INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • zdarza się czasem, że w toalecie trafi się na ruchomą deskę klozetową, albo na klapę kt opada na plecy kiedy się siedzi na muszli. i to wkurza.
    jbuła (8 marca 2011)
  • Głupie nazwy klubów sportowych wymuszane (?) przez sponsorów ("w dzisiejszym meczu Drewbudex Polskie Huty Stali Chrząszczyrzewoszyce zmierzy się z Pustakpolem Zbuczyn"). Dzień kobiet, półrocznice, miesięcznice, tygodnice itp.
    Twój Stary (8 marca 2011)
  • "ej jakos totalnie ominela mnie rola woli mocy w zyciu spolecznym polakow, i dobrze, zreszta. natomiast w sporach popieram oczywisciej jeczybule, zawsze." –em c, 8/3/2011 11:22 No i masz plusik w kajeciku!
    jęczybuła (8 marca 2011)
  • >no, a ja dalej nie kumam, czemu telewizje w Polsce nie wprowadzą napisów. rzadko coś oglądam, ale jak oglądam i jest lektor, to... http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/napisy-w-pasmie-filmowym-tvn-7 http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/napisy-przy-filmach-takze-na-antenie-tvn
    Twój Stary (8 marca 2011)
  • gimnazjum.
    wkurwia (8 marca 2011)
  • jasne. jestem wierzący i oczywiście masz rację dostrzegając ten subtelny autodiss. nie jestem typem fideisty natomiast, więc to lekki autodiss.
    mja (8 marca 2011)
  • ej jakos totalnie ominela mnie rola woli mocy w zyciu spolecznym polakow, i dobrze, zreszta. natomiast w sporach popieram oczywisciej jeczybule, zawsze. ulotki draznia mnie glownie ze wzgledow ekologicznych. mja, ja dobrzek kojarze, ze ty jestes wierzacy? bo o ile zgadzam sie z duza czescia co piszesz (na poziomie generalnym, nie kojarze za bardzo wypowiedzi nergala) to niektore fragmenty(poczyucie wyjatkowosci, szkodliwosc dla rozumu) sa regularnie przytaczane w dyskusjach jako argumenty przeciwko religii w ogole/chrzescijanstwo, wiec tak troche ironia ise pojawia. pewnie zdajesz sobie z tego sprawe, ale musialem to zuwazyc, bo jestem menda i bucem.
    em c (8 marca 2011)
  • ...Mam wyjebane, tego też wam życzę, luzactwa w dobrym tego słowa znaczeniu, szacunku i fchuj uśmiechu na twarzy, paru dobrych imprez w tygodniu i zajebistych słuchawek. –yo, 8/3/2011 01:00 to mi sie podoba :))) –mja, 7/3/2011 23:40 ej nie ma sie co dziwic, gosciu przeciez ma swira na punkcie aleistera crowleya, haha
    sivi (8 marca 2011)
  • "gdybym miał się wkurwiać za każdym razem kiedy spotykam laskę która pyta się czy nie wybiorę się na "strachy na lachy" bym pierdolnął." no nie?
    mja (8 marca 2011)
  • ahj apologeci owej 'woli mocy' są wkurwiający faktycznie. Po sobie widzę, że życie jest zajebiste kiedy ma się zdrowy dystans do szczegółów. gdybym miał się wkurwiać za każdym razem kiedy spotykam laskę która pyta się czy nie wybiorę się na "strachy na lachy" bym pierdolnął. Mam wyjebane, tego też wam życzę, luzactwa w dobrym tego słowa znaczeniu, szacunku i fchuj uśmiechu na twarzy, paru dobrych imprez w tygodniu i zajebistych słuchawek.
    yo (8 marca 2011)
  • ej, ale kuriozalne jest już samo popierdolenie pozytywnego myślenia z 'wolą mocy'. mnie nie wkurwia optymizm czy wiara w wyzdrowienie. wkurwia mnie ta specyficzna sakralizacja samego siebie, filozoficzna otoczka związana z dążeniem do 'stania się nadczłowiekiem', przekonanie o pełnej autonomiczności etycznej etc. choroba dała nergalowi po prostu nowe fora do głoszenia takiego pierdolenia. i nie chodzi mi nawet o to czy ono jest naukowe czy nie, rzecz w tym, że - sorry, za patos - to jest zgubne dla duszy i dla rozumu. iluzja własnej wyjątkowości zawsze musi prowadzić do stawiania specyficznych roszczeń wobec świata. na pozwalanie sobie na więcej w tym najbardziej negatywnym aspekcie. na tym właśnie polega chujowość satanizmu, a nie na tym, że ktoś zapali świeczkę na cmentarzu odwrotnie czy coś.
    mja (7 marca 2011)
  • wszystko z 'wolą mocy' jest dobrze dopóki nie zastępuje ona zdrowego rozsądku i nie wypiera metod, leczenia, dochodzenia do siebie, czegokolwiek. Jasne że warto być pozytywnie nastawionym, że trzeba chorych pokrzepiać czy tam nawiedzać. Mnie po prostu wkurza nawet nie to że ktoś wierzy w jakieś bzdury, ale że się je propaguje. Ja się uśmiechnę i podam rękę ale w drugiej będe trzymał tabletki.
    pirat (7 marca 2011)
  • w sporze o "pozytywne myślenie" jęczybuła opowiada się po stronie sivi.
    jęczybuła (7 marca 2011)
  • –pirat, 7/3/2011 15:01 a czy ja pisze i uwazam, ze to jest dowiedzione empirycznie, dziecko? jedni nazywaja to cudem, inni pozytywnym mysleniem a jeszcze inni wole mocy, czy to wazne, jezeli wierza w to cos? widac innych nie ma co wkurwiac jak to, ze ktos tam calkowicie dla nich obcy wierzy w jakas tam wole mocy LOL niech se wierzy nawet w to, ze zdrowieje od samego patrzenia na szklanke wody. mnie serio nie interesuje w to co kto sobie wierzy, czy co sobie robi na wlasnym podworku dopoki nie szkodzi tym mojej osobie, a tym bardziej mnie to nie wkurwia, jest to mi calkowicie obojtene, mam wlasne zycie i problemy, z takiego wychodze zalozenia. wkurwiaja mnie wlasnie tacy ludzie: 'a dlaczego biegasz za koniem po pastwisku' cisnie mi sie na usta 'a chuj cie to obchodzi? czy ja pytam dlaczego lonzujesz swojego konia 45 min w jedna strone?' nie, to wara ode mnie. moj kon i moje metody, moge robic co mi sie podoba. ech...
    sivi (7 marca 2011)
  • Moim No.1 pozostają ulotkowcy... Czy to jest legalne to że na chama wchodzą człowiekowi na twarz? Istnieje jakaś szansa prawnego zakończenia tego rozdawnictwa? Osobiście popadam już w paranoję i wybieram inne, okrężne drogi...
    noto (7 marca 2011)
  • -pirat, 7/3/2011 15:01 A efekt placebo?
    zhivago (7 marca 2011)
  • Czytałam "Moc podświadomości" ale żadna literka na poważnie nie przedostała się do mojego umysłu.
    indyjska_bajka (7 marca 2011)
  • "'wola mocy' ma duzy wplyw na wszystko, nie tylko na walke z choroba jaka jest rak czy inny syf. wiadomo predzej zdasz egazmin czy dostaniesz prace jak myslisz, ze 'tak uda mi sie' niz jak idziesz z nastawieniem 'jestem do dupy, znowu zawale' " I jest to dowiedzione empirycznie? Jak się mierzy 'wolę mocy'? W midichlorianach? Różdżką? Bulshit, nie ma czegoś takiego, życzenia, intencjonalność. Oj jak wkurza brak myślenia.
    pirat (7 marca 2011)
  • @mja: Ale w sumie lepiej wyzdrowieć z dobrym nastawieniem, niż złym, nie? –Twój Stary, 6/3/2011 20:14 "...nie, żebym mu życzył śmierci czy coś. " akurat to zdanie zrozumialm i nie do niego odnosil sie moj post. wiec sobie zdeczka nadinterpretacje zrobiles, he. wiadomo pozytywne mylsenie czy jak tam chce negral, nergal czy jak mu tam, 'wola mocy' ma duzy wplyw na wszystko, nie tylko na walke z choroba jaka jest rak czy inny syf. wiadomo predzej zdasz egazmin czy dostaniesz prace jak myslisz, ze 'tak uda mi sie' niz jak idziesz z nastawieniem 'jestem do dupy, znowu zawale'
    sivi (7 marca 2011)
  • –mja, 6/3/2011 11:54 umarl ktos z Twoich bliskich na raka? to przestan pierdolic i morda w kubel! –sivi, 7/3/2011 00:48 no akurat kulą w płot, ale wydaje mi się, że napisałem wyraźnie, że nie życzyłem mu śmierci. darski chce zawsze być traktowany sjerjoznie, jak filozof niemal i jego oświadczenia w trakcie choroby, że jak ktoś w ogóle mógłby pomyśleć, że on mógłby się nawrócić (?!?) świadczą o tym jak mało ma ten superkoleś dystansu do siebie. durczok miał raka, wyzdrowiał i mnie wkurwia, teraz kolej na nergala. nowotwór nie daje chyba immunitetu na krytykę do śmierci? między życzeniem komuś śmierci a podziwianiem kogoś jest przepaść i ja się tam mieszczę.
    mja (7 marca 2011)
  • –sivi, 7/3/2011 00:48 jak się leczył wolą mocy to nie dziwota...
    pirat (7 marca 2011)
  • tak na marginesie: http://asset.soup.io/asset/1246/4741_65c0.jpeg @mja Piona! z tym, że mnie nie wkurzają, a co najwyżej irytują. Ale takie poglądy ma się zazwyczaj do czasu, kiedy samemu autentycznie będzie się potrzebowało jakiejś pomocy od innych. Ciekawe co by zostało z "woli mocy" nergala, gdyby lekarz mógł mu odmówić leczenia, bo jeśli miałby wyzdrowieć wystarczyła by jego wewnętrzna moc. pff. jak już przy chorobach: krzyż mnie napierdala tak, że za każdym razem kiedy mam się poruszyć zastanawiam się jak to zrobić, żeby nie poruszyć kręgosłupem. Ale się nie da... swoją drogą jeszcze nie skończyłem 30 i już mi się coś z dzieje z krzyżem - jednocześnie - ludzki dramat i pierwsza 30 najbardziej wkurwiających rzeczy świata.
    dzieciak (7 marca 2011)
  • –mja, 6/3/2011 11:54 umarl ktos z Twoich bliskich na raka? to przestan pierdolic i morda w kubel!
    sivi (7 marca 2011)
  • to jest chyba błąd przy tłumaczeniu.
    origami (6 marca 2011)
  • O, skorzystam z okazji: czy tylko mnie Facebook przeprasza w mailu za każdym razem, gdy wpiszę złe hasło przy logowaniu?
    Twój Stary (6 marca 2011)
  • dać się namówić na założenie facebooka. kurwa i siedze tam i klikam te okejki chociaż wiem że nie chce i kolejna godzina mija.
    birthday cock (6 marca 2011)
  • Ale w sumie lepiej wyzdrowieć z dobrym nastawieniem, niż złym, nie?
    Twój Stary (6 marca 2011)
  • OIDP badano zależność między nastawieniem psychicznym a przebiegiem choroby nowotworowej, i takiej zależności nie ma.
    smutny frustrat (6 marca 2011)
  • wow, jeśli naprawdę tak myślisz to jesteś najbardziej godnym współczucia (realnego, nie ironicznego) człowiekiem z jakim się zetknąłem. ok, nie. masz drugie miejsce. pierwsza jest laska, która czyta wielbi Nietschego, uważa się za Nadczłowieka i pisze Ja, Mnie, Sobie wielką literą. tego chyba już nigdy nikt nie pobije. właśnie, apropos. wkurwia mnie do granic możliwości wszelkie autentyczne przejęcie 'wolą mocy' i takimi bredniami. ogromne zasługi w upowszechnianiu takiego pierdolenia wśród polaków ma nergal. jestem twardy, wygram siłą woli, robię co chcę i nie dla mnie wasze ciasne światopoglądy, widzę szerzej, rozumiem więcej, nie ograniczam swojej woli. z autentycznie zdolnych ludzi takie myślenie robi skurwysynów albo bufonów, a z szaraczków (przykład laski powyżej) jakieś tragi-komiczne postacie. nergalowi się wyzdrowiało i czeka nas fala wywiadów o tym jak wewnętrzna moc pokonała chorobę. nie, żebym mu życzył śmierci czy coś.
    mja (6 marca 2011)
  • Radość na weselach odbieram jako coś potwornie ponurego - bo z czego się cieszyć? Z więzienia ciała, które każe się rozmnażać, tworząc kolejne wstrętne nieszczęścia? No, ale lepsze takie rytuały niż żadne.
    smutny frustrat (6 marca 2011)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)