem "Scrubs" 1-8), a z drugiej strony oglądanie dwa razy tego samego filmu mnie nudzi, bo wiem, co i jak. BTW: Jak ktoś ci zdradza zakończenie filmu, którego nie widziałeś/chciałeś obejrzeć
Twój Stary (20 grudnia 2010) -
komentarze na youtubie w stylu "Justin Bieber came by with 20 of his friends...... Said they didn't like it." "i guess 5 deaf people didn't like the picture." "26 palantom nie podobał się Ciechowski. Niech szczezną we własnym gównie"
Mrs. Butler (20 grudnia 2010) -
jak pamiętam filmy oglądnięte 15-20 lat temu i nie mogę się cieszyć żadną emisją w tv, bo wszystko, co dobre już obejrzałem. wolałbym nie pamiętać.
paj (20 grudnia 2010) -
jak nie pamiętam filmu oglądanego 3-4 lata temu
kkk (20 grudnia 2010) -
Zmysł wzroku jest drażniony w centrach handlowych brakiem światła słonecznego - przeszkadza mi bardzo brak okien, męczy. Szczególnie w Domach Centrum, gdzie wiem, że te okna są, tylko zasłonięte. Albo ZT - miejsca z najlepszym widokiem zupelnie niewykorzystane. Nie lubię.
Szop (19 grudnia 2010) -
a mnie ludzie, którzy myślą, że nie widzę jak patrzą mi się w komórkę albo laptopa. albo wręcz przeciwnie - patrzą się nie kryjąc. ogólnie patrzenie. zmysł wzroku wypierdolić, nosem będę odbierał świat.
nieogar (19 grudnia 2010) -
rozmawiam sama ze sobą!!! –jęczybuła, 18/12/2010 10:06 ha! ja się okazuje nie sama ze sobą tylko z drugą jęczybułą, hm "jęczybuła2" (?) wkurzają ludzie kt siedzą za tobą i kopią w siedzenie, czy to autobus, kino, samolot, pociąg, cokolwiek arrrgh!!
jęczybuła (19 grudnia 2010) -
to przez ten stres, nie przejmuj sie.
em c (18 grudnia 2010) -
rozmawiam sama ze sobą!!!
jęczybuła (18 grudnia 2010) -
a wracając do tematu: wkurza mnie tzw. Reisefieber. za niecałą godz muszę wyjść i rozpocząć dosyć skomplikowaną podróż domu. i tak się boję. zupełnie bez powodu. w ogóle wszelki stres jest do kitu.
jbuła (18 grudnia 2010) -
no nie zgodzę się tutaj: wmawianie zajebistości nie może do niczego dobrego prowadzić. kluczem jest złoty środek, karcić kiedy trzeba, ale nie podkopując pewności siebie, no i generalnie dawać miłość :> Gotowe na wsz tak troche oglądałam ale się nie wciągnęłam, wolę 6 stóp pod ziemią zdecyd. nie mówiąć już o Twin Peaks pod kt wrażeniem jestem nadal.
jęczybuła (18 grudnia 2010) -
akurat dobre wychowanie nie ma nic wspólnego z niską samooceną.. –jbuła, 9/12/2010 23:27 no jakby nie do konca. jak od dziecka rodzice caly czas karca cie za byle co (np. sytuacja w autobusie) i wmawiaja, ze nie jestes zajebisty (nie tak jak za granica) to jednak wplywa to na twoja samoocene mimo wszystko :/ –jbuła, 18/12/2010 01:20 zawodowe swatki laczmy sie, hehe, ogladalas gotowe na wszystko? jak nie, to polecam, siwetnie pokazuje jak radzic sobie w zyciu - manipulacja :>
sivi (18 grudnia 2010) -
do rzeczy najzajebistszych można za to uznać bycie biernym obserwatorem w takiej syt jak ta powyższa, tzn wiem co czuje ona i czego oczekuje i jakie ma rozterki, współlokator też mi się zwierza.. gdybym tylko mogła jej doradzić jak postępować, a jemu wytłumaczyć dlaczego dziewczyna urządza mu awantury, to pewnie żyliby długo i szczęśliwie. niestety nie pozwalają mi na to uczciwość i etyka zawodowej swatki ;>
jbuła (18 grudnia 2010) -
a tak a propos tego jeszcze: "jak się zakochujesz bardzo mocno w kobiecie. To nie jest wkurwiające poza detalem, że ona jest ma 35 lat i jest o 10 lat starsza niż ty. no przejebane, nie? –f, 15/12/2010 13:26" mój współlokator ma lat 33 i spotyka się z dziewczyną kt ma 21 lat. nikogo jakoś specjalnie to nie dziwi. wkurza mnie natomiast to, że prawie na pewno gdyby to ona miała 33 a on 21 bulwersacje miałyby miejsce na prawo i lewo. + biedaczka wydaje się być w nim na serio zakochana, tymczasem dla kolesia to chyba tylko przelotna znajomość. żal mi jej jak nie wiem. jednocześnie mieszkanie z facetami jest wyjątkowo pouczające..
jbuła (18 grudnia 2010) -
No, bez przesady, "co studiujesz"/"gdzie pracujesz" to normalne pytania. Chyba, że jesteś Jęczy "Och, ja to mam powodzenie!" Buła :) A to o robieniu czegoś w święta/sylwestra/wakacje też, strasznie wkurzające.
Twój Stary (17 grudnia 2010) -
+ Co studiujesz? Gdzie pracujesz? Co robisz w Sylwestra/wakacje/święta?
jęczybuła (17 grudnia 2010) -
Czego słuchasz? Co robisz? Gdzie idziesz? Jaką lubisz muzykę?
Twój Stary (17 grudnia 2010) -
jeśli niezamężna to dlaczego przejebane? odwagi i walcz o swoje zamiast dramatyzować.
jęczybuła (15 grudnia 2010) -
> jak się zakochujesz bardzo mocno w kobiecie to w sumie też jest wkurwiające
Gustaw (15 grudnia 2010) -
jak się zakochujesz bardzo mocno w kobiecie. To nie jest wkurwiające poza detalem, że ona jest ma 35 lat i jest o 10 lat starsza niż ty. no przejebane, nie?
f (15 grudnia 2010) -
–Szop, 10/12/2010 18:33 No i okazało się, że minister Zdrojewski też jest idiotą. Na jakiej podstawie on zakłada, że możemy wydawać dwa razy więcej? A może trzy albo sześć? Jeśli uważa,że podniesienie podatku wpłynie pozytywnie na sprzedaż książek, to gratuluję mu. Porównanie do Danii to już zupełnie z dupy, bo tam chyba jednak nieco więcej zarabiają? Z tych 100 melonów najwięcej kasy powinno iść na zakup nowych pozycji do bibliotek, bo ileż można czytać "nowości" z 90tych lat? Część ludzi w ogóle nie kupuje książek, a więc należy wzbogacić ofertę bibliotek i zadbać o promocję tej formy czytelnictwa. Digitalizacja nie jest chyba proirytetem? Walka z wtórnym analfabetyzmem jest ważniejsza. Wkurzają mnie te społeczne akcje w rodzaju: kup dziecku instrument. Jakież to żenadne. Nieskuteczne.
paj (14 grudnia 2010) -
jak się dowiaduję miesiąc po fakcie, że jelinek grał w gdańsku za 2 dychy
kkk (14 grudnia 2010) -
studenci to kurestwo.
student, ale utożsamiający się (11 grudnia 2010) -
studenctwo
student, ale ponad resztą tego bydła (11 grudnia 2010) -
Jak po zajeciach w piatek (tak na samym poczatku wiosny, w pierwsze cieple sloneczne dni) jest kmina skoczyc na jedno piwko w plener :D Potem nachodzi chec na drugie, trzecie, w koncu ktos rzuca haslo ze moze by tak napic sie wodeczki. No to bach do jakiejs zabki no i oczywiscie nie maja kubkow plastikowych o kielconach juz nie mowiac (trudno z gwinta sie pociagnie) baba daje flaszki z jakiejs podswietlanej wystawki co te jeb*** zaroweczki wodke podgrzewaja, a na koncu okazuje sie ze we flaszce jest dozownik;/
studenT (11 grudnia 2010) -
Z tymi książkami to śmieszna sprawa - jedną ręką VAT, a drugą: http://www.platforma.org/pl/aktualnosci/newsy/art2734,ponad-100-mln-zl-na-ksiazke-w-2011-roku.html
Szop (10 grudnia 2010) -
>Te wszystkie dopalacze i dęte afery o nic to klasyczne zamulacze dla tępej gawiedzi, która i tak to kupi, prawda panie Kurski? ...
Twój Stary (10 grudnia 2010)