INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
jak Ona odchodzi
uhuh (18 listopada 2008) -
o właśnie!wieczne zastanawianie się co powiedzieć dziewczynie.człowiek chciałby wyartykułować coś mądrego,na poziomie,a kończy na opowiadaniu głupich kawałów i jakiś idiotycznych spostrzeżeń z dupy wziętych żeby pokryć własne zmieszanie.nieumiejętność mówienia prosto z mostu o własnych uczuciach.w ogóle nieszczerość w kontaktach międzyludzkich.
paj (18 listopada 2008) -
gdy jest się w kimś w związku, szczęśliwym, udanym, jednak wciąż zwracasz zbyt wielką uwagę na atrakcyjnych ludzi. i że każda myśl 'o jezu, przeleciałbym!1111 10.0' powoduje potem dół i depresję, że jest się tępym chujem.
smutny joe (18 listopada 2008) -
kaszel. kaszel. masz wrazenie, ze zaraz wyplujesz pluca i wciaz nie mozesz do konca odkaszlnac (to ten czasownik?) i wciaz czujesz, ze cos Ci siedzi w gardle i ogolna masakra. i depresja. jesienna, kurwa, depresja. znowu mam dola i inne pierdy. ten beznadziejny stan trwa juz miesiac, nie chce mi sie zwlec z lozka, zrobic cos konstruktywnego, czuje jak zastygam intelektualnie i towarzysko. w ogole wkurza mnie, ze w kontaktach z innymi osobami nie umiem zaczac normalnie rozawiac za perwszym razem, tylko dopiero z ktoryms razem, a te razy kolejne sa zbyt rzadko bym mogla sie poczuc pewnie i ten ktos mysli, ze jestem dziwaczka. aaa. podobno mam wszystko by nie miec kompleksow a wciaz zastanawiam sie czy mowie jakies glupoty czy cos.
w trakcie wymyslania nicku (18 listopada 2008) -
Jak masz zajęcia od 10 do 11:30 i potem wielkie okienko aż do 17 i sobie myślisz, żeby olać tę historię filozofii, bo przecież i tak tylko grasz tam w pasjansa, ale jednak łapiesz za torbę i parasol, decydując się wyjść na uczelnię. Tutaj dopiero zaczyna się cała frajda, bo po drodze oczywiście mokniesz jak pies, bo kolejna parasolka się łamie, wygina i robi wszystko by uciec z ręki, przemakają ci buty i już czujesz, że z rana będziesz kichać. Na miejscu się okazuje, że zajęć nie ma, żadnego studenta pod ręką (poza tą dziewczynką co to nigdy się nie odzywa, nawet jak do niej coś powiesz, wtf), wszystko pozamykane na cztery spusty, żadnej kartki, słowem NIC. Oczywiście wszyscy wiedzieli, że wykładu nie będzie, a mi nie powiedzieli. Na forum roku cisza, bo forum roku służy do grania w skojarzenia i inne zabawy dla niedorozwiniętych studentów kulturoznawstwa. Kurwa. A i jeszcze trzeba wrócić do domu. Szczecin Floating Garden 2050 , stolica kulturalna, wysoki poziom nauczania. Spierdalać. (znaczy w sumie mnie to średnio rusza, ale zmokłem to zły jestem i gryzę)
plejeru (18 listopada 2008) -
>- Jak niechcący robisz coś obrzydliwego albo głupiego - wsadzasz sobie niechcący palec do nosa, obśliniasz się itp. word. gadam z typiara, angazujesz sie w rozmowe no i z tego przejecia cos, ze tak to ujme, moze wyskoczyc Ci z geby. absolutnie dyskomfortowa sytuacja. w tamtej sytuacji to byl totalny game over, bo laska zarzucilem tekstem cos a'la "tej, moze sliniaczek sobie kup, co?" i to tak na powaznie. niby zal byl mniejszy jak sie okazalo pozniej ze to totalnie glupia pipa byla, ale jednak trauma zostala. choc to bardziej sie kwalifikuje pod najwieksze zenua-sytuacje niz wkurwy. moznaby taki watek stworzyc, pare typow juz mam.
rageman (18 listopada 2008) -
>jak nie chcesz urazić tej osoby i zamiast opcji zaszczekania, po prostu pogrążasz się w rezygnacji i przyznajesz jej rację. Jak ta osoba nie łapie, że to z rezygnacji... oraz: - Deszcz w butach - Jak nie może ci się ustawić woda w kranie (za ciepła-za zimna) - Jak jedzenie spada ci z widelca albo rozwala się na talerzu. Wkurwia szczególnie w towarzystwie, zwłaszcza jak nie chcesz zrobić niczego głupiego. - Jak niechcący robisz coś obrzydliwego albo głupiego - wsadzasz sobie niechcący palec do nosa, obśliniasz się itp.
Twój Stary (18 listopada 2008) -
byc moze juz to wspomnialem, ale kiedy w wiadomosciach radiowych wypowiedz reportera jest puszczana z tasmy a prowadzacy zadaje do tasmy pytania, zeby stowrzyc wrazenie, ze wszystko jest na zywo. to bardziej wtf-smieszne niz wkurwiajace, ale kurde, oni naprawde sadze, ze ktos to kupuje?
em c (18 listopada 2008) -
masz racje
ryba (17 listopada 2008) -
>–ryba, 16/11/2008 20:08 gorzej, jak nie chcesz urazić tej osoby i zamiast opcji zaszczekania, po prostu pogrążasz się w rezygnacji i przyznajesz jej rację.
szczur (17 listopada 2008) -
jak jebana reklama na onecie samoistnie się włącza i przerywa brutalnie spokojny przekaz last flowers to the hospital, nosz k.
luk (17 listopada 2008) -
–wrzecionowaty, 16/11/2008 14:24 Najgorzej jak pożyczasz, a dostajesz bez pudełka ("bo mi się zapodziało" lub "przecież dawałeś mi bez pudełka") Albo jak dostajesz połamaną płytę :( to już wkurw na maksa.
stolarz (16 listopada 2008) -
>próby obalenia twoich tez przy pomocy tak dennych i z dupy argumentów Najgorzej, jak ktoś próbuje cię ośmieszyć ("Ty na pewno..."/"Ty pewnie...").
Twój Stary (16 listopada 2008) -
>–ryba, 16/11/2008 20:08 TAK!
Twój Stary (16 listopada 2008) -
–ryba, 16/11/2008 20:08 Tak. Tak! TAK!!! ŚMIERĆ!!!
niegdyś wielokropek (16 listopada 2008) -
Niesamowicie irytujące jest prowadzenie tzw. dyskusji z idiotami, którym WYDAJE SIĘ, że wypowiadają się w temacie i nieustannie podejmują próby obalenia twoich tez przy pomocy tak dennych i z dupy argumentów, że aż nie wiesz co odpowiedzieć i w efekcie zostajesz zaszczekany.
ryba (16 listopada 2008) -
nie wiem czy było: brak poszanowania dla CD: 1. porysowane nowe płyty w sieciach typu mediamarkt, 2. jak pożyczam komuś CD - już nie pożyczam, ale kiedyś byłem dobry dla ludzi - i dostaje z powrotem z wymiętoloną książeczką, palcami na płycie albo co gorsza, porysowaną; 3. jak mam gościa w domu, wychodzę do kuchni, żeby kawę mu zrobić, a on tymczasem przebiera w moich CD leżących przy wieży; wracam, a tam poprzednia płyta wyjęta z odtwarzacza i rzucona na szafkę bez pudełka, a ten kurwa bawi się inną trzymając ją w palcach jak ludzik lego! kurwa, to gorsze niż zlewka jaką wykonali don caballero wczoraj w ramach low-fi, a idę po następną kostkę czekolady ritter
wrzecionowaty (16 listopada 2008) -
jak nie masz z kim wypic w czwartek raczej!
hojrak (16 listopada 2008) -
pijane ryczace 40, ktore przyjechaly z zagranicy, robia ci dym i zapomnialy jezyka polskiego i z tego jej marudzenia za duzo nie da sie zrozumiec, ino: "debil" i inne wesole epitety. kurwa, w polsce jestes, to po polsku mow!!
w trakcie wymyslania nicku (16 listopada 2008) -
> –jajko, 14/11/2008 18:27 choć żeby to doprecyzować to właściwie zmęczenie/kac w piątek, bo piło się fajnie wczoraj.
jajko (14 listopada 2008) -
To, że zostajesz na weekend w akademiku i obiecujesz sobie, że wykorzystasz ten czas z pożytkiem - nauczysz się na koło, zaczniesz pisać licencjat, referaty, przygotujesz się na zajęcia, poczytasz trochę "W cieniu zakwitających dziewcząt" - a kończy się na tym, że do wieczora siedzisz przy kompie. Urrrwa! –..., 25/10/2008 15:09 Mniej więcej, nie licencjat a magisterkę i raczej "Głód" niż "W cieniu... ", ale wiadomo o co chodzi. takze moja tak jakby niesmialosc, co wiele utrudnia. –w trakcie wymyslania nicku, 30/10/2008 20:31 moja tez. –em c, 2/11/2008 12:23 *** I jeszcze to, że jak się napierdolę to za często ostatnio gadam z przyszłą matka moich dzieci o nas, o tych kurwa ważnych sprawach czy ze sobą będziemy, czy nie, itd a potem kurwa nie wiele pamiętam z tych naszych rozmów. I to że kurwa od zbyt wielu miesięcy próbujemy się jakoś zsynchronizować ale nie możemy. A czas ucieka kurwa. I jeszcze że fajki podrożały jak skurwysyn i możesz kupić ruskie za 5 pln ale akurat żadnego z tych jebanych meneli nie ma w pokoju a nie będziesz przepłacać przecież.
- (14 listopada 2008) -
komunikacja miejska. 40 minut stania w samym pierdolonym sercu miasta i niemoc wydostania się stamtąd przez ten czas. żeby twym skołatanym nerwom nie była zbyt łatwo, to przez te same 40 minut bus innej linii podjechał około 10 razy, bez cienia przesady. i to nie jest żadna podróba,imitacja,miejskie symulakrum, to są kurwa najprawdziwsze jaja jakieś.
ryba (14 listopada 2008) -
> Picie w czwartek. –sas, 14/11/2008 17:43 piona!
jajko (14 listopada 2008) -
to że po zjedzeniu keczupu mam wysypkę na brzuchu.
wywłoka (14 listopada 2008) -
Picie w czwartek.
sas (14 listopada 2008) -
Jak czujesz, że marnujesz czas.
Twój Stary (14 listopada 2008) -
no jak ktoś sobie związał przyszłość z linorytami, to mi go nie żal.
jakby (13 listopada 2008) -
jak robisz pierdolony linoryt, jest 5 nad ranem, dłuto ci się obsuwa o kurwa milimetr i chuj z całą robotą.
pani z grafiki (13 listopada 2008) -
>Niepedalska to Nine inch Nails/Modern Talking hahaa, oraz frankie goes to holywood i the smiths, jeszcze.
em c (13 listopada 2008) -
Kumpel z roku, z którym każda rozmowa na temat muzyki kończy się stwierdzeniem, że słucham pedalskiej muzyki i/lub że sam jestem pedałem, bo słucham My Bloody Valentine/Radiohead/Franka Zappy/Pixies. Niepedalska to Motorhead/Converge/Nine inch Nails/Modern Talking. A na roku nie ma więcej osób, które słuchałyby czegoś konkretnego.
... (13 listopada 2008)