INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
>Czy w Rdomiu jest dobry serwis samochodów Reanult? Renault
Twój Stary (14 maja 2011) -
Nie znoszę, jak ktoś (najczęściej w internecie) kwituje cudzą wypowiedź albo pytanie stwierdzeniem "Nie ma czegoś takiego jak...", którego używa, bo ta druga osoba się pomyliła. Przykłady: - Pomóżcie, pilne! Czy w Rdomiu jest dobry serwis samochodów Reanult? Zepsuł mi się [nazwa części, nie znam się na samochodach] i muszę to jak najszybciej naprawić - Nie mogę ci pomóc, bo nie słyszałem o takim mieście, jak Rdom - Byłem na koncercie Depche Mode i było super, może polecicie mi jakieś inne zespoły grające coś takiego? - Nie ma takiego zespołu, jak Depche Mode.
Twój Stary (14 maja 2011) -
Nie że słońce - słońce jest ok, ale dlaczego ono opala?
indyjska_bajka (12 maja 2011) -
Gołębie! Jak ja nie cierpię tych obrzydliwych, śmierdzących, nachalnych i bezczelnych ptaszysk.
jęczybuła (12 maja 2011) -
Ech, miałem to napisać w retardach, a nie tutaj. Podwójny retard.
f (12 maja 2011) -
To powinno iść do NBA, ale napisze tutaj. Przez spory okres czasu myślałem, że Pau Gasol to Paul Gasol.
f (12 maja 2011) -
oj wkurza mnie jak ktoś się grzebie np. do wyjścia. Jam gotowa w 5 min, a taka osoba nie może znaleźć butów, potem kluczy i jeszcze tam czegoś + równocześnie próbuje pisać jakiegoś maila. no szlag mnie trafia po prostu jak muszę czekać na takiego.
jęczybuła (11 maja 2011) -
Jak ludzie pierdolą, że coś zostanie zrobione, bo Euro. Jak ludzie pierdolą, że jakoś to będzie.
paj (11 maja 2011) -
jak chce mi się ruchac, a mi sie nie chce.
bimbam (11 maja 2011) -
Jak ktoś używa wielokropka zamiast kropki
Twój Stary (11 maja 2011) -
jak ludzie pierdolą "..........bo w 2012 i tak koniec świata"
nieogar (11 maja 2011) -
I zawiera całkiem aktualne przesłanie,że wszyscy artyści to prostytutki.
indyjska_bajka (10 maja 2011) -
kiedy wychodzi się z pracy do sklepu w taki dzień jak dzisiaj (słońce i ciepło, czytacze przyszłości) i spotyka się dwie śliczne i promieniujące wiosennością koleżanki które właśnie idą gdzieś sobie posiedzieć w parku, natomiast samemu trzeba wracać do fabryki. kurwa mać po stokroć.
em c (10 maja 2011) -
@–indyjska_bajka, 6/5/2011 18:05 Już samą twórczością udowodnił chyba, że nie warto. (btw: http://kazik.pl/forum/viewtopic.php?id=6760&p=1 )
Szop (8 maja 2011) -
że teraz każdy wszędzie robi WYKON
Agent Tnega (8 maja 2011) -
Sprawa z listem otwartym do Kazika. No bo kiedyś się w końcu wierzyło w tego człowieka śpiewającego do suszarki.
indyjska_bajka (6 maja 2011) -
niepotrzebne używanie słów angielskich też mnie mierzi, ale kalki na poziomie syntaktycznym traktuję jako dobrą zabawę do bawienia się w.
em c (5 maja 2011) -
patrzę przez okno i cud: zniknęły wszystkie elementy placu zabaw, czyli pełnia szczęścia nikt nie będzie piszczał, płakał itd. trzeba jeszcze tylko zorganizować wiatrówkę i pozbyć się ptaków, które codziennie budzą mnie swoimi ptasimi odgłosami. 2 godziny później pojawiły się nowe, kolorowe karuzele i huśtawki...
indyjska_bajka (5 maja 2011) -
bo może ja też się nie wyraziłem zbyt precyzyjnie: wolę żeby w Polsce się mówiło po polsku, a nie wtrącało angielskie, niemieckie czy jakiekolwiek odpowiedniki. też nie lubię 'eventów', 'briefingów', 'printów' i tym podobnych. nie wiem czemu ludzie tak lubią te obcojęzyczne zapożyczenia - z tego co wiec lubują się w tym warszawiacy, głównie młodzi, pracujący w jakiś korporacjach, agencjach reklamowych, pijarowych i innych..już same nazwy stanowisk są po angielsku przecież.
camel (5 maja 2011) -
>Co do Breslau - to przez wieki było niemieckie miasto, wolałbyś żeby się mówiło np. Wratislaviensis? Ja jebię, wolałbym, żeby mówiło się Wrocław bo jesteśmy w Polsce i tak samo denerwuje mnie jak ktoś mówi event zamiast wydarzenie i w sumie denerwuje mnie trochę mówienie Kaliningrad, skoro jest Królewiec itp. A to o zakamuflowanej opcji niemieckiej (niepotrzebne) to ty powiedziałeś
Twój Stary (5 maja 2011) -
Wyszło trochę agresywnie, nie chciałem <piątka z Camelem>
Twój Stary (5 maja 2011) -
*MysloWitz oczywiście
c. (5 maja 2011) -
nie wiem, ślązacy to, jak wiadomo, 'zakamuflowana opjca niemiecka' więc my tu często 'szwargoczemy' ;) [to apropos Gleiwitz, Katowitz, Myslovitz, Hinderburg...) Co do Breslau - to przez wieki było niemieckie miasto, wolałbyś żeby się mówiło np. Wratislaviensis?
camel (5 maja 2011) -
A mnie totalnie wnerwia używanie niemieckich nazw dla (nawet jeśli tylko obecnie) polskich miast. Posen, Breslau, Danzig, Gleiwitz. Co to ludziom daje?
Twój Stary (5 maja 2011) -
Wkurwia mnie jak ktoś nie zna ortografii, a także jak używa nonsensownych kalek z obcych języków.
qrt (5 maja 2011) -
prawdopodobnie już nigdy nie usłyszysz lepszego albumu od Loveless
glos prawdy (4 maja 2011) -
wkurwiają żule które wbijają się do przedziałów rowerowych i tam palą, piją, śmierdzą, zajmują miejsce i jeszcze się wykłucają. za to tekst kolegi "nie wytłumaczysz. oni po prostu muszą umrzeć" i "szkoda, że te ich papierosy zabijają tak wolno" zrobił mi dzień.
em c (3 maja 2011) -
–dzieciak, 3/5/2011 13:46 a skąd!
em c (3 maja 2011) -
hmm, nie nie ma lekko. dopiero zaczynam i są już momenty wkurwu.
mja (3 maja 2011) -
–em c, 3/5/2011 13:16 ale chyba nie twój? Ciekawe jak bardzo będą nas wkurwiać własne śluby (no nie sam fakt ślubu, ale organizacja, ogarnięcie i w ogóle)
dzieciak (3 maja 2011)