INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • najbardziej lubie egzotyczne Brytyjki z terytoriow zamorskich
    brytofil (8 grudnia 2008)
  • >nie ma przeciez takiego kraju jak Anglia a, ok.
    em c (8 grudnia 2008)
  • strasznie mnie wkurwia jak ludzie mowia "ANGIELKI" kurwa, to jest maksymalnie LAME nie ma przeciez takiego kraju jak Anglia Brytyjki kurwa Brytyjczycy kurwa ale nie Angielki to nawet nie brzmi
    jebani polonisci (8 grudnia 2008)
  • z tym wyludzaniem grantow to ja bym nie przesadzal, bo wiem jak takie przyznawanie dziala z pierwszej i drugiej reki, natomiast finansowanie "badan" przez firmy zwiazane z przemyslem energetycznym (= tzw Big Oil) jest po prostu nagminne
    realista (8 grudnia 2008)
  • "czy mamy do czynienia z ekohisterią? nie wydaje mi sie. nikt w warunkach globalnego kapitalizmu przy tak dużych kosztach przeciwdziałania emisji dwutlenku węgla nie przyjąłby ot tak wizji, w której należy podjąć działania już teraz, a robiłby wszystko aby przepchnąć wizję, w której możemy sobie dalej jechać spokojnie na turbokapitalizmie. widocznie musi być coś na rzeczy, skoro np. unia europejska tak bardzo się spina z wprowadzeniem planu redukcji emisji, vide konferencja w poznaniu " jako głupek, nie posiadający promila niezbędnej wiedzy, do wydawania sądów w tę lub w tamtą stronę ten argument przyjmuję za wystarczający. z drugiej strony wszelkiej maści UPR-owcy i tak będą się zarzekać, że to działalność wszechpotężnego lobby ekologistów, lewaków i wyłudzaczy grantów naukowych użytkownika mja przepraszam za niepotrzebą obelgę, nie zmienia to faktu, że jegoż postawa jest niemiłosiernie wkurwiająca, choć na szczęście niszowa.
    . (8 grudnia 2008)
  • to jest prawda oczywiście, że istnieją naukowcy potrafiący udowodnić, że to się samo dzieje (notabene żeby udowodnić, że cos sie dzieje niezależnie od człowieka, trzeba by chyba zrobić wyprowadzkę ludności ziemi na inną planetę na jakiś rok czasu). czy mamy do czynienia z ekohisterią? nie wydaje mi sie. nikt w warunkach globalnego kapitalizmu przy tak dużych kosztach przeciwdziałania emisji dwutlenku węgla nie przyjąłby ot tak wizji, w której należy podjąć działania już teraz, a robiłby wszystko aby przepchnąć wizję, w której możemy sobie dalej jechać spokojnie na turbokapitalizmie. widocznie musi być coś na rzeczy, skoro np. unia europejska tak bardzo się spina z wprowadzeniem planu redukcji emisji, vide konferencja w poznaniu
    ryba (8 grudnia 2008)
  • no to by trzeba było sprawdzić i pewnie się da, bo w czasach lia na kontynencie amerykańskim nie brakowało już białych. nie trzeba sięgać po indiańskie legendy. cieszę się, że znasz te fakty, ale uwierz, nie są powszechnie znane. a wyliczenia są policzone i przeliczone i rzecz w tym, że nie wychodzi tak jasno. że są naukowcy (i z żadnego jebniętego grona outsiderów), którzy kwestionują te wyliczenia. że są wyliczenia jak wiele dwutlenku węgla emituje jeden wybuch wulkanu, etc. ja się nie zarzekam, że nie mamy wpływu na globalne ocieplenie. ale chciałbym, żeby naukowa dyskusja mogła się toczyć swobodnie i w normalnej atmosferze, a nie w epicentrum jakiejś ekohisterii.
    mja (8 grudnia 2008)
  • mowisz o tym, jakby to nie byl fakt powszechnie znany jakos no. przeciez wiadomo, bylo cieplo, potem byl little ice age, potem znowu bylo cieplej. to wszystko policzone, przeliczone, a i tak wychodzi jasno: to nasza robota szczegolnie, ze efekty obserwujemy wszedzie, a LIA dotknal raczej glownie nasz kontynent wlasnie (nie znam np zrodel indianskich wspominacjacych o zemscie wielkiego ducha kulminujacej poteznym ochlodzeniem)
    quickdive (8 grudnia 2008)
  • no ja raczej nie, ale ty na pewno, skoro wiesz o czym było. na przestrzeni ostatniego tysiąca lat europa przeszła ogromne ocieplenie we wczesnym średniowieczu (grenlandia była zielona, na ziemiach polskich było sporo winnic, etc.), potem ochłodzenie, które finalnie zaowocowało tak zwanym 'małym zlodowaceniem' w wieku xvii i xviii. bałtyk zamarzał, a zimy trwały bez odwilży od początku listopada do końca marca, czasem dłużej. od końca osiemnastego wieku można zuważyć postępujące ocieplenie i wielu świrom wydaje się, że może być po prostu tak, że zbliżamy się właśnie do szczytu tego cyklu i przez jakieś 80 lat nie będziemy widzieli śniegu na oczy.
    mja (8 grudnia 2008)
  • pewnie ogladal ostatnie warto rozmawiac
    lol (8 grudnia 2008)
  • nie że ocieplenie to ściema, tylko, że dowody, jakoby wywoływała je działalność człowieka nie są hm... tak mocne, jak uważa się że są? –mja, 7/12/2008 23:11 co wg ciebie nie jest mocne?
    arturo (8 grudnia 2008)
  • dokaldnie to samo swego czasu mi sie przydarzylo heh
    saski (8 grudnia 2008)
  • wkurwiające jest też to, że nikt nie potrafi nagłośnić występu takiego jacaszka, przez co mnie ten występ omija. "festiwal ambientalny", phi
    ryba (8 grudnia 2008)
  • kto tu powiedzial,ze ocieplenie klimatu to sciema? –arturo, 7/12/2008 22:34 nie że ocieplenie to ściema, tylko, że dowody, jakoby wywoływała je działalność człowieka nie są hm... tak mocne, jak uważa się że są?
    mja (7 grudnia 2008)
  • jak ktoś zamiast apostrofu ' używa ` "don`t worry" "Simon`s cat" "it won`t be long" no kurrrrrwa!
    ziutek (7 grudnia 2008)
  • kto tu powiedzial,ze ocieplenie klimatu to sciema?
    arturo (7 grudnia 2008)
  • wszyscy ludzie ktorzy sluchaja "subkulturowej muzyki" pozniej Ci taki powie ze muzyka to jego pasja, zycie, i ze najlepsze zespoly na swiecie slucha. wkurwia mnie to, bo np. taki ja, ktory faktycznie zajmuje sie najlepsza muzyka i tak mu nic nie wytlumacze, a jednak on tez uwaza ze slucha najlepszej muzyki kurwa, to jest deprymujace
    ehhhhh (7 grudnia 2008)
  • wczuwanie się ssie, ale tu pełna zgoda. ja oczywiście przez jakiś czas w ogóle nie ogarniałem, że jest coś takiego i pare razy byłem przekonany, że mam do czynienia z wariatem.
    mja (7 grudnia 2008)
  • a ludzie gadający na ulicy przy użyciu jakichś dziwnych słuchawek w uchu? ja rozumiem w aucie (e-he), ale kurde na ulicy? idzie taki ktoś z nawijką na ustach, czasem ostentacyjnie głośną i nie wiadomo czy to nawiedzone jakieś i do siebie gada czy co, bo przecież nie zawsze te słuchawke widać. irytujące
    ryba (7 grudnia 2008)
  • >ona kładzie telefon na stole Kurwa, telefony. Wytłumaczcie mi, jak można nie rozumieć czegoś takiego: "Proszę wyłączyć telefonu komórkowe!" Bo co chwila ktoś nie rozumie.
    Twój Stary (7 grudnia 2008)
  • mnie wkurwia jak np stoi grupa młodych ludzi w sklepie i narzeka na kolejkę mówiąc, że jest jak za komuny, a prawda jest taka, że ich ojciec jeszcze nie znał matki, i jeszcze mnie wkurwia jak jestem zaproszona na np. impreze a u gospodarza jest włączony telewizor, a najgorsze jak on coś mówi i przerywa bo coś ciekawego jest w tv i potem gubi wątek, i wkurwia mnie jak pójdę z przyjaciółką na kawę to ona kładzie telefon na stole, kurwa to są braki w wychowaniu, czyli gdzie byli wtedy rodzice
    mer (7 grudnia 2008)
  • wypindrzone paszczury z zamalowanymi ryjami którym ta kilkucentymetrowa warstwa tapety i tak nie pomaga, ale mimo to są święcie przekonane o swojej wyjątkowej atrakcyjności i kroczą dumnie wysmarowane. o starych zboczonych pizdach w autobusach, na przystankach, na ulicy już gdzieś tu było, do gazu z tym!
    rysiek z klanu (7 grudnia 2008)
  • >>studenci wpychający się z pretensjami do pełnego autobusu na ordynackiej i wysiadający na uniwersytecie KURWA MAĆ . dokładnie, nóg im kurwa szkoda
    $ (7 grudnia 2008)
  • >>przedświąteczne teksty w stylu "uwolnij karpia". i to, że są tacy, co uprawiają ten proceder i idą z dziećmi uroczyście "uwolnić" karpia do stawu/rzeki, na pewną śmierć. przypomniało mi się jak kiedyś w ąglii widziałem totalnie wypindrowaną laskę, niemal zabijającą się o własne nogi z powodu nienaturalnie wielkich szpilek, której twarz nie znamionowała potencjału myślenia ponad poziom 14-latki i która miała na sobie koszulkę z napisem: SAVE THE WHALES. to była jedna z tych chwil, kiedy bardzo żałowałem, że nie mam przy sobie aparatu
    ryba (7 grudnia 2008)
  • a, to o wczuwanie ci chodziło. wczuwanie się jest spoko
    ryba (7 grudnia 2008)
  • akurat przy obecnym układzie sił nawiedzonymi świrami to są ci, którzy twierdzą, że ocieplenie klimatu to nam matka natura przyniesła. co wcale nie znaczy, że historia nie odnotowała przypadków, gdy ten czy inny świr miał rację. nie wnikam - mnie tylko chodzi o ustalenie, kto dziś jest świrem, bo ja nie. –ryba, 7/12/2008 19:12 dziwne definicje. dla mnie świrem jest ten, który się strasznie wczuwa w takie rzeczy. nieważne po której stronie. a w małopolsce w 12 wieku były winnice.
    mja (7 grudnia 2008)
  • przedświąteczne teksty w stylu "uwolnij karpia". i to, że są tacy, co uprawiają ten proceder i idą z dziećmi uroczyście "uwolnić" karpia do stawu/rzeki, na pewną śmierć.
    zdenek smetana (7 grudnia 2008)
  • akurat przy obecnym układzie sił nawiedzonymi świrami to są ci, którzy twierdzą, że ocieplenie klimatu to nam matka natura przyniesła. co wcale nie znaczy, że historia nie odnotowała przypadków, gdy ten czy inny świr miał rację. nie wnikam - mnie tylko chodzi o ustalenie, kto dziś jest świrem, bo ja nie.
    ryba (7 grudnia 2008)
  • patrzac po ilosci wpisów w tym temacie polacy to jednak strasznie marudni są
    prawicowiec (7 grudnia 2008)
  • uczenie sie popierdolonych rzeczy ktore mi sie nigdy w zyciu do nieczego nie przydadza. najgorsze jest uczucie ze moglabym robic cos o wiele ciekawszego niz trzaskanie zadanek z wielomianow.
    buhuhu (7 grudnia 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)