INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
"Proszę zauważyć, że człowiek najbardziej zaingerował w środowisko naturalne, gdy powstało rolnictwo, a więc kilka tysięcy lat temu." w tym momencie przestalem czytac. –em c, 11/12/2008 19:08 z poczatkiem rolnictwa laczy sie wiele innych spraw. Np. Unabomber i jemu podobni (zapomnialem jak ten typ pogladu sie nazywal) uwazali wlasnie ze ludzkosc zostala zaprzepaszczona w momencie rozwiniecia sie rolnictwa. Dlatego ze w tym momencie pojawialy sie np. nadwyzki co prowadzilo do handlu, bogacenia sie itd. i w konsekwencji do nierownosci spolecznej. Aha i zerknij na rolnictwo w krajach III swiata: kiedy ziemia sie wyjalomi to wyzynamy koleny las itp
saski (12 grudnia 2008) -
no i ta Hanna Bakuła. toż to jakaś kpina. ta kobieta obok sztuki to chyba kiedyś stała, a nazywają ją malarką, artystką. szlag mnie trafia..
jbuła (11 grudnia 2008) -
wkurza mnie jak się nazywa artystami takich ludzi jak Doda, Edyta Górniak, Cichopkowa i całą zgraję podobnych im miernot. Co oni do diaska mają wspólnego ze sztuką?! no i jeśli TO mają być artyści, to kim w takim razie byli tacy Picasso czy inny Duchamp, no bo chyba nie TYM samym..
jęczybuła (11 grudnia 2008) -
do trzech razy sztuka, wszyscy zdaja za trzecim.
juz-kierowca (11 grudnia 2008) -
damian, 11/12/2008 19:59 które podejście? bo do szóstego sie wkurwiasz, a potem to już leci i nawet liczyć przestajesz. –halu, 11/12/2008 21:41 drugie, ale w kuriozalno- brutalny sposób przerwane- dlatego boli. jak skurwysyn.
damian (11 grudnia 2008) -
"Proszę zauważyć, że człowiek najbardziej zaingerował w środowisko naturalne, gdy powstało rolnictwo, a więc kilka tysięcy lat temu." w tym momencie przestalem czytac. –em c, 11/12/2008 19:08 to w sumie chujowo zrobiłeś.
wkurwia mnie niedoczytywanie do końca. (11 grudnia 2008) -
–damian, 11/12/2008 19:59 które podejście? bo do szóstego sie wkurwiasz, a potem to już leci i nawet liczyć przestajesz.
halu (11 grudnia 2008) -
jebane egzaminy prawa jazdy, które uznaję za kwintesencję sadyzmu, poniżania jednostki ludzkiej oraz mechanizmu, który potrafi wyczyścić moją kieszeń do cna z pieniędzy, tak, że po egzaminie nawet mnie nie stać na odstresowywującego papierosa.
damian (11 grudnia 2008) -
"Wszystkie dane wskazują na to..." - które dane? itd. itp
PK (11 grudnia 2008) -
mnie wkurwia,jak sobie pomaluję paznokcie i wtedy akurat muszę coś zrobić, zapiąć dżinsy, założyc buty, wziać do ręki cos włochatego i wtedy cału mój manicure idzie się jebać.... wrrr.
halu (11 grudnia 2008) -
"Proszę zauważyć, że człowiek najbardziej zaingerował w środowisko naturalne, gdy powstało rolnictwo, a więc kilka tysięcy lat temu." w tym momencie przestalem czytac.
em c (11 grudnia 2008) -
Jest autorem wielu prac na temat zmian klimatycznych, znanym na świecie krytykiem teorii o zgubnym wpływie człowieka. Jego teorie były publikowane m.in. w magazynie popularnonaukowym "21st Century". W marcu 2008 był jednym z autorów opracowania "Przyroda, a nie wpływ ludzi, decyduje o klimacie. Podsumowanie raportu Pozarządowego Panelu do spraw Klimatu".
Tak dla ścisłości (11 grudnia 2008) -
Autor jest lekarzem, radiologiem, profesorem nauk medycznych, taternikiem. Pracował w Instytucie Onkologii w Gliwicach, w Instytucie Badań Jądrowych w Warszawie, od 1993 r. w Centralnym Laboratorium Ochrony Radiologicznej w Warszawie, gdzie kierował Zakładem Higieny Radiacyjnej. Obecnie na emeryturze.
afg (11 grudnia 2008) -
tak jakby zgadzam sie w 100%, jakby ktos powiedzial to co i ja mysle ziemia, slonce, kosmos, wszechswiat to zbyt gigantyczne liczby abysmy mieli na to jakis wplyw. My blednie uwazamy ze niszczymy planete i doprowadzamy do samozaglady, ale to planeta (z pomoca slonca itd.) gdyby chciala mogla by nas wybic w rok
saski (11 grudnia 2008) -
tutaj trochę o globalnym ociepleniu http://www.rp.pl/artykul/2,230987.html
Bronisław Wildstein (11 grudnia 2008) -
zawiść
najbardziej wkurwiająca rzecz ever (11 grudnia 2008) -
pisanie jakichkolwiek referatów ze statystyki, jak się ma w pizdu innej roboty, i to kurwa jeszcze ręcznie (a zajęcia są komputerowe, cóż za paradoks!)
spokojna itd. (10 grudnia 2008) -
jak ktos uzywa slowa 'tato' jak mianownika slowo 'dupczyc' i wszystkie pochodne dupcyc jest ok, ale dupczyc
muzyn (10 grudnia 2008) -
No ale nie wiesz jakie zmiany były w okresie paleolitu w jak to się rozkładało w czasie. Więc twierdzenie, że wtedy podwyższenie następowało w czasie 200 lat a nie 50ciu to spieranie się które ucho igielne jest większe... A co do słońca to polecam jednak głębszą lekturę. Zaczynając od plam słonecznych, aktywności słonecznej, jej wpływie na ziemię i na budowie atmosfery kończąc. no wlasnie kurwa wiem i mam ksiazki dla niekumatych,a nie pierdole sobie bo nie mam co robic w domu z dziewczyna wiec zapraszam do poznania na lekture.
arturo (9 grudnia 2008) -
ale mam jeszcze pytanie w kwestii wyjaśnienia tego, co napisałeś, bo nie wiem czy do końca zakumałem. czy mam to rozumieć w ten sposób, że skoro nie mamy w ue do czynienia z gospodarkami wyniszczającymi środowisko ("nic wspólnego z turbokapitalizmem"), to nie ma potrzeby działań na rzecz jego ochrony w takim zakresie, jaki obecnie jest dyskutowany ("ekohisteria"), zatem badania dowodzące destrukcyjnego wpływu człowieka na środowisko powstają niejako na zamówienie pewnej grupy osób ("pewne elity"), które ubijają na tej ekohisterii niezły interes, a ludzie z takiego greenpeace są frajerami, bo nieświadomie utrwalają taki stan rzeczy? –ryba, 8/12/2008 18:31 za bardzo to marksistowsko brzmi jak na mój gust, ale jakieś ziarno prawdy w tym jest. ja to widzę jako bardzo złożoną sprawę i nie mam zamiaru przypisywać wszystkim naokoło złej woli. chociaż wiem mniej więcej ile zarabiają w polsce kolesie z greenpeace i raczej mnie to bawi. nie mam żadnych rozwiązań ani przekonania, że demaskuje świat, nie godzę się tylko na argumentacje, że wszystko jest jasne, wyliczone, kto się nie zgadza ten chuj. czytałem trochę opracowań o plamach na słońcu, o proporcjach gazów w atmosferze i takie tam. w nauce zwykle ciężko się zgodzić w wielu sprawach, tu jest spór, ale niestety tendencja jest taka, żeby pokazywać, że go nie ma i jest światowy konsensus i walka ludu z elitami w pocie czoła. ja pierdzę najrzadziej jak mogę, serio.
mja (9 grudnia 2008) -
sas, całe życie czekać na telefon od mamy, która spyta czy wywiesiłeś pranie?
mer (8 grudnia 2008) -
badania powstaja na zamowienie? co wy pierdolicie? jest racja tylko w tym,ze okresy cieple i zimne sa naprzemienne w historii ziemi i teraz powinien byc cieply ale wszystkie poprzednie procesy byly powolne i regularne w miare.. –arturo, 8/12/2008 18:46 No ale nie wiesz jakie zmiany były w okresie paleolitu w jak to się rozkładało w czasie. Więc twierdzenie, że wtedy podwyższenie następowało w czasie 200 lat a nie 50ciu to spieranie się które ucho igielne jest większe... A co do słońca to polecam jednak głębszą lekturę. Zaczynając od plam słonecznych, aktywności słonecznej, jej wpływie na ziemię i na budowie atmosfery kończąc.
jarek (8 grudnia 2008) -
badania powstaja na zamowienie? co wy pierdolicie? jest racja tylko w tym,ze okresy cieple i zimne sa naprzemienne w historii ziemi i teraz powinien byc cieply ale wszystkie poprzednie procesy byly powolne i regularne w miare..nie podwyzszyla sie temp o 2 stopnie celcjusza przez 50 lat tylko przez 200,300..a kto ma to wplyw jak nie czlowiek? przeciez Slonce mocniej nie grzeje.7,nie przybylo wulkanow itd.. dalej to wszystko jest slabe,zapraszam do poznania wiec
arturo (8 grudnia 2008) -
skoro miałoby się to skończyć wielokilometrowymi offtopami, to ja narazie dziekuję, bo mam troche innych zajęć, a nie chciałbym też nikogo zbywać. ale mam jeszcze pytanie w kwestii wyjaśnienia tego, co napisałeś, bo nie wiem czy do końca zakumałem. czy mam to rozumieć w ten sposób, że skoro nie mamy w ue do czynienia z gospodarkami wyniszczającymi środowisko ("nic wspólnego z turbokapitalizmem"), to nie ma potrzeby działań na rzecz jego ochrony w takim zakresie, jaki obecnie jest dyskutowany ("ekohisteria"), zatem badania dowodzące destrukcyjnego wpływu człowieka na środowisko powstają niejako na zamówienie pewnej grupy osób ("pewne elity"), które ubijają na tej ekohisterii niezły interes, a ludzie z takiego greenpeace są frajerami, bo nieświadomie utrwalają taki stan rzeczy?
ryba (8 grudnia 2008) -
czy mamy do czynienia z ekohisterią? nie wydaje mi sie. nikt w warunkach globalnego kapitalizmu przy tak dużych kosztach przeciwdziałania emisji dwutlenku węgla nie przyjąłby ot tak wizji, w której należy podjąć działania już teraz, a robiłby wszystko aby przepchnąć wizję, w której możemy sobie dalej jechać spokojnie na turbokapitalizmie. widocznie musi być coś na rzeczy, skoro np. unia europejska tak bardzo się spina z wprowadzeniem planu redukcji emisji, vide konferencja w poznaniu –ryba, 8/12/2008 12:54 tu docieramy do punktu w którym mamy na tyle różne założenia, że bez wielokilometrowych offtopów nie ma co dyskutować. ja po prostu uważam, że ue od lat nie ma nic wspólnego z turbokapitalizmem i jego promocją. uważam, że pewne elity zarabiają raczej na protekcjonizmie i kontraktach rządowych, ty zaś weźmiesz to za wizję spiskową.
mja (8 grudnia 2008) -
mowisz o tym, jakby to nie byl fakt powszechnie znany jakos no. przeciez wiadomo, bylo cieplo, potem byl little ice age, potem znowu bylo cieplej. to wszystko policzone, przeliczone, a i tak wychodzi jasno: to nasza robota –ryba, 8/12/2008 12:54 to troche slabe myślenie i te wszystkie obliczenia w tej kwestii są raczej mało wiarygodne. dlaczego? bo ich przedział czasowy jest tak niewielki w porównaniu do przedziału czasowego jakim jest istnienie Ziemii. Bo pytanie czy zlodowacenia jak proces odwrotny do globalnego ocieplenia to też wina zmniejszonej emisji dwutlenku węgla? Nawet te 50/100/300/1000 lat to nic w porównaniu do milionów.
jarek (8 grudnia 2008) -
"em c wez sie synu nie blaznij: aby daleko nie szukac http://pl.wikipedia.org/wiki/Anglia" wez se przeczytaj wersje angielska , a potem sil sie na autoratywny ton. synu. i bardzo podoba mi sie forma "[cos]wystepuje tylko, miedzy innymi, w ...". bede uzywal.
em c (8 grudnia 2008) -
ale przecież angielka szkotce nierówna, a irlandki to zupełnie inna dziedzina. a walijki? koleś. sfa ok.
szczur (8 grudnia 2008) -
>ona kładzie telefon na stole Hm, a ja całe życie myślałem, że tak się powinno robić. Jak się spodziewasz jakiegoś telefonu, czy po prostu podejrzewasz, że może zadzwonić, to uprzedzasz tego z kim siedzisz i zostawiasz telefon na stole, żebyście oboje wiedzieli co się dzieje, a nie żeby w trakcie spotkania grzebać po spodniach i szukać świergającego telefonu. Jeśli nie spodziewasz się telefonu to trzyma się wyciszony telefon w kieszeni i zapomina o jego istnieniu.
sas (8 grudnia 2008) -
em c wez sie synu nie blaznij: aby daleko nie szukac http://pl.wikipedia.org/wiki/Anglia ten kraj sie nazywa: Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, czyli w skrocie Wielka Brytania to sa informacje na poziomie gimnazjum. Podzial na Anglia, Walia, Szkocja wystepuje tylko m.in w pilce noznej. wiec nie ma takiego kraju jak Anglia, KAPISZI?
tak, ta wypowiedz jest autorytatywna (8 grudnia 2008)