INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
Ale mówisz o napisach czy o dźwięku? –Twój Stary, 17/2/2011 12:45 Jak miałem przez 2 tygodnie HBO i Canal+ gdy sobie zamówiłem cyfrową telewizję w Aster :) to mogłem z poziomu dekodera wybrać oryginalną lub polską (czyli z lektorem) ścieżkę dźwiękową w filmach, i mogłem też włączać/wyłączać napisy. Ciekawą rzeczą jest czasem włączyć sobie lektora i napisy na raz i obserwować różnice pomiędzy nimi.
stef (17 lutego 2011) -
>Na HBO i Canal+ jest i bodaj też na Ale Kino. Ale mówisz o napisach czy o dźwięku? Bo z tego, co pamiętam jest np. na Fox Life, 13th Street Universal (nazwa tego kanału to niezłe wtf, zwłaszcza w Polsce), TCM, jakimś BBC... I na kanałach z bajkami :)
Twój Stary (17 lutego 2011) -
czasem jak jestem w domu to zdarza mi się trafić na jakiś serial w tvp (np. House albo chuck) i jak słyszę lektora to olaboga, w zyciu bym tych seriali nie oglądał w tv (rozumiem jak ktoś nie zna angielskiego, albo się nie zna na kompach i jest wychowany na tv i ma 40+ lat). i dołączam się do wrzutów na pochanke, chryste panie jak ja tego babska nie znoszę. jest prawie tak samo chujowa jak olejnik.
k (17 lutego 2011) -
Za to telewizja cyfrowa umożliwia coś takiego, ale jak na razie nikt tego nie wykorzystuje (chociaż możliwość słuchania dźwięku w oryginale jest na paru kanałach). –Twój Stary, 17/2/2011 12:13 Na HBO i Canal+ jest i bodaj też na Ale Kino.
stef (17 lutego 2011) -
>no, a ja dalej nie kumam, czemu telewizje w Polsce nie wprowadzą napisów. rzadko coś oglądam, ale jak oglądam i jest lektor, to... Ludzie by nie oglądali. Nawet na MTV się nie sprawdziło. Za to telewizja cyfrowa umożliwia coś takiego, ale jak na razie nikt tego nie wykorzystuje (chociaż możliwość słuchania dźwięku w oryginale jest na paru kanałach).
Twój Stary (17 lutego 2011) -
no, a ja dalej nie kumam, czemu telewizje w Polsce nie wprowadzą napisów. rzadko coś oglądam, ale jak oglądam i jest lektor, to...
yeti (17 lutego 2011) -
Akcent Pochanke, Durczoka, Prosieckiego i reszty towarzystwa oraz pokładanie się Durczoka na stole. Coraz to bardziej chujowi lektorzy filmowi, mędzą coś tam pod nosem i brzmią, jakby robili łaskę, że w ogóle czytają dialogi. Nie wiem, kiedyś mnie tak nie wkurwiali.
dlrm (17 lutego 2011) -
Nawet jak przeczytałeś to pewnie i tak nie przeczytałeś.
indyjska_bajka (16 lutego 2011) -
czy "informatyk-gej" to "barte9" z zupy?
iiii (16 lutego 2011) -
a, slynny 'MC ze schizofrenia' z podsumowujacym myslenie jego ziomow wersem "żenada ludzi ulicy, szumowiny ludzkie i męty społeczeństwa - cale zycie za miliony cierpialem ale nadszedl koniec mojego meczenstwa bo zmadrzalem i samemu dresiarzem zostalem" ale nie poszedlbym, gdzies przeczytalem, ze na koncertach hiphopowych podpalaja wlosy.
em c (16 lutego 2011) -
masz tu na schizofrenię, tylko wybierz jakąś ładną.
krzesło (16 lutego 2011) -
em c, chyba masz na schizofrenie. Albo zrealizowałbyś się w wymyślaniu nazw zespołów.
indyjska_bajka (16 lutego 2011) -
żenada ludzi ulicy, szumowiny ludzkie i męty społeczeństwa. tak mi się skojarzyło ładnie.
jbuła (16 lutego 2011) -
totalnie poszedlbym na koncert zespolu 'zenada ludzi ulicy'.
em c (16 lutego 2011) -
oj wkurza łzawiące oko. albo z powodu kataru ;o albo z powodu ostrego słońca. w obu przypadkach okropność i żenada na ulicy.
jęczybuła (16 lutego 2011) -
ok to była prowokacja i paj udowodnił, że jest bucem. ale czasami ma rację więc jest ok.
birthday cock (16 lutego 2011) -
No, i widzicie. Dalej to samo. Ziew.
mistress (16 lutego 2011) -
Ale to nie było do końca na poważnie, wy tępaki! Chryste, jak tu ciężko coś napisać, do czego nikt się nie przypierdoli. Problemowe dzieci z przerostem ego. Ja wcale nie gardzę wszystkim. Ja tylko gardzę wami i z was szydzę. Wiem, to wkurwia. Będziecie musieli z tym żyć.
paj (16 lutego 2011) -
roger roger, dzieki. paj rzadzi, wiadomo.
em c (16 lutego 2011) -
nie gadaj, że ten nudziarz może kogoś wkurwiać.
mistress (15 lutego 2011) -
paj to najbardziej zgorzkniały, szyderczy i gardzący wszystkim użytkownik forum. to wkurwia.
birthday cock (15 lutego 2011) -
kac-zupa także
ja jedno piwo (15 lutego 2011) -
>No na kaca to generalnie dużo wody i snu. I jakieś porządne śniadanie
Twój Stary (15 lutego 2011) -
No na kaca to generalnie dużo wody i snu. I podobno sok ogórkowy. To do tego drugiego problemu.
indyjska_bajka (15 lutego 2011) -
co za ludzie, wszędzie węszą reklamę. opisałem swoją sytuację i narzędzia które mi pomogły w podobnym problemie. Nie mówię, że pomogą również w tym przypadku, więc zamiast doszukiwać się kryptoreklamy sam zaproponuj koledze w potrzebie jakieś sprawdzone rozwiazania.
roger (15 lutego 2011) -
Czy to jest jakaś reklama? Może jeszcze podaj ceny tych programów, żebyśmy mieli pełny obraz sytuacji.
paj (15 lutego 2011) -
Znam ten ból em c. 2 lata temu też mi padł dysk. Nie wiem na czym polega twój problem, ale u mnie *na szczęście* nie była to usterka mechaniczna, a wina leżała po stronie softu dysku. Po kilku dniach walki udało mi się ponownie uruchomić dysk, dzięki programowi Partition Table Doctor, który uruchamiasz przy starcie komputera z nagranej wcześniej płytki CD. Połowa sukcesu, ale dysk był już kilkakrotnie sformatowany po wielu bojach. Tu z pomocą przyszedł mi EASEUS Data Recovery Wizard Professional, który po kilkunastu godzinach pracy odzyskał koło 85% danych, a miał co odzyskiwać gdyż dysk miał pojemność 500GB i był cały zapełniony.
roger (15 lutego 2011) -
no ale kiedy jeden dysk mial 500 gb, a drugi 30. natomiast jakies tam wazne dane i tak moglem kopowiac, jasne.
em c (15 lutego 2011) -
no ok, delikatny jesteś na kacu etc. a RAID programowy to taki pomysł, który jest niczym lampka, która powinna się zapalać komuś przy komputereach siedzącemu jak słyszy o dwóch dyskach, z czego jeden był pusty. dzięki temu miałbyś na obu dyskach te same dane (tak, dwa razy to samo). dzięki temu, gdy jeden dysk padnie - zawsze masz ten drugi. dzięki temu. wiadomo, parę warunków trza spełnić i to przygotować, ale opłaca się raczeY. pozdrawiam Bartek.
informatyk-gej (15 lutego 2011) -
jestem zbyt niezywy zeby googlac, ale to pewnie cos do odzyskiwania danych z dyskow ktore same z siebie nie dziela sie z zadnymi danymi? czy nie? ale jak tak, to ja wiem, moj brat jest informatyko-gejem, wiec bardzo licze, ze ogarnie. natomiast, ja chcialem byc emo i dramatyczny, a wy mi tu rozwiazania i jakies programy czy narzedzia. tzn, super, ale wolalbym byc emo dramatyczny troche dluzej, a teraz to juz w ogole nie moge udawac, ze nie jest tak, ze byc moze nie musze byc. mam tez kaca, ok? cierpie.
em c (15 lutego 2011)