INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
i radio eska
v/a (12 lutego 2011) -
muzyka ska.
em c (12 lutego 2011) -
reklamy perfum w telewizji. bardzo
paco (12 lutego 2011) -
Jak ludzie używają angielskiego, chociaż go nie znają/znają słabo. Nie mówimy o próbach komunikacji, tylko o pseudoangielskich wyrażeniach wtykanych między polski.
Twój Stary (12 lutego 2011) -
Kiczowate pokazy slajdów do fajnych polskich piosenek na YouTube
Twój Stary (10 lutego 2011) -
Takie banalne, ale proces szukania jest niesamowicie wkurzający. I dwa razy bardziej wkurzający jak wiem, że miałam poszukiwaną rzecz 5 min temu w zasięgu wzroku.
indyjska_bajka (10 lutego 2011) -
No, wkurwia strasznie. Wkurwia tym bardziej, że ja bardzo często kończę swoje wypowiedzi słowem "więc". Staram się z całych sił to wyplenić, ale nie jest to łatwe, więc
glootech (10 lutego 2011) -
kończenie wypowiedzi słowem ,także', tak naprawdę jej w sumie nie kończąc. "Przyjdziesz dziś?" -"Nie,jestem już umówiona,także...".Ja pierdolę.
kwintylian (10 lutego 2011) -
leczenie kanałowe
mszt (10 lutego 2011) -
>wartko nie było, ale czasem musiałem na zakrzepnięcie czekać dłużej niż zwykle. to znowu daje do myślenia. Litości...
Twój Stary (10 lutego 2011) -
Jak ktoś, mimo że słyszy, co do niego mówisz, pyta: "co?"
poszaremu (10 lutego 2011) -
co z resztą moich problemów? mam zamiar ulepszać swoje życie ścieżką porcysową.
spis rzeczy ulubionych (9 lutego 2011) -
zastosuj się do mojej rady, na ewentualną dalszą diagnostykę przyjdzie jeszcze czas. ręcznik na kaloryfer, tomografia nie dla wszystkich (chociaż House by zlecił, ale pewnie chwilę potem otwarcie czaszki).
dziewczyna (9 lutego 2011) -
wartko nie było, ale czasem musiałem na zakrzepnięcie czekać dłużej niż zwykle. to znowu daje do myślenia.
spis rzeczy ulubionych (8 lutego 2011) -
wg mnie pod pojęciem krwotoku kryje się krew lejąca się dość wartkim strumieniem, której jest więcej niż trochę na chusteczce. rozważ to w swoim sercu. mnie nawilżenie powietrza pomogło, więc mam nadzieję, że i ty przeżyjesz.
dziewczyna (8 lutego 2011) -
>A aspiryny czasem nie brałeś ostatnio? z 2 tygodnie temu, więc raczej nie od tego >chyba nie macie tu na myśli krwotoku kilka razy na dobę zdarzało się i tak. >polecam nawilżyć powietrze to by pasowało do tego wysuszonego nosa. jesteś jak team doktora House'a (on sam by nie przyjął tak oczywistej diagnozy). http://img651.imageshack.us/img651/1333/hahato.jpg
spis rzeczy ulubionych (8 lutego 2011) -
na krew z nosa (chyba nie macie tu na myśli krwotoku kilka razy na dobę) polecam nawilżyć powietrze, wersja hand made to mokre coś na kaloryferze. działa.
dziewczyna (8 lutego 2011) -
a w nosie czasem nie gmerałaś ostatnio?
dociekliwy (8 lutego 2011) -
> z obserwacji wynika, że rzeczy typu Otrivin (do nosa na katar) wysuszają mi nos bardzo i o krwotok łatwiej. –spis rzeczy ulubionych, 8/2/2011 00:38 Otrivin/xylometazolin stosuj góra 5 dni, bo potem będzie tak jak piszesz. >-krew z nosa bez zapowiedzi A aspiryny czasem nie brałeś ostatnio?
Strzyż (8 lutego 2011) -
bo to rozrywka dla emerytów. tak ktoś znany niedawno powiedział. Nawet pani Stanislawa z klanu ma opory. >Wal pan konia, serio pozwala nauczyć się zajebistej samokontroli odruchów. done. Właściwie to też o to chodzi. Głównie o to. Tylko o to. >Nigdy nie mogłem załapać niechęci ludzi do chodzenia do lekarza. tłumczę się (bo lubię): z byle czym do lekarza nie łażę, nie chcę antybiotyczyć się (na przykład). ok, uznasz, że krew to nie byle co. pewnie prawidłowo. ale ja się do niej przyzyczaiłem. w lato miewałem tak, że wstaję, idę do kranu i automatycznie leciało. albo jak rosłem nieziemsko szybko. i teraz uderzam łbem o poziome metalowe rury w autobusach, bo ktoś je wiesza tak nisko (wrzucam to do wkurwów bardzo chętnie). dorzucam także do wora mitomanów.
spis rzeczy ulubionych (8 lutego 2011) -
>hah, to właśnie zalecił mi lekarz. (diagnoza: słabe naczynka) No i ok, ale komuś innemu może wyjść coś innego. Nigdy nie mogłem załapać niechęci ludzi do chodzenia do lekarza.
Twój Stary (8 lutego 2011) -
Wróżbita Maciej. Widzę go i słyszę wszędzie - gg, YT, radio jakieś i w ogóle wszędzie. No i kiedyś na Ezo Tv, ale to już było celowe wtedy tak gestykulował, że aż mu spadła bransoletka.
indyjska_bajka (8 lutego 2011) -
A może niska krzepliwość krwi ?
GM (8 lutego 2011) -
no dokładnie, ja obstawiam wiosnę albo raka, w każdym razie nic, czym należy się niepokoić.
em c (8 lutego 2011) -
–spis rzeczy ulubionych, 6/2/2011 15:12 -jak dochodzę za wcześnie i nie ma już powrotu Wal pan konia, serio pozwala nauczyć się zajebistej samokontroli odruchów.
pirat (8 lutego 2011) -
–Twój Stary, 8/2/2011 00:29 hah, to właśnie zalecił mi lekarz. (diagnoza: słabe naczynka) >Może to przemęczenie, tez tak mam gdy prowadziłem nazbyt aktywny tryb życia i mało spałem/odpoczywałem . mam tak samo + zmiany pór roku. akurat na brak sportu nie mogę narzekać. :>
wywłoka (8 lutego 2011) -
>"pani, krew mi leci". A żebyś wiedział
Twój Stary (8 lutego 2011) -
Może to przemęczenie, tez tak mam gdy prowadziłem nazbyt aktywny tryb życia i mało spałem/odpoczywałem . U mnie co dziwne najbardziej pomogły 2 treningi w tygodniu, od października częstotliwość krwotoków spadła o jakąś połowę. Więc może trochę więcej ruchu i sportu?
syhenryka (8 lutego 2011) -
>zamykanie naczynek u laryngologa miałem to robione za dzieciaka. gorsze niż dentysta (tych znoszę dobrze). z obserwacji wynika, że rzeczy typu Otrivin (do nosa na katar) wysuszają mi nos bardzo i o krwotok łatwiej. Choć to dziwne, bo czasem nawet w poduszkę rano coś leci, totalnie bez niczego. Choć nie wiem czy obserwacja słuszna. >faszerowanie się wit. c siema, tu lekoman (witaminiarz) >Idźcie do lekarza "pani, krew mi leci". ale i tak kiedyś pójdę, dawno nie byłem.
spis rzeczy ulubionych (8 lutego 2011) -
Ale przecież człowiek nie krwawi bez powodu. Idźcie do lekarza, a nie jakaś woda morska. Takimi metodami można leczyć katar, a nie krwotoki.
Twój Stary (8 lutego 2011)